joanna29
25.03.06, 15:30
Wpadłam dziś znowu do lumpeksu i zrobiłam kolejne zakupy dla małego. Nie moge
się opanować, żeby tam czegoś nie kupić. Wyszłam z wielką torba a zapłaciłam
10 zł. Napewno mam tego wszytskiego za dużo, ale ta radość z kupowania jest
tak duża, ze nie mogę się powstrzymać. Taki szał kopowania mam tylko jesli
chodzi o ciuszki. Do pozostałej części wyprawki podchodzę rozsądnie: to co
trzeba, tyle ile trzeba i za rozsądne ceny.
Dziewczyny, które robicie zakupy w lumpeksach tez tak macie? Przerzucacie
ciuszki i sobie mówicie : przezciez to tylko 10 zł za tyle rzeczy, najwyżej
ubierze szkrab tylko 2 razy.
Rozgrzeszam się tym, że sprawiają mi te zakupy tyle radości. W sklepie
ogłądając pajacyka za 15-30 zł potrafie sobei wytłumaczyć, że juz dość, ale
nei w lumpeksie.