lulaa111
21.05.06, 15:50
Witajcie wszystkie....Jestem strasznie zalamana...jestem w 24 tc...wszystko
bylo ok ale od dwoch tygodni zawisło nademną straszne fatum.Najpierw zastój w
prawej nerce,potworny ból mnóstwo leków,tych przeciwbólowych też.Za kazdym
połykanym Apapem płacz że szkodze dzidzi...w zeszłą niedziele doszedł
potworny ból zęba,całą noc nie spałam,wyłam z bólu i skończyło sie tylko albo
aż na 3 Apapach....rano poszłam do dentystki,usunęła mi nerwy i zalożyła
lekarstwo...ale i tak za jakis czas zaczął mnie owy ząbek najpierw boleć przy
nagryzaniu,kolejnego dnia pulsować a wczoraj wieczorem zaczęło sie znów
piekło!! Całą noc tak cierpiałam że najgorszemu wrogowi nie życze,wzięłam
przez noc aż 4 Apapy,wiem że tak wiele ale ból był nie do zniesienia.żaden
inny stomatolog do ktorych dzwonilam nie chcial sie podjąć pracy
porzedniczki...czyli musialam czekac aż do dziś.Właśnie wrócilam od swojej
dentystki...nie potrafiła mi pomóc,znieczulenie tak silne nie powstrzymało
bólu przy czyszczeniu ząbka...znów cierpiałam,leżałam na fotelu i płakałam z
bólu...powiedziała ze nic tam nie widzi,ze to przez stan zapalny i że nic mi
nie może poradzić.Siedze teraz i pisze Wam że czeka mnie kolejna noc
najprawdopodobniej nieprzespana i znów na kilku Apapach...TAK BARDZO ŻAL MI
DZIDZI,ZE JĄ TRUJE TYMI APAPAMI,ŻE BIORE ICH STANOWCZO ZA DUŻO...TAK
STRASZNIE SIE BOJE TEGO CO BEDZIE...TEGO ZE ZYJEMY W XXI WIEKU A NIE MONA NAM
POMÓC Z BÓLEM ZĘBA...ACH I JESZCZE JEDNO...MÓJ FACET,OJCIEC NASZEJ DZIDZI
ZOSTAWIŁMNIE WCZORAJ,WYSZEDŁ W ŚRODKU NOCY,MIAL DOSYĆ TEGO ŻE WCIĄŻ
CIERPIE...BEZ KOMENTARZA...