blekitnymotylek
14.04.06, 22:14
Ostatni okres miałam 8 marca.Mam cykle 27 -30 dniowe.Następną @ powinnam mieć
więc około 3 kwietnia.Ale @ mi się spóźniała.Już po dwóch dniach czułam się
dziwnie.Gdy wracałam po popołudniami z pracy do domu w pociągu oczy same mi
się zamykały.Wcześniej mi się to nie zdarzało.W dodatku bolał mnie trochę
brzuch.Jadłam troche więcej niż zwykle,tylko raz wieczorem miałam wstręt do
jedzenia.A rano 10 kwietnia miałam lekkie mdłości,bałam się,że to może
ciąża.Postanowiłam,że zrobię test ciążowy pre-test w czwartek 13,ale nie
wytrzymałam i zrobiłam już w środę wieczorem,po 7 dniu braku @(przyjmując
dłuższy 30 dniowy cykl).Była tylko 1 kreska

.Długo nie mogłam zasnąć w
nocy,płakałam.Mąż powiedział,że może z tym testem jest coś nie tak.Chciał
tego dzidziusia bardzo i ja też poczułam,że bardzo chcę.Coś mi wcześniej
mówiło,abym nie pozwoliła mężowi przeżywać,nastawiać się póki nie będzie
pewności.W ten czwartek zastanawiałm się czy zrobić test z krwi,ale
postanowiłam zrobić po świętach. Nie mogłam wczoraj zasnąć na prawym boku,bo
czułam kłucie z prawej strony brzucha,tak samo jak 2 dni wcześniej.Ale jak
położyłam się na plecach było już dobrze.Rano obudziłam się już o 7,bo
dostałam okres

Nie wiem co mam o tym myśleć.Pomyślałam,że jednak test się
nie mylił,ale mąż stwierdził,że niekoniecznie,że mogłam być w ciąży. To co to
było poronienie? Czy możliwe,abym była w ciąży.A może nadal jestem,czasem
zdaża się przecież jeszcze okres.Nigdy @nie spóźniała mi się 7 dni,najdłużej
3,4.Do wczoraj mój mężuś mówił,że nie wierzy temu testowi,że ma nadzieję,bo
dalej nie mam @. Ale już mam

.