Palaczki, jak dajecie radę?

26.05.06, 09:28
Przed ciążą paliłam jak smok, na początku ciąży jeszcze popalałam, teraz 30
tydz. w zasadzie nie palę ale zdarza mi się co kilka dni zaciągnąć się kilka
razy. Wiem że nie powinnam ale to jest silniejsze ode mnie. No i te wyrzuty
sumienia....
    • jacekmaz Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 09:34
      ja nie miałam z tym problemu od czasu kiedy pojawiły się dwie kreseczki na
      teście nawet by mi do głowy nie przyszło żeby zatruwać własne dziecko zresztą
      jak byłam na podtrzymaniu z pierwszym dzidzisiem leżałam 8 tyg na porodówce to
      się napatrzyłam i nasłuchałam o dzieciach palaczek u ciebie to 30 tydz. płuca
      dziedzi najmocniej dojrzewają pomyśl o nim, zanim kolejny raz się zaciągniesz
      to naprawdę przechodzi do dzidzi powodzenia
    • dorianne.gray Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 09:38
      Paliłam cieniutkie super lighty, ale pewnego dnia poczułam, że smakują tak
      obrzydliwie, że zaraz poleciałam do apteki po test... wink
      Od tamtej pory nawet mi do głowy nie przyszło, żeby potrzymać papierosa smile
      • maw3 Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 10:08
        otatnią fajkę zapaliłąm przed zrobieniem testu.
        Choć stresów z ciąży miałąm full - nigdy nie zapaliłam. Troska o dziecko,
        odpowiedzilanośc, zdrowy rozsądek? ...smile
      • liwilla1 Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 10:47
        dorianne, mialam dokladnie kubek w kubek tak jak ty smile tez mi nie
        smakowaly-nastepnego dnia tescik-i wszystko jasne smile od tych pamietnych dwoch
        kreseczek ani razu nie zapalilam big_grin
        Pozdrawiam
    • dorak8 Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 10:44
      Mój ostatni papieros był wypalony z całą celebracją w dniu w wieczór który
      poprzedzał dzień który poprzedzał dzień zrobienia testu. czyli dwa dni przed
      zrobieniem testu. Tak na prawdę to wiedziałam już, że jestem w ciąży, test to
      była tylko formalność, więc tym ostatnim papierosem się delektowałam.... I
      następne cztery miesięce nic. żadnych ciągot, żero nałogu. Ale jak tylko lepiej
      się poczułam to po nocach mi się zaczęły śnić. Strasznie mnie ciągnie! Przyznam
      się, że zaciągnęłam się ze cztery dosłownie razy, ale było to nie warte moich
      wyrzutów sumienia...
      Ale z drugiej strony myślę tak: jak stoję na ruchliwym skrzyżowaniu w środku
      wielkiego miasta Warszawa to nawdycham się tyle spalin i toksyn, że co najmniej
      trzy papierosy by to były. Więc nie mam przynajmniej oporów przed chodzeniem do
      zadymionych knajp i czasem sobię przy kimś popalę, oczywiście biernie wink))
      • emilka9 Re: Palaczki, jak dajecie radę? 26.05.06, 11:33
        Paliłam przez 17 lat zanim zaszłam w ciążę. Potem też, paliłam do 6 miesiąca
        ciąży, ograniczałam się ze wszystkich sił do max 5 sztuk dziennie , ale
        przechodziłam przez okropne stresy (niemiłe sprawy rodzinno-zawodowe) dodatkowo
        kopały mnie wyrzuty sumienia. W końcu pewnego pieknego dnia po prostu nie
        kupiłam papierosów i jakoś tak samo mi się rzuciło, nawet nie wiem kiedy. Do
        tej pory nie wiem jak to się stało, ale zamierzam to wykorzystac i więcej do
        palenia nie wracać, chociaż chciałabym
Pełna wersja