Lekarz prowadzący mnie okłamał

18.05.06, 22:34
To skandal, dreszcz przerażenia mnie przechodzi, gdy czytam kolejny list,
opowiadający o koszmarze porodu i nieludzkim traktowaniu.
Zastanawia mnie jedna rzecz: czy nie można jakoś wysnuć jakichś konsekwencji
już po porodzie? ja bym tego tak nie zostawiła, z jednego powodu - aby
kolejna kobieta tez nie została potraktowana w ten sposób.
Ale czy coś można zrobić, aby "ukarać" w jakiś sposób lekarzy i pielęgniarki,
którzy doprowadzają do takich sytuacji?
Ciekawa jestem waszego zdania, opinii i co wy byście zrobiły.
Jestem osobiście zdania, że pozostawienie tego w spokoju jest milczącym
przyzwoleniem na tego typu traktowanie i powinno się z tym w jakiś sposób
walczyć, aby przerwać to błędne koło...

podziwiam wszystkie rodzące.
    • sdziatczak Re: Lekarz prowadzący mnie okłamał 05.06.06, 11:17
      Ja również jestem tym przerażona!!! I takie osoby następnego dnia mogą sobie
      spojrzeć ze spokojem w lustro. Przecież jedną z najpiękniejszym dla kobiet
      rzeczy w życiu zamieniają w koszmar.!!! Ja swój poród 10 miesięcy temu
      wspominam naprawdę rewelacyjnie. Miły personel, dobre słowo i pomoc ze strony
      wszystkich - cały czas miałam świadomość że ja i nasz synek jest najważniejszy.
      Zaczęłam rodzić nad ranem, wszystko odbyło się szybko i bez komplikacji. A poza
      tym, mąż nie dawał żadnych "prezentów" ani położnej ani lekarzowi. Może dlatego,
      że rodziłam nie w wielkim mieście lecz w małej miejscowości, gdzie każda kobieta
      z brzuszkiem traktowana jest nadzwyczajnie, nikt nie kazał mi leżąc na korytarzu
      i umierać z bólu w zapomnieniu, bo przede mną rodziło jeszcze kilka pań. Nie
      zamieniłabym tego na wielką Warszawę czy Gdańsk. Tu poprostu jest odpowiedni
      klimat na rodzenie dzieci. Pozdrawiam
    • mari.tamini Re: Lekarz prowadzący mnie okłamał 05.06.06, 11:34
      Akurat nie czytałam tego listu, ale jak czytam o naturalnych porodach, w bólach
      męczarniach, nacinaniu krocza, gdzie kobietę traktują jak zwierze to słabo mi
      się robi. Dzisiaj czytając jeden post o mało nie zemdlałam. Dla oprawców mówię
      nie, kobieta powinna mieć prawo wyboru. Jak chce rodzić, kiedy i czy chce
      rodzić? Ktoś powie jak chiała się pie..ć to było dobrze. Niech teraz rodzi,
      czy upośledzone, czy kalekie niech rodzi. Dla mnie to chore myślenie ludzi,
      którzy zasłaniają się wiarą. Mój przypadek - wpadka, ciąża nieplanowana, ale
      urodzę, bo kocham faceta, który jest ojcem mojego dziecka. Sytuację mamy nie
      najlepszą. Jednak gdyby okazało się że dziedzko może urodzić się upośledzone, a
      lekarz kazał by mi rodzić, to kazałabym właśnie temu lekarzowui płacić alimenty
      do końca życia.
    • honjaw Re: Lekarz prowadzący mnie okłamał 05.06.06, 12:47
      Ja również mam koszmarne wspomnienia po pierwszytm porodzie, on równiez
      zakończył się cięciem po 18 godzinach męczarni. Na szczęscie moja córka jest
      zdrowa. Przez pierwsze pół roku zrywałam sie w nocy bo śniło mi się, że rodzę.
      Dzisiaj mam 3 córeczki i pozostałe dwa porody wspominam bardzo mile.
      życzę powodzenia!!!
    • naaz Re: Lekarz prowadzący mnie okłamał 05.06.06, 13:23
      Bardzo trudno jest doprowadzić do ukarania kogokolwiek, bo trudno udowodnić
      leklarzom, że postępowali wbrew sztuce. Są w uprzywilejowanej pozycji - to oni
      są specjalistami i zawsze wykażą, z pomocą przychylnych kolegów, że postępowali
      właśnie tak, jak tego wymagała sytuacja. Nie mówiąc o przypadkach fałszowania
      dokumentacji w przypadkach ewidentnych błędów. A sprawa chamskiego zachowania -
      w ogóle nie do udowodnienia.
      Jedyną drogą IMHO jest zakończenie iluzji "bezpłatnej" służby zdrowia, którą i
      tak utrzymujemy z podatków, i wolny rynek.
      Kupujecie w sklepach, w których sprzedawcy są chamscy? Nie, macie wybór.
      Zresztą chamskich sprzedawców niewielu się już ostało - umarli z głodu smile
      To samo powinno być z lekarzami, gdyby musieli starać się o klienta-pacjenta,
      nagle okazałoby się, że można traktowac go jak człowieka.
      Pzdr.
    • mamusia244 Re: Lekarz prowadzący mnie okłamał 06.06.06, 22:17
      a ja sie az popłakałam...sama mam córke 9 miesieczna i tez nie bylo miło podczas
      porodu ale po przeczytaniu tego to przekonałam sie ze ja miala o niebo lepiej
      ale nie chce mi sie wierzyc ze tak mozna traktowac człowieka...kobiete i jej
      dziecko
      przykro sie robi jak sie to wszystko czyta.....
      • kasia26_a tez tam rodzilam i ........bede rodzic 07.06.06, 00:19
        hmmm fatalkasad(((
        Rodzilam w tym szpitalu w 2004r. Powiem tak: Jedna polozna jest tam taka jak w opisanym artykule wrrr ona nie wiem co tam robi.Tez jestem niska , przy kosci a przy bolach z kregoslupa i podlaczona kroplowk bylo ciezko wchodic na to piep.... lozko zeby laskawie zbadala KTG.Wkur...am sie wtedy bardzo na nia bo niechcialam wychodzic spod prysznica wiec zmusilam ja zeby aparat wziela pod prysznic i tam mi sprawdzala tetnouncertain
        Rodzilam 9 godzin i przez tyle godzin mimo podlaczenia kroplowki mialalm 3 cm rozwarcia. W koncu zakonczylo sie cesarką. Ten bol byl jak kaszka z mleczkiem w porownaniu z bolami krzyzowymi bo z " brzucha " prawie nie mialalam.
        Teraz jestem w 34 tyg ciazy, chodze do innego lekarza, tego co mi robil cesarke bo moja lekarka prowadzaca poprzednia ciaze kiedy do niej zadzwonilam ze jestem na porodowce odpowiedziala mi ze musi jechac z corka na korki bo zdaje na studia. MALPA!!!!
        Bede rodzic tez w tym szpitalu ale u innego lekarza.Nie wiem jeszcze ile wezmie za " przyjazd "
        Namawiam go na cesarke ale on zbytnio nie jest sklonny do tego.... a ja sobie kurcze korek szybciej wsadze niz zaczne naturalnie rodzic. poprostu niechce.
        dlaczego kobieta nie moze sobie wybrac jak ma rodzic????
        w koncu i tak za to kase biora do jasnej cholery.
        czytajac ten artykol i opowiesc mojej kolezanki co 2 tyg temu rodzila ogarniaja mnie ciarki.
        Ona rodzila 17 godzin!!!! Podawali jej rozne rozniste specyfiki na wywolanie porodu zastanawiam sie dlaczego jej nie zrobili cesarki skoro nie miala postepu rozwarcia.Dostala w koncu tak silna dawke czegos ze mala nie zdarzyla sie dobrze ulozyc jak juz wychodzila ze ma zlamany obojczyk!!!!!!!!!!!!!!
        Hmmm powiem szczerze mam strasznego pietra, zaczynam sie bac bo w koncu to juz nie dlugo a takie rzeczy sie dowieduje teraz na temat tego szpitala.
        jedynie co dobrze wspominam to opieke nad noworodkiem i wogole po porodzie. Bardzo mile siostry byly i pomocne aczkolwiek moj maz byl od rna do wieczorka ze mna wiec tylko dogladaly jak sobie daje rade z przewijaniem i uczyly go roznych rzeczy...
        pozdrawiam
        zyczcie mi szczescia i powodzenia
        CZESTOCHOWA TO MIASTO CUDOW I ....ZLODZIEJI
Pełna wersja