A u mnie znowu nic...:(

08.06.06, 13:18
9te podejście i znowu nic. Dzisiaj z 4-dniowym opóźnieniem nadeszła @ i
strasznie boli mnie brzuch sad((( Zazdroszczę Wam "zaciążone" kobietki że
niektórym tak łatwo poszło... Próbuję dalej!!!!
    • mmalicka21 Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 13:21
      próbuj próbuj
      tylko nie wychodż z założenia że im częściej tym lepiej
      zupełnie błędne rozumowanie
      my z markiem jak się kochaliśmy po 0129739817827 razy dziennie to przez 3 lata
      nic
      a jak tak się zdażyło że w miesiącu chyba sie kochalismy ze 4 razy to wtedy sie
      udało: ))))
      powodzonka: )
      • kasia191273 Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 13:26
        ja może potwierdzę- nam się udało wprawdzie za 3 razem, ale przy częstotliwości
        raz na tydzieńwink)))
        • amoniaaa Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 13:33
          a my się wcale często nie kochamy i nie myślę obsesyjnie o tym na każdym kroku.
          Robimy to wtedy kiedy mamy na to ochotę... W dodatku w owulację boli mnie
          brzuch więc "ten" dzień ominęliśmy bo nie byłam w stanie i kto wie czy nie
          lepiej się "zmusić" sad
    • szarlotka13 Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 13:39
      Łączę się w bólu. Też tej małpy niecierpię. Próbujemy, próbujemy ...i nic. U
      mnie to już stan permanentej ciąży urojonej - tu zabolało, tam zakłuło - myślę,
      że teraz to już napewno dzidziuś - no i jak na złość przychodzi małpa czerwona
      jedna. Ehhh ! Całe szczęście że praca nad bejbiaczkiem do całkiem przyjemnych
      należy smile
      • amoniaaa Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 13:47
        Ja postanowiłam że od tego miesiąca będę latać z termometrem... Co mi szkodzi
        spróbować.
    • renka23 Re: A u mnie znowu nic...:( 08.06.06, 15:17
      My też dlugo staraliśmy się o dzidzi(ok pół roku)udało się, ale też było dużo
      zachodu.POWIEM WAM ŻE JAK CIĄGLE MYŚLELIŚMY O TYM ŻEBY SIĘ TYLKO UDAŁO TO NIC
      NIE WYCHODZIŁO A JAK TROCHĘ MNIEJ TO ZAŁAPAŁO. POZA TYM JA MIAŁAM NIEREGULARNĄ
      MIESIĄCZKĘ I NIE MOGLIŚMY UCELOWAĆ W DNI PŁODNE CO TEŻ SIĘ ZDAŻA W REGULARNYCH.
      WKOŃCU POSZŁAM NA USG W TE DNI W KTÓRYCH PRZYPUSZCZAŁAM ŻE SĄ DNIAMI PŁODNYMI I
      GINEKOLOG POTWIERDZIŁ ŻE DZIŚ MOŻEMY SIĘ STARAĆ BO TO TEN DZIEŃ I SIĘ UDAŁO WIĘ
      WAM TEŻ TAK RADZĘ smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja