meganpoe
15.06.06, 22:38
Pojechałam dziś do szpitala... No to może od początku. Od lat staram się o
dzidziusia, od pół roku biorę duphaston i bromergon dzięki czemu cykle mam
bardzo regularne (29,30dniowe). 1,5 miesiąca temu miałam laparoskopię (PCO),
w następnym cyklu (7dc)badanie ginekologiczne i zachwyt mojej pani doktor -
piękny 20 mm pęcherzyk dominujący, mam rozpocząć starania już od następnego
dnia. Po jakimś tygodniu małe brązowe plamienia przez 3 dni potem 2 dni
przerwy i znowu plamienia , w 20 dniu cyklu już bardziej pomieszane z krwią
ale tylko delikatnie brudzące bieliznę. Dziś 21 dzień cyklu więcej jasnej
krwi, pobolewanie brzucha ale w porównaiu z okresem to dużo bardziej skąpo.
do tego od tygodnia zawroty głowy. Doradzono mi pójście do lekarza ale moja
pani doktor jest nieosiągalna. Pojechałam do szpitala i zostałam potraktowana
jak idiotka, która przyjeżdża bez sensu i zawraca głowę. Nie wiem co mam o
tym myśleć, takie objawy mam pierwszy raz w życiu.