atra1 27.03.06, 20:01 Kobiety jak wytrzymujecie od jajeczkowania do zrobienia testu? Ja niedługo zbankrutuję, robię w pierwszym możliwym termnie, przez co prawie "zjadam" te testy. Juz wstyd mi do mojej apteki chodzić Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
antosia.mama Re: Cierpliwość, co to za pies? 27.03.06, 20:34 Zamów testy przez internet Odpowiedz Link Zgłoś
agless Re: Cierpliwość, co to za pies? 27.03.06, 20:49 Ja tez tak robilam)) Okres mialam nieregularny, wiec nieraz bylam prawie pewna! Smieszne jest to, ze jak naprawde zaszlam to myslalam ze to znowu jakies przesuniecie i testu nie zrobilam przez bardzo dlugi czas. Mialam juz wtedy zapas testow, hehe)) wiec pierwsza moja reakcja na ciaze byla taka, ze stwierdzilam, ze test sie przeterminowal! Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: Cierpliwość, co to za pies? 27.03.06, 21:30 Jak ja tak zaczęłam robić to powiedziałam mężowi że oddaję mu wszystkie swoje pieniądze i karty płatnicze. jak nie miałam pieniędzy to nie mogłam kupowac testów. W końcu jak mi się okres spóźniał 4 dni (oczywiście byłam pewna że w ciaży nie jestem) smyrnęłam męzowi kasę (od razu się do tego przyznałam) i kupiłam test - wyszedł pozytywny. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Cierpliwość, co to za pies? 27.03.06, 21:55 Ja miałam metodę wczesnego rozpoznania ciąży: mierzyłam od dłuższego czasu podstawową temperaturę ciała. Po owulacji temperatura wyraźnie skacze w górę, a po zajściu w ciążę często się zdarza, że jeszcze trochę się podnosi. Jak zaobserwowałam taki drugi skok i ta wyższa temperatura utrzymywała się do terminu przewidywanego okresu, to test zrobiłam właściwie tylko dla formalności. Odpowiedz Link Zgłoś