Czesc grubasie'… ło matko…

06.06.06, 08:49
Niestety ludzie chyba mysla, ze sa w ten sposób zabawni i dowcipniy… prowadze
swoja wlasna kampanie edukowania rozmaitych takich… Z kazdym inaczej. Przed
chwila powiedziala tak do mnie bardzo mila i grzeczńa kolezanka z pracy z
która nie wyobrazam sobie klotni. Mama dwojki dzieci zreszta. No i napisalam
jej naprawde milego maila, ze nie przepadam za takimi okresleniami.
Przeprosila i wiem, ze już nikogo nie uraczy takim okresleniem. Szwagrowi
kiedys od razu, prosto z mostu wyrabalam, ze dowcip mu się zepsul i ze sobie
nie zycze. I tak mi leci… Gruba w ogole nie jestem i nigdy nie bylam. Wiec to
pewnie ma być taki zarcik, ale 'grubas' to okreslenie pejoratywne i chyba
nikt by nie chcial, zebym w ramach dowcipu mowila do niego 'czesc brzydalu',
albo 'czesc smierdzielu'… Aha- mam zdrowy dystans do siebie natomiast jestem
estetka i uwazam, ze trzeba odpowiednie rzeczy dac slowo!
    • moofka Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 09:32
      ło matko

      nalezy od razu asertywnie reagowac
      dementując stanowczo
      "ja nie jestem gruba, ja jestem cięzarna"
      a najlepiej od razu z takim chamstwem zerwac kontakty
      co nie wiedzą, ze kobiete przy nadziei nalezy otaczac nalezytym szacunkiem

      • reniatoja Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 09:44
        niestety ludzie często zachowują sie tak jakby kobieta w ciaży utraciła swoje
        dane osobowe, przestała miec imię i zwracają się do mnie albo per grubasie, w
        wersji lajtowej grubasku, albo, nie wiem co gorsze, mowia do mnie np per
        mamusiu, piłeczko, ale masz bęben(ek), ja piernice. Nie jestem ani ich mamusią,
        a nawet jeśli jestem grubasem, to dlaczego uwazają, ze ciaża upoważnia ich do
        uświadamiania mi tego na każdym kroku? Gdy ktoś jest grubasem normalnie, nie
        będac w ciaży, to nikt do niego tak się nie zwraca "zeby nie urazic", przez
        grzecznosć, natomiast do cieżarnej kobiety wolno???? OStatnio zaczęłam to tepić
        i na każdego "grubasa" reagowałam agresywnie - bez usmiechu przypominając im,
        że mam na imię Renata a nie Grubas. Wrrrr.

        Niestety zerwanie z "takim chamstwem" kontaktów nie zawsze jest mozliwe. Poza
        tym oni nie robia tego złosliwie, coś po prostu im siada na mózg i myślą, że to
        jest miłe, sympatycne i zabawne i ze odbieramy to jako komplement - chyba.
        Trzeba ludzi uświadamiac, ze jest inaczej.
    • justynaz2010 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 09:49
      Ja sie juz przyzwyczailam. Ludzie chyba poprostu sie ciesza, ze zawsze bylam
      szczupla i w koncu mi sie utyło i nie omieszkaja wypomniec mi tego na kazdym
      kroku.
    • kayla.op.pl Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 11:52
      Ło matko!
      Dziewczyny, chyba zartujecie!
      Naprawde obrazacie sie o takie rzeczy?
      Ja czesto wolalam od progu: "Czesc, przyszla ta gruba baba!" (majac siebie na
      mysli) i nie przeszkadzalo mi, jak kolezanka z pokoju w zartach nazywala mnie
      grubasem. Przeciez wiadomo, ze to nie tłuszcz!
      • cathy1976 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 12:08
        ale brzmi nieestetycznie! zreszta ja bym na wszelki wypadek nie uzywala takich
        okreslen, bo moga kogos urazic. to sie nazywa takt smile
      • karcia85 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 12:01
        Też tak myślę-bez przesady dziewczyny trzeba mieć poczucie humoru i zdrowy
        dystans do siebie. Trzeba się śmiać z samych siebie i śmiać się do ludzi a
        zwłaszcza w takim cudownym i ważnym okresie jakim jest ciąża...jejku, jeśli
        obrażacie się o takie głupoty to chyba-widać-nie macie innych (większych)
        problemów...
    • korlewna Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 12:14
      hehehe... a mi nie przyszlo go glowy bawić w drobiazgowość. Podobne określenia
      traktuję jako chęc sprawienia mi przyjemności. Przeciez ludzie nie mowią takich
      rzeczy zlośliwie, tylko widząc, ze kobitka cieszy się ciążą i swoim brzuszkiem
      probują byc mili.
      Mi tam nie chce się bawić w lapanie za slowka i komentownie podobnych uwag -
      szkoda na to czasu.
      Pozdrawiam slonecznie smile (bo w końcu sloneczko raczyło pooglądać moje miasto)
    • anolia Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 13:22
      ja tam każdej mojej ciężarnej koleżance rzucam tekst w stylu "Ty gruba jestś" i
      do głowy mi nie przyszło, że mogę tym kogoś urazić zwłaszcza, że marzę o tym
      żeby wyglądac właśnie tak grubo jak one. Ale może macie rację...może kogoś to
      może urazić....mnie osobiście by to nie przeszkadzało a jak chodziłam w
      pierwszej ciąży to tylko czekałam coraz większego brzucha...tak żeby każdy
      widział, że będę mamą i że jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i dumna
      pozdrawiam
    • anolia Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 13:25
      aha i na luzie do takich rzeczy podchodźcie....choć łatwo się mówi jak stopy
      nie puchną....w dniu porodu pozbędziecie się połowy z wagi jaką miałyście w
      ciązy...potem karmienie i drugie pół...tak że głowy do góry
    • wronka30 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 13:49
      Dziewczyny ja przed ciaza mialam figurke idealna, naprawde moj atut..Teraz
      widze jak kolezaneczki sie ciesza z tego ze przybralam na
      wadze..Moja "najlepsza" zawsze mnie wita slowami typu: "ty naprawde jestes
      gruba", i w ogole jak patrzy na moj brzuch to prawie piszczy ze ona sobie nie
      wyobraza miec cos takiego..Mam to w dupie, bo wiem ze i tak wygladam lepiej od
      niej bo jestem w 38 tygodniu i to chyba normalne ze wystaje mi brzuch a ona, z
      dupa nieproporcjonalna do reszty, pryszczami na mor... i niepokonanym
      kompleksem nizszosci niech spada na bambus..Do tego nadmienie ze jej tato
      jeszcze mnie nie widzial w ciazy a zawsze pyta sie jak tam GRUBA...Ech, ludzie
      ja smierdzielami..Pozdrawiam was dziewczatka i cieszmy sie naszym
      blogoslawionym stanem..Monika
      • reniatoja Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 14:57
        Amen smile
      • dorianne.gray Wronka, zakładam Twój fanclub ;) 06.06.06, 16:42
        Hehe, ja zostałam ostatnio skomentowana na grillu u znajomych przez kumpla,
        kiedy (tak jak wszyscy) nakładałam sobie jedzonko na talerz: "Oooo, uwaga, Dora
        będzie jadła!"
        A inni będą nieśmiało podskubywali, co?... wink
        • wronka30 Re: Wronka, zakładam Twój fanclub ;) 06.06.06, 18:09
          Oj nie tak ostro prosze z tym komplementem, bo sie tak napusze ze jeszcze
          bardziej spuchne na twarzy (ostatni komentarz wspomnianej kolezanki) smile)))
          Pozdrawiam serdecznie...Monika
      • karcia85 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 12:09
        heh-ja tak samo miałam figurę modelową, płaska i bez bioderek. Po ciąży-tylko 2
        kilo więcej, biust jak przstało na kobietę (no w końcu!!!!!!!smile))) no i troszkę
        potrzebnego tłuszczyku na biodrach, z brzuszka zrzuciłam-i-wiecie co? wszystkie
        ciuszki leżą lepiej niż przed ciążą!!!!!!! I jak wiadomo-ludzie nie szczędzą
        złośliwości, ale JA SIĘ SOBIE PODOBAM, i to jest najważniejsze!!!!!!!!!
    • martina.15 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 17:30
      Dora, ja mialam prawie podobnie- w grudniu, mamy przed-wigilie w wiekszym
      gronie, ktos przyniosl salatke ozdobiona marynowanymi grzybkami. zawsze je
      uwielbialam (8 miesiąc) no więc mowie:
      -ooo, grzybki, jak ja je lubie!
      a ktos
      -z bitą śmietaną? i ogórki z nutellą?
      • kamila_21 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 17:43
        Moja kolezanka na wieść ze jestem w ciąży : O! to nareszcie będziesz grubsza
        ode mnie!!!! Dodam ze musiałabym przytyc jakies 35 kilo... a nie zamierzam smile
        teraz ją ściska bo jestem w 5 miesiącu, 2 kg do przodu, brzuszek ładnie
        zaokrąglony ale tłuszczyku zero.Dopiero ją skręca smilea mój kumpel stwierdził: No
        to teraz Kamila będzie niezlym grubaskiem ( Wazyłam zawsze 48 kg) Nie mam
        zamiaru! I juz widzi ze coś słabo mi idzie to tycie i też się nic nie odzywa smile
        częsciej słyszę zas komentarze:Ty na pewno jesteś w ciąży? Nie,k....wa uroiłam
        sobie!!!!!! smile
        • dorak8 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 19:00
          A ja na tekst "cześć grubasie" ostatnio odpowiedziałam "cześć chamie" i więcej
          nic nie powiedziałam.
          Wkurzyła mnie też taka sytuacja. Witam się z kolegą a on mówi z miną mentora:
          "Kobiety w ciąży mająto do siebie, że można bezkarnie dotykać je po brzuchu" po
          czym położył to łapsko na moim brzuchu.
          Ja się obruszyłam i nic nie powiedziałam, nie uśmiechnęłam się, olałam,
          odwróciłam. To mu się głupio zrobiło. Halo! Jakie bezkarnie! O co chodzi! Jak
          kobieta w ciąży jest to od razu jakąś własnością publiczną się staje czy co?!!!
          • olinek11 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 19:16
            Witam! Jestem gruba kobieta w ciazy,przed ciaza tez mialam tu i tam troszke
            wiecej (zostalo mi po poprzedniej) i uwazam ze jesli komus to nie pasuje to
            mnie to guzik obchodzi ja siebie taka akceptuje i maz oraz znajomi tez lubia
            mnie taka jaka jestem. O dziwo raczej nie spotykam sie z docinkami a jesli juz
            to odpowiadam: ty masz urode ja mam rozum,zobaczymy co ci zostanie za ..nascie
            lat.Nie przejmujcie sie tym bo to nie ma sensu,jestescie piekne nawet jesli
            przybylo troszke wiecej tluszczyku.Pozdrawiam Serdecznie!!
          • dorianne.gray Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 20:33
            Dorak, haha, na mnie się ostatnio pewna pańcia obraziła, bo na widok jej łapsk
            zbliżających się do mojego brzucha zapytałam, czy zamierza mnie macać i
            dlaczego smile Powiedziała, że JEJ SIĘ NALEŻY, bo mnie dawno nie widziała,
            odparłam więc, że to mój brzuch i mogłaby mnie o zdanie zapytać. Odwróciła się
            na pięcie i poszła wink
            Ech, ludzie... wink
    • cathy1976 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 06.06.06, 20:43
      czasem nie mozna z grubej rury... o niektorych wiem, ze nie chca mnie urazic,
      tylko mysla, ze to takie... milutkie smile zreszta same widzicie, ze sa osoby,
      ktore sie o to nie obrazaja a nawet im sie podoba (ludzie sa dziwnismile)
      • olinek11 do cathy1976 06.06.06, 21:16
        Dlaczego uwazasz mnie za dziwna?Napisalam przeciez ze zadko sie zdarza zeby
        ktos zrobil mi przykrosc,napisalam tez ze jestem puszysta z "natury" a nie
        tylko w ciazy, ja siebie akceptuje taka i dlatego mi to nie przeszkadza,gdybym
        byla szczupla i przytyla w ciazy to napewno bym cierpiala bardziej.
        • cathy1976 Re: do cathy1976 06.06.06, 21:18
          olinek!! to nie bylo do Ciebie! tu kiedys pojawil sie post, w ktorym dziewczyna
          pisala, ze ona lubi takie okreslenia. Pozdrawiam serdecznie!
          • olinek11 Re: do cathy1976 06.06.06, 21:20
            to sie ciesze .Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego!!
    • zebra12 Słowa, a słowo 07.06.06, 06:21
      Samo słowo " grubasek" nie ma znaczenia pejoratywnego. Często przeciez rodzice
      tak mówią do swoich niekoniecznie grubiutkich dzieci. Co innego jak my to
      przyjmujemy. Ja akurat zupełnie się o to nie obrażam i wydaje mi się to miłe i
      zabawne. Gorzej jak ktoś mi tak powie, gdy w ciąży nie jestem.... smile
      • kasia_woo Re: Słowa, a słowo 07.06.06, 09:32
        A czy czasami nie jest tak, że naprawdę co niektóre z nas naprawdę są grube np
        utyły po 20kg?
        • azuk00 Re: Słowa, a słowo 07.06.06, 09:40
          ale wszystkie mamy lusterak i nie potrzeba nam tego uświadaniać.
          ja nawet w 9 miesiący nie miałam ogromnego brzuszka. i straszliwie wkurzało
          mnie to kiedy ktoś na mój widok krzyczał:
          ale przytyłaś
          jaki z ciebie gubasek
          jaki masz wielki brzuch
          kobieta w ciązy też chce być piękna.
        • cathy1976 kasia woo 07.06.06, 09:45
          pewnie, ze niektore sa grube i tym bardziej mowienie 'czesc grubasie' jest
          dosc... nietaktowne. Jak spotykam mojego wujka, pozbawionego wlosow, to nie
          mowie do niego 'czesc lyslou'.
          • kasia_woo Re: kasia woo 07.06.06, 09:55
            Nie twierdzę, że mówienie per grubasie do osób z nadwagą czy kobiet w ciązy
            nalezy do zachowań taktownych. Chodzi tylko o to, że niektóre z nas naprawdę są
            grube przez zaniedbania dietetyczne i powinny to kontrolować. A że jest to
            chamskim potwierdzeniem faktu, to inna sprawa.
    • michalina33 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 09:51
      po przeczytaniu tych wszystkich opinii, uważam,że jenak lepiej spytać kogoś
      zanim sie wyciągnie ręce aby dotknąć brzuch, i lepiej mówić, ale masz duży
      brzuszek,niż od razu wyskoczyć z tekstem ale jesteś gruba, to taka mała różnica
      a ile moze zmienić dla takiej ciężarnej, ja też jestem w ciaży i nie jestem
      grubą osobą, a już nie raz usłyszałam z ust najbliższych ,ze jestem gruba, mam
      duży brzuch,ale nie jestem gruba, jstem osoba wrażliwa na to co ludzie mówią i
      czasem trudno mi cos odpowiedzieć, dlatego wiem co mogą poczuć inne osoby,a w
      takim stanie lepiej troszkę pomyślec o tej drugiej osobie,niż od razu cos palnąc,
      pozdrawiam smile
      • reniatoja Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 10:00
        Uwazam, że mowienie "ale masz duzy brzuch" wcale nie jest lepsze od "ale jestes
        gruba". Najlepiej albo powiedziec?ale jestes dzisiaj piekna", albo, "służy ci
        ta siąża" - jeśli juz ktos musi komentować, albo, jeśli ktoś nie chce np kłamać
        to po prsotu przemilczeć. NAprawde, kobiety w ciazy mają lustra, wiedzą
        doskonale jak wyglądają, mają swoje imiona, a także, są w stanie rozmawiać o
        czymkolwiek innym niż tylko swój wygląd. Po prsotu traktujcie nas normalnie,
        jak ludzi, a nie małpy w zoo. Bo tak szczerze mówiac - czy jedeynym, a
        przynajmniej pierwszym w kolejnosci zawsze poruszonym tematem, przy spotkaniu z
        kims znajomym - czy to naprawde musi byc nasza ciaza?
        • dorianne.gray Re: Czesc grubasie'… ło matko… 08.06.06, 01:02
          Z doświadczenia wiem, że MUSI - tym częściej, im rzadziej się kogoś widuje... wink
          Ludzie najwyraźniej sądzą, że odessało nam mózgi i teraz mamy już tylko brzuchy
          (ale jak się poczyta niektóre wątki na tym forum, to naprawdę można pomyśleć,
          że tak jest) winkwinkwink
    • chmura_gradowa Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 11:26
      a ja mam wrazenie ze niektore z nas po zajsciu w ciaze traca dystans do siebie
      (moze nigdy go nie mialy.....). czesc grubasie, ciezarowka, itp. naprawde
      sadzicie ze ktos nam chce zrobic przykrosc ? szczerze watpie...ze czasem ktos
      nie pomysli, ze my "troszke" przeczulone teraz jestesmy, no trudno. A w ogole
      okreslenie ciezarowka lubie i mam wrazenie ze odkad jestem troszke grubaskiem
      to wszyscy sie do mnie usmiechaja, obcy ludzie na ulicy nawet...moj chlop w moj
      rosnacy w zastraszajacym tempie brzuszek patrzy jak w obraz, to pomaga nie
      przejmowac sie uwagami w stylu: "to 4 miesiac ?a wyglada Pani na 6."

      Pozdrawiam serdecznie i ciezarowki, i kobiety w stanie blogoslawionymwink
      • lilla_veneda Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 12:01
        Myslę, że to nie ma nic wspólnego z brakiem dystansu do siebie samej. W
        pierwszej ciązy nikt nie mówił mi przykrych rzeczy, mimo że obracałm się w tym
        samym kręgu osób co teraz. Widać, że rzeczywiście w tej ciąży wyglądam
        niekorzystkie, skoro nie mogę spokojnie przejść ulicą, żeby nie usłyszec
        jakiegoś komentarza co do mojego wyglądu. Pytam tylko: ile razy w ciągu jednego
        dnia można słyszeć: O jaka pani gruba! Skoro do Ciebie ludzie na ulicy
        uśmiechają się, skąd możesz wiedziec, co czują takie jak ja? Jak widzę kogoś
        otyłego czy brudnego na ulicy, to nie zaczepiam go komentarzem: Ma pani
        starszną nadwagę albo dziurawe pończochy. A mnie zaczepiają zarówno obcy jak i
        znajomi (ważę 66 kg w ósmym miesiącu, ale zawsze byłam b. drobna). Może i
        wyglądam jak hipopotam, ale to nie powód żeby mi 20 razy dziennie o tym
        przypominać! Mam w domu lustro i wystarczająco dobrze widzę, żeby zauważyć moje
        wszystkie krągłości. Przykład z zeszłego tygodnia: wchodzę do firmy- 3 pierwsze
        spotkane kobiety witają mnie okrzykami (duzy brzych, gruba, itp.), natomiast
        koledzy usmiechają się zyczliwie i zostawiają mój wygląd bez słowa. Wchodzi
        klientka i zamiast "dzień dobry" rzuca: O Jezu, jeszcze pani przytyła?! Jak sie
        okazuje, panowie mają więcej taktu. Może to nie jest zamierzona złośliwość, ale
        nie zmienia to faktu, że wysłuchiwanie tych samych uwag jest po prostu przykre,
        a ludzie mogliby pomyśleć, zanim coś chlapną jęzorem. Po co dołować ciężarne
        kobitki, które właśnie teraz powinny relaksować się, wypoczywać i zachować
        pogodę ducha.
        • chmura_gradowa Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 12:56
          takie uwagi jak mowisz moga faktycznie swiadczyc o braku taktu i sprawic
          przykrosc i tu brak dystansu nie ma nic do rzeczy.
          Ale obrazanie sie na czesc grubasie rzucone mimochodem przez kolezanke juz na
          brak dystansu moim zdaniem wskazuje. Najlepiej niech cale otoczenie wie:"jestem
          w stanie blogoslawionym, wiec na paluszkach i jak z jajkiem"

          Pozdrawiam
          chmura
          • korlewna Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 13:37
            Ech.... nie wiem, czy tu większośc to wrazliwe kobitki, czy po prostu
            przewrazliwione na wlasnym punkcie.
            Przecież jeśli ktos mowi, ze mamy duze brzuchy, albo ze jestesmy grube (ja to
            odbieram jako grube w brzuszku) to nie chce byc ani zlośliwy, ani niemily... a
            tak naprawde mamy duze brzuszki i na swoj ciażowy sposob jestesmy grube. I
            chyba udawać wieszaka żadna z nas nie ma ochoty (bo możliwości to na pewno
            nie wink )
            • wronka30 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 07.06.06, 14:34
              A ja sadze ze dziewczyny sie tu nie rozumiemy..Kazda z nas potrafi odroznic
              mila uwage od bliskiej osoby, nawet w stylu komentarza typu "ciezarowka" od
              jadowitego ocenianaia przez pseudo kolezanki..To prawda ze wiekszosc
              negatywnych uwag slysze od kobiet, w sumie jeszcze nigdy nie slyszalam uwagi
              typu "czesc grubasie" od kolegi, moze tylko jednego ktory robi to specjalnie i
              wiem ze sa to tylko czyste zarty i ze niczego przez to zlego nie ma na
              mysli..Monika
              • izabela.16 Re: Czesc grubasie'… ło matko… 08.06.06, 11:02
                no hej ja nie mialam chyba takich problemow.choc zawsze mialam tylko troche
                tluszczyku ijak zaszlam wciaze to znajomi mowili ze pewno niezle
                przytyjte.imimo tego ze wygladam na owiele grubsza to schudlam 5kg
                wpierwsych4mies!apotem przytylam tylko5kg!i kolezanka jak mnie zobaczyla w8mies
                to nie mogla uwierzyc ze za mies rodze!nie wygladalam jak beczka amimo to
                mowili do mnie czasem grubasku iinne takie uwagi.ale ja segregowalam na
                te uszczypliwe ina sympatyczne.rozwagi troszke ipoczuycia humoru a zlosliwosci
                krytykujmy z rozumem anie chamsko jak prymitywysmileabrzuszek macal"tylko tatus i
                za zgoda kolezanki.pozdr.pa glowy do gory dont worry be happy...
    • skarb_x Re: Czesc grubasie'… ło matko… 12.06.06, 15:31
      Faktycznie, niektóre takie określonka są nie na miejscu. Ostatnio utarłam nosa
      koledze, który sam jest przy kości. Zawsze byłam szczupła, za to on do takich
      nie należy. Na epitet "Ciężarówka" odpyskowałam mu przy wszystkich koleżankach
      z pracy: " ale ja za miesiąc schudnę.... " . Obraził się i mam teraz spokój bo
      wcale się nie odzywa... Dziewczyny, nie przejmujcie się, po prostu nam
      zazdroszczą. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja