kiedy wspłóżyć aby sie udało?

14.04.06, 11:34
mam problem a większość z Was cieszy się z noszenia w swoim brzuszku fasolki
więc moze mi doradzicie. dzisiejszy test owu robiony o godz.11 okazał się
pozytywny. owu będzie za ok. 12 -36 godzin. i nie wiem czy męczyć mężusia dziś
wieczorkiem juz czy moze dopiero jutro. ale boję się ze przegapię owu bo u nas
seks rano nie wchodzi w grę, wiec byłby dopiero wieczorem. czy to nie będzie
za późno??? z drugiej strony nie chcę go przemęczać bo słabe plemniki tez
niczego niezwojują. szkoda, ze wyznaczanie owulacji jest takie trudne.
    • agastrusia Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 11:47
      Wtedy kiedy jest owulacja lub tuż przed
    • gumik1 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 12:09
      My staraliśmy się codziennie miedzy 10 a 16 dniem cyklu (miałam 29-dniowe) i
      udało się za pierwszym razem!!! Nie robiłam żadnych testów, tylko z obserwacji
      śluzu wiedziałam, że zbliżają się płode dni no a potem owulacja.
    • qqq55 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 12:17
      Kochana ja też tak wyliczałam i nic...Więc poszłam z moim problemem do lekarza.
      Okazuje się,że "zrobienie dzidziusia" to ciężka praca. Lekarz powiedział-
      "trzeba współzyć co drugi dzień". Tak też robiliśmy...no i jestem w siódmym
      tyg. ciąży. Aha, jeszcze jedno, mój lekarz prosił , żebym brała tabletki
      CLOSTILBEGYT. A najważniejsze, to wyluzowac się, i nie myslec o tym
      intensywnie...
      Życzę powodzenia...Anka
      • mmalicka21 3 razy dziennie 14.04.06, 12:23
    • agussam Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 12:22
      Ja bym męczyła męża całą noc wink najlepiej późnym wieczorem. Przecież plemniki
      żyją jeszcze nawet do 7 dni w "naszych warunkach". A przede wszystkim nastawić
      się że jak ma być to będzie. POWODZENIA!
      • pati986 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 14:15
        mała poprawka-żyją 72 godziny, czyli 3 dni-ale to i tak dużo
        • miyoki Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 14:49
          Naukowcy stwierdzili, że najbardziej optymalnym okresem jest na dwa dni przed
          owulacją, plemnik muszą jeszcze trochę "dojżeć" w kobiecie do zapłodnienia i na
          to potrzebują czasu. Więc dzisiaj koniecznie jutro może być za późno a wogóle
          to starajcie się i dzisiaj i jutro i pojutrze jeśli dacie radęwink
        • agastrusia Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 15:35
          W optymalnych warunkach mogą żyć do tygodnia - ale to muszą być super warunki i
          chyba super nasienie. wink
          • reniuta67 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 14.04.06, 21:09
            Mojego męża żyją chyba dwa tygodnie - dlatego wpadliśmy z trzecim dzieckiem!! Na
            dniach się urodzi.Pozdrawiam i róbcie to co dziennie .
            • saskiaplus1 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 06.05.06, 22:14
              He, he, może to plemniki-terminatory?
    • oleska16 Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 06.05.06, 21:10
      Przytulanie ma byc przyjemne. To nie bieg na setkę ze startem o wyznaczonej
      godzinie. Wurzuc te testy bo nie da sie planowac dziecka z zegarkiem w reku. My
      to tez przerabialismy i potem były kolejne miesiączki i rozczarowania. Po co
      pytam sama siebie. Czy nie lepiej i czerpac jak najwięcej przyjenmości z
      obcowanie z ukochanym mężczyzną. Byc może to trudne na poczatku, ale wrzuc na
      luz i nie testuj siebie i nie zmuszaj męża do "nadmiernego" wysiłku.
      • reniatoja Re: kiedy wspłóżyć aby sie udało? 06.05.06, 22:26
        oleska16 napisała:

        > Przytulanie ma byc przyjemne. To nie bieg na setkę ze startem o wyznaczonej
        > godzinie.

        No nie wiem, jak ja sie zdawałam na przyjemność to nie zachodziłam w ciążę
        przez wiele miesiecy, po przyjemności następowała wielka frustracja i żal nad
        jedną kreską na tescie. Az postanowiłam wycelować jak myśliwy do kaczki i gdy
        czułam, że to teraz, to oderwałam chłopa od zupy w połowie obiadu, wykonaliśmy
        bieg na setkę (mąż stwierdził że traktuję go jak buchaja rozpłodowego, co w
        pewnym sensie było prawdą smile), potem ja lezałam do góry nogami przez godzinkę
        (on sobie dokończył wtedy obiad), ale następnego okresu już nie dostałam smile Z
        tym liczeniem na przyjemność to się można przeliczyc, jak ktoś nie jest taki
        super płodny i te warunki dla plemników nie ma w sobie takie idealne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja