bluntcik
13.06.06, 19:16
od 3-4 tygodni jestem na lekach rozkurczowych (Nospa forte 3X dziennie), bo
twardnieje mi macica. tydzień temu miałam porządne stresy, byłam na badaniu i
okazało się, że skrociła mi się szyjka. teraz mam oprócz tej nospy 3X
dziennie połówkę fenoterolu (+ isoptin) i luteinę dopochwowo 1x dziennie.
mimo tych wszystkich leków ciągle mam skurcze i zwłaszcza rano (zanim wezmę
leki) macica robi się twarda.
wiem, że są normalne skurcze przepowiadające, ale nie wiem czy w moim
przypadku to są już one (jestem w 28 tygodniu) czy to ta moja macica szaleje.
boję się, bo nie wyobrażam sobie żeby mój maluszek miał się już niedługo
rodzić.
czy przy takiej ilości leków takie skurcze są normalne? czy jest ktoś kto
bierze leki i też ma taki problem? co robić? nawet jak leżę to ona potrafi
stwardnieć.
-
nasz kochany Bąblowy