agaa_p
05.04.06, 13:32
Witajcie mamuśki
Termin porodu minął mi w dniu wczorajszym. Gin jednak odmówił mi przedłużenia
zwolnienia twierdząc, że pozostaje mi albo macierzyński albo urlop. Uciekłam
od lekarza ogólnego i dostałam tydzień (pod byle pretekstem przeziębienia).
Myślałam, że po porodzie, jak wyjdę ze szpitala dostanę również zwolnienie
chociaż na kilka dni. Mój gin jednak uprzedził mnie, że nie ma o tym mowy.
Wydaje mi się to jednak nie w porządku. Z tego co wiem, w innych sytuacjach
większość pacjentów po wyjściu ze szpitala otrzymuje zwolnienie na następnych
kilka dni. Dlaczego więc nas zmusza się do natychmiastowego wykorzystywania
urlopów czy macierzyńskiego?????
Tak sobie myślę, że mogłabym wykonać ten sam trik co dziś, tylko pod jakim
pretekstem, żeby był on sensowny?? Macie jakieś inne pomysły na opóźnienie
macierzyńskiego??
Co wogóle o tym myślicie??
pozdrawiam Was serdecznie