Dodaj do ulubionych

przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ciaze?

12.06.06, 14:16
jestem ciekawa, jak czesto udaje sie donosic ciaze do terminu z przodujacym
lozyskiem. bede wdzieczna za odpowiedzi!
mi sie nie udalo. mialam po drodze od 26tc do 32tc 7 krwawien o roznym
nasileniu oraz na koniec krwotok z odklejeniem calkowitym lozyska. caly ten
czas lezalam w szpitalu, wiec nie ma mowy o specjalnym wysilaniu. z 2 tyg
przelezalam bez ruszania sie z lozka na krok. a mimo to sie nie udalo dluzej i
moj maly synek musial sobie poradzic sam. Bogu dzieki, jest bardzo dzielny !!! smile
pozdr, monika
Obserwuj wątek
    • agusia19-84 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 21.06.06, 17:31
      Moja mama jak była ze mną w ciąży miała przodujące łożysko. Ciążę donosiła...
      urodziłam się 4 dni przed lpanowanym terminem. Mama mówi że czuła się dobrzę a
      tu nagle piekący ból brzucha, wielki krwotok, szpital, cesarka, 20 minut i
      byłam na świecie, 9 pkt w skali apgar i mam się dobrze jak do tej pory smile
    • kasia.jankowska Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 21.06.06, 18:40
      czesc
      mbkow -ciesze sie ,ze Twoj synek jest dzielny.Niech tak bedzie nadal smile

      teraz jestem w 24 tygodniu,rowniez mam stwierdzone lozysko przosujace.3 lipca
      ide na nastepne usg.Lekarz mi robi je co miesiac,na razie nic sie nie
      podnosi.Leze juz w domu 3 miesiac.Teraz jest mi latwiej wypelniac jego
      zalecenia,poniewaz jest moja mama ze mna (mam w domu coreczke w wieku prawie 3
      lat ).Niestyty nie dlugo bedzie musiala wrocic do siebie,mieszkamy w dwoch
      roznych miastach.Przy kazdej wizycie moj gin pyta sie mnie czy nie mialam
      zadnych plamien,normalnie sie boje co to bedzie w bardziej zaawansowanej ciazy.

      mbkow - jak sie czulas tuz przed wystapieniem krwawien,czulas jakis bol,czulas
      sie jakos inaczej niz zwykle?

      Pozdrawiam
      • kasia1jar1 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 21.06.06, 23:34
        Kobietki jestem przerazona. Zawsze wydawało mi sie ze mogę przysłowiowo motyle
        tyłkieim łapać a tu tymczasem tyle problemów. Mam pytanko ogólnie jestem
        optymistką latam jak szalona za swoją 17 miesieczną córą (miałam krwawienie w15
        tyg) sprzątam gotuje zyje normalnie nie ma mi kto pomóc więc musz sobie radzić
        i wierze że wszystko bedzie ok a teraz pytanko : Czy isnieje szansa ze to
        nieszczesne łozyko do porodu podniesie się na tyle ze bede mogła rodzić SN
        (teraz jestem w 24 tyg). Dziś byłam u Gin i moje łozysko zachodzi na ujście
        dalej mam mętlik w głowie niby gin powiedział ze moge funkcjonować w granicach
        zdrowego rozsadku ale cciekawa jestem waszego zdania jakie rady dają wam wasi
        lekarze. Ps. Jest mi strasznie cieżko bo wiem jakie miałam zalecenia a życie mi
        to weryfikuje a ja chciałabym aby moje dziecko urodziło sie całe zdrowe w
        terminie bez komplikacji
        Buziaki
        Kaska mama Lenki
      • kasia.jankowska Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 22.06.06, 10:38
        Moj lekarz rowniez mowi,ze moze sie jeszcze podniesc.Mniej wiecej mam na to 50 %
        szans.Jego zalecenia,mam lezec,nie mam siedziec,moge sobie pozwolic na krotkie
        spacery po domu,nie moge dzwigac.Powiedzial mi,ze do nie dawna stwierdzone
        lozysko przodujace,kwalifikuje od razu ciezarna do szpitala.Teraz tak nie
        jest,sa podawane tylko zalecenia do domu.

        Jak juz pisalam staram sie robic to co mowi mi gin,ale tak jak u Ciebie
        kasia1jar1,nie moge sobie pozwolic na lezeie caly czas.Mam male dziecko w
        domu,ktore niby jest juz samodzielne,ale nie do konca.Przez kila dni bedzie
        jeszcze moja mama,a potem znowu bede sama calymi dniami.

        Tez mam straszny mentlik w glowie,bo sama juz nie wiem co myslec na temat tych
        zalecen,ile z nich jest podanych troche na wyrost.To jest jak wyrok,boje sie
        myslec co bedzie jak przytrafi mi sie krwawienie,a ja z corka bede sama w
        domu.Ja na prawde nie mam jej z kim tu zostawic.Zanim maz dojedzie z pracy,minie
        godzina,a nie chce mi sie wierzyc,zeby pogotowie pozwolilo mi ja zabrac ze soba.

        Pozdrawiam
    • anitka771 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 22.06.06, 11:23
      Cześć dziewczynki
      Ja jestem obecnie w 31 tygodniu i mam stwierdzone łożysko przodujące od około
      21 tygodnia. ostatnio byłam na wizycie w 28 tygodniu i niestety bez zmian.
      Dzisiaj mam kolejną wizytę i strasznie się boję co powie lekarz. Na razie
      (odpukać) jeszcze nie plamiłam ale boję się tego strasznie.
      Pozdrawiam cieplutko przyszłe mamusie smile
      • darka71 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 24.11.06, 18:31
        podnoszę temat chcąc się dowiedzieć co słychać u dziewczyn wypowiadających się
        w tych postach. Jestem obecnie w 24 tygodniu ciązy, w 20 lekarz stwierdził
        łozysko przodujące. Nic sie nie dzieje ale żyję jak z wyrokiem. Napiszcie jak
        przechodzicie ciąże z takim łożyskiem.
        • pampeliszka Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 24.11.06, 20:09
          Ja miałam łozysko przodujace, w 26 tc trafilam do szpitala z krwawieniem.
          Wypisalam sie na wlasne zadanie i bite 3 m-ce lezalam w domu, ruszajac sie do
          kuchni i lazienki.Plamien juz nie było. Na koncu 37 tc mialam zrobiona cc,
          wszystko bylo ok, ale lekarze uznali, ze dalsze czekanie jest zbyt ryzykowne.
          Malgosia dostala 10p, jest zdrowa. Juz niedlugo bedzie miala 2 lata. Tak, ze
          glowy do góry, nawet z placenta previa mozna urodzic zdrowe, cudowne dziecko.
          Trzymajcie sie.Jesli potrzebujecie duchowego wsparcia, piszcie na maila.
            • sparky8 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 27.12.06, 21:40
              hej;jestem mama 4m-cznego kubusia;przez wieszksoc ciazy lezalam,bo krwawilam i tym sposobem znalazlam sie w szpotalu ,po tyg wyszlam;mnialam lozysko przodukjace;caly czas nadzieja ze sie podniesie i po 27 tyg niespodzianka-lozysko sie podnioslo!!!hurra;1 wrzesien cesarka-mialam in wskazania;podczas cesarki okazuje sie ze lozysko bylo przodujace!!!a tydzien wczesniej robilam usg i bylo wszystko oki;boje sie teraz strasznie nastepnbej ciazy a bardzo chce miec jescze przynajmniej jedno dziecko;trzymajcie sie;najgorsze ze nie znam powod dl aktorego twozry sie tak umiejscowione lozyskol;jak jest bylo u was?pozdrawiam
    • darka71 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 25.02.07, 07:35
      Moje łożysko przodowalo centralnie. Do 32 tygodnia nie podniosło się, Lekarz
      połozył mnie na patologię ciąży. Leżałam 4 tygodnie. W pierwszym dniu 37
      tygodnia łożysko odkleiło się. Tylko natychmiastowe cięcie uratowało mnie i
      córeczkę przed tragicznymi konsekwencjami.
      • asta6265 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 25.02.07, 08:01
        też miałam łożysko przodujące i w sumie nie robiłam z tego tragedi + dodatkowo
        wysokie cićnienie tętnicze, jednak pewnego dnia w 37tygodniu po nocy gdy
        wstałam z łóżka strasznie zaczęłam krwawić. poprostu szok!!! nie miałam żadnych
        bóli, skurczów, jednak w miarę możliwośći szybko zebrałam się do szpitala gdzie
        musiałam dojechać 40km. całą drogę okropnie krwawiłam. gdy przyjechałam do
        szpitala, to już nie miałam siły wysiąść z samochodu, tak byłam osłabiona dużą
        utratą krwi. natychmiast, na salę operacyjną, bo tętno dziecka już było
        słabiutkie i naprawdę dziękuję Bogu i lekarzom,doktorowi Lach ze szpitala
        miajskiego w Bydgoszczy, za trzeżwość umysłu,za uratowanie mnie i mojego
        dzieckan mały by się udusił, a ja bym się wykrwawiła. nie piszę tego żeby kogoś
        nastraszyć , tylko poprostu ku przestrodze, że z krwawieniem nie ma żartów i
        nie ma na co czekać tylko pędem do szpitala. cały poród od wejścia do windy do
        mojego wybudzenia trwał 12minut, także to był naprawdę ostatni moment.dziś
        synek na 5.5nc i jest duuuuużym i zdrowym bobasem. pozdrawiam
      • asta6265 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 25.02.07, 08:10
        też miałam łożysko przodujące i w sumie nie robiłam z tego tragedi + dodatkowo
        wysokie cićnienie tętnicze, jednak pewnego dnia w 37tygodniu po nocy gdy
        wstałam z łóżka strasznie zaczęłam krwawić. poprostu szok!!!łożysko się
        odkleiło nie miałam żadnych bóli, skurczów, jednak w miarę możliwośći szybko
        zebrałam się do szpitala gdzie musiałam dojechać 40km. całą drogę okropnie
        krwawiłam. gdy przyjechałam do szpitala, to już nie miałam siły wysiąść z
        samochodu, tak byłam osłabiona dużą utratą krwi. natychmiast, na salę
        operacyjną, bo tętno dziecka już było słabiutkie i naprawdę dziękuję Bogu i
        lekarzom,doktorowi Lach ze szpitala miajskiego w Bydgoszczy, za trzeżwość
        umysłu,za uratowanie mnie i mojego dzieckan mały by się udusił, a ja bym się
        wykrwawiła. nie piszę tego żeby kogoś nastraszyć , tylko poprostu ku
        przestrodze, że z krwawieniem nie ma żartów i nie ma na co czekać tylko pędem
        do szpitala. cały poród od wejścia do windy do mojego wybudzenia trwał 12minut,
        także to był naprawdę ostatni moment.dziś synek na 5.5nc i jest duuuuużym i
        zdrowym bobasem. pozdrawiam
    • domqa34 Re: przodujace lozysko - udalo sie Wam donosic ci 27.01.21, 18:40
      Wow !! Ja jestem aktualne w 22 tyg ciąży dzis stwiwrdzono u mnie przodujące łożysko, wystraszyłam się bardzo bym chciała donosić ciążę z pierwszym maleństwem mialam cesarke bo był główka do góry..
      liczyłam na sn ale no cóż..nie mam żadnych krawien itp .. Bd miala kolejne usg 28 tyg żeby sprawdzić trzymajcie kciuki na nas !!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka