Żylaki na wargach sromowych - ratunku! Załamka...

25.05.06, 07:52
czy któraś z Was to "przerabiała"? Zaczęło się niewinnie - od połówki śliwki
(mniej więcej taki wygląd) na wzgórku łonowym... Teraz 30 tc i wielkie żylaki
na wargach sromowych od wewnątrz...(skutek siedzenia na maturach po 8 h
dzienniesad ) domyślam się, że w takim wypadku poród naturalny odpada? , nawet
nie byłoby mnie gdzie naciąć ... I pytanie - jak wyżej - (do lekarza idę
jutro), czy to się cofa po ciąży?
    • lankal84 Re: Żylaki na wargach sromowych - ratunku! Załamk 25.05.06, 08:18
      podobno zylaki sie cofaja po ciazy ale ja w razie czego smarowalam specjalna
      mascia na hemoroidy nazwy nie pamietam cos na p... kosztowala 40zl rewelacja
      ja bym na twoim miejscu poslza do lekarza po co zwlekac
      moj zylaczek sie schowl po zastosowaniu masci
      • joa28 Re: Żylaki na wargach sromowych - ratunku! Załamk 25.05.06, 08:20
        idę... byłam już 3 tygodnie temu - łykam detralex. Podejrzewam, że moje żylaki
        giganty już nie są w stanie się cofnąć...
    • dorotakatarzyna Re: Żylaki na wargach sromowych - ratunku! Załamk 25.05.06, 09:21
      A która to twoja ciąża?
      U mnie w pierwszej nie było nic.
      W drugie się paskudy pojawiły, ale po porodzie zniknęły.
      W trzeciej wyszły już w 17 tygodniu, strasznie to bolesne. Brałam detralex, a
      potem w szpitalu dawali mi zwykły venescin.
      Nie martw się, to nie jest przeszkoda do porodu naturalnego. Wręcz nie chcieli
      mi zrobić cesarki, bo się bali że na macicy też są żylaki. Aha, zrobili mi też
      badania na krzepliwość, coś było nie tak, i dostawałam fraxiparynę.
      Urodziłam naturalnie, nacinali lekko. Niestety, tym razem cholerstwo już się nie
      cofnęło... Wyglądam makabrycznie...
      • joa28 Pierwsza ciąża... 25.05.06, 09:28
        wyglądam makabryczniesad(( Już się umówiłam do lekarza. Podczas ostatniej wizyty
        miałam tylko gulę na wzgórku , a lekarz już coś przebąkiwał, że to może być
        przeciwskazaniem do rodzenia siłami natury. Prowadziłam do wczoraj aktywny tryb
        życia, nic mi nie dolegało poza tą "gulą" a teraz... Te żylaki napraWDę
        wyglądają makabrycznie... Wielkie, fioletowe...Obejrzałam się w lusterku... nie
        ma wolnego miejsca by ciąć... wszystko "zażyłowane" Chyba osiwieję do tej wizyty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja