Jedzenie lodow?

16.04.06, 15:28
Czesc mam pytanie? Od jakiegos czasu mam straszny smak na lody pochlaniam je
w duzych ilosciach np 2 lub 3 dziennie np.w kubku malym .czy to nie zaszkodzi
mojemu synkowi?nie przeziebie go w brzuszku?
    • mamagai Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 15:35
      Nie przeziębiszsmile
      • babeczka81 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 16:54
        możesz przeziębić płód, a wtedy dziecko jak sie urodzi bedzie częściej
        chorowało, przeziębiało się i miało katar.
        lepiej zrezygnuj z lodów
        • hodos Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 18:16
          co ty piszeszsmile przeziębić to sie może Mama ale nie płód..
    • obietnica_poranka Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 17:16
      Mam nadzieję że to pytanie to żart...
      • lolinka2 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 17:34
        wyjęłaś mi to z ust... też mam nadzieję, ze to podpucha, bo jeśli nie to nie
        szkoły rodzenia maja za mało uczestniczek, ale brakuje zwykłego uświadomienia...
        jakieś kursy przedmałzeńskie czy coś....
    • reniuta67 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 17:32
      Na pewno nie ! Powiem więcej - jedz do bólu bo albo cięw pewnym momencie odrzuci
      albo urodzisz i wtedy nie będziesz mogła jeśc
      • kaeira Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 18:04
        reniuta67 napisała:

        > Powiem więcej - jedz do bólu bo albo cięw pewnym momencie odrzuci albo
        urodzisz > i wtedy nie będziesz mogła jeśc

        ?? Dlaczego nie?
        • avana21 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 20:23
          dlatego zadalam to pytanie poniewaz jak wiecie lody sa zimne i martwilam sie o
          synka! poprostu zadalam tylko pytanie a do szkoly rodzenia nie chodze bo nie ma
          takiej potrzeby smile
          • angell82 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 20:39
            avanko ja również pochłaniam całą masę lodów i wątpię, aby to miało jakikolwiek
            szkodliwy wplyw na dzidziusia.
            • mmalicka21 ja tez lubię dużo lodów 16.04.06, 21:57
              ale szczerze mówiąc na taka rewelację jak przeziebienie płodu to bym za chiny
              ludowe nie wpadła
              • storczyk70 Re: ja tez lubię dużo lodów 16.04.06, 22:05
                Pamiętajcie, że do lodów dodaje się jajka. A jajka jak wiadomo to często
                salmonella. Chyba jednak lepiej wstrzymać się od tych lodów. Moja ciocia
                kategorycznie zabroniła mi jeść lody podczas ciąży. Może lepiej poczekajcie do
                rozwiązania.
                • ulagar Salmonella 17.04.06, 17:29
                  Salmonella ? chyba sama tych lodów nie produkuje w domu?
                  Jeśli kupuje je to salmonella jej na pewno nie grozi. Dziś nawet cukiernie nie
                  robią lodów z surowych jajek.

                  Jeśli chcecie się uchronić przed salmonellą nie jedzcie jajek, które nie były
                  poddane procesom obróbki termicznej (gotowanie, pieczenie, duszenie )
                  Majonez, jajka na miękko, kogel mogel czy kremy do tortów odpadają(nawet te
                  robione na parze - piana powinna osiągnąć wysoką temperaturę). Jeśli chcesz
                  zniszczyć Salmonellę 15 sekund w temp 72 stopni powinno wystarczyć lub około 10-
                  15 minut w temp około 65 stopni C.
                  Jeśli chodzi o jedzenie lodów w lecie - to trzeba pamiętać, aby kupować je z
                  pewnego źródła - nie mogą być ponownie zamrożone jeśli uległy rozmrożeniu.
                  I to chyba tyle.

                  Pozdrawiam
                  • dorianne.gray Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 18.04.06, 00:55
                    Nie popadajmy w paranoję!
                    Surowe jajka wystarczy wyparzyć wrzątkiem - i po salmonelli smile
                    • ulagar Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 18.04.06, 14:35
                      dorianne.gray napisała:

                      > Nie popadajmy w paranoję!
                      > Surowe jajka wystarczy wyparzyć wrzątkiem - i po salmonelli smile
                      >


                      Właśnie nie wystarczy ich wyparzyć wrzątkiem, bo Salmonella może znajdować się
                      również w żółtku jaja, a nie tylko na skorupce.
                      Poczytaj lepiej w internecie zanim wyśmiejesz czyjąś opinię.
                      Znam się trochę na tym i wiem o czym piszę.
                      Pozdrawiam smile
                      • dorianne.gray Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 18.04.06, 23:21
                        Dziewczyno, poczytaj ze zrozumieniem to, co sama piszesz, cytuję:
                        "Jeśli chcesz zniszczyć Salmonellę 15 sekund w temp 72 stopni powinno
                        wystarczyć lub około 10-15 minut w temp około 65 stopni C" smile
                        • ulagar Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:42
                          dorianne.gray napisała:

                          > Dziewczyno, poczytaj ze zrozumieniem to, co sama piszesz, cytuję:
                          > "Jeśli chcesz zniszczyć Salmonellę 15 sekund w temp 72 stopni powinno
                          > wystarczyć lub około 10-15 minut w temp około 65 stopni C" smile
                          >
                          To proste smile
                          Im wyższa temperatura obróbki tym krótszy czas potrzebny do zabicia Salmonelli.
                          Niby parę stopni, a jednak różnica w czasie jest spora.
                          Myślałam, że wyraziłam się dość jasno smile
                          • dorianne.gray Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:47
                            Nie dość jasno, by samemu to pojąć smile
                            Jajko na miękko gotuje się zazwyczaj we wrzątku (wrzątek - czyli 100 stopni)
                            około 3-4 minut, prawda?...
                            Co tu jest niezrozumiałego?... smile
                            • margonik Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:53
                              A pieczesz czasami mięso w piekarniku w 200 stopniach? Są takie termometry do
                              mięsa. Gdybyś go wbiła w mięso znajdujące się w piekarniku o temp. 200st.
                              dowiedziałabyś się, że w środku mięsa jest zaledwie ok. 70st.

                              W jajku, które gotuje sie we wrzątku 4 min, nie ma w środku temp. 100st. Gdyby
                              była, to prawdopodobnie jajko by eksplodowało.
                              Różne substacje różnie przewodzą ciepło. Do środka jajka temperatura nie
                              przedostaje sie z prędkościa błyskawicy...
                              • dorianne.gray Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:55
                                Nie chce mi się już ciągnąć tego tematu, to kompletnie bez sensu smile
                                Nie jedzcie jajek na miękko, ja Was nie zmuszam smile
                                Ja jem całe życie i nigdy się salmonellą nie zatrułam smile
                                • margonik Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 23:00
                                  A ile ludzi je na okrągło kogle-mogle i sie nie zatruło?
                                  To o niczym nie świadczy.

                                  Chodzi tylko o to, że niesłusznie kogoś wyśmiałaś z tą salmonellą, bo to prawda
                                  odnośnie jajek na miękko. Co nie znaczy, że każde jajo ma salmonellę.
                              • margonik Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:58
                                Swoją drogą białko ścina się w temparaturze 46st. A pomyśl, że jajko gotowane 3-
                                4 minuty miewa czasami białko nie do końca ścięte.
                                • dorianne.gray Margonik, jesteś dla mnie ekspertem od jajek :) 26.04.06, 23:02
                                  Ale nie produkuj nowych postów, to bez sensu smile
                                • dorianne.gray Aha - jeszcze jedno: 26.04.06, 23:04
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Salmonella
                                  • margonik Re: Aha - jeszcze jedno: 26.04.06, 23:30
                                    www.wsse.gda.pl/Komunikaty/ZATRUCIA%20POKARMOWE.pdf
                                    Rozdział "Salmonellozy" - wielki czerwony tekst pod napisem "UWAGA".

                                    Więcej nie będę smile
                        • margonik Re: Salmonella w jajkach na miękko? Hahaha ;) 26.04.06, 22:46
                          Tak, tylko aby zniszczyć salmonellę znajdującą sie we wnętrzu jaja, taką
                          temperaturą trzeba potraktować wnętrze jaja. Stąd wyparzenie wrzątkiem nie
                          wystarczy. Żółtko jaja na miękko nie miało do czynienia z taką temp., bo gdyby
                          miało, to by się ścięło.
                • nchyb Re: ja tez lubię dużo lodów 18.04.06, 07:56
                  > Moja ciocia
                  > kategorycznie zabroniła mi jeść lody podczas ciąży.
                  A cioteczka - dietetyk ciężarnych może?...
                  • aniatje Re: ja tez lubię dużo lodów 18.04.06, 13:39
                    Lo matko!

                    Jakim cudem, Ty mi powiedz, moze sie dziecko od zjedzonych lodow przeziebic?

                    Zdajesz sobie sprawe, ze plod w macicy jest, a nie w Twoim zoladku i ze jest
                    tam stala temperature okolo 37°C?

                    Martwic sie kazdemu wolno, zadawac pytania takze, ale takie???!!!

                    Nie tylko szkola rodzenia, ale i podstawy biologii by Ci sie przydaly.
              • patrycjaswiech Re: ja tez lubię dużo lodów 27.04.06, 09:42
                o rany jak mozna przeziebic płód jedzac lody? Komletna bzdura! Przeciez za nim
                one przebeda droge to na pewno nie sa juz zimne!!!!!dziewczyny troche logiki i
                racjonalnego myslenia!
              • morelka80 hehehe 27.04.06, 13:53
                człowiek uczy się jak widać całe życie smile

                ciekawe, czy można oparzyć płód pijąc za ciepłą herbatę, he? smile
    • liwilla1 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 22:10
      dziwne niektore komentarze-mnie ginka powiedziala juz na poczatku ciazy, ze
      jesli bede miala ochote na cos slodkiego, to wlasnie mam sobie zaaplikowac
      porcje lodow tongue_out jem tak raz na tydzien, raz na dwa tygodnie bo wiecej nie mam
      ochoty, ale gdybym miala to bym sobie pofolgowala smile
      • kobierek1 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 22:36
        co za głupoty co maja lody to płodu heheheh ja w ciąży jadłam dzień w dzień
        przez co się przeziebiłam ja a nie dziecko ale gin powiedział żebym się tym nie
        zraziła i dalej jadłasmiledo tego zjadłam dwa prze samym porodem i jakoś dziecko
        mam zdrowe nie choruje
        więc jesli masz ochote to jedz
        • mmalicka21 salmonella? hahaahhaha 16.04.06, 22:48
          padnę- kobiety co wy wymyślacie
          ciekawa jestem w takim razie co ty jesz sucharki?
          hihihi ale mnie rozbawiłaś
          • katrint Re: salmonella? hahaahhaha 16.04.06, 23:25
            mmalicka ,sucharków pod żadnym pozorem nie wolno,bo się dziecko okruszkiem
            zaksztusismile)))))
        • katrint Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 22:52
          Pytanie jak pytanie ale przeraziły mnie niektóre odpowiedzi dziewczyn,które
          odradzają tych lodówsmile))Równie dobrze nie powinno się pić gorącej herbaty bo
          się dziecko oparzy.Współczuję też tym,które będą w ciąży w upalne lato,zero
          lodów,zimnych napojów,no szok po prostu.Jak się mozna tak zadręczać???
          • avana21 Re: Jedzenie lodow? 16.04.06, 23:27
            Ja tylko spytalam bo niewiedzialam czy duza ilosc moze zaszkodzic smile teraz wiem
            ze moge spokojnie jesc bardzo mi smakuja smile widocznie moj synek je lubi smile bo
            za np mleczkiem nie przepada smile
            Mnie tez niektore odpowiedzi usmialy
            • obietnica_poranka Re: Jedzenie lodow? 17.04.06, 10:22
              Kochana piszesz że to twoja pierwsza ciaza i nie wiele wiesz. W takim razie tym
              bardziej powinnaś iść do szkoły rodzenie.Zdecydowanie istnieje taka potrzeba,
              szczególnie u kogoś kto zadaje takie śmieszne pytania.
              Pozdrawiam.
    • pollys jedz! 17.04.06, 00:43
      lepiej żebyś jadła i była zadowolona bo wtedy dzidziuś również będzie niż żebyś
      nie jadła i chodziła marudna i zła bo tym to prędzej mu zaszkodzisz. poza tym
      dzieciątka uwielbiają słodkie wody płodowe smile
      p.s. komentarze, że przeziębisz maluszka są śmieszne!
      pozdrawiam
    • vibe-b tak ale pamietaj 17.04.06, 07:47

      ze kazdego zjedzonego loda trzeba zbalansowac zrobieniem loda.
      • mmalicka21 Re: tak ale pamietaj 17.04.06, 11:09
        smile)))))))))))))
        to tez moja pierwsza ciąża i do starych tez nie należe a jednak co nieco wiem: )
        wystarczy tak na zdrowy rozum:
        mówią żeby pic mleko tylko UHT
        założe sie że na wsi żadna kobita nie słyszała o żadnym mleku UHT założe się że
        na wsi nawet się nie sprzedaje mleka uht ponieważ tam kazdy ma krowe i wieże
        mleczko za darmo- a wiejskie dziedzi zdrowe jak rydz
        i tak dalej tak dalej począwszy od zakazu jedzenia makreli bo ma rtęc lodów bo
        jajka a jajak to salmonella i tak dalej po prostu to są brednie
        zarazić się można wszystkim wszędzie i w każdej chwili a taka zapobiegliwość na
        prawdę nic nie da
        proszę sobie nie żałować
        • lolinka2 Re: tak ale pamietaj 17.04.06, 11:56
          Grunt to nie dać się zwariować. Pozdrawiam.
          P.S. mmalicka21 - zerknij na forum W Oczekiwaniu - usiłuję spędzić warszawskie
          ciężarówki na spotkanie, wiem ze też z W-wy jesteś...
        • margonik Re: tak ale pamietaj 26.04.06, 23:19
          Ja świeżo co byłam na wsi i akurat gospodyni chciała mnie uraczyć świeżym
          mlekiem od krowy (kupionym od sąsiadki). Mój pierwszy odruch był na "tak" - nie
          wiedziałam, że chodzi o takie mleko, jako mieszczuchowi mleko kojarzy mi się
          jednoznacznie z kartonikiem wink Ale potem tak słucham... a ona opowiada... jak
          to kupuje mleko od sąsiadki, ale ostatnio jest coś nie tak, bo sąsiadce trzy
          krowy zdechły... No ale cóż... mleko bierze nadal.
          Oczywiście za mleczko podziękowałam, ale co sie nasłuchałam! "Nieee... Ty
          kochana musisz wypić! Przecież jesteś w ciąży!"

          Chwilę później nasłuchałam sie kazania, gdy sięgnęłam po jabłko kupione w
          sklepie... "Nieee... Ty kochana nie powinnaś jeść takich jabłek! Wiesz, czym są
          pryskane? Przynajmniej je obierz!" Jabłko prawie mi w gardle stanęło wink Ale
          zjadłam i to ze skórką. Od 30 lat życia jem pryskane jabłka, więc olałam to
          kolejne.

          > a wiejskie dziedzi zdrowe jak rydz

          Z tym bym polemizowała smile
          Mam rodzinę na wsi. Czy te dzieci są takie zdrowe, nie powiedziałabym. Na pewno
          plusem jest to, że latają cały czas po dworzu. Ale np. ząbki prawie wszystkie
          mają popsute i to w bardzo młodziutkim wieku!

          A czy kobiety wiejskie częściej czy rzadziej ronią dzieci (a o to tu w końcu
          biega) - nie mam pojęcia! Może istnieją jakieś statystyki. I pewnie trzeba by
          je najpierw zbadać, by stwierdzić, czy nasza miejska zapobiegliwość ma jakiś
          sens.

          Wiem tylko, że moja prababka mieszkająca na wsi miała 19 dzieci, z czego wieku
          dorosłego dożyła połowa. Ale to było w praczasach smile
    • taternica Re: Jedzenie lodow? 18.04.06, 14:02
      O! zaraz mąz mi do sklepu poleci po loda smile
    • ggawron1 Re: Jedzenie lodow? 18.04.06, 22:16
      Jedzeniu lodów w ciąży mówimy twarde i stanowcze nie! aha i nic nie pij-utopisz
      dziecko
    • malinka255 Re: Jedzenie lodow? 27.04.06, 07:32
      Ja jadłam dużo lodów w pierwszej ciązy, urodziłam dziewczynkę; teraz mam w
      brzuszku chłopca, lodów nie jemsmile Ale zaszkodzic, nie zaszkodzi;
      malinka
      • misspigy a mi mąż zabronił 27.04.06, 09:45
        i ani w pierwszej ciąży ani w drugiej nie kazał mi jesć lodów - nie jest
        dietetykiem ciężarnych, ale 5 lat jeździł jako lekarz pogotowia do różnych
        wypadków... w tym zatruć salmonellą.

        Wi ęc nie jem tych lodów i cierpię bo mam straszną ochotę na lody~~

        A w kwestii mleka - raz na wsi u rodziny wypiłam kubek świeżego mleka -
        wymiotowałam potem 2 dni...
        • doral2 Re: a mi mąż zabronił 27.04.06, 10:24
          należy jeść bardzo duzo lodów, dziecko wtedy się zahartuje i nie będzie sie
          przeziębiać. Zimową porą nawet można nie zakładać mu czapeczki.
        • danuskad1 Re: a mi mąż zabronił 27.04.06, 12:11
          jeżeli lody miałyby wpływ na dziecko, to ja musiałabym urodzić eskimosa!!!!!!!!
    • bejbiko Re: Jedzenie lodow? 27.04.06, 18:08
      O Boże... bez komentarza....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja