Porod w anglii...rewelacja!!!

18.06.06, 17:24
Za 7 tyg mam termin porodu...i wogole sie nieboje mimo ze to moje pierwsze
dziecko.Moze to dziwne,ale bylam przy porodzie kumpeli jako tlumacz i
wsparcie,stalam przy lozku i widzialam wszystko krok po kroku(cale 12
godz),niesamowite ale dzieki temu wiem co mnie czeka i wogole sie nie
boje.Najbardziej ekscytujace bylo widziec zmierzajaca ku wyjsciu glowke...no
i podejscie personelu do pacjetki i osob towarzyszacych,na porodowce podaja
kawe czy herbate,mozna takze jesc.Robisz to na co masz ochote.Sama wybierasz
znieczulenie,lub termin jezeli chcesz miec cesarke i za nic nieplacisz.Mozna
wyjsc do domu nawet w ten sam dzien!!!Niema zadnego fioletu do pepka,a
polozna przychodzi tak czesto jak chcesz i mozna w tym czasie np.wziasc
kapiel czy zrobic obiad.W olsce balam sie porodu,bolu,nacinania krocza i
dretwych poloznych(choc wiem ze sa i bardzo sympatyczne,ale zadko)Teraz
niemoge doczekac sie porodu...a to jeszcze 7 tygodni.Pozdrawiam wszystkie
mamy...
Buziaki i powodzenia smile
    • mika99 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 18.06.06, 17:46
      Zazdroszczę ci!!!! ostatnio oglądałam porody właśnie w Anglii laska rodziła z
      mężem i mamą. to było takie naturalne i normalne. sala oczywiście jednoosobowa.
      2 położne nawet gina nie było, zupełnie inaczej niż tu niestety, nie wiem moze
      za 20 lat dojdziemy do ich poziomu bo niestety nawet z tego forum można zobaczyć
      jak panny/ w tym ja też/ pieczołowicie szukają dobrych /normalnych/ szpitali
      gdzie nie musza bulić 3 tys za opiekę państwową sadszkoda
      • karolisia26 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 18.06.06, 18:21
        ech... może i u nas tak milutko będzie...
    • oluszka7 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 18.06.06, 23:09
      Czesc.Ja rodze dopiero w Listopadzie, ale juz odczulam, ze opieka w Anglii jest
      swietna. A przede wszystkim calkowicie za darmo, wszystkie badania, leki,
      wizyty u lekarzy itd... ciesze sie, ze urodze tu dziecko.
      pozdrawiam
      Ola
      • karolinea Re: Porod w anglii-inna,zła relacja 19.06.06, 07:02
        moja przyjaciółka, która na codzien mieszka i pracuje w londynie,opowiadała mi
        ze jej znajoma była zszokowwana tym jaka opieke miala na sali porodowej, nie
        udzielano jej zadnych wskazówek, wpsarcia ani pomocy- o nic nie pytano, a
        połozna siedziala i czytała gazete, lekarz nie przyszedł do niej ani raz,
        rodziła w okropnych bólach i praktycznie sama z mężem.
        wszedzie moga zdarzyc sie takie ...nieprawidłowej opieki nad osoba która
        rodzi..nawet w tej wspaniałej angli.
        • dom.na.kurzej.stopce Re: Porod w anglii-inna,zła relacja 19.06.06, 07:51
          na kafeterii (Ciążą i macierzyństwo) jest wątek o ciężarnych Polkach w Anglii.
          Dziewczyny piszą tam (przynajmniej 95% z nich), że opieka nad ciężarną Polką
          jest fatalna, że zajmuje się nią GP (lekarz ogólny) i położna, że o każde usg
          czy badania trzeba się prosić i wymuszać je krzykiem, chyba że ma się wykupione
          dobre ubezpieczenie - widać relacje dziewczyn, które tam mieszkają są bardzo
          różne...
          • misspigy Re: Porod w anglii-inna,zła relacja 19.06.06, 09:59
            ja rodziłam w Polsce w Szpitalu Matki i dziecka w Kaliszu i:
            - miałam salę porodową z łazienką (wszystko nówka) + mąż - żadnych opłat
            - 2-osobową salę po porodzie z łazienką
            - nikt na mnie nie krzyczał
            - urodziłąm bez problemu
            - byłam nacięta, ale mój syn miał wielką głowę

            za nic nikomu nie płaciłam - opieka super, położne i lekarze też.
            • syla03 Re: Porod w anglii- jeszcze nie wiem jak to jest 19.06.06, 12:55
              • syla03 Re: Porod w anglii- 19.06.06, 13:15
                Mieszkam w Londynie .Termin porodu mam na 1 lipca.Jeżeli chodzi o opiekę nad
                ciężarną to wygląda to zupełnie inaczej niz w Polsce.Na poczatku byłam
                zszokowana ze pierwszą wizyte wyznaczyli mi dopiero w 12 tygodniu ciązy i to nie
                u ginekologa tylko u połoznej.Brak badań dopochwowych to normalka,wykonuja tylko
                rutynowo badania krwi ,moczu i to nie zawsze co miesiąc.Ginekologa nie spotkasz
                przez calą ciąze chyba ze jest coś nie tak.Usg wykonują 2 razy podczas ciązy i
                wcale nie trzeba o nie prosić.Uspokoiła mnie dopiero taka polska pielęgniarka
                która spotkałam przypadkowo w szpitalu i powiedziala mi ze wszyscy tak mają i
                gdybym nie wiedziala jak jest w polsce to pewnie by mnie to nie zaniepokoiło.I
                chyba miala racje.Dzieki jej za to.Trzeba im przyznać że ogólne podejscie do
                pacjenta jest duzo lepsze niz w Polscee.Faktycznie za nic nie płacisz nawet
                witaminy dostajesz za darmo i opieka dentystyczna podczas ciazy i rok po
                urodzeniu dziecka darmowa.Oprócz tego twoje dziecko ma darmowe leki do
                prawdopodobnie 16 roku zycia(nie jestem pewna wieku) oczywiscie te na
                recepte.Uczęszczam razem z moim partnerem do szkoły rodzenia co równiez jest
                darmowe,oglądaliśmy sale porodowe i zrobiły na mnie wrazenie jezeli chodzi o
                czystosc i sprzet.Podczas porodu moze byc przy tobie nawet kilka bliskich tobie
                osób a sposób znieczulenia wybierasz sobie sama.Mam nadzieje ze juz wkrótce
                Szymon bedzie razem z nami i nie bedzie zadnych niespodzianek podczas porodu.
                Pozdrawiam wszystkie polskie przyszle mamy w Wielkiej Brytanii.
        • agni71 Re: Porod w anglii-inna,zła relacja 19.06.06, 13:13
          No właśnie, ja nie chciałam siac defetyzmu, ale skoro juz ktoś poruszył ciemną
          strone opieki nad ciężarn,ą w Anglii, to dodam swoje 3 grosze. Kuzynka męża
          kilka miesięcy temu urodziła dziecko z hipotrofią, walczyło o życie, na
          szczęście teraz szybko dogania rówieśników. Nie mogłam dojść, jak to się mogło
          stać, że nie zostało to wykryte na usg. Okazało się, że chyba w ogóle usg nie
          miała robionego, a dziecko od któregoś tam mies. ciąży przestalo się rozwijać!
          Inny przykład, znajoma dentystka (mąż anestezjolog, a więc pracownicy służby
          zdrowia - pracują tam w swoich zawodach) rodziła w WB trzecie dziecko. Opieka
          podczas porodu żadna, dziewczynę tak poharatało, że niedawno przyjeżdżała do
          Polski na operację plastyczną narządów rodnych. Znieczulenia też do porodu nie
          dostała, chociaż prosiła o nie. Byc może faktycznie chodzi o rodzaj i zakres
          ubezpieczenia medycznego?

          aga
    • gobisha Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 19.06.06, 13:15
      osobiscie jeszcze nie rodzilam ani w PL ani w UK, ale mam termin na najblizszy piatek i bede rodzic w Londynie, po tym bede sie mogla wiecej napisac o samym porodzie, bo teraz byloby tylko o opiece przed porodowej. Jak na razie polecam zainteresowanym watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=38358291&a=38383577
      • magdapol75 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 19.06.06, 13:36
        Nie chodzi tu o rodzaj wykupionego ubezpieczenia medycznego tylko zalezy od szpitala.
        Ja urodzilam w Londynie (St.Mary`s Paddington) dwoje dzieci i z obu porodow jestem zadowolona (pisze z porodu,a nie z prowadzenia ciazy,bo to drugie w moim przypadku nadaje sie do sadu)
        Nie mam zadnego porownania z tym co dzieje sie w Polsce,bo nigdy sie tym nie interesowalam,wiec porownywac nie bede,a napisze jak bylo ze mna.
        Rodzilam w pojedynczym pokoju,caly czas byla ze mna polozna i maz,dostalam epidural (znieczulenie w kregoslup),pokoj czysty i opieka bardzo dobra.
        Podczas pobytu w szpitalu opieka tez jest dobra chociaz nie zawsze trafiaja sie polozne z powolania,czasem w leb by czlowiek jednej czy drugiej dal,ale mniejsza o to.Z reguly sa tu bardzo mili,usmiechnieci i pomocni.
        Cesarek na zyczenie (jak napisala autorka postu) nie robia,jest to bardzo kosztowne dla panstwa (3 tys funtow cesarka,1 tys porod naturalny),wiec musi byc dobry powod dla ktorego ja zrobia.
        • 24lena Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 19.06.06, 18:18
          Przykro mi,ale niemoge sie z Toba zgodzic w kwestji cesarki.Mnie zapytano ok.2o
          tygodnia ciazy w jaki sposob chce rodzic i ewentualnie chciano umowic termin
          cesarki,jednak zdecydowalam ze bede rodzic naturalnie.Moja kolezanka przy
          ktorej porodzie bylam jako tlumacz miala normalne rozwarcie i dobre ulozenie
          dziecka,po 5 godz od przyjazdu do szpitala stwierdzila ze niepomaga jej
          znieczulenie i niema juz sil,wiec prosi o cesarke i wykonano ja po ok.30
          min.Napewno jakosc opieki niezalezy od tego jakie masz ubezpieczeni,wiadomo ze
          roznie mozna trafic,ale jest lepiej niz w polsce.
          • asiek1975 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 21.06.06, 01:42
            mnie tez przykro ale tez nie moge sie z toba zgodzic. Ja mialam z pierwszym
            dzieckiem pre-clampsie ( zatrucie ciazowe) i mimo, ze w Polsce robicc w takim
            przpadku bez laski, ja choc prosilam o cc wiele razy niestety musialam rodzic
            naturalnie przy cisnieniu 180/110, bo w Anglii to nie jest powod do cc. Dziecko
            niestety umarlo...Teraz mam cc w ten piatek ale to tylko dlatego, ze pierwsze
            dziecko umarlo i w ogole porod byl koszmarny no i sami lekarze powiedzieli, ze
            chca bym rodzila cc dla bezpieczenstwa dziecka.
            Moja kolezanka choc miala dziecko w pozycji breech, to dopiero po wielkich
            klotniach pozwolili jej miec cc!
            Nie pisz wiec prosze, ze w UK mozna miec cc ot tak sobie. Jesli juz to jakis
            wyjatkowy szpital tak robi, bo wiadomo, ze cc kosztuje o wiele wiecej a NHS ma
            targets.
    • syla03 Re: Porod w anglii.-pytanie do leny2 19.06.06, 14:25
    • syla03 Re: Porod w anglii.-pytanie do leny24 19.06.06, 14:37
      Witam!
      Ponieważ pisałaś ze byłaś przy porodzie koleżanki w Anglii,to mam do ciebie
      pytanie.Wiem ze nie robią tutaj lewatywy przed porodem poniewaz twierdza ze jest
      to nienaturalna ingerencja w poród.Ok zgoda ale czy nie masz wtedy oporów przed
      parciem zeby coś ci sie nie wyrwało.Moze wiesz jak to było z twoją
      koleżanką.Pytam dlatego poniewaz zdecydowałam sie na poród z partnerem i mimo
      wszystko ze kochamy sie i znamy na wylot nie chciałabym aby widział coś
      takiego.Róznie moze to wpłynąć na jego stosunek do mnie.Aha i jeszcze jedno bo
      prawdopodobnie kolezanka nie miała równiez naciecia .Czy nie porozrywało jej za
      mocno.Ja mam termin na 1 lipca i juz tez nie moge sie doczekać bede rodzić w St
      Georges Hospital na tootingu a ty?
      Z góry dzieki za odpowiedz.
      • 24lena Re: Porod w anglii.-pytanie do leny24 19.06.06, 18:32
        czesc,moja kumpela niemiala rzeczywiscie lewatywy no i stalo sie...wiadomo
        Monika nawet niewiedziala co jej sie przytrafilo,a polozna bardzo dyskretnie i
        szybko posprzatala,zachowujac sie naturalnie bez skrzywienia na twarzy.Co do
        ciecia tez go nie miala,naturalnie pekla(bobas mial 3.600),ale wcale nie mocno
        i natychmias byla zszywana,tego tez nie czula bo byla zajeta ogladaniem dziecka
        a poloznej poszlo to naprawde sprawnie.
        Co do porodu z partnerem.Ja rownierz bede rodzila z mezem,ale juz mam
        zastrzezone u mojej poloznej,ze owszem maz bedzie przy mnie,ale niechcemy aby
        widzial co sie dzieje "na dole" gdyz tez niewiemy jak to pozniej na nas wplynie
        (a wiem ze dla faceta to moze byc straszny i przejmujacy widok).Tak wiec Lukasz
        bedzie ze mna ale dzieki "parawanikowi"nie bedzie bezposrednio ogladal calego
        procesu,no chyba ze zmieni zdanie,bo widok wychodzacej glowki jest
        niesamowity smile Ja bede rodzic w Quinns Park Hospital w Bleckburn.Pozdrawiam i
        powodzenia.Wszystko bedzie dobrze.
    • titta Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 19.06.06, 15:54
      Wszystko ma swoja dobra i zla strone. W Polsce (przynajmniej mi sie tak wydaje)
      do porodu podchodzi sie jak do patologi, a do rodzacej jak do obiektu, ktory ta
      patologie wykazuje. W Angli na tomiast ciaza jest stanem normalnym...i tu jest
      problem. Jesli wszystko jest dobrze to tak jest lepiej. Ale juz przy malych
      problemech zaczynaja sie schody. Kiepska diagnostyka (chyba, ze samemu sie
      dopilnuje), powszechne niedouczenie personelu (Anglia zmaga sie z brakami
      personelu medycznego, w srod poloznych jest olbrzymia rotacja, roznie bywa z
      ich umiejetnosciami)...Moze nie powinnam o tym pisac. W kazdym badz razie
      rzycze bezproblemowego porodu - w Angli i poza nia.
      • 24lena Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 19.06.06, 23:22
        Mam troche inne zdanie,fakt ciaze prowadzi sie inaczej niz w polsce,ale w moim
        odczuciu o wiele lepiej.Kazde usg trwalo dobra godzine i bylo bardzo
        szczegolowe,lacznie z okresleniem dlugosci i wagi dziecka,juz teraz wiem ze moj
        synek bedzie wazyl ok 4 kg,ponad to w 16 tyg cizy zaproponowano mi bezplatne
        badania na wykrycie syndromu DOWNA choc mam 24 lata czyli potencjalnie niema
        zagrozenia.Mialam mozliwosc wykonania badan na wszystkie choroby,ktore w jaki
        kolwiek sposob mogly zaszkodzic dziecku.Niczego nie musialam dopilnowywac,ani o
        nic prosic.Za kazdym razem propozycje wychodzily od poloznej.Przy oby dwoch
        porodach(przy ktorych bylam)polozne byly naprawde zyczliwe,chetnie odpowiadaly
        na wszystkie pytania,nawet te blache.Ja mieszkam w malym miasteczku,wiec wydaje
        mi sie ze wszystko zalezy od tego na kogo sie trafi,ale jak narazie jestem mile
        zaskoczona opieka i ogolnie sluzba zdrowia.Pozdrawiam
        • magdapol75 Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 21.06.06, 01:03
          Widocznie cesarka na zyczenie tez zalezy od tego gdzie sie mieszka,ja mieszkam w Londynie w Westminster od 13 lat i jeszcze sie nie spotkalam zeby komus ja na zyczenie zrobili,ogolnie robia problemy,i tak jak napisalam wyzej,musi byc powod zeby cesarke zrobili.
    • aniarazytrzy Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 22.06.06, 14:15
      Nie wiem jak to jest, może rodziłam w wyjątkowym szpitalu - w POLSCE, nikt nie traktował mnie jak intruza, miałam wspaniałą opiekę, rodziłam z mężem i nie było z tym problemu, wszystkie decyzje konsultowano ze mną, połóżna była przemiła, cierpliwa. Gdybym miała rodzić jeszcze raz, to TYLKO W POLSCE!!! I to nie jest tylko moja opinia, nie wierzę, że tylko jeden szpital w Polsce jest taki.
    • kingaolsz Re: Porod w anglii...rewelacja!!! 22.06.06, 16:33
      Hehehe... znow krytykuja porody i prowadzenie ciazy w Anglii glownie te, ktore
      tego nie przeszly, a slyszaly od ... kogos...


      Tez dwojke dzieci urodzilam w Angliii jestem zachwycona. Ciaz nie mialam
      idealnych , przeszlam przez planowane cc i psn za drugim razem i bylo super.
      Prowadzenie ciazy tez sobie chwale.
      Lewatyw nie robia.

      Ktoras pisala, ze kolezanka sie zwijala, polozna czytala gazete, lekarz nie
      przychodzil a znieczulenia nie dostala...bardzo to dziwnie brzmi... a mowila
      im, ze chce wiecej zainteresowania, znieczulenie i zobaczyc lekarza, czy tez
      poprostu klela w duchu i do meza?

      Wiele z moich znajomych tutaj juz rodzilo o kazda jest z porodu zadowolona.

      Pozdr
      Kinga
Pełna wersja