leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątaniem ?

22.05.06, 10:23
? kto wam pomaga? kto odkurza? u mnie skazany na to jest mój mąż a ja już nie
mogę doczekać się kiedy posprzatam "po swojemu", oczywiście doceniam jego
poświęcenie, ale już tak strasznie drażnią mnie niedociągnięcia, a tu jeszcze
2 miesiące !!!!!
    • malwinette Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 10:28
      Ja co prawda leżeć nono stop nie muszę ale od wieści o skróconej lekko szyjce
      macicy porzuciłam wszystkie obowiązki domowe...mąż sprzata, ale oczywiście
      tylko pod dyktando i jak się mu dokładnie powie co ma robić Dodatkowo robi
      wszystko tak wolno, że gdyby miał posprzatać cały dom to by chyba tydzień latał
      ze scierką. Więc jednym słowem: jest u nas bród i smród tym bardziej,że mamy
      dwa psywinki ja też czekam z niecierpliwością na powrót sił witalnych!
    • pollys oj ciężko... :) 22.05.06, 10:36
      leżę od niedawna ale za to do końca (właśnie zaczęłam 30 tydz. więc jeszcze
      trochę przede mną...) za zakupy, sprzątanie i wieszanie prania odpowiedzialny
      jest mój mąż ale jak tak patrzę jak mu to idzie to liczę do 10-u smile oj stara
      się chłopak, stara ale w domu i tak nie wyglądu zbyt lśniąco... trudno, jakoś
      musimy to przeżyć smile
    • malgosiek2 Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 10:40
      Miałam dziewczynę do sprzątania 1 ew.2 x w tyg.
      Czasem pomagała mi moja mama-głównie prasowanie i drobne zakupy.
      Pzdr.Gosia
    • comega Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 11:39
      Korzystałam i korzystam z wynajętej dziewczyny i to jeszcze przed ciążą.
      Umawiam się z nią niesystematycznie, jak jest potrzeba. Tylko za pierwszym
      razem jest dziwnie, ze ktoś obcy to robi. Na męża nie mogłabym absolutnie
      liczyć.
      • jacekmaz Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 16:01
        ja miałam na początku panią ale się nie sprawdziła potem mama wkroczyła i tak
        jest ze mną cały czas choć widzę że casem jest zmęczona a mąż wraca zbiura o 19
        więc robi tylko kolacje. trzymajcie się wszystkie leżące
    • muchacz Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 16:16
      Cześć leżące mamy! Ja nie opuszczam łóżka od połowy kwietnia i pewnie tak
      potrwa jeszcze przez kolejne 3 miesiące. Początkowo wszystko mnie drażniło i
      widziałam wszystkie niedociągnięcia w domu. Teraz jednak doceniam mojego męża,
      który staje na uszach, aby wszystko było dobrze. Czasami tylko jak go nie ma w
      domu, to coś poprawię, ale teraz, to mi już wszystko jedno. Podziwiam go, że z
      uśmiechem sprząta, robi zakupy i tak jak nigdy - non stop robi mi miłe
      niespodzianki. Teraz tylko próbuję namówić go na mycie okien, bo brud zasłania
      mi światsmile Jak się będzie ociągać, to moja siostra mi umyje. Nie jest więc źle.
      Pozdrowienia dla wszystkich.
    • anutka9 Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 20:25
      Mogę Ci wynająć mojego męża smile)) Sprząta perfekcyjnie i bez mojego
      przypominania - sam widzi kiedy należy posprzątać.
      • malwinette Re: leżące mamy, jak sobie radzicie ze sprzątanie 22.05.06, 22:36
        w zakresie gotowania pomaga moja mama, tata wychodzi z psami, jeśli chodzi o
        sprzatanie to już nie mam sumienia ich o to prosić. Ale najbardziej wkurzają
        mnie "przyjaciółki", które przychodzą się "gościć" - trzeba im robić herbatę,
        podawać ciasteczka i ogarnąć dom jak zapowiedzą wizytę, są miłe, zachwycają się
        brzuchem itp. Ale żadna nie zaproponuje konkretnej pomocy...chyba myślą, ze
        szczytem moich marzeń jest przyjmowac i obsługiwac gości w czasie gdy ciężko mi
        sie ruszaćsad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja