Nie chcą mnie w pracy. Co robić?

04.04.06, 11:57

Witajcie. Ten wątek zapewne juz kilka razy przewinął się na forum i jeśli
macie jakieś linki to proszę podajcie. Ale może wyjaśnie o co mi chodzi.
Będąć w 7tc dostałam zwolnienie lekarskie gdyż miałam krwiaka i musiałam
leżeć w tym momencie jestem w 16tc i bardzo chciałabym wrócić do pracy.
Niestety usłyszałam od mojej pani dyrektor, że absolutnie nie mogę wrócić do
pracy gdyż został już ktoś przyjęty na moje zastępstwo i ona będzie musiała
zwolnić tę osobę, a nie wiadomo na jak długo ja wrócę. Jestem załamana jak
można mi zabronić wrócić do pracy, słyszałam o kontrolach z zusu i zasiłku
rehabilitacyjnym o który trzeba się starać po 182 dniach zwolnienia. Nie wiem
w ogóle na czym to polega. Bardzo proszę Was o jakieś konkrety, czy któras z
Was miała kontrolę z zusu? Nie wiem czy moja lekarka da mi zwolnienie juz do
końca ciąży skoro nie ma podstaw do tego. Proszę o jakieś rady. Dzięki.
    • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:09
      Pracodawca nie ma prawa KAZAĆ Ci iść na zwolnienie. Jeżeli nie chce, żebyś
      była w pracy, może Cię co najwyżej zwolnić z pełnienia obowiązków służbowych,
      ale przy wypłacie normalnej pensji. A ze kogoś zatrudnił, to już jego problem
      (znaczy dobrze, że zatrudnił, ale przcież to było na czas Twojej nieobecności,
      która się ma właśnie skończyć).
      • zzzytkaaa Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:12
        zgadzam się z przedmówczynią. Po prostu wroc do pracy, przeciez mozesz!
        • malwina79 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:16
          Tak mogę wrócić oczywiście tylko obawaiam się, że rozpętam tym wojnę z moja
          dyrektorką, która nie nalezy do najinteligentniejszych osób i będę się na mnie
          mściła po powrocie do pracy, albo teraz, albo po macierzyńskim. Przekonuje mnie
          żebym nie wracała do pracy takimi argumentami jak: Moja koleżanka chodziła do
          pracy całą ciąże i urodziła dziecko z wodogłowiem itd itp Czy ktoś inteligentny
          posługuje się takimi argumentami?
          • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:20
            Moze pwoiedz, że lekarz nie chce Ci wystawić zwolnienia, bo z ciążą wszystko w
            porządku. A ekarza zmusic nie możesz. A poza tym jak Ci się skończą 182 dni
            zweolnienia to ZUS może Ci nie przyznać świadczenia rehabilitacyjnego, jeśli
            ciąża nie jest zagrożona. I wtedy i tak będziesz musiała wrócić do pracy.
            • malwina79 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:29
              Oczywiście powiedziałam dyrektorce, że nic mi nie jest i moge mieć problem z
              dostaniem zwolnienia to....kazała mi zmienić lekarza. Ona ma odpowiedź na każde
              moje pytanie, jak ona się uprze na coś to nie ma dyskusji. Jak to wygląda z tym
              zasiłkiem reh. czy ma się jakąś kontrolę z zusu i na tej podstawie przyznaja
              ten zasiłek?
              • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:32
                No, musisz złożyć masę dokumentów, w tym dotyczących przebiegu ciąży.I jeśłi
                jest ok, to nie przyznają, bo niby na jakiej podstawie, prawda?
                • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:05
                  Nieprawda. Ktoś tutaj pisał (powołując sie na przepisy), ze jedynym argumentem
                  za nieprzyznaniem zasiłku rehabilitacyjnego jest stwierdzenie, że stan zdrowia
                  chorego nie rokuje poprawy. W takiej sytuacji chory, skoro nie rokuje poprawy,
                  ma prawo sie starać o rentę. Oczywiście to bzdura, bo każda
                  ciężarna "wyzdrowieje" z chwilą porodu, tak więc ZUS nie ma podstaw do odmowy
                  zasiłku.

                  Od dziewczyny poracującej w ZUS słyszałam zresztą, aby tym zasiłkiem sie
                  całkiem nie przejmować, bo w przypadku ciąży dawany jest z automatu. Oczywiście
                  trzeba złożyć papiery itd, ale nie przesadzajcie, że jest tego tyle...

                  • aintha Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 15:00
                    Dokladnie, nie jest tak tragicznie z tym zasiłkiem - nie daj się
                    przestraszyć...
                    ------------------------------------------
                    Tak daleko, a tak blisko zarazem smile
              • martuszkaw Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 15:19
                Z tą sugestią zmiany lekarza, to już przegięcie. To Twoja decyzja u kogo się
                leczysz i nic jej do tego. Twoja szefowa jest zwyczajnie stuknięta. Niech Ci
                kogoś poleci. M.
        • kinga2877 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:26
          Niestety trudniej to zorganizować niż powiedzieć.Ja po 3 miesiącach mdłości
          wymiotów i omdleń na zwolnieniu chciałam wrócić do pracy, bo uważałam,że czuje
          się na tyle dobrze,że siedzieć w domu nie muszę. Pani z działu personalenego
          mojej duuuużej firmy w rozmowie z moim mężem zasugerowała jednak,żebym "jeśli
          mogę" pozostała na zwolnieniu, bo mojego stanowiska pracy już nie ma, więc nie
          mają co ze mną zrobić. Wtedy mój mąż powiedział jej,ze jak mają problem, to
          niech zwolnią mnie z obowiązków, bo jeśli żona (czyli ja) czuje, ze moze
          pracować, to bez sensu,żeby była na zwolnieniu a później ten śmieszny zasiłek
          itp itd. Na co ona-udając,że nie słyszy-nie no już jak BARDZO chce przyjść, to
          niech przyjdzie, COŚ jej wynajdziemy-powklepuje jakieś dane do komputera itp.
          itd. Jak się o tym dowiedziałam, to dostałam furii dosłownie-jasne, to moze
          jeszcze posprzątam?(przed ciążą miałam samodzielne stanowisko w sumie
          kierownicze). Na szczęście okazało się, że gin na wizycie jak obejrzał moją
          przepuklinę i zobaczył wpisa chirurga, to powiedział absolutne "nie" na powrót
          do pracy i problem sam sie rozwiązał.Więc z pracodawcą często jest tak, że
          zwolnić z obowiązku i płacić "za darmo" w życiu!!!!!lepiej niech siedzi na
          zwolnieniu i i płaci ZUS, a jak chce przyjść do pracy to niech robi wszystko,
          aż samej jej się znudzi.
          • zzzytkaaa Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:38
            Faktycznie, łatwo powiedziec. U mnie pewnie nikogo nie zatrudnia (biedna
            firma), wiec bede mogla w razie czego wracac, ale szczerze współczuję takiej
            sytuacji.
    • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 12:58
      Idź na zwolnienie i ciesz sie z czasu wolnego smile Teraz zaczyna sie wiosna -
      nie będziesz sie nudzić. Możesz się pouczyć angielskiego, poczytac książki,
      podnieść swoje kwalifikacje zawodowe lub po prostu leniuchować. Dla rozrywki
      możesz pochodzić na jakąś gimnastykę i basen. Z pewnością znajdziesz lekarza,
      który da Ci zwolnienie.

      Kontrolą z ZUS się specjalnie nie przejmuj. Ciężarna nie ma nawet obowiązku
      zjawić się na takiej kontroli.

      Zasiłek rehabilitacyjny - jak będzie trzeba - załatwisz.

      W pracy prawdę mówiąc to kłopot - juz pomijając to zastępstwo. Całkiem bowiem
      możliwe, że Twoja dyrektorka obawia sie, że wrócisz na krótko, a później znowu
      pójdziesz na zwolnienie, a tymczasem przez pierwsze 33 dni zwolnienia pensje
      płaci Ci pracodawca, nie ZUS! Dlatego firmie opłaca sie bardziej, byś siedziała
      już na tym zwolnieniu do końca, a nie łaziła w kratkę.

      Pozdrawiam serdecznie!
      • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:01
        Pracodawca jużwypłącił swoje 33 dni, skoro koleżanka była już na zwolnieniuwink
        • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:08
          A jak wróci do pracy i popracuje, a następnie znowu pójdzie na zwolnienie (już
          nie w charakterze "kontynuacji leczenia", bo nie będzie do tego podstaw -
          krwiaka już nie ma), to pracodawca będzie płacił od nowa.
          • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:12
            Nie, te 33 dni to limit roczny, bez względu na przyczynę zwolnienia, czy też
            ciągłość lub jej brak.
            • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:58
              Masz rację, sprawdziłam. Limit liczy sie na rok kalendarzowy.
          • malwina79 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:12
            Za moim powrotem do pracy przemawia jescze to, że teraz dostaje niższą pensję
            ze względu na to że dwa miesiące przed zajściem w ciążę dostałam awans i
            znaczną podwyżkę. A wiadomo do zwolnienia liczy się średnia z 12 lub 6 m-cy (
            nie pamiętam już). Ja wiem że pieniądze to nie wszystko, że najważniejsze
            zdrowie dziecka, ale w tym momencie juz nie ma żadnego zagrożenia dla dziecka,
            a pieniądze dla niego się przydadzą.
            • zzzytkaaa Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 13:34
              Sama nie wiem, co Ci doradzić. Ja bym chyba wróciła do pracy i najwyżej
              posiedziała 8 godzin w neciesmile bo faktycznie szkoda kasy. Przecież jesteś
              zdrowa i Ci sie należy. Jeszcze ewentualnie mozesz isc na urlop, ale tez
              szkoda. Przyda sie po macierzynskim!
            • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:03
              W takiej sytuacji możesz sie uprzeć i wrócić. Pracodawca nie ma prawa ani Ci
              odmówić, ani Cię zwolnić. Chyba, że pracujesz w jakiejś chorej firmie (wówczas
              mogliby Ciebie w rewanżu zwolnić bezpośrednio po urlopie macierzyńskim).
              • malwina79 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:08
                Wiem, że na upartego mogę wrócić, ale boję sie że rozpętam tym powrotem wojnę z
                dyrekcją. Pracuję w bardzo dużej, międzynarodowej firmie z sektora finansowego
                gdzie niestety występuje duży mobbing i dlatego się boję.
                • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:19
                  To obawiam się, że w takiej firmie i tak możesz liczyć na zwolnienie po
                  macierzyńskim lub degradację na gorsze stanowisko - niezależnie jaką decyzję
                  teraz podejmiesz.

                  Masz jakieś przykłady wśród koleżanek, które były w ciąży i po macierzyńskim
                  wróciły do pracy? Jaki był stosunek do nich?

                  Moja firma jest akurat bardzo w porządku pod tym względem, ale żony moich
                  kolegów potraciły prace lub zostały zdegradowane - a były niby takie super,
                  dostawały awanse, do końca ciąży pracowały itd. W takich międzynarodowych
                  molochach niestety tak bywa... O ile nie masz w pracy pozytywnych przykładów,
                  to wracaj teraz do pracy i wyduś z tej firmy, dopóki możesz, jak najwięcej.
                  Jeśli teraz pójdziesz im na rękę, a później i tak stracisz pracę, to będziesz
                  sobie w brodę pluła. A myślę, że Twoja decyzja w tej chwili (wrócić, czy nie
                  wrócić) nie będzie miala zasadniczego znaczenia dla ich decyzji.
                  • margonik Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:21
                    Poza tym od tego będzie zależało to, ile dostaniesz później na macierzyńskim.
                    • bastet7 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:26
                      Tu Margonik poruszyła ważną sprawę - wiadomo, że pieniaze są ważne. I
                      macierzyńskiego będziesz miała tyle, ile dostaniesz za zwolnienie lekarskie.
                      Więc lepiej pod tym względem byłoby teraz wrócić do pracy, nabić sobie kilka
                      miesięcy z wyższą pensją (tylko pamiętaj, ze jeśli okres między zwolnieniami
                      jest krótszy niż 3 miesiące, podstawa zasiłku się nie zmienia). Wtedy i
                      macierzyński będzie wyższy.
                      A faktycznie nie możesz przewidzieć jak się ustosunkują do Ciebie jak wrócisz z
                      macierzyńskiego.
                      • malwina79 Re: Nie chcą mnie w pracy. Co robić? 04.04.06, 14:44
                        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady. Wydaje mi się, że żadna decyzja w tym
                        momencie nie jest dobra tak w 100%. Chyba udam się jeszcze raz do mojej
                        dyrektorki, żeby z nia porozmawiać. Z tego co napisałyście wywnioskowałam, że
                        jeśli jestem zdrowa to nie mam sznas na zasiłek reh. i tak będę musiała wrócić
                        do pracy po tych 182 dniach? A wolę wrócić juz teraz niż w 7 czy 8 m-cu ciąży.
                        Czy ktoraś z Was miała tak, że odmówiono jej zasiłku reh?
    • water_lilly Ja mam podobnie. 04.04.06, 14:37
      Niby nie wprost,ale dają do zrozumienia,że lepiej,gdybym siedziała na L4. Też
      duża, międzynarodowa firma. A mój lekarz L4 wystawić mi nie chce. Od biedy
      wolałabym to L4 od nieprzyjemnej atmosfery w pracy,ale nie mam takiego lekarza.
      Może któraś z Was zna takiego ginekologa w W-wie? Byłabym wdzięczna za takie
      info na priv.
      • 11972a Re: Ja mam podobnie. 05.04.06, 11:59
        U mnie podobnie. Też duży miedzy narodowy koncern! Ja jestem już po porodzie,ale
        przeszłam to samo, firma na moje miejsce po 2 tyg chorobowego już kogoś miała,
        nie chcieli mnie przyjąć, zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy też wchodziło
        w grę ale w miom przypadku nie była to korzystna opcja bo oprócz pensji
        zasadniczej miałam premię a przy zwolnieniu z obowiązku świadczenia pracy masz
        tylko pensję!! Więc zostałam na zwolnieniu, bo złapałam jakąś infekcję, a potem
        miałam problemy z kręgosłupem(podobno bardzo popularna dolegliwość w czasie
        ciąży. Na zwolnieniu nie byłam na szczęście dłużj niż te 182 dni. Ale stresu
        jaki przeszłam nikomu nie życzę!!Czułam się jak jakaś trędowata, ze do pracy nie
        mogę wrócić, ze traktują mnie jak jakąś niepełnowartościową rzecz!!A przed ciążą
        miałam jedne z lepszych wyników. Widać taki "urok"dużych międzynarodowych
        koncernów. Jeszcze nie podjełam decyzji co zrobię po macierzyńskim, ale nie
        bardzi widzę siebie znowu w tej pracy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja