narządy rodne po porodzie?- powrót do formy

31.03.06, 11:32
Jeden z wątków zainspirował mie, żeby zapytać Was, jak do formy wracały Wasze
"narządy rodne" (że tak to medycznie nazwę). Cytując femian: "Niektóre kobiety
po porodach sn skarżą się na większy "luz"." Co z łechtaczką po nacięciu
krocza? Kiedy na powrót zaczęłyścsie się kochać i czy w seksie coś sie
zmieniło ze względu na poród.
Pozdrawiam.
    • panna.sarabella Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 11:56
      urodziłam ponad 5 miesięcy temu a dopiero teraz zaczyanm odczuwać cokolwiek
      przy pobudzeniu łechtaczki - wcześniej była kompletnie bez czucia. Jakiś
      normalny seks (bez bólu) zaczął sie dopiero miesiąc temu. Nie odczuwam żebym
      była "luźniejsza". Orgazmu też nie odczuwałam dosć długo, generalnie,
      intensywność doznan podczas seksu rośnie - od ledwie przyjemności, teraz jest
      duzo lepiej, chociaż jeszcze nie tak jak przed porodem (ale wierzę że wszystko
      wróci do normy wink)
      Aha, byłam nacinana. Być moze ból krocza utrzymywał sie tak długo ze względu na
      to że miałam stan zapalny od szwów które sie nie rozpuściły, trzeba je było
      usuwać no i leczyć stan zapalny.
    • pati261 Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 11:58
      Niestety muszę sie zgodzić z tym że jest większy "luz", oczywiście po paru
      miesiacach powinno trochę sie zwęzić ale chyba już nigdy nie będzie tak jak
      przed. Mniej więcej pół roku po pierwszym porodzie radziłam się w tej sprawie
      ginekologa - denerwowało mnie to że np. jak sie kompie w wannie to nalewa mi
      sie " tam" woda i jak wstaję to wylatuje, a on powiedział że jeszcze sie moze
      zwęzić bo to dopiero pół roku.Teraz już jest 5 lat po porodzie no jest moze
      troche lepiej ale to już nie to co kiedys. Oprócz tego czasami odczuwam jakąś
      bolesność w miejscu cięcia. Jeżeli chodzi o łechtaczkę to tam nic się nie
      zmieniło i wszystko jest ok
      • falka32 Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 12:02
        u mnie też wszystko w porządku. Żadnych problemów z brakiem czucia gdziekolwiek
        od pierwszych godzin po porodzie (nie wytrzymałam i oczywiście musiałam
        sprawdzić big_grinDDDD). Ewantualny "luz" niwelują ćwiczenia mięśni Kegla.
    • aga55jaga Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 12:10
      łechtaczka na szczęście jest daleko od miejsca cięcia, więc najczęściej
      wszystko z nią w porządku, ale, tak jak dziewczyny piszą - różnie to jest.
      Powrót do satysfakcjonującego seksu często uwarunkowany jest stopniem trudności
      powodu i powikłań po nim. Niektóre dziewczyny potrzebują znacznie więcej czasu
      do ponownego czerpania przyjemności. A ćwiczenia Keegla polecam - działa
    • niusia77 Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 14:45
      ja bylam nacieta i popekana w srodku, pierwsze bzykanko po 7 tygodniach od
      porodu - wiecej oporu psychicznego niz fizycznego, a za drugim razem bylo
      nieziemsko i tak juz zostalo, lepiej niz przed porodem i tego zycze Tobie
      • kamienna5 Re: narządy rodne po porodzie?- powrót do formy 31.03.06, 15:29
        Z tegto co piszecie rzeczywiście wynika, że dużo zależy od nastawienia
        psychicznego..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja