Jak uniknąć nacięcia krocza

    • studentka255 Poszerzyc Tam uśmiech? o nie nie !!!!! 17.09.08, 12:45
      Przeglądając wypowiedzi pod pewnym artykułem, jedna pani do drugiej oznajmiła:
      "szkoda że dałaś tam "poszerzyc sobie uśmiech". Jesteś jak kobieta w Afryce
      która poddaje się obrzezaniu.." Piękne porównanie.
    • uleczka.pl Jak uniknąć nacięcia krocza 21.10.08, 12:27
      Ja miałam wiele lat temu nacinane krocze, fakt bardzo duży dyskomfor
      przez ok 4-6 tyg , ale wolałam się pomęczyć niż np w tym momencie
      mieć naciągniete mięśnie pochwy, po bliźnie dawno nie ma sladu , nie
      odczywam także bym była kiedykolwiek cięta
    • zara_mama Jak uniknąć nacięcia krocza 31.10.08, 15:42
      sluchac poloznej!!! przy porodzie i przec kiedy karze
    • siabaska Nigdy też w czasie parcia nie przyj jak "na stolec 01.04.09, 15:19
      „Nigdy też w czasie parcia nie przyj jak "na stolec", jeśli już, to
      tak jak "na mocz"."
      I z tym niestety nie mogę się zgodzić. Zweryfikowałam ten pogląd
      osobiście jak rodziłam ładnych parę lat temu. Wcześniej zastanowiły
      mnie dwie różne opinie pań prowadzących szkołę rodzenia. Jedna,
      która urodziła przez cc była zgodna z powyższym (nie przyj jak "na
      stolec"), druga która rodziła naturalnie twierdziła, że trzeba przeć
      całym dołem.
      I gdybym zaciskała tyłek, chcąc „nie przeć jak na stolec”, to pewnie
      skończyłoby się cesarką. Ale nie. Należy przeć „ile wlezie” całym
      dołem, koniec i kropka.
      Chyba że chodziło o zalecenie związane z uniknięciem tzw.
      niespodzianki, a nie urodzeniem dziecka:
      Jak chcesz uniknąć niespodzianki nie przyj jak "na stolec", jeśli
      już, to tak jak "na mocz".smile
      Dodam jeszcze,że rodziłam w pozycji leżącej z nacięciem.
      • sroka75 Re: Nigdy też w czasie parcia nie przyj jak "na s 01.04.09, 16:25
        Dodam jeszcze,że rodziłam w pozycji leżącej z nacięciem.
        ...
        "memory fajf - Siara!... i wszystko jasne" - weteranka ochrony krocza się
        odezwała...na leżąco z nacięciem



        Zweryfikowałam ten pogląd
        > osobiście jak rodziłam ładnych parę lat temu.

        ...można powiedzieć, że na ochronie krocza to "zęby zjadłam"...

        I gdybym zaciskała tyłek, chcąc „nie przeć jak na stolec”, to pewni
        > e
        > skończyłoby się cesarką.
        ...uff...siabaska nie trzymasz się tematu....

        • siabaska Re: Nigdy też w czasie parcia nie przyj jak "na s 01.04.09, 16:39
          No więc ""memory fajf - Siara!... " przeczytaj jeszcze raz to co
          napisałam i zauważ, że moje uwagi dotyczą jednego szczególnego
          zdania z artykułu, a mianowicie: "Nigdy też w czasie parcia nie
          przyj jak "na stolec (...)"

          Co do ochrony krocza:
          byłam nacięta, nie bolało mnie nacięcie(wiedziałam,że tną bo o tym
          mówili), nie bolało mnie szycie, nie bolało mnie zdejmowanie szwów
          (ew. zabolało miezauważalnie). Blizna jest ale "jakoby jej nie było".
          I jeszcze dla jasnej jasności: nie jestem weteranką wogóle, a
          weteranką ochrony krocza w szczególności.
          Jedyne na czym mi zależy to urodzenie zdrowego dziecka. Pasmile

          25tc
      • malutka_666 Jak ćwiczyć/masować, aby uniknąć nacięcia? 22.04.09, 21:17
        Witam.
        Kiedy znalazłam ten wątek myślałam, że jest właśnie o czymś takim, ale pośród różnego rodzaju sprzeczek (których przyznam nie chciało mi się czytać) nie znalazłam wzmianki o tym.
        Chodzi o to, co należy robić, aby przygotować się na poród i zminimalizować ryzyko przymusu nacięcia?
        Wiem, że takich informacji zapewne udzielono by mi w szkole rodzenia, ale ze względów finansowych niestety się tam nie wybieram...
        To moja pierwsza ciąża, 15 tydzień. W prawdzie lekarka postraszyła mnie, ze z pewnością będę miała cc (ze względu na mój niski wzrost, przez co "wszystko mam krótsze"), ale nie nastawiam się na to, gdyż moja mama jest tego samego wzrostu a siłami natury urodziła 3 dzieci. Jeśli ktoś może to wyjaśnić w jakiś przystępny sposób, lub podać namiar na np jakąś stronkę, na której dostanę takie informacje (bo jak widać mnie się nie udało takowej znaleźć) to będę bardzo wdzięczna... Z góry dzięki
        Pozdrawiam
        • imbirka Re: Jak ćwiczyć/masować, aby uniknąć nacięcia? 23.04.09, 09:47
          Informacje znajdziesz tutaj:
          www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=228:nacicie-krocza-czy-moesz-tego-unikn&catid=38:porod&Itemid=3544
          • malutka_666 Re: Jak ćwiczyć/masować, aby uniknąć nacięcia? 24.05.09, 09:29
            imbirka napisała:

            > Informacje znajdziesz tutaj:
            > www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=228:nacicie-krocza-czy-moesz-tego-unikn&catid=38:porod&Itemid=3544


            bardzo dziękuję za przydatny artykuł wink
            Pozdrawiem
    • goska271 Jak uniknąć nacięcia krocza 20.05.09, 15:29
      urodziłam 4 dzieci w róznych szpitalach i zadnego jakoś dobrze nie
      wspominam
      wszystko zalezy od położnej, wszystko
      urodziłam ponad 4 kilogramowe dziecko bez nacięcia bo połozna mi
      pomogła i rodziłam na siedząco
      ostatnia faza porodu to nie jest najlepszy czas na wykłocanie sie o
      swoje prawa, kobieta jest wtedy całkowicie bezbronna
      swój pierwszy poród z wielkim nacieciem krocza, zapaleniem, gorączką
      przypłaciłam ciężką depresją dlatego uważam, że nalezy o tym mówić,
      szkolic personel i walczyć o swoje,
      moze nasze córki urodzą już po ludzku
    • ewamewa79 nacinać? nie nacinać! 16.06.09, 14:25
      szkoda,że nikt nas nie informuje o konsekwencjach nacinania. Ja przy pierwszym
      dziecku miałam nacięcie ,ale i tak popękałam. Dopiero przy ściąganiu szwów
      lekarz powiedział mi,że miałam 5 zewnętrznych i 12 wewnętrznych szwów. Że
      wszelkie interwencje w przyspieszanie porodu typu kroplówki, czopki, zastrzyki
      i masaże często przynoszą odwrotny rezultat. ja rodziłam 22 godziny.Przez 22
      godziny myślałam o wszelkich zagrożeniach okołoporodowych, dlatego zgadzałam
      się na wszystko co mi położna poleci.Nie miałam znajomego lekarza ani
      położnej. Jedyne co mnie ratowało z tej rzeźni to mój mąż.Pod koniec był
      skłonny dać nawet komuś w łapę ,żeby mi zrobili cesarkę. Na szczęście
      przeżyliśmy wszyscy, tyle tylko ,że od 5 lat nie wsiadłam na rower i nigdy już
      pewnie wygodnie nie usiądę.Kochane mamuśki. walczmy o prawo do podejmowania
      decyzji o własnym ciele!
    • zoska71 Jak uniknąć nacięcia krocza 30.06.09, 15:45
      od niedawna na polskim rynku jest dostępny nowy produkt Epino
      Delphine. Urządzenie pomaga rozciągnąć krocze. Moja przyjaciółka
      urodziła synka powyżej 4 kilo i nie musiała byc nacinana, ani nie
      pękła. Rutynowe nacinanie to skutek tego, że wogole sie nie ruszamy.
      Planuje niedługo zajść w ciążę i fizycznie się do tego przygotowuję.
      Od pół roku ćwiczę jogę, głownie mięśnie kegla i brzucha, regularnie
      pływam i jeżdżę na rowerze. Myśle , że tędy droga. Oczywiście
      zamierzam stosować także inne metody naturalne jak masaż krocza i
      trening z balonikiem. Kobitki zcznijmy się ruszać i podnościć
      świadomośc swojego ciałkawink pozdrawiam
    • martusia86easy Jak uniknąć nacięcia krocza 22.04.10, 10:37
      Warto ćwiczyć mieśnie dna miednicy, np za pomocą Epino. Dla mnie już jest niestety za poźno, bo dałam się naciąć i niepotrzebnie. Ale siostra ćwiczyła z Epino i nie była nacinana.
    • martusia86easy Jak uniknąć nacięcia krocza 22.04.10, 10:39
      ćwiczyć mieśnie dna miednicy, ale za pomocą baloników albo standardowymi metodami. Zależy kto ile ma czasu smile
    • oszukanytata Przez wasz głupi artykuł dziecko ledwosię urodziło 07.02.11, 20:10
      Przez wasz głupi artykuł moja żona nie chciała żeby jej nacinali krocze, dziecko cisnęło się na świat przez dwie godziny, kiedy wyszło było sine i ledwie żywe. Ma obniżone napięcie mięśniowe i objawy niedotlenienia. Było całe sine. Niech was grom strzeli i wszystko co najgorsze. Spece od siedmiu boleści. Jak jesteście tacy mądrzy to idzcie pracować w szpitalu i tam się mądrzyć. I wasze popieprzone publikacje pseudo naukowe. Taka głupota jak wasza w połączeniu z głupotą i biernością lekarza i położnej powinna być KARANA !!! to wy powinniście mi teraz płacić za rehabilitację mojego dziecka i za wszystko co straci w życiu przez ten artykuł. Niech was piekło pochłonie !!!!!!
    • aleksandra1357 Jak uniknąć nacięcia krocza 11.02.11, 18:52
      Urodziłam dwójkę dużych dzieci bez nacięcia krocza. Zapłaciłam za położną, która świetnie chroni krocze. Nigdy nie dałabym się pociąć. Masowałam krocze w 9 miesiącu ciąży, rozciągałam, rodziłam w pozycji pionowej i w wannie. 15 minut po porodzie mogłam siedzieć i chodzić bez bólu. Można. I nie jestem wyjątkiem, bo mam dość nierozciąliwe tkanki, a moja siostra i mama pękały i były nacinane. Wniosek: DOBRA POŁOŻNA to skarb!!!
      PS. Dziękuję genialnej Położnej Pani Krystynie Komosie.
    • corsous Jak uniknąć nacięcia krocza 28.02.11, 14:21
      Drogie Panie!
      Po przeczytaniu 1/4 komentarzy (uwierzcie, tyle wystarczy, żeby mieć dosyć) odnoszę wrażenie, że nie każdy zrozumiał sens aktykułu. Sądzę, że nie jeden student psychiatrii, znalazłby natchnienie do pracy magisterskiej na tym forum. Mam termin na koniec maja, jestem młodą matką i to moje pierwsze dziecko. Czytałam komentarze w nadzieji, że ktoś doświadczony i inteligentny napisze coś mądrego. Niestety nie udało się.
      • panna.w.drodze Re: Jak uniknąć nacięcia krocza 28.02.11, 15:43
        mam podobne odczucia
    • gonia28b Re: Jak uniknąć nacięcia krocza 02.03.11, 09:47
      Uważam, że artykuł jest bardzo dobry.
      Statystyki wyraźnie pokazują w ilu przypadkach nacięcie krocza jest tak naprawdę konieczne, a jak bardzo u nas w polskich szpitalach ten proceder nadal jest naduzywany. Takie nadużycie uważam za okaleczanie kobiet! A rodzić bez nacięciecia krocza rzeczywiście się da! Tylko trzeba w to uwierzyć.
      A jeśli istnieje jakieś zagrożenie dla dziecka, powinno się natychmiastowo przeprowadzić cesarskie cięcie...
Pełna wersja