kindzia221
26.03.06, 19:18
Witam wszystkie Panie. Nazywam sie Kinga, mam 22 lata i jestem na 3 roku
studiow. Mam kochajacego chlopaka, jestem z nim juz dosyc dlugo, planujemy
slub i dzidzie. Ale z ta dzidzia to sa najwieksze problemy

Jak juz pisalam studijuje obecnie dziennie, nie mam wlasnych dochodow, za
wyjatkiem renty rodzinnej, ktora dostaje z pewnych powodow. Moj chlopak
pracuje, bardzo chcialby mnie i nasze dziecko utrzymac. Progniemy je bardzo,
ja nie umiem od roku o niczym innym myslec, nie potrafie sie juz doczekac. Co
o tym sadzicie? Mam czekac prawda? Czekac az skoncze studia, znajde prace,
wezne slub i bedziemy mieli swoje mieszkanie, prawda?
Wiem ze to ajbardziej rozsadne

((
Ale ja tak bardzo pragne dzidziusia, jestesmy mentalnie na nie przygotowani
na pewno.
Finansowo - tego nie wiem - moj chlopak mowil ze damy rade, ze bedzie
wszystko dobrze, a ja nie wiem.
Jakie to jest dla mnie straszne

(( Tak bardzo chcialambym malenstwo, a
rozsadek mowi mi ze to nie ten moment

((