polococta76
01.06.06, 15:34
Mam dylemat: od 4 m-cy jestem w ciązy. Prowadzi ją fajny lekarz, ma dobre
USG, jest doświadczonym ginekologiem, ale......
No właśnie- on nie pracuje już w żadnym szpitalu (emerytura), a ze szpitalem,
gdzie zamierzam rodzić ma jakiś dawny konflikt.
Poza tym, jest taka niepisana zasada, że w naszym szpitalu "inaczej" (czytaj:
gorzej) traktuje się pacjentki, które nie prowadziły ciąży u "szpitalnych"
lekarzy....
Tu mój dylemat: zmienić w połowie ciązy lekarza na takiego, który pracuje w
szpitalu, czy pozostać przy swoim....
Jakoś mi tak głupio, nie wiem....
Co o tym sądzicie?
Prosze o poradę!