Jak tam wasze buźki...???

01.04.06, 22:10
Kochane mamuśki, radosne i szczęśliwe z powodu maleństwa, które nosicie w
sobie!!
Podajcie proszę patencik na utrzymanie cery przez przynajmniej przez jakiś
czas w normalnym stanie. Ja codziennie odnajduję nowe pryszcze, pryszcze pod
różną postacią, duże, małe, wypukłe, bolące, sączące i drobiutkie suchutkie.
Nie wiem już co robić. Paskudztwo to bowiem nadaje się zwykle jedynie
do "usunięcia", co natomiast powoduje plamy na skórze. Efekt jest taki, ze
bez mocno kryjące pudru z domu nie odważe się wyjść. Staram się, dbam o cerę,
stosuję maseczki, maść cynkową, ale nic to nie pomaga.
I tak sobie pomyślałam, że moze któraś z Was, wie jak radzić sobie z taką
przypadłoscią. Poradźcie coś dziewuszki!
    • eps Re: Jak tam wasze buźki...??? 01.04.06, 22:42
      Chyba nic nie zrobisz niestety sad
      Ja przed ciąża nie miałam problemu i w ciązy też nie.
      Moja siostra całe życie walczy a w ciazy jej sie ten problem tylko nasilił.
      Ja wiem tylko tyle że mi cała ta chemia działała na twarz destrukcyjnie.
      Po użyciu pudru (nawet super dobrego) następnego dnia wyskakiwały mi
      niespodzianki. Było tak że im więcej chemii tym więcej pryszczy.
      Od długiego czasu nie używam rzadnych kosmetyków i polepszaczy a cerę mam jak
      niemowle. Posiadam tylko krem nivea a twarz myję tylko woda. Może spróbuj
      odstawić całą tą chemię?
      • eps Re: Jak tam wasze buźki...??? 01.04.06, 22:43
        No z ortografią to u mnie średnio smile
      • margonik Re: Jak tam wasze buźki...??? 02.04.06, 19:41
        Ja też radzę maksymalnie odstawić chemię. Im więcej się jej używa, tym jest
        gorzej. Natomiast, na to, co już wyskoczy polecam duwfazowy płyn firmy Payot,
        nazwa Speciale 5. Jest tutaj:
        www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=40b0965ea4c9b9c7a47052055af900b6&cmd=details&itemid=9631
        Wypryski szybko się po nim goją.

    • triss_merigold6 Re: Jak tam wasze buźki...??? 01.04.06, 23:45
      KUrcze, nie wiem, ja w ciązy miałam przepiękną cerę za to po ciąży chwilę
      musiałam powalczyć o powrót do normalności.
      • agussam Re: Jak tam wasze buźki...??? 02.04.06, 14:22
        wszystkie zmiany skórne (i nie tylko) są wynikiem buzujących w nas hormonów i
        pewnie każda ma inaczej. u mnie akurat ani w jedną ani w drugą stronę, przed
        ciążą sporadycznie "coś" mi wyskoczyło i teraz też. a osobiście stosuje krem do
        nabycia w aptece benzacne 10% choć polecam zacząć od 5%-towego i jak dla mnie
        działa super!
      • latouche Re: Jak tam wasze buźki...??? 03.04.06, 11:40
        ja miałam w pierwszej ciąży chyba trądzik różowaty - takie paskudztwo czerwone,
        suche i krostowate koło nosa. Po porodzie bardzo sprytnie sobie to rozniosłam na
        połowę twarzy za pomocą peelingu sad powrót do normalności trwał parę miesięcy,
        nie stosowałam żadnych leków, bo to się leczy hormonalnie, a ja karmiłam piersią.
        Za to w drugiej ciąży miałam jak Triss - piękna, napięta, gładka skóra cały czas
        ciąży - czyli nie ma żadnej reguły.
        Normalnie mam cerę mieszaną, no i teraz po proodzie niestety wróciła mi
        tendencja do przetłuszczania w tej środkowej części twarzy sad
    • katrint Re: Jak tam wasze buźki...??? 02.04.06, 17:29
      Ja całe życie mam taki problem i stosowałam juz wszystko co dostępne na
      rynku.Wiem jedno,cudów nie ma.Teraz w ciąży nie mogę uwierzyć,problemu brak!!
      Cera idealna,tylko co zrobić żeby ten stan trwał również po rozwiązaniu?
    • albmim8 Re: Jak tam wasze buźki...??? 03.04.06, 10:59
      Oczywiście jesz duzo owoców i warzyw i produktów z duża ilościa błonnika,
      marchewka itp. Ja stosuje żel do mycia twarzy i dobry (niestety z drogiej lini
      krem Vichy). Przed ciąża dobrze mi robiła maść Vratizolin, choć wprawdzie jest
      ona na opryszczkę ale i inne miejscowe zmiany nia zwalczalam.
    • zukov Re: Jak tam wasze buźki...??? 03.04.06, 11:21
      Ja przed ciąża miałam problemy z cerą, a w trakcie to juz
      katastrofa.Wyskakiwały z dnia na dzień - duże wielkie bolesne.Lekarz mi
      powiedział, że tak juz będzie i raczej nic z tym nie zrobie, wiec tylko całą
      ciąze używam 3 Kroki Clinuque.To wszystko. Teraz zaczełam 9 miesiac i widzę, że
      cera coraz lepsza, wiec potwierdza sie że po urodzeniu wszystko mija.
      Choc wiem jakie to uciązliwe. Powodzenia.Pozdrawiam.
    • zzzytkaaa Re: Jak tam wasze buźki...??? 03.04.06, 12:06
      Ja na buzi mam teraz lepsza cere niz przed ciaza, zato klatka piersiowa i
      plecy....biedota! jak nie drobne krostki to duze i bolacesad To hormony i ciezko
      leczyc takie wyprsyki. Punktowo traktowalam je spirytusem, ale i tak pojawialy
      sie nowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja