Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie poród?

29.05.06, 15:05
Może to głupie pytanie i dla niektórych jest oczywiste że zadzwonią (bo tak
chyba często bywa) ale ja nie zamierzam i zabronie też mężowi dzwonić do
kogokolwiek. Zamierzam poinformować rodzinę i znajomych dopiero jak dzidziuś
będzie na świecie. Nie wyobrażam sobie teściowej dzwoniącej co chwile do meża
z głupim pytaniem "No i jak?" Brrrr!!! (chociaż wiadomo że jak by było ją o
czym informować to by poinformowana została) Myśle że brak kontaktu z
kimkolwiek i tej świadomości że oni wiedzą zaoszczędzi mi niepotrzebnego stresu.
Jakie macie zdanie na ten temat?
    • invicta1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:07
      po kiego dzwona mam telefonować? już przy szyciu krocza musiałbym opowiadac jak
      było i słuchac, ze tesciowa miała cięższy poródsmile))
    • liwilla1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:14
      a ja zadzwonie do mojej mamy, na pewno przyjedzie zaraz do szpitala, zeby w
      razie czego wesprzec mojego niemeza jako zmienniczka. co do matki mojego
      lubego-niech on sam zadecyduje. kobieta jest na tyle swiadoma i dobrze
      wychowana, ze nie bedzie narzucac sie telefonami podczas porodu, a zapewne
      poczeka, az jej syn zadzowni z radosna nowina. na szczescie jest bardzo taktowna
      osoba smile
    • anagram2 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:24
      do nikogo. Zwłaszcza, że z rodziców zostali mi tylko tesciowie.Teraz mam juz
      przekichane bo to bedzie ich pierwszy wnuk. juz maja plany na świeta, urlopy
      itp. NIE. chce urodzic cichutko i długo miec spokój. Zreszta ostatnio to nie
      chcę juz nikogo widywać. Same porównania. Pozdrawiam.
      • ola07 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:34
        No ja muszę powiadomić rodziców,a to z tego względu, że muszą zająć się moją
        starszą córcią na czas porodu,za to teściów nie mam zamiaru,no chyba, że mąż
        się uprze.
        • krztyna Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:45
          Zawsze można zawiadomić, ze się zaczyna, że dacie znać jak już będzie po
          wszystkim i wyłączyć bądź wyciszyć telefon. ja bym chyba taki wariant wybrała,
          ale mam jeszcze duuuuzo czasu na zastanawianie się
          ------------
          Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
          Czekamy na Ciebie
    • azzure1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:41
      Za pierwszym razem było o tyle komfortowo, że skurcze zaczęły się ok. północy.
      Wyszliśmy cichutko z domu, żeby nikogo nie zaalarmować (mieszkamy w kamienicy
      rodzinnej), bo a nuż się okaże, że to fałszywy alarm, albo jeśli nie daj Boże
      poród będzie się przedłużał lub wystąpią kompliakcje, nie chciałam, żeby rodzina
      niepotrzebnie się denerwowała albo w najmniej odpowiednim momencie dzwoniła z
      pytaniami. Ale potem mieli niespodziankę!
      Tym razem sama się zastanawiam, jak to będzie, bo będę musiała z kimś zostawić
      synka i raczej niespodzianka się nie uda, chociaż bardzo bym chciała znowu
      rodzić w spokoju.
    • olera24 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:48
      a ja powiadomię rodziców. Chciałabym, żeby w szpitalu poza mężem była rownież
      moja mama. czasem będzie mogła go zmienić, a poza tym nikt tak nie sprawdza się
      w sytuacjach kryzysowych jak ona właśnie. Chcę, żeby była w szpitalu kims w
      rodzaju mojego adwokata, gdyby np. nie daj boże trzeba było na kogoś nakrzyczeć
      lub czegoś zażądać. Myślę, że pomoże mi to uniknąć dodatkowych stresówsmile
      • robin81 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 15:55
        mam nadzieje ze uda nam sie wymsknac z domu(rodzice mieszkaja pietro wyzej).nie
        chce nikogo w szpitalu oprocz meza.w ogole to marzy mi sie spokojny pobyt w
        szpitalu bez zwiedzajacych-ale pewnie nie da sie tego uniknac bo mogliby sie
        obrazic.
        • ewa_mewa Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 16:00
          Myśle, że po porodzie najważniejszy jest spokój Twój i dziecka a nie to, czy sie
          ktoś obrazi że nie odwiedzi was w szpitalu - mało będą jeszcze mieli okazji żeby
          was zaobaczyć? Nie powinnaś mieć żadnych skrupułów.
          • kachutka Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 31.05.06, 16:09
            Nie mam zamiaru do nikogo dzwonić, dopiero po poinformujemy rodzinkę. A co do
            szpitala to chcę tam tylko mojego nie-mężasmile i nikogo więcej, na odwiedziny
            przyjdzie pora jak już będziemy w domu i się zaaklimatyzujemysmile W końcu
            najważniejsze jest moje dobre samopoczucie i oczywiście naszego dzidzia.
            • iw77 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 31.05.06, 19:50
              A właśnmie a propos odwiedzin w szpitalu - nie wiem jak Wy, ale ja nie pochwalam
              nalotu calej rodzinki. Tak jak wspomnialam moglam sobie to zjawisko
              poobserwowac. Rozumiem mąż i ojciec dziecka, ale po cholere babcia, dziadek,
              prababcia, ciocia i wujek!? Kobieta urodzila o 14.00, a o 18.00 przyszlo chyba z
              10 osob i co? Nie dosc, ze siedzieli na trzyosobowej sali, gdzie dwie pozostale
              kobiety po porodzie (to, ze byly zmeczone i obolale chyba nie musze dodawac)
              chcialy miec spokoj i spokojnie nakarmic swoje malenstwa, to dodatkowo siedzieli
              tak chyba do 21.00.
              Nie wiem jak Wy sie ustosunkowujecie do takich odwiedzin, ale ja poprosilam
              zarowno rodzinke jak i znajomych, zeby nie przychodzili. Przeciez to tylko 3 dni
              i potem moga mnie i dzidziusia spokojnie odwiedzic w domu.
    • katja_79 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 16:19
      a też zamierzam wzystkich powiadomić dopiero gdy urodzę. Moja rodzina jest
      wspaniała ale chcę zaoszcxzędzić im stresu.
    • b.bujak Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 16:31
      zadzwoniliśmy, jak młody był juz na świecie
    • edyta.23 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 16:36

      nie zamierzam do nikgo dzwonic. Powiadomie jak juz bedzie posmile
      Najbardziej to mi sie marzy poród w środku nocy, żeby się obyło bez telefonów z
      pytaniami "no i jak?"
      • antosia.mama Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 16:44
        Ja zadzwoniłam. To było o 23:50 i mój tata musiał ze mną i mężem jechać, bo
        nasze auto było mocno pogniecione...Rodzice już spali i mama się nawet nieco
        zbulwersowała, ze dzwonie do niej po nocy, ale jak powiedziałam, ze mi własnie
        wody lecą po nogach, to sie nie posiadała z radości. Mąż też zadzwonił do
        teściów, ale nie pamiętam, zeby z tej okazji zaraz wszyscy dzwonili do nas,
        zeby pytac jak idzie. Jak juz po 12 godzinach było po wszystkim, to szczęśliwy
        ojciec niespodzianki obdzwonił kogo trzeba. Wszystko zależy od ludzi smile)
        • magdalenas10 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 17:59
          ja nie wiem co zrobie.moi rodzice będa wiedziec bo tymczasowo z nimi mieszkamy.
          a czy zadzwonie do reszty..raczej nie byliby uporczywi z dzwonieniem w trakcie,
          ale jak nie poinformujemy może im byc przykro.mysle że sytuacja sama sie
          rozwiąze w trakcie.
          • aga_sama Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 18:36
            Ja będę miała planowe cc, więc wszyscy będą wiedzieli tak czy siak. Już teraz
            się pytają. Jeżeli się zacznie wcześniej, to pewnie poinformuję Mamę, nie wiem
            jeszcze do kogo zadzwoni czekający Mąż.
            Zaczynam się zastanawiać, jak spławić zwiedzających w pierwszych dniach.
            Chciałabym, aby był Ślubny i ewentualnie bratowa, ktora urodziła w styczniu.
            Jest niemal pewne, że do szybkich odwiedzin szykują się teściowie i dwoje
            najbliższych przyjaciół. Z przyjaciółmi luz, teściowie się obrażą.
    • mala_amelia Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 18:03
      Z doświadczenia : nie polecam dzwonienia, jak poród się zaczyna. Ja zadzwoniłam
      do mojej mamy jak się zaczęło, wyszło w trakcie porodu nieporozumienie, moja
      mama niechcący "obraziła" położną i miałam u tej właśnie położnej przewalone...
      Moje dziecko również........
    • sarna73 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 29.05.06, 18:47
      nie zadzwonię
    • dorianne.gray Nie. I wyłączę telefon! 29.05.06, 19:16

    • molsze4 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 12:17
      Ja zadzwonię na pewno! Chociażby była 12 w nocy (no może wtedy zdecyduję się na
      SMSka). A zaraz potem wyciszę telefon.
      A to dlatego, że zarówno Rodzice, jak i Teściowie nie dają mi teraz spokoju i
      wiecznie wypytują: "A czy to już? A jak się czujesz? A czy coś się dziś dzieje?
      A czemu jeszcze nic? A może coś jest nie tak?" Doprowadzają mnie tym do
      szewskiej pasji, więc niech się podenerwują w niewiedzy podczas porodusmile
      • katrint Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 12:36
        Mi się marzy żeby tak napisać do wszystkich co terz upierdliwie wypytują-
        ODESZLY MI WLASNIE WODY C.D.N
        po czym wyłączyć telefon i zostawić ich z ta ciekawościasmile))
        • liwilla1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:18
          oj katrint, masz genialny pomysl... smile))))
          • iw77 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:30
            Taaa rozumiem te z forumowiczek, ktore nie chca dzwonic. Lezalam jakis czas temu
            na patologii polaczonej z porodowka i bylam swiadkiem bulwersujacego widowiska,
            jak laseczka sie meczyla, a tesciowie z synalkiem rozlazili sie po calym
            oddziale lacznie z traktem porodowym. Pelno ich bylo wszedzie, a najbardziej
            mnie rozwalilo to, ze obok w sali rodzila inna kobietka i tam oczywiscie tez
            musieli zajrzec. Normalnie szok! Chyba bym zabila jakby to na mnie trafilismile.
            • liwilla1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:35
              ja tez bym narobila awanture na caly oddzial. rany, chyba nie ma co spodziewac
              sie po ludziach jakiejs...delikatnosci obycia szczegolnie w takiej sytuacji...
              co za chamstwo
    • grzybowa1 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:00
      NIE zadzwonię, ani ja ani małżonek mój szanowny, tak sobie już ustaliliśmy. Bóg
      jeden raczy wiedzieć ile to przedstawienie będzie trwało, i jak się skończy.
      Poza tym i tak w trakcie komórki będziemy mieli wyłączone i jak któś będzie
      dzwonił to na szczeście się nie dodzwoni, ale może się za bardzo zdenerwować...
      Jeszcze by mi się zjechali wszyscy do szpitala, a po porodzie chcieli
      koniecznie zobaczyc nas i malucha. A my przecież wyczerpani będziemy na maxa.
      Zbyt to osobiste i intymne by towarzyszył nam, choćby telefonicznie, ktos z
      boku. Wystarczy lekarz i położne.
    • jasminar Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:05
      E tam po jakie licho.....smile
      • monikaaleksandra Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 17:13
        Zadzwonię do mojej mamy (taty już nie mam), choćby z tego powodu, żeby sobie
        wzięła urlop z pracy i zobaczyła, kiedy jeżdżą pociągi do Warszawy. Mój niemąż
        pracuje po 12 godzin na dobę, a mama w niezastąpiony sposób pomoże mi w
        szpitalu (już tak było przy moich operacjach). Będę miała jednoosobową salę i
        fajnie byłoby mieć do kogo otworzyć buźkę smile A poza tym nikt lepiej nie pomoże
        mi w opiece nad dzieckiem. Mój niemąż jet bardzo zadowolony, że mama ze mną
        będzie. Wolę nie liczyć na jego pomoc, bo ma dwie lewe ręce i nawet łożeczko
        musiałam sama skręcać, bo nie był w stanie logicznie poukłądac wszystkich
        części do kupy.
        Poza tym gdybym nie pozwoliła mamie przyjechać, byłoby jej bardzo przykro - czy
        nie pomyślałyście, że w tych dniach nie można rodziców tak bardzo odstawiać na
        boczne tory?
        • jasminar Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 18:04
          moja "muśka" ma naprawde full rzeczy na glowie wiec na ma sensu jej zawracac
          "gitary"wink) zobaczy malucha napewno jak juz sie wyłoniwinka zreszta napewno nie
          poczuje sie odstawiona na boczne tory wink ona wie ze ja wiem wink ze ona jest
          cholernie zalatana wink i wie ze ja chadzam własnymi drogamiwink))
        • intuicja77 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 30.05.06, 18:32
          nie chodzi o odstawianie na boczne tory ale to dziecko MOJE I MOJEGO MĘŻA i
          uważam ,że chwila jego narodzin jest tak intymna i niezwykła ,że nie
          chciałabym ,żeby ktokolwiek ją zakłócał / nawet moi rodzice , których bardzo
          kocham!/
    • mw144 Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 31.05.06, 09:18
      Jak się urodzi i dojdę trochę do siebie to powiadomię i przy okazji zabronię jakichkolwiek wizyt w szpitalu.
    • maretina Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 31.05.06, 09:22
      o tym, ze przyjeli mnie na oddzial do porodu wiedzieli tesciowie. moja mama
      mieszka daleko i nie dzwonilam, bo wiem, ze nie spalaby cala noc a moj maz co 5
      minut mialby telefon z placzliwym glosem mojej kochanej rodzicielkismile
    • aborka Re: Czy zadzwonicie do rodziny jak się zacznie po 31.05.06, 10:29
      ja nei dzwoniłam bo to był 36 tydz i nie chciałam denerwowac. ale tesciowie sami zadzwonili rano i musielismy powiedziec bo sie dziwili co to za dziwne odgłosy (akurat połozna KTG mi podłączała)
      Teraz zadzwonie do rodziców bo musze im dziecko dac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja