dlaczego nie chcecie zzo??

02.06.06, 18:09
dziewczyny co was motywuje do podjecia takiej decyzji..wszystko jeszce przede
mna ale nawet nie rozwazam takiej mozliwosci aby rodzic bez zzo.
    • sabba Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 19:13
      bo zdarzaja sie tzw skutki uboczne a ktorych uwazam nie warto ryzykowac dla
      wlasnego zdrowia. ja nawet nie mysle o zzo. pomecze sie, postekam, pocierpie (a
      moze i nie) no i urodzesmile zobaczymy co powiem po porodziesmile
      • paproszek57 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 19:30
        a mnie na mysl ze taka wielka igłe mieliby mi wlozyc w kregoslup niedobrze mi
        sie robi
        • cinnamon213 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:12
          dla mnie zwykle comiesieczne pobieranie krwi to horror, a co dopiero takie
          cos... wole pocierpiec z wyboruwink
          • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:20
            cinnamon213 napisała:

            > dla mnie zwykle comiesieczne pobieranie krwi to horror, a co dopiero takie
            > cos... wole pocierpiec z wyboruwink
            pobieranie krwi to pryszcz w porownaniu z porodem. wbijanie igly w kregoslup
            NIC nie boli. pisze to osoba nadwrazliwa na bol.
            • cinnamon213 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:25
              ale ja sie wcale nie boje bolu... ja sie tych igiel boje smile)) trauma z
              dziecinstwawink slabo mi na sam widok... teraz juz sie troche uodpornilam, ale
              wczesniej bywalo, ze mialam w laboratorium lzy w oczach i robilam sie sino-
              blada i pot ze mnie splywal, koszmar
            • patinka6 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:18
              ze względu na skutki uboczne... Powtarzam sobie, ze Dzidzius cierpi tak samo, a
              znieczulenie dla mnie tylko wydłuża poród... i tym samym męczarnie maluszka...
              Poza tym, to jest znieczulenie, i tak jak KAŻDE znieczulenie moze miec różne
              konsekwencje... A generalnie uświadomiła mi zagrożenia moja kuzynka, która jest
              anestezjologiem, więc mam info z pewnego źródła.
              • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:48
                zzo moze miec ujemny wplyw na maluszka, jezeli jakis porypany lekarz znieczuli
                druga faze porodu. wtedy kobieta nie ma sily przec, nie ma odpowiwiedniego
                czucia. moze sie to zakonczyc uzyciem kleszczy. w szpitalu, w ktorym rodzilam
                znieczulaja pierwsza faze porodu( rozwieranie szyjki) a potem, jesli pacjentka
                chce znieczulaja do szycia itd.
                • danas74 Re: dlaczego nie chcecie zzo??Do Maretiny 02.06.06, 22:13
                  Maretino, jeśli miałaś zzo (a tak wynika z Twoich wypowiedzi) to proszę,
                  napisz, jak to dokładnie przebiega, bo ja nie wiem, a bardzo chciałabym
                  wiedzieć z "pierwszej ręki"
                  • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo??Do Maretiny 02.06.06, 22:20
                    danas74 napisała:

                    > Maretino, jeśli miałaś zzo (a tak wynika z Twoich wypowiedzi) to proszę,
                    > napisz, jak to dokładnie przebiega, bo ja nie wiem, a bardzo chciałabym
                    > wiedzieć z "pierwszej ręki"
                    mialam umowionego anestezjologa...ale, nie czulam bolu przy skurczach, lekarz i
                    mowil kiedy jest silny skurcz i dziwil sie, ze nie czuje. dlatego wygnali
                    anestezjologa z salismile.
                    skonczylam na cc, bo syn olal porod i nie wspolpracowal jak nalezy. przy cc
                    mialam podpajeczynowkowe
                    znieczulenie :morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.rdzeniowe.html
                    wklejam Ci link do strony lekarza anestezjologa, ktory super wszystko wyjasnia.
                    nie boj sie zoopa.
                    morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.html
            • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 20:37
              Mam koleżankę, która strasznie boi się zastrzyków i nawet poród tego u niej nie
              zmienił smile Lekarze proponowali jej ZZO za darmo, ale ona odmówiła i do końca
              wytrzymała, bo wbicie igły w kręgosłup tak ją przerażało smile

              Ja sama decyduję sie na szpital w którym ciężko o ZZO (mają chyba za mało
              anestezjologów), więc z góry sie nastawiam, że będę rodziła raczej bez. Staram
              się myśleć pozytywnie. Nasłuchałam się i naczytałam trochę relacji z porodu i
              myślę, że jest to do przeżycia (zobaczymy w praniu wink ). Chyba wiele zależy od
              nastawienia, na tym, czy skupimy sie w tym momencie na dziecku, czy na sobie,
              czy zapanujemy nad oddechem.
              Czytałam niedawno taką starą ksiązeczkę "Rozmowy w szkole rodzenia" (książka
              chyba sprzed dwudziestu kilku lat). Podobno kontrola oddechu ma bardzo duże
              znaczenie. Przed porodem na wszelki wypadek poćwiczę smile Chciałabym swojemu
              dziecku pomóc jak najbardziej wyjść cało na świat. Dla niego to chyba większa
              trauma niż dla nas i warto się na tym skupić, aby dziecku było jak najłatwiej.
              Poród bez znieczulenia (o ile nie damy się ponieść temu bólowi) chyba to
              ułatwia. Gorzej, jeśli skupimy się na bólu i zablokujemy na nim. Wówczas z
              pewnością lepiej wziąć ZZO.
          • olik35 Re: nie przesadzaj 06.06.06, 16:13
            Bez przesady... nie wiem czy sie orientujecie, ale najpierw jest dawane lekkie
            znieczulenie podskorne w okolicach gdzie bedzie dawane zzo, a pozniej dopiero w
            to miejsce wbija sie ta igle od zzo. Ja osobiscie jestem za i uwazam , ze po to
            sa zdobycze techniki i medycyny, zeby z nich korzystac. Dzieki perspektywie
            zzo wcale sie nie boje porodu.
          • sienaa Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 06.06.06, 19:44
            cinnamon213 Boże, jak ja Cię doskonale rozumiem!!! do mnie trzeba było na
            początku 2 pielęgniarek i obowiązkowo leżankę. Teraz troche lepiej ale najgorsze
            sceny dla mnie z porodu to kroplówy i wenflony, modle sie żeby nie było tego
            trzeba ale zależy od porodu, chlip uncertain
    • dagaop Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:25
      A dlaczego od razu zakładasz, żebez zzo nie urodzisz? Ja wzięłam prywatną
      położną a na znieczulenie miałam zdecydować się(lub nie ) w trakcie
      porodu.Okazało się że do 8 centymetra rozwarcia skurczów prawie nie czułam, a
      po następnej godzinie było po wszystkim i wcale tak nie bolało!
    • anna-bw1 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:37
      A ja przeciwnie - niegdy nie rozwazałam zzo. Nastawiłam sie na porówd
      naturalny - i wytrzymałam. Miałam wczesniej bardzo bolesne miesiączki i byłam
      przygotowana na ból. Ni ebyło gorzej niż przy wyrwaniu zęba.
      Mysle, ze to kwestia nastawienia.
      • dagaop Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:49
        Dla mnie wyrwanie zęba jest gorsze niż poród...
      • kucina222 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:51
        Ja z kolei śledzę wątek zoo na forum od jakiś 4 miesięcy i na tej podstawie
        wiem, że zoo to coś dla mnie. Zdecydowanie jestem ZA. Dlaczego utrudniać sobie
        życie, jak chodzę do dentysty, to też biorę znieczulenie.
    • sarna73 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 20:53
      bo pierwsze dziecko urodziłam bez zzo i żyję smile
    • mika1332 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:04
      Dla zdrowia dzidziusia wrto wiele przecierpieć.Pierwsze rodziłam bez
      znieczulenia(żadnego bo jestem poważnym alergikiem),teraz czeka mnie drugi
      poród i też urodzę normalnie.Uwierz,że gdy spojrzysz w maleńkie oczka i
      przytulisz maleństwo o całym bólu zapomnisz bardzo szybko.
    • zielaka ja bym chciała, ale nie mam możliwości... 02.06.06, 21:07
      ponieważ w szpitalu, w którym zdecydowałam się rodzić nie ma możliwości zzo. A
      szpital ten dostał nadgrodę "Rodzić po ludzku"....
    • jashka80dm Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:13
      ja nie wyobrazam sobie porodu bez zzo. jestem kompletnie nie odporna na bol! borowanie malej dziurki w zebi ejest dla mnie dramatem i schodze z fotela. znieczulenie przy borowaniu czasami jest mi podawane podwojnie. nie wiem co to sa silne bole miesiaczkowe- ja wcale boli nie mialam, a jak mialam lekkie to i tak bez srodkow farmakologicznych sie nie obeszlo.
    • anastar2 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:19
      Ja natomiast pierwsze dziecko rodziłam ze zzo i bardzo sobie to chwalę, (igły
      nawet nie widziałam, bo miałam ją z tyłu w kręgosłupie), drugie dziecko
      rodziłam bez zzo i było również super, tym razem dlatego,że piorunująco szybko,
      na trzeci poród szykuję się też bez zzo.
      Ale uważam, że takie znieczulenie to rewelacja, jeśli ktoś bardzo boi się bólu
      i bardzo boi się porodu - to jeden strach mniej. Gdybym miała rodzić po raz
      pierwszy postąpiłabym tak samo ze zzo.
      • phantomka Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:39
        to rozumiem, ze jak bedziecie mialy cc, to na zywca,skoro zzo ma tyle skutkow
        ubocznych?smile...a poza tym nie rozumiem, dlaczego kobiety maja cierpiec? w imie
        czego, sprawdzenia sie jako 100% kobiety? jak ktos ma niski prog bolu i chce
        wspominac porod milej, to pewnie ze warto wziac znieczulenie.
        • kasia_pyza Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:55
          Ja rodziłam dwa razy bez zzo i trzeci raz nie chcęsmile Jestem już umówiona z
          lekarzem i bardzo się z tego cieszę bo tak jakby to znieczulenie już działa...
          Przynajmniej na psychikę. Czuję się bezpieczniej.
          A kiedyś rzeczywiście wiele rzeczy wyglądało inaczej... Ale nie wiem czy któraś
          chciałaby żeby one wróciły!
        • wronka30 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:55
          W imie swojego dziecka, po prostu...Mi polozna bardzo dokladnie wytlumaczyla
          komplikacje jakie moga nastapic po takim znieczuleniu nie tylko dla matki ale
          przede wszystkim dla dziecka, np. czesto kobiety po znieczuleniu zo nie moga
          karmic piersia, a to dla dziecka bardzo wazne..ja sie przygotowalam na bol,
          chyba jestem odporna bo ja raczej nie biore tabletek przeciwbolowych, tak jakos
          zawsze wytrzymuje bez jak boli zab albo jak mam okres...Pozdro
          • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 21:59
            wronka30 napisała:

            > W imie swojego dziecka, po prostu...Mi polozna bardzo dokladnie wytlumaczyla
            > komplikacje jakie moga nastapic po takim znieczuleniu nie tylko dla matki ale
            > przede wszystkim dla dziecka, np. czesto kobiety po znieczuleniu zo nie moga
            > karmic piersia, a to dla dziecka bardzo wazne..
            co za bzdura... zmien polozna, bo jest niedoinformowana. proponuje spotkac sie
            z anestezjologiem.
        • danas74 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:01
          Ja się nie znam, ale z tego co wiem, to jest duża różnica mieć zzo przy
          porodzie naturalnym, a przy cc. Przy cc to jest po prostu rodzaj znieczulenia,
          tak jak narkoza (tyle, że jesteś świadoma), w przy psn moga wystąpić
          komplikacje, jeśli znieczulenie będzie źle podane. Np, wydłużenie porodu, bo
          nie czuje się skurczy i nie wiadomo kiedy przeć. Słyszałam też o odkorowaniu
          mózgu u dziecka. Nie wiem, co to znaczy, ale brzmi strasznie. Urodziłam dwójkę
          dzieci: jedno naturalnie, drugie przez cc. Rozważałam możliwość skorzystania z
          zzo przy trzecim dziecku, ale skutki uboczne przerażają mnie na tyle mocno, że
          zrezygnowałam. Skoro urodziłam raz i prawie drugi raz, to trzeci też dam radę.
          Pozdrawiam smile
          • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:09
            na pewno odkorowanie nie bylo wynikiem cc.
            zgadzam sie, ze zle podane zzo moze wydluzyc porod( ale wole rodzic dluzej niz
            szybciej i wic sie z bolu i drzec na caly szpitalbig_grin), czesto jednak ZZO
            przyspiesza porod-rozluznia szyjke i pomaga w ten sposob przy rozwieraniu.
            czasmi lekarze podaja zoopa przy zbyt wolnym porodzie.
            nie powinno sie znieczulac drugiej fazy porodu, bo tu moga byc komplikacje, o
            ktorych pisalas: kobieta ma slabe czucie i nie moze przec.
            nie jest problemem znieczulic tylko pierwsza faze.
            • danas74 Re: dlaczego nie chcecie zzo??Dzięki Maretino 02.06.06, 22:26
              Dzięki, może wreszcie dowiem się czegoś konkretnego, bo jak na razie dochodza
              do mnie same sprzeczne informacje. Pozdrawiam smile
              • azzure1 Re: dlaczego nie chcecie zzo??Dzięki Maretino 02.06.06, 23:43
                Jeśli ostatni poród to cc, to zzo i tak Ci nie podadzą, więc tu akurat nie ma
                czego rozważać, niestety. Co do wydłużenia porodu i nie czucia skurczy to
                prawda, może sie tak zdarzyć, sama tak miałam. ale nie miałam żadnych innych
                skutków ubocznych typu zawroty czy bóle głowy, chociaż tak się złozyło, że
                dostrzykiwali mi znieczulenie przez cały czas pobytu w szpitalu (dwie doby) -
                normalnie chodziłam i zajmowałam się dzieckiem. Z karmieniem tez bzdura - ja
                karmiłam 10 m-cy, w tym 6 wyłącznie piersią.
                • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo??Dzięki Maretino 03.06.06, 07:45
                  azzure1 napisała:

                  > Jeśli ostatni poród to cc, to zzo i tak Ci nie podadzą, więc tu akurat nie ma
                  > czego rozważać, niestety.
                  mozesz to zdanie wyjasnic? nie rozumiem co chcialas powiedziec..
            • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 20:46
              Ja nie chciałabym rodzić dłużej niż potrzeba. To, że sie będę drzeć, to małe
              piwo, natomiast przedłużajacy sie poród SN zwiększa ryzyko zarówno dla matki,
              jak i dla dziecka.

              Swoją drogą, Ty rodzisz i Ty sie drzesz, ale w tym samym czasie rodzi sie Twoje
              dziecko, które, mimo że w czasie całego porodu jest nieme, też boleśnie to
              przeżywa. Łatwo być bohaterką przed faktem, ale chciałabym poradzić sobie bez
              znieczulenia, aby moje dziecko mogło się jak najszybciej urodzić i z jak
              najmniejszym ryzykiem kleszczy, próżnociągu itd.
    • edyta.23 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:41

      ja myślę, że to też kwestia kasy. Może za parę lat doczekamy się czasów kiedy
      zzo będzie wszędzie dostępne, powszechne i bezpłatne tak jak w większości
      krajów Europy Zachodniej, wtedy zobaczymy ile kobiet będzie się decydowało
      rodzić bez zzo...
      Znieczulenie przy cesarce też może powodować wiele skutków ubocznych, jest
      jeszcze bardziej niebezpieczne i odcina czucie od pasa w dół (tego bym się bała
      chyba najbardziej) a jakoś nie słychać o kobietach, które upierają się by mieć
      cesarkę na żywcawink
      a co do igieł - wenflonu się nie boicie? też go wam wkłują podczas porodu
      • maretina Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:43
        w olsztynie zzo jest na nfz. nie wynajmowalam anestezjologa. dostala w szpitalu
        numery do lekarzy "obslugujacych" porody, z przykazaniem, ze dzwonic jak bedzie
        ok 3 cm rozwarcia.
      • patinka6 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:43
        owszem wbiją, ale nie w kręgosłup....
      • phantomka Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:44
        Ja mialam przy cc zzo i nie mialam zadnych problemow z pokarmem, jakies 2 godz,
        po zabiegu karmilam dziecko, nie mowiac o nawalach jakie mialam.
        • misspigy Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 22:48
          ja wylądowałam na porodówce ok 19.30 ... miałam już trochę bolesne skurcze -
          potem standart - lewatywka, kąpiel itp. Godzinę później na salę wszedł lekarz -
          obejrzał i mówi do mnie i męża - "może chcecie rodzić ze znieczuleniem?.
          Przemyślcie to" i poszedł do sali obok ... ja wcześniej wcale nawet nie brałam
          pod uwagę zz0 - po 15 min byłam już mamą ... 3 parte skurcze i po wszystkim.
          Nawet kwestii zzo nie zdążyłąm przemyśleć wink)
          • agxa1 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 10:30
            "potem standart - lewatywka"...tragedia w zyciu nie pozwole aby ktos mi
            lewatywe przed porodem robil ...brrrr i oczywiscie jestem za zzo!!!
            • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 20:57
              A wolałabyś w trakcie zrobić kupę, za przeproszeniem?
              Ja zdecydowanie wolę lewatywę, niż bać się przy parciu, że nie to co trzeba z
              siebie wycisnę.
            • sienaa do agxa1 06.06.06, 20:06
              agxa1 napisała:

              tragedia w zyciu nie pozwole aby ktos mi
              > lewatywe przed porodem robil ...brrrr i oczywiscie jestem za zzo!!!
              chyba nie jesteś świadoma że robienie lewatywy przed porodem ma konkretne
              uzasadnienie, chyba że sama ją sobie w domu zrobisz...
      • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 21:04
        Przy cesarce tez można teraz stosować ZZO - to samo znieczulenie, co przy SN.
        Plus tego znieczulenia jest taki, że można po nim karmić - dlatego jest
        zalecane przy cesarce.

        Co do kasy, to dla mnie to nie jest kwestia kasy. Zupełnie.

        Igieł też się nie boję specjalnie. Zresztą już przeżyłam punkcję kręgosłupa
        (pobieranie szpiku do badania). Wkłucie ZZO jest raczej bezpieczne, bo wkłuwają
        sie tam, gdzie nie ma już rdzenia.

        Ale mimo wszystko wolę rodzić bez ZZO (pisałam o tym wyżej).
      • olik35 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 06.06.06, 16:27
        Zgadzam sie z toba. Mieszkam w Hiszpanii i tu niemalze wszystki porody sa z
        zzo.ZA DARMO. Jesli ktos nie ma zzo to tylko dlatego, ze sobie tego nie zyczyl.
        Ja osobiscie nie znam zadnej kobiety, ktora by powiedziala nie. I jeszcze
        jedno: nijak to nie wplywa na dziecko. Znam osobiscie dzieci urodzone z zzo i
        jakos niczym sie nie roznia od tych polskich urodzonych bez znieczulen. Sa tak
        samo zdrowe.
    • agni71 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 02.06.06, 23:39
      ja rodziłam pierwsze dziecko bez znieczulania, jakoś wytrzymałam, ale długo to
      trwalo i może jakoś organizm się "uodpornił" na ból, który narastał wolniej, a
      przerwy mdzy skurczami były dłuższe (oczywiście nie pod sam koniec). Przy
      drugim porodzie wołałam o znieczulenie, bo szło dużo szybciej, a ból wydawał mi
      się dużo silniejszy niż za pierwszym razem (kolejny skurcz zaczynał się, kiedy
      poprzedni był w fazie opadania, a więc nie miałam przerw na złapanie drugiego
      oddechu). Wadą zzo bylo to, że nie czułam skurczy partych i faza wypierania
      trwała dłużej i była dla mnie bardziej męcząca, bo nie czułam potrzeby parcia
      tylko robiłam to na polecenie lekarza. Za jakieś 2 mies. będę rodziła po raz
      trzeci i pewnie nie wytrzymam i też wezmę znieczulenie, ale będę prosiła o
      takie znieczulenie, żeby działało do pełnego rozwarcia, żeby czuć skurcze parte.

      Acha, z karmieniem po zzo nie miałam żadnych problemów.

      aga
    • gosia1004 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 10:45
      2 lata temu we wszystkich wiadomosciach opisywali przypadek 25letniej
      dziewczyny która po zzo zostala calkowicie sparalizowana. Rodzila pierwsze
      dziecko, byla świezo po ślubie. ta historia siadła mi brzydko mowiac na
      psychice. zwyczajnie boje sie zzo. ale jestem przerazona przed porodem, tez
      wydaje mi sie ze jestem mało odporna na ból.
      • mimim1 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 11:36
        a ile osob nie wybudzilo sie ze zwyklej narkozy...? ryzyko jest zwiazane ze
        wszystkimi aspektami naszego zycia...sama piszesz 2 lata temu...a ile dziewczym
        rodzilo w miedzyczasie?takie przypadki zawsze sie naglasnia
      • edyta.23 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 19:22

        a ile kobiet umiera podczas cesarek? na pewno więcej niż nie jedna na 2 latasad
        tylko tego się tak nie nagłaśnia.
        We Francji zzo jest stosowane z automatu do każdego porodu sn od ponad 20 lat,
        jeśli się nie chce znieczulenia, trzeba napisać specjalne oświadczenie. Zdarza
        się to niezwykle rzadko i tam z kolei takie przypadki są "głośne"
        ech czemu my we wszystkim 20 lat za murzynami?
    • justynaz2010 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 03.06.06, 14:34
      To kazdego sprawa czy wezmie znieczulenie czy nie. Sa rozne porody i czasem jak
      pisaly dziewczyny nie ma potrzeby brania zzo. Ja chce rodzic bez zzo, ale na
      100% nie moge powiedziec ze go nie wezme, bo nie mam pojecia o rodzeniu i moze
      nie wytrzymam. Narazie jednak jestem przeciwna bo sie nasluchalam o skutkach
      ubocznych i nie mam ochoty sie zastanawiac czy zaszkodzi czy nie.
      • angelangel Ale jakiez to skutki uboczne skoro 03.06.06, 17:33
        na zachodzie Europy zzo jest standarDem? Tam sie nie boja czy jak?
        Niech ktos wymieni te skutki straszliwe
        • danas74 Re: Ale jakiez to skutki uboczne skoro 03.06.06, 20:05
          A ja bym chciała wiedzieć, dlaczego jak napisała azzure, nie mogę mieć przy
          trzecim porodzie zzo, skoro poprzedni skończył się cc? Pozdrawiam
        • wronka30 Re: Ale jakiez to skutki uboczne skoro 03.06.06, 20:19
          Ja mieszkam wlasnie na zachodzie europy, HOLANDIA..Wlasnie wrocilam ze szpitala
          bo mialam krwawienie, opieka super!!! Ale jakos nie stosuja tutaj ZZO a porody
          odbywaja sie w domu (chyba ze sa przeciwskazannia)..Porody sa jak najbardziej
          naturalne a kobitki nie narzekaja, to naprawde kwestia podejscia.U nas na sama
          mysl porodu to wszystkie babki robia w gacie a tutaj wszyscy mowia o tym jak o
          najpiekniejszym wydarzeniu w zyciu...Mnie sie wydaje ze naprawde wszystko zalezy
          od nastawienia...Ja ciesze sie z tego ze przy porodzie bedzie polozna ktora od
          poczatku mnie prowadzi, moj maz, jedna pielegniarka i moj domek..Bol n pewno
          wytrzymam a moje jedyne marzenie to urodzic zdrowe dziecko, ktore juz teraz
          bardzo kocham...
          • margonik Re: Ale jakiez to skutki uboczne skoro 03.06.06, 21:07
            Też słyszałam, że to jest bardzo piękne przeżycie, mimo tego bólu, czy nawet
            łącznie z nim.
            • maga785 Re: Ale jakiez to skutki uboczne skoro 04.06.06, 10:59
              Mnie sie też przed porodem wydawało że bede rodzic bez zzo bo po pierwsze mam
              spore skrzywienie kregosłupa na odcinku lędźwiowym, a po drugie zal mi było kasy
              na coś takiego(w Warszawie zzo kosztuje ok 500zł).Skurcze na początku jeszcze w
              domu były mocne ale mało bolesne.Po przyjeżdzie do szpitala nie wiem czy to z
              wrazenia czy nie poród przestał postepować.Po 2 h masowania brodawek sutkowych
              aby pobudzić skurcze podano mi oksytocynę.Wtedy bez zzo wytrzymałam ok 30
              min.Ból był nie do wytrzymania.Zzo momentalnie przyśpieszyło poród.Z 4 cm
              rozwarcia w ciągu godziny zrobiło sie 10 cm.Samo zakładanie znieczulenia nic nie
              bolało.U mnie trwało ok 20 min ze względu na wade kręgosłupa.Jedyny problem jaki
              miałam to z odpowiednim wygięciem kręgosłupa do takiego znieczulenia.Ważne jest
              to aby podczas jego zakładania nie poruszyć sie a po założeniu ok 30 min poleżeć
              aby znieczulenie równomiernie zadziałało. Podczas całego porodu wziełam 4 dawki
              znieczulenia i piąta na zszycie krocza.Dziecko urodziło sie zdrowe.Dzieki zzo
              mam piękne wspomnienia z cięzkiego porodu.Dobrze wykonane zzo nie szkodzi i nie
              ma sie czego baćsmile
              Pozdrawiam
              • sienaa Re: Ale jakiez to skutki uboczne skoro 06.06.06, 20:19
                Wcale mnie nie pocieszyłaś. A jak sie kobitka poruszy to co, PARALIż??? To
                dzięki. Przez tę oxy tak Cie bolało, dlatego nie można dawać sobie robić co
                tylko im sie podoba, bo np. panie nie mają czasu czekać na ciebie aż urodzisz,
                to walną ci oxytocyne a potem zainkasują na zzo, bo rzedko która wytrzyma bóle
                po oxy. Pozdrawiam
    • gosika78 Też tego nie pojmuję :) 04.06.06, 15:17
      Moment, kiedy podano mi ZZO był nacudowniejszym w trakcie porodu (oczywiście oprócz cobaczenia Córci smile) Po kilku godzinach nieefektywnych, lecz potwornie bolesnych bóli "z krzyża"... Nie wierzę, że taka męka ma czemuś służyć... Po podaniu ZZO w przerwach między skórczami drzemałam, parte czułam rewelacyjnie.
    • papuga_5 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 15:25
      Ja boje sie miec to znieczulenie, ale mialam juz cesarke i jesli bym musiala miec druga to pewno nie bede
      miec wyboru, narkozy podobno nie chca dawac, a chyba bym wolala.
    • mimim1 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 19:42
      dziewczyny podajcie jakies konkretne negatywne skutki zzo dla dzidzi
      • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 19:52
        Nie ma jakichś konkretnych bezpośrednich negatywnych skutków dla dziecka, bo to
        znieczulenie (w odróżnieniu od znieczuleń starego typu) nie dociera do dziecka.
        Chodzi tylko o to, że kobieta może nie czuć skurczy (nie zawsze tak jest), lub
        skurcze te są osłabione. Efektem może być przedłużający się poród SN, który sam
        w sobie jest niebezpieczny - zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Istnieje
        wówczas większe prawdopodobieństwo użycia kleszczy lub próżnociągu. Ponadto
        kobieta może wówczas gorzej współpracować przy porodzie, a ta współpraca ma
        wpływ na to, czy dla dziecka poród będzie łatwiejszym czy trudniejszym
        przeżyciem. W końcu dziecko nie jest w tym czasie znieczulone i dla niego poród
        to też niezłe wyzwanie! Im szybciej i sprawniej się zakończy, tym lepiej.

        Ale z drugiej strony w niektórych przypadkach zdarza się, że bez znieczulenia
        kobieta, która skupi się na bólu, jest tak wyczerpana, że nie ma siły rodzić i
        dopiero podanie znieczulenia przyspiesza poród. Także dla jednych jest lepsze
        to, dla innych tamto.
        • margonik Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 19:55
          Poczytaj tutaj:
          www.rodzicpoludzku.pl/wiesz/znieczulenie.html
          • kula.ziemska Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 19:59
            ja w zyciu nie zdecydowalabym sie na porod bez zzo..polozna zawsze moze mi
            powiedziec kiedy mam przec ...od tego min tam jest.
    • arras-k Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 20:41
      Pierwszy raz rodziłam bez zzo i nie było tak źle. Nastawiona byłam na większy
      ból.Tzn. ten też bolał, ale jakoś to przeżyłam i myślę, że drugi raz też
      przeżyje.Poród miałam wywoływany, podano mi 3 kroplówki z oksytocyną - a poród
      z oksytocyną podobno bardziej boli.Mam nadzieje, że drugie dziecko urodzę w
      terminie bez oksytocyny i będe moła porównać czy rzeczywiście prawda jest ze z
      oksytocyną bardziej boli.
      Bardziej niż naturalny poród przeraża mnie ta igła wbijana w kręgosłup..brrr..
    • reniatoja Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 04.06.06, 21:33
      A ja nie potrafię pokonać strachu przed wbijaniem igły w kręgosłup, boję się
      piekielnie jakiegoś trwałego kalectwa (choc niby wiem, że to irracjonalne) i z
      tego powodu chyba nie dam rady inaczej jak miec cesrakę przy pełnej narkozie.
      Trudno, mam nadzieję, że przez to nie zaszkodze dziecku i będe je mogła karmic.
      No i że nie będę w tych 15 % kobiet, które zachłystuja się treściazołądkową i
      umierają z powodu narkozy...
      • papuga_5 Re: dlaczego nie chcecie zzo?? 06.06.06, 15:22
        Ja tez mam taki sam lek przed wbijaniem igly w kregoslup jak ty, ale przy pierwszym porodzie, najpierw
        dostalam sama boli i byly do wytrzymania, ale potem sie zatrzymaly i lekarz stwierdzil, ze nic sie nie
        dzieje i musze dostac kroplowke z hormonami na wywolanie i to bylo okropne bo juz po 5 minutach
        dostalam takiego bolu, ze nie potrafilam go wytrzymac, wiec poczulam ze lepiej mi bedzie zniesc ten
        bol jak usiade, ale nie udalo mi sie nawet usiasc, bo jak podjelam probe zeby usiasc to poczulam ze
        trace przytomnosc, wiec szybko sie osunelam na lozko, przy nastepnym skorczu ktory nastapil
        natychmiast po tym znowu chcialam usiasc i znowu mi sie nie udalo bo juz bylam bliska wymitow, wiec
        mimo strachu przed epiduralem szybko o niego porosilam, on tez byl okropny bo anastazjolog nie
        mogl trafic igla w dobre miejsce wiec wbijal igle chyba 5 razy, a za kazdym razem moje cialo skakalo
        do gory i tylko mi mowili ze nie wolno mi sie ruszac. Strach przed igla przezwyciezylam chyba tylko
        przed strachem przed bolem, bo jak sobie pomyslalam ze ten bol moze trwac kilkanascie godzin to juz
        wolalam ryzyko. Drugi raz sie boje bo wiem ze nie jestem wytrzymala na bol i boje sie znieczulenia.
        Tak mysle ze moze bez tego wywolania porodu to moze by bylo inaczej, moze bol byl by do zniesienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja