mycie owocow - na wesolo

07.06.06, 12:34
Mieszkam w Hiszpanii i tak sobie pomyslalam, ze opowiem Wam jakie podejscie
ma wiekszosc ciezarnych Hiszpanek do mycia owocow. Wiec twierdza, ze nalezy
to robic w miseczce z ciepla woda i PLYNEM DO MYCIA NACZYN. Serio. Dla mnie
to bezsens totalny, bo te owoce i tak sa juz spryskane masa srodkow
chemicznych. Po co wiec jeszcze dodawac. Zapytalam mojego lekarza, on
powiedzial ze to przesada i wysarczy jak je porzadnie umyje w goracej wodzie.
Moja tesciowa jak widzi ze odmawiam mycia saltay czy czersni w plynie do
naczyn, to sie za glowe lapie (hi,hi...). Moj maz byl przy tym jak lekarz
mowil o goracej wodzie wiec ma do tego normalne zdrowe podejscie. Macie
jakies podobne doswiadczenia???
    • invicta1 Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 12:36
      tu jakaś laska raz napisała, ze do cytrusów podchodzi tylko w gumowych
      rękawiczkach, bo jej zaszkodza te opryski zawarte w ich skórceuncertain
    • reniatoja Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 12:38
      akurat salate to myje w zimnej wodzie i bez plynu, bo w goracej by sie chyba
      zrobila miekka, sracilaby chrupkosc. Podobnie truskawki, rzodkiewka,
      szczypiorek i inne delikatne roslinki. Jednak takie np jablka czesto myje w
      goracej wodzie z plynem do naczyn. Niektore jablka sa pokryte takim jakby
      olejem, nie wiem co to jest, inaczej niz plynem sie tego nie zmyje. Nie sadze,
      zeby mycie plynem zaszkodzilo jablku, bo przeciez to sie splukuje potem,
      naczynia tez myjesz i pluczesz, wiec te chemie finalnie wylewasz do kanalu.
      Pomidory parze wrzatkiem z czajnika i obieram ze skorki.
      • dorak8 Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 12:48
        to co jest na tych jabłkach to jest naturalna substancja która na jabłku sama
        powstaje. jej bać się nie należy. Gorzej z tym co się do tego wosku przyklei...
        Jabłko można umyć płynem, ale najlepiej je obrać. Reszta owoców w zimnej
        wodzie.
        Mnie trochę o niepewność przyprawiają winogrona na których jakieś świństwa są a
        mnie się nie chce myś każdeego z osobna...
        • agamp Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:11
          dziewczyny, co wy takie dziwne jesteście? porządne umycie w zimnej wodzie
          wystarczy. Jak tak będziecie przesadzać to dzieci wyrosną wam na alergików
          .Polecam artykuł w majowym National Geografic. Po cholere ten płyn ładować w
          jabłka? A od tego "tłuszczu" to nikomu nic się nie stało, to naturalne woski.
          pozdrawiam i trochę zdrowego rozsądku
          • blaszany_dzwoneczek Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:18
            No ja nie jestem pewna jak to jest z tymi jablkami. Jak zjem nieobrane jabłko to
            od razu mnie zaczynają swędzieć usta i w okolicy ust. Myslałam już, ze jestem
            uczulona na jabłka i długo ich sobie odmawiałam. Ale ostatnio odkryłam, że jak
            obiorę to wszystko ok., mogę jeść i nie swędzi potem przez pół godziny.
            • reniatoja Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:20
              A ja nie mam pewnosci, czy to naturalne woski, czy moze panowie, ktorzy na
              bazarze sprzedaja te jablka nie oliwia ich czyms, zeby ladniej sie swiecily, no
              nie wiem, ja wole wyszorowac jablko z tego oleju. a najczesciej i tak pozniej
              je obieram ze skorki.
              • blaszany_dzwoneczek Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:24
                Ja to nawet widziałam wiele razy jak pan z warzywniaka glansował jabłuszka, żeby
                błyszczały - czy używał do tego czegoś - nie wiem.
          • blaszany_dzwoneczek Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:22
            A jeszcze z tym przesadzaniem i alergią - ja na przykład nigdy nie przesadzałam,
            nie wyparzałam, nie myłam płynami itp., moja mama też nie, czasem zjadłam
            nieumyte, a od paru lat mam alergie na coraz więcej rzeczy. I gdzie związek?
            • reniatoja Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 13:35
              A ja zawsze myje jablka w plynie do naczyn i moja corka nie ma zadnej alergii,
              ja zreszta tez nie, maz ma na pylki smile
    • pantheraleo Re: mycie owocow - na wesolo 07.06.06, 14:16
      najgorsze sa te w promocji! kupilam brzoskwinie, umylam porzadnie w cieplej
      wodzie. zjadlam jedna - zoladek bolal mnie pol nocy. dobrze, ze dziecku nie
      dalam! Za to kiedys zatrulam ją winogronami. Tez w promocji. Obrałam ze skóry,
      ale nie pomogło. Macie jakies doświadczenia z bananami? Znajoma mówiła, że mało
      dzieciaka nie zabiła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja