Wasi mężowie też już mają dosyć???

09.06.06, 10:44
Wiem że teraz pod koniec ciąży zrobiłam się okropnie marudna. Mój mąż jakoś
to wszystko znosił ale ostatnio zauważyłam że ma mnie już dosyćsad Mi te
wszystkie humorki przechodzą błyskawicznie ale mąż jest już wyraźnie tym
zmęczony. Też tak lubicie sobie często pomarudzić?
Pozdrawiam!
Malina
    • k_a_m_a3 Re: Wasi mężowie też już mają dosyć??? 09.06.06, 11:40
      Ja z moim niemezem mam od 5m-cy kontakt jedynie telefoniczny sad
      Ale wiem, ze tez ma mnie czsem dosyc- najpierw z nim zartuje, a za 2min robie
      afere z jakiegos szczegolu, po nastepnej minucie zapominam o tym, ze sie przed
      chwila na niego wydzieralam, on wtedy glupieje... i tak w 80% rozmow wink
      Cale szczescie jest wyrozumialy, tzn potrafi sie wkurzyc, odlozyc sluchawke i
      zadzwonic po 10min z pytaniem "czy juz mi przeszlo". To dosc brutalny ale i
      skuteczny sposob wink .
      Ja sama siebie nie moge czasem zniesc- a im dalej w ciaze tym gorzej.
      Jestem w 38tc i zaczela mnei ogarniac jakas nerwica. 2 dni temu bylam swiadkiem
      jak jacys ludzie zatzrymali sie w lesie i wyrzucili z auta psa. Tak mnie to
      rozbroilo, ze nie moglam sie uspokoic caly dzien- tak mna telepalo sad az mi sie
      rece trzesly.

      Szczerze? Ja bym nie chciala mojego chlopa w ciazy spotkacwink - ten to by byl
      dopiero maruda!! W ogole faceci to by chyba wreczali sobie ordery za ta takie
      osigniecie jakim jest ciaza/porod...

      Nie przejmuj sie- wytrzyma smile

      • dorak8 Re: Wasi mężowie też już mają dosyć??? 09.06.06, 11:58
        Mój ma ze mną podobnie, ale on ma mnie na codzień... Problem w tym, że mnie
        szybko przechodzi chumorek, a jego trzyma przez cały dzień jak się z nim
        pochandryczę. I na prawdę on się tym przejmuje. I myślę, że on nie ma mnie
        dość. Znosi wszystko cierpliwie. To ja mam już dość siebie, że tak mu czasem
        żyć nie daję i ze wszystkiego robię problem. A on jest taki dobry... smile))
      • ola984 Re: Wasi mężowie też już mają dosyć??? 09.06.06, 11:58
        Oj marudzę do tego siedzę w domu a on sporo pracuje w ciągu dnia jestem zła bo go nie ma jak wraca to jestem zła że go nie było,i wogóle dosłownie wszystko jest mnie wstanie wkurzyć i moge sie popłakac i to tak porządnie jak małe dziecko. Fakt im dalej tym gorzej, ale mam przyjaciółkę którą meczę tymi moimi humorkami pogadam sobie wyżalę się i znowu jest ok. Ale przecież nie marudzimy specjalnie tylko mamy taką burzę hormonów. Mój daję radę ma świętą cierpliwośc (ale mu tego nie mówię).
    • mika99 Re: Wasi mężowie też już mają dosyć??? 09.06.06, 12:08
      To u mnie jest odwrotnie czasem mam wrażenie że to on jest w ciąży a nie ja,
      oczywiście mam na mysli humory!!!.pozdrawiam
Pełna wersja