M O N I T O R O W A N Y cykl

18.05.06, 18:18
Czy któraś z Was miała może monitorowany cykl? Powiedzcie proszę ile razy w
ciągu cyklu chodziłyście na USG dopochwowe? Czy udało się którejś? Staram się
już 2 cykl, ale bezowocnie...dziś przyszła miesiączka. Lekarz zaproponował mi
właśnie ten sposób. Zdecydowałam się, że spróbuję.

Proszę o wypowiedzi i dziękuję. Pozdrawiam, Gosia.
    • marszaleczek Re: cykl 18.05.06, 18:28
      Mysle ze powinnas jeszcze troche sie postarac, i dopiero probowac innych
      sposobow, myslalas o testach owulacyjnych??
      My tez sie staramy 2 cykle i tez bylam zawiedziona jak przyszla @ ale widocznie
      tak musi byc, jeszcze nic nie jest przesadzone, zycze powodzenia, my sie
      staramy za pomoca testow owulacyjnych chociaz mam strasznie bolesny ten dzien i
      test kupilam tylko po to zeby spr czy ten bolacy dzien to ten i za dwa dni
      znowu zabieramy sie do pracy.
      • dziubasek_ona marszaleczek 18.05.06, 18:39
        Nie chcę testów owulacyjnych. Wiele dziewczyn wypowiadało się na temat testów
        owulacyjnych, że nie zawsze wychodzą prawidłowo, wiele kobiet się zawiodło. A
        ja nie chcę kolejnych niepowodzeń sad Mam nadzieję, że uda się w tym cyklu lub
        ewentualnie w następnym.

        Pozdrawiam Cię.
      • ola07 Re: cykl 18.05.06, 18:40
        Drugi cykl to bardzo krótko ,najpierw proponuję mierzenie
        temperatury,obserwację śluzu i testy owulacyjne.Monitoring cyklu prowadzi się
        przeważnie przy stymulacji jajeczkowania,choc można zrobić sobie jednorazowo
        żeby sprawdzic czy masz cykle owulacyjne.Ja przy stmulacji miałam robione Usg
        3xw danym cyklu,raz żeby sprawdzić czy pęcherzyki rosną,drugi żeby sprawdzić
        jaki urósł i trzeci raz dla sprawdzenia czy pękł,ale nieraz wystarczy tylko
        dwukrotnie zbadać czy urósł i czy pękł.Mam nadzieję że trochę pomogłam.
        • dziubasek_ona ola07 18.05.06, 18:46
          Ja go smile I udało się w tym cyklu co miałaś monitoring?
          Fajnie, więc decyduję się na 100% na stymulację jajników big_grin
          Nie szkoda mi pieniędzy, nie chcę tych testów owulacyjnych smile
          • ola07 Re: ola07 18.05.06, 19:00
            Udało się po 8 cyklach starań w trzecim cyklu stymulowanym z monitoringiem,ale
            ja miałam co drugi cykl bezowulacyjny i do tego niski progesteron,dlatego
            proponuję abyś poobserwowała najpierw swój cykl, bo jeśli
            masz "własne",jajeczkowanie to nie ma sensu się stymulować,po co ingerować w
            naturę.
    • miyoki Re: 18.05.06, 18:35
      Drugi miesiąc to naprawdę niewiele wiec się nie denerwuj ja się starałam 8
      miesięcy ostatnie 3 cykle miałam monitorowanie zaszłam w ciąże przy trzecim
      monitorowanym cyklu. Idziesz raz kilka dni po zakończeniu miesiączki wtedy
      lekarz sprawdza czy i jakiej wielkości masz pęcherzyk, potem wyznacza wizytę
      kolejną w zleżności od wielkości pęcherzyka za dwa, trzy dni, sprawdza czy
      rośnie, jeśli jest potrzeba to ewentualnie jeszcze jedna wizyta jeśli nie to
      mniej więcej powie ci kiedy powinnaś mieć dni płodne choć przy pierwszym
      monitoringu nie da się tego określić dokładnie, różnie pęcherzyki pękają mi
      pękały około 19,20 mm, ale niektórym ok 25. Ostatnia wizyta to sprawdzenie czy
      pęcherzyk wogóle pękł, jeśli tak to będzisz miała płyn w zatoce Dolgasa czy coś
      takiego nie pamiętam poprawnej nazwy i to oznacza, że wszystko przebiegło
      prawidłowo teraz tylko czekać na efekty. Jeśli nie pękł to monitoruje się
      kolejny cykl czysytuacja się nie powtórzy bo czasem zdażają się cykle, że
      owulacji nie ma lub pęcherzyk nie pęka jeśli to się powtarza w kolejnym
      monitoringu to potem podaje się leki na pęknięcie nie wiem jakie ale ponoć
      sskutecznie.
      • dziubasek_ona miyoki 18.05.06, 18:44
        Powiem Ci tak. 10 kwietnia miałam USG dopochwowe. Na lewnym pęcherzyku był
        pęcherzyk Graffa, miał 15mm! Płynu w zatoce Douglasa wtedy nie stwierdzono.
        Robiłam tez w tym cyklu, co o nim mowa, wynik na Progesteron i poszłam później
        na wizytę i lekarz powiedział, że to był cykl płodny, że wynik Progesteronu mam
        super. No i co sad
        • miyoki Re: miyoki 18.05.06, 18:50
          Nie denerwuj się z nami było wszystko w porządku a trwało to osiem miesięcy.
          Wiec nie od razu sie zachodzi w ciąże mimo, że się trafia w termin. Spokojnie
          bo nerwy mogą temu przeszkodzić. Uda ci się na pewno. Monitoring to moim
          zdaniem dobra sprawa widzę, że jesteś już i tak nakręcona wiec jak masz wydać
          30 zł na testy owulacyjne to idz na monitring będziesz miała pewność jak
          przebiega owulacja tylko pamiętaj, że musisz potem sprawdzić czy pecherzyk
          pękł. A dla ułatwienia podam ci, że ponoć najbardziej optymalny okres na
          płodzenie dziecka to na dwa dni przed owulacją. Tak kiedyś przeczytałamsmile.
          • dziubasek_ona miyoki 18.05.06, 18:54
            Jak mam sprawdzić czy ten pęcherzyk pękł? O loosie. Nie denerwuję się tylko
            wypytuje Was kobietki co i jak z tym cyklem, będę napewno wyluzowana.
            • miyoki Re: miyoki 18.05.06, 18:59
              Po prostu po owulacji iść na kolejne usg, wtedy lekarz zobaczy powinien być
              płyn w zatoce jak ci pisałam wyżej
              • dziubasek_ona Re: miyoki 18.05.06, 19:11
                Miałam już parę razy USG dopochowe i nie wykazało wogóle Płynu w zatoce
                Douglasa sad
              • dziubasek_ona Re: miyoki 18.05.06, 19:15
                Plyn w jamie Douglasa moze byc obecny w wielu stanach. Przykladem moze byc stan
                zapalny narzadow rodnych lub czas jajeczkowania. Warto powtorzyc badanie w
                pierwszej fazie cyklu miesiaczkowego, a takze skonsultowac wynik badania z
                ginekologiem.
                • miyoki Re: miyoki 18.05.06, 20:41
                  Bo może miałaś usg robione przed owulacją a nie po. Po owulacji płyn uczymuje
                  się najwyżej dwa dni wiec cieżko przypadkowo na niego trafić ale podczas
                  monitoringu tak.
                  • dziubasek_ona Re: miyoki 18.05.06, 20:47
                    Cykle mam 25 dniowe, wtedy to był mój 11 dzień cyklu, no to faktycznie nie
                    miałam jeszcze owulacji. Ale skoro mówisz, że monitoring wykaże to się bardzo
                    cieszę i dziękuję za wyjaśnienie smile
                    Pozdrawiam Cię.
          • paradis0 Re: miyoki 19.05.06, 10:37
            Ja osobiście uwazam, ze najlepiej to sie wyluzować...i nie robić niczego za
            wszelką cene....stresowac sie mozna jak sie czeka juz rok i nic....ale tak to
            nie ma co panikowac. polecam metode mierzenia temperatury...dzieki niej zaszlam
            w ciąze w drugim cyklu....teraz juz 5 miesiąc nosze pod sercem dzidziusia.

            powodzenia kobietki

            i wiecej zaufania do swego ciala....wszytsko zaczyna sie w glowie-PAMIETAJCIE!!!
        • maretina Re: miyoki 18.05.06, 18:51
          dziubasek_ona napisała:

          > Powiem Ci tak. 10 kwietnia miałam USG dopochwowe. Na lewnym pęcherzyku był
          > pęcherzyk Graffa, miał 15mm! Płynu w zatoce Douglasa wtedy nie stwierdzono.
          > Robiłam tez w tym cyklu, co o nim mowa, wynik na Progesteron i poszłam
          później
          > na wizytę i lekarz powiedział, że to był cykl płodny, że wynik Progesteronu
          mam
          >
          > super. No i co sad
          no i to, ze nawet kochajac sie w najlepszym czasie masz 23% szans w cyklu na
          zaciazenie. z kazdym cyklem szanse procentowe rosna.
          • dziubasek_ona maretina 18.05.06, 18:53
            jej smile
      • zuzka78 Re: 19.05.06, 09:41
        Ja miałam monitoring w marcu 3 razy w tygodniu od 5 dnia cyklu aż do owulacji i
        jeszcze jeden raz po niej, żeby sprawdzić, czy w ogóle była owulacja. O dziecko
        starałam się od 3 lat(wyłącznie naturalnie, z pomocą witamin). Nie wierzyłam,
        że monitoring cokolwiek dobrego zdziała, bo nie w każdym cyklu była owulacja
        (przynajmniej ja jej nie odczuwałam). Poza tym w marcu chirurga poprosił mnie,
        żebym zaprzestała starań ze względu na kłopoty zdrowotne i czekającą mnie
        operację, ale mąż bardzo nalegał. W monitorowanym cyklu odczuwałam w 18 dniu
        bardzo silne bóle owulacyjne, ginekolog kazał w tym dniu współżyć (mąż prawie
        że mnie do tego zmusił tamtego wieczoru wink. To było 27 marca, a 16 kwietnia
        test pokazał dwie kreski. Teraz kończę 9 tydzień i jeszcze nie wyszłam z szoku.
        Cieszę się ogromnie, choć "mój" chirurg jest trochę na mnie zły sad
        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • zuzka78 Re: 19.05.06, 09:43
          w dniu owulacji miałam 3 duże pęcherzyki, największy miał 23 mm
          • dziubasek_ona do zuzka78 19.05.06, 10:16
            Zuzia od 5 dnia cyklu miałaś monitoring? A czego tak wcześnie? Może tak trzeba,
            nie wiem, ja tylko pytam. Jeju, to super, że się udało. Skoro tak to też
            spróbuję tego monitoringu i muszę z ginekologiem porozmawiać bo mam sporo
            pytań smile
            Życzę dużo zdrówka Tobie i dzidzi, uważajcie na siebie big_grin pa
            • zuzka78 Re: do zuzka78 19.05.06, 10:28
              Poszłam do lekarza, jak tylko skończył mi się okres (mąż tego dopilnował), mam
              długie cykle i skąpe, krótkie miesiączki - w 5-tym dniu cyklu nie było już po
              niej śladu, więc mogłam spokojnie iść na usg. Po stwierdzonej owulacji w zatoce
              douglasa był płyn, ale lekarz powiedział, że jeśli podczas owulacji w
              pęcherzyku nie było jajeczka, to do zapłodnienia nie doszło. Dodam, że mąż ma
              dość słabe nasienie (ostatnio miał lepsze wyniki niż te sprzed roku, a to
              dzięki zdrowemu trybowi życia i witaminom), a ja mam prolaktynę w górnej
              granicy normy i jestem po operacji usunięcia prawego jajnika (było podejrzenie
              o zrosty w jajowodach). W moim przypadku wyszło na to, że albo przez te
              wszystkie cykle, w których była owulacja, nie współżyliśmy (bo podczas owulacji
              bardzo bolał mnie jajnik i nie pozwalałam się dotknąć) albo miałam zablokowaną
              psychikę (w marcu odblokowałam się i przestawiłam na inne kłopoty zdrowotne)
              albo zadziałało mnóstwo różnych mechanizmów na raz (lepsze nasienie, piękna
              owulacja, współżycie w odpowiednim momencie) i jest efekt. Sama nie wiem.
              Powodzenia.
              P.S. Na pierwszą wizytę z usg idziesz po skończonej miesiączce
              • dziubasek_ona Re: do zuzka78 19.05.06, 11:17
                Aha, ok, więc pójdę po miesiączce. Dzięki za rady i szczegółowe wyjaśnienie
                całej sprawy. Pozdrawiam Cię cieplutko wink
                • zuzka78 Re: do zuzka78 19.05.06, 11:28
                  Dziękuję bardzo. Również pozdrawiam i głowa do góry.
    • maretina monitorowany cykl. 18.05.06, 18:48
      chodzilam ok 4 razy.
      • dziubasek_ona maretina 18.05.06, 18:52
        Udało się odrazu? Jaką miałaś wielkość pęcherzyka? Płyn w zatoce Douglasa był
        tak?
        • pitu_finka Re: maretina 18.05.06, 19:16
          Dziubasku, po pierwsze regulamin forum jest taki, zeby nie zakladac takich
          samych watkow na roznych forach.
          Po drugie, co to znaczy ze jestes w 100% zdecydowana na stymulacje jajnikow?
          Wiesz co to w ogole oznacza? To jest leczenie hormonale, ktore wprowadza sie
          wtedy, gdy owulacji nie ma i zapewniam sie ze nie bedzie dla Ciebie obojetne.
          Tak jak Maretina napisala, w kazdym cyklu szanse na poczecie nie sa wcale takie
          duze. I nie wierze Ci jesli piszesz, ze bedziesz wyluzowana. Z kazdego Twojego
          postu bije duze "niewyluzowanie". Naprawde, daj sobie na razie spokoj. Jestes
          dopiero na poczatku drogi i jesli nie chcesz zwariowac to nie mysle o tym tak
          obsesyjnie.

          Pozdrawiam
          • dziubasek_ona pitu_finka 18.05.06, 20:19
            !Po pierwsze założyłam te same wątki na forum "Ciąża" i "Oczekiwanie" bo i tu i
            tu są kobiety, które mogły mieć monitoring.
            !Po drugie wiem co to jeststymulacja jajników - umożliwia ona wzrost wielu
            pęcherzyków Graafa, dzięki czemu można pobrać więcej komórek jajowych, a to z
            kolei zwiększa szansę na uzyskanie zarodków i ciąży (1 dziennie zastrzyk
            podskórny).
            !Po trzecie wzrost pęcherzyków jest ściśle monitorowany poprzez ocenę krwi oraz
            pomiar średnicy pęcherzyków pod kontrolą USG.
            !Po czwarte będę wyluzowana bo znam siebie i wiem, że jeśli będę pod stałą
            kontrolą ginekologa, to będę miała o wiele wieksze szanse zajścia w ciążę niż
            miałabym czekać w nieskończoność i wtedy dopiero się denerwować!
            !Po piąte skoro twierdzisz, że z każdego mego postu bije "duże niewyluzowanie"
            to jesteś w wielkim błędzie. Piszę to co przeżywam i odczuwam. Starałam się o
            dziecko dopiero drugi cykl i nie wiedziałam jak to jest przeżywać te ciężkie
            dni oczekiwania, dlatego dzieliłam się z tymi chwilami z innymi!
            !A po szóste to będę myślała o tym ile chcę, a daleka mi droga do zwariowania!

            Czy coś jeszcze pitu_finka?
            • pitu_finka Re: pitu_finka 18.05.06, 20:31
              Zakladanie takich samych watkow na obu tych forach jest niezgodne z regulaminem
              forum.
              A powiedz po co chcesz pobierac te komorki jajowe - szykujesz sie do in vitro?
              Jak juz pisalam, nie mialam zamiaru Cie urazic, a jezeli tak sie stalo to
              przepraszam.
              Pozdrawiam
              • dziubasek_ona Re: pitu_finka 18.05.06, 20:39
                Widzę, że źle się zrozumiałyśmy. Powiedziałam, że ten cykl chcę mieć
                monitorowany. Jeśli i z tym się nie uda to w 100% jestem zdecydowana na
                stymulację jajników. Chodziło mi o to, że nie będę czekała wieczność czy się
                uda czy nie. Trochę naskoczyłaś na mnie, to przykre bo myślałam, że raczej coś
                poradzisz a nie mi tu będziesz się wymądrzać i regulaminem przed nosem machać.
                Pozdrawiam. Gosia.
                • pitu_finka Re: pitu_finka 18.05.06, 20:47
                  Gosi nie naskakuje na Ciebie, naprawde. Zycze Ci jak najlepiej i dlatego
                  udzielam Ci rad, troche z mojego wlasnego doswiadczenia. A jezeli okaze sie ze
                  masz owu, to tez bedziesz sie uciekala do stymulacji jajnikow? Jestes mloda
                  wiec dlaczego zakladasz ze cos bedzie nie tak. Prawda jest taka, ze mozesz miec
                  piekna owu, Twoj partner swietne plemniki, a starac sie bedziecie rok albo dwa.
                  I wtedy ulepszanie natury nic wam nie da, a moze tylko sfrustrowac i tak na
                  dobra sprawe zaszkodzic. Kobiety nie sa maszynami, nie da sie zajsc w ciaze
                  dokladnie wtedy kiedy sie chce. A wmawianie sobie problemow moze je wrecz
                  wywolac. W ktoryms z Newsweekow byl arykul o tym ze bezplodnosc w pewnym sensie
                  jest zarazliwa, tzn. jak widzimy ze cos jest u innych nie tak to od razu
                  myslimy ze tak jest u nas i to prowadzi do blokady i autentycznych problemow.
                  Ja sobie taz mowilam jak sie staralam ze jestem wyluzowana itp. itd. a prawda
                  byla jednak inna. Naprawde, zyczy ci powodzenie. Tylko tyle.

                  Pozdrawiam
                  • pitu_finka Re: pitu_finka 18.05.06, 20:47
                    Nie bezplodnosc a nieplodnosc.
                  • dziubasek_ona Re: pitu_finka 18.05.06, 20:55
                    Jeśli monitoring pokaże, że mam owulację i będzie płyn w zatoce Douglasa to
                    oczywiście będę się starała. Nie będę robiła wtedy stymulacji jajników - to
                    jest ostateczność, dam sobie rok czsu i jak ewentualnie w tym czasie się nie
                    uda to pomyślę wtedy nad stymulacją. Przecież monitoring jest o wiele
                    bezpieczniejszy i tańszy niż stymulacja. Bardzo wierzę, że dzięki temu
                    monitoringowi może nam się udać. A częste kochanie się też jest niewskazane bo
                    przecież plemniki muszą być żywotne, żeby doszło do zapłodnienia. A ja mam
                    takie szczęście, że oczywiście jak zrobimy sobie przerwę w przytulaniu to wtedy
                    będę miała te najpłodniejsze dni smile

                    Uf, palce mi się palą. Pozdrawiam.
                • miyoki Re: pitu_finka 18.05.06, 20:48
                  Ale pitu-finka ma rację, jeśli masz owulację prawidłową to stymulacja jajników
                  może ci tyko zaszkodzić. Naprawdę. Nie jest to obojętne i jak nie uda się przez
                  3 miesiące to musisz przerwać stymulację, a wtedy może się zdarzyć, że
                  przemęczone jajnki nie podejmą pracę same i stracisz zamiast zyskać kilka
                  miesięcy. Jeśli masz owulację to monitoruj i staraj się. Przeciętnie pary
                  starają sie ok 8 miesiecy do roku to norma jednym sie udaje w pierwszym
                  miesiacu innym w piątym a jeszcze innym w 12, podczas monitoringu jeśli jesteś
                  zdrowa i twój partner też powinno się udać do kilku miesięcy 3,4. Może się nie
                  udać za pierwszym razem choć bardzo ci życzę żeby tobie się udało. Poza tym
                  zanim zaczyna się leczyć kobietę i stymulować robi sie badana mężczyźnie. Bo
                  może sie okazać, że to on ma problemy a i diagnoza i leczenie mężczyzn jest
                  tańsze, prostrze i szybsze.
                  • dziubasek_ona Re: pitu_finka 18.05.06, 20:57
                    Mój ginekolog kazał zrobić badanie nasienia mojego partnera i ma on przyjść do
                    niego z tym wynikiem. Powiedział, że chce go przebadać.
                    • miyoki Re: pitu_finka 18.05.06, 21:01
                      No i dobrze bo od tego się zaczynasmile, życzę powodzenia.
                      • dziubasek_ona miyoki 18.05.06, 21:03
                        Nie dziękuję wink
        • maretina Re: maretina 18.05.06, 22:07
          dziubasek_ona napisała:

          > Udało się odrazu? Jaką miałaś wielkość pęcherzyka? Płyn w zatoce Douglasa był
          > tak?
          pecherzyki pekaja roznie. jednej kobiecie przy wielkosci 20 mm innym wieksze.
          ja hodowalam takie po ok 25-27 mm. plyn w zatoce po owulacji moze byc widoczny
          ale nie musi.
          ja zachodzilam szybko. monitorowalam cykle po poronieniu. poronilam 4 razy
          wnajdluzej"robilismy" dziecko 3 cykle. ja mam generalnie problem z tym, zeby
          nie zachodzic terazsmile
          uszy w gore. zaciazysz.
          • dziubasek_ona Re: maretina 19.05.06, 09:52
            Dzięki za wyjaśnienie i słowa otuchy maretina. Teraz tez będzie mój trzeci cykl
            i mam nadzieję, że wkońcu się uda. Wszystkiego dobrego, pozdrawiam smile
    • dziubasek_ona 5dc 22.05.06, 12:09
      czy któraś jeszcze miała monitorowany cykl? dziś kończy mi się miesiączka czyli
      mam 5 dzień cyklu. Idę do ginekologa na pierwsze USG w środę lub czwartek. Może
      być?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja