Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne!!!

07.04.06, 09:40

Cześćsmile jestem jedną z tych kobiet,które starają się o dzidzie i maja pełno
pytań do zaciążonych PańsmileJa staram się o maluszka 5 miesiąc od stycznia
biorę duphaston i juz w pierwszym miesiącu brania miałam straszne
mdłości,senność,bóle jajników itd.oczywiście pierwsza myśl to:"jestem w
ciąży",ale się myliłamsadw lutym już takich objawów nie miałam było wszystko
ok i @ w terminie.Teraz jestem 11dpo i mam od 2 dni bóle podbrzusza jakbym
miała dostać @ strasznie obolałe piersi i śluz.Prosze napiszcie mi czy jest
taka możliwość ze biorąc duph.dostanę @? i czy też miałyście takie mylne
objawy?proszę odpiszcie!!!
    • kasia2705 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 09:47
      Jak to czesto bywa, niestety mozliwosci sa dwie: albo dostaniesz okres i
      kolejne proby przed Wami, albo sie udalo. Wiem, ze kiedy sie bardzo czeka to
      kazde niepowodzenie jest bardzo przykrym przezyciem, ale uwierz, ze starania od
      stycznia to jeszcze bardzo krotko, daj sobie czas, bierz duphaston (ktory jak
      to progesteron daje rozne objawy ciazopodobne) i wszystko bedzie dobrze. A
      kiedy sie uda (moze to juz teraz, niebawem sie okaze) nie odstawiaj duphastonu
      do czasu kiedy lozysko nie podejmie swojej funkcji (to chyba najwazniejsza
      sprawa) czyli do ok 14-15tc.
      Powodzenia
      • sowa252 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 10:01

        dziękuje kasiu.Od stycznia biorę duphaston,ale staramy się od listopada,w
        grudniu miałam poronienie samoistne i dlatego ginia kazała od stycznia brać
        leki! wiem ze to może dla kogoś krótki czas, ale ja juz łapie takie doliny,że
        szoksadnie potrafię się niczym cieszyć,mam straszne wyrzuty sumienia,bo nawet z
        mężem przestałam rozmawiać a jak pomyślę o tym że mamy się kochać to zawsze
        mówię ze boli mnie brzuch lub głowa i non stop myśle o ciąży czy mam objawy czy
        coś czuję itd.SZOK
        • kasia2705 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 10:07
          Nie ma za co, rozumiem Cie lepiej niz myslisz. Wiem tez, ze takie podejscie nie
          sprzyja zajsciu w ciaze dlatego mam nadzieje, ze uda Ci sie nieco wyluzowac. A
          juz szczegolnie wazne jest aby nie psuc kontaktow z mezem smile bo cala reszta
          traci wowczas wiekszy sens.
          Zycze powodzenia i pamietaj! Za nic nie odstawiaj duphastonu przed 14tyg.
          ciazy - oby jak najszybszej!
        • jolaa23 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 10:25
          Sowa widzę, że przechodzisz mękę do celu - doskonale to znam staraliśmy się z
          mężem ok. 2 lat. Na początku tego roku przeszłam kryzys maksymalny, poprostu
          sex to było tylko czekanie na nasionka a potem na wyniki testu, zero
          przyjemności, załamanie łzy itp. Powiedziałam o tym mężowi i przez to i jemu
          się odechciałao, bo poczuł sie jak dawca spermy. I choć nie kłóciliśmy sie nic
          takiego sex był pusty beznadziejny i nieudany. Ale kiedy on mi powiedział, co
          czuje, że właśnie tak sie czuje jakby był tylko dawcą to zrozumiałam, że trzeba
          to zmienić, ze on też cierpi.Mąż zrobił badania wyszły żylaki powrózka
          nasiennego, i to mogło być przyczyną ale trafiliśmy na wspaniałego lekarza,
          który napełnił nas nadzieją, że po zabiegu będzie super. Zabieg będzie ale
          udało się naturalnie. Pojechaliśmy w góry było wspaniale wyluzowaliśmy się a po
          przyjeżdzie czekała nas niespodzianka - dziś widziałam tycie bijące
          serduszko;o). Co do duphastonu, to brałam go długo przed ciążą i teraz też
          wcześniej zamienniałam czasem na luteinę. Rzeczywiście po duphastonie czułam
          sie tak jak Ty nabrzmiały biust itp. Jesteś teraz na etapie prawie zenitalnym
          potym będzie lepiej, Poprostu ustawiamy sobie cel i za wszelką cenę dąrzymy do
          niego a jak się nie udaje to popadamy w depresję a to jest największy wróg.
          Wiem, że nie łatwo jest zapomnieć i żyć normalnie ale trzeba sobie
          przetłumaczyć że przyjdzie na wszystko czas. Jakbyś miała jeszcze jakies
          pytania albo potrzebowała rady to pisz na priwa jolanta6@wp.pl, i pamiętaj !
          stresowac to się należy kiedy starania nie przynoszą skutków po przynajmniej
          1,5 roku. Powodzenia trzymam kciuki.
          • sowa252 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 13:14
            ojejku jolaa dziekujesmilesmile aż sie wzruszyłam! wiem,ze się uda i muszę cały czas
            tak myślećsmile porozmawiam też z mężem może będzie lżej nam obojgu.Jeszcze nic
            nie wiadomo może juz jest we mnie fasolka?! zatestuje w poniedziałek dzieki
            bardzo,dam znać
            • iwonkam15 Re: Do "doświadczonych" w braniu duphastonu,pilne 07.04.06, 13:33
              Witam,
              piszesz że jesteś 11dpo, ale to takie stwierdzone jest? Ja miałam zawsze długie
              cykle(30-60dni).Jeden z lekarzy przepisał mi luteinę od 15dc przez 10dni i
              koszmar straszny, jakieś plamienia po 20 dniu, piekący ból jajników, generalnie
              niefajnie. Na forum bociana przeczytałam że luteinę czy duphaston daje sie po
              owulacji, no i w moim przypadku dało się stwierdzić tą owulacje tylko na usg
              (wykresy temp. też jakieś takie dziwne były), wystąpiła tak w 32-34dc, no i się
              udało, chociaż lekarz myślał o clo.Ale ja to zawsze miałam kołowrotek,
              bromergony,duphastony i inne. Ale muszę powiedzieć, że w moim przypadku jedynym
              z objawów ciąży był taki mleczny, gęsty śluz, bardzo charakterystyczny.No ze
              względu na rozregulowane cykle, brak miesiączki nie był dla mnie żadnym
              objawem, a piersi były takie jak zwykle. A no i byłam taka strasznie słaba
              dosłownie od samego początku(moja ciocia mówiła że też była tak potwornie słaba
              i wiedziała że jest w ciązy).Brzuch bolał tak jak przed okresem. Jeszcze jedna
              rzecz: wydaje mi się że czułam moment zagnieżdzenia, który występuje tak 7-10
              dni po zapł. taki dziwny ból że aż mnie w nocy obudził.Duphaston brałam tak do
              12-13tc.
              Z całego serca życzę powodzenia, może się udało?
Pełna wersja