kiedy szłyście na zwolnienie??

04.07.06, 12:41
Witam,
Niestety mam pracę non stop przy kompie i praktycznie 8h siedzenia w
dusznocie..ale chyba jeszcze za wcześnie tak w pierwszym miesiącu wiać na
zwolnienie...dziś idę do gina i zobaczymy co mi powie...
Pozdrawiam
    • natalka691 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:44
      Ja jestem w końcówce szóstego miesiąca i siedze przy kompie. Na razie nie idę
      na zwolnienie.
    • mariken Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:45
      ja jestem w piątym i też siedzę przy kompie, często dłużej niż 8 h

      joaśka
    • andula_t Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:49
      a ja kończę 7 i też siedze przy kompie smile

      zależy pewnie od osoby, jak wszystko jest ok z ciążą to nie ma powodu iśc na
      zwolnienie.
      • beta73 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:51
        do 32 tyg. pracowałam przy kompie po 8h dziennie, potem poprostu juz przestałam
        rękami dosięgać do klawiatury bo półka sie nie chciała wysunąć bo brzuch
        przeszkadzał smile)))
      • krztyna Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:10
        Ha, ja też się zastanawiam co by musiało się dziać, żebym poszła na zwolnienie.
        Na razie siedzenie 8h przy kompie i upały mnie nie ruszają, ale nie wiem jak to
        jest mieć wieloryba przed sobą i chodzić do pracy w upał 30stopni. Mój brzuch
        to na razie niewielki balonik.
        A lato pewnie będzie gorące, bo mój kot wykłaczył się niemal na łyso smile

        ------------
        Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
        Czekamy na Ciebie
        • veronica2001 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:16
          Jestes w ciązy i masz kota??????
          Gratuluję , chyba niezależy ci na dziecku , niestety dla dobra dziecka (poczytaj
          sobie jakieś artykuły) musisz się go pozbyć.To naprawdę zagrożenie dla dziecka .
          Pozdrawiam
          • wiktorcia1 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:22
            Chyba oszalałaś dziewczyno!!!!Jeżeli kot jest przebadany u weta (tak jak mój
            był) na wypadek toksoplazmowy, to kobietom ciężarnym nic nie grozi!!!Jestem
            mamą 2-letniego Tomcia,więc wiem co mówię.Unikałam jedynie kontaktu z kuwetą.Co
            za zabobony!!!!
          • krztyna Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:26
            Hehe. Mam kota i starszego brata. Ten to byłby chyba bardziej niebezpieczny dla
            dziecka.
            Niewątpliwie zaraz po porodzie kota ogolę i zrobię z niego pasztet. Wszystko
            dla dobra dziecka smile
            Albo nie. Kota nie tknę - pozbędę się brata! Wyniosę się do izolatki i sama w
            swej samotni będę wychowywać ZDROWE dziecko.

            I to będzie mój dowód, że zależy mi na dziecku.
            No jasny gwint! Teraz mi skoczył agresor...

            ------------
            Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
            Czekamy na Ciebie
          • majafi Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:42
            Najpierw poczytaj fachową literaturę (nie "jakieś artykuły"), pogadaj z
            lekarzem, zbierz sensowne informacje, a potem i tak się jeszcze dwa razy
            zastanów zanim przyładujesz komukolwiek, że mu nie zależy na własnym dziecku.
            A już jak nie masz o czymś pojęcia to szczyt tak do kogoś wyskakiwać.

          • maretina Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 15:06
            veronica2001 napisała:

            > Jestes w ciązy i masz kota??????
            > Gratuluję , chyba niezależy ci na dziecku , niestety dla dobra dziecka
            (poczyta
            > j
            > sobie jakieś artykuły) musisz się go pozbyć.To naprawdę zagrożenie dla
            dziecka
            > .
            > Pozdrawiam
            jestes chora. bardziej niz ktorykolwiek kot. w dodatku jestes odporna na wiedze.
            • veronica2001 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 10:18
              odporne to jestesciw wy .......mam 5 letnią córke i do niedawna miałam kota
              (zaniam zaszłam w ciżąże).ja niemówię że kot szkodzi dziecku , jak mówię że kot
              może przyczynic się do chorób , albo urodzenia sie chorego dziecka gdy kobieta
              jest w ciąży!!!!!!!!!!!!!!.
              a zresztą to wasze dzieci , ja wolałam nie ryzykować ..........

              A po drugie to nikogo nie chiciałam obrazic , tylko ostrzec , a odporna to
              jestes ty idiotko.
              • krztyna Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 11:33
                Tak samo jak ryzykiem może być kontakt z odchodami kota (nie z kotem!),
                prawdopodbne jest zakażenie przez surowe mięso. Mój kot nie wychodzi, na czas
                ciąży ma abstynencję od surowego mięcha a kuwetę czyści mąż.
                Możesz wyjaśnić jak w takiej sytuacji mój kot może się przyczynić do urodzenia
                przeze mnie chorego dziecka? Albo jak może się przyczynić do innych chorób?

                Nie mam i nigdy nie przechodziłam toksoplazmozy, jeżeli o tę chorobę Ci chodzi.
                Wiem, ze mogę ja załapać bo nie mam przeciwciał, ale zdajęsobie też sprawę z
                tego iż w tej chwili większym zagrożeniem dla mnie jest spożycie tataru niż
                kontakt z moim sierściem.
                • miyoki Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 14:28
                  jejku jaki przykład ma twoja córka, która widzi, że można sie pozbyć pupilka
                  tak w sumie bez powodu na zapas przez wyimanigowany lęk. Jak Sumińska
                  powiedziała wiekszym zagrożeniem dla dziecka jest teściowa przychodząca niż
                  domowy kotek. Jeśli tylko dziecko nie ma uczulenia a tego nie wiesz przecież w
                  ciązy to zwierzak w domu tylko pomoże mu w rozwoju psychicznym i uczuciowym o
                  ile nie widzi takich obrazków jak matka wyrzucająca pupila z domu. Dla mnie
                  nieodpowiedzialna jesteś skoro wiedziałaś, że będziesz kiedyś miała drugie
                  dziecko bo takie rzeczy sie jakoś planuje choćby ogólnie skoro wiedziałaś, że
                  boisz sie mieszkania w ciazy razem z kociakiem to po cholerę go brałąś
                  kiedykolwiek do domu. Szczyt nieodpowiedzialności...
              • dragica Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 20:40
                Kochana, prawie 95% ludi ma wirus cytomegalii i , jesli ty jeste s w tej grupce
                5%-mozesz sie nia zarazic wlasnie w ciazy...skutki cmv sa rownie tragiczne jek
                toksopl.Wiec co-tez unikac kontaktu z ludzmi, pozbyc sie ich?????-
                Ewa
                Aniołek 09.04.2006,12tc.
                Aniołek Jovan 24.06.2005-24.06.2005,35 tc.
                • dragica Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 20:42
                  a tak w ogole-kot moze rzucic urok!
              • bozek30 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 21:29
                hmmmm wydawalo mi sie ze to forum jest po to zebysmy sie wspieraly, pomagaly,
                dyskutowaly a tu widze ze dziewszyny ostro sie wyzywaja.....
                A tak swoja droga to czy to forum ma jakiegos administratora zeby zablokowac
                dostep co niektorym ktorzy naprzyklad nazywaja innych "ty idiotko" ????
                pozdrawiam pogodne i radosne i niezawistne przyszle mamusie
          • tiuia Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 19:57
            To ja tobie gratuluje. Niedoinformowania, ignoranctwa i wypisywania bzdur bez
            wczesniejszego sprawdzenia zrodel informacji. Uch... trochę mnie poniosło. Teraz
            dla Twojej wiadomości dodam, że tylko koty chore na toxoplazmozę są groźne dla
            ciężarnych. A takich wbrew pozorom jest bardzo niewiele wśród tych mieszkających
            z ludźmi.
            • miyoki Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 14:34
              i dodam jeszcze, że musiałabyś najogólniej mówiąc nie sprzątać kuwety
              regularnie takiego chorego kota bo zarazki uaktywaniaja sie przy
              kikuanstogodzinnym pobycie w cieple i te odchody zjeść bo tylko tak można
              sięzarazić toksoplazmoza a chyba nie miałaś w zwyczaju zjadać kocich odchodów?
              a jesli boisz sie zarazków kocich to raczej unikaj niedogotowanych jajek,
              mięsa, warzyw z ziemi nie umytych bo tu kryje sie toksoplazmoza.
          • hanna100 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 14:08
            Mam dziecko i koty i nie oszalałam. Z pewnością nie tylko ja tak mam. O jakim
            zagrożeniu mowa?
        • kajka271 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:25
          apropos kota, bo ktos tam krytykował posiadanie kota przy dziecku... przecież
          na początku ciaży bada sie toksoplazmozę... i jezeli przechodziłaś ja kiedys to
          nie możesz sie juz zarazić... a mając kota wcześniej, lub kontakt z kotem, jest
          duza szansa, że masz przeciwciała nawet o tym nie wiedząc... ja tez mam kota i
          to wcale nie znaczy, ze nie kocham synka smile
    • natalooneczka Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:50
      Podziwiam, może ja mam jakieś paranoje...
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;30/st/20070301/dt/7/k/21eb/preg.png
      • zosia_771 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 12:54
        Hej,

        A ja pracowałam do końca 8 miesiąca. Nie idź jeśli nie musisz, po 2 tygodniach
        oszalejsz z nudów.


        Pozdrawiam,
        zosia
        • natalka691 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:14
          Ja dlatego nie idę. Można się czymś zając przez miesiąc, spac do 10 i wszystko
          robić na zwolnionych obrotach, ale po miesiącu nie wiem co robić. Pewnie
          jeszcze dłużej siedziałbym przed kompem, albo czytałąbym więcej książek.
      • eselte napadanie na siebie- złość 05.07.06, 11:59
        witam przyszłe mamy!!
        przeglądam to farum jako że i ja też należe do przyszłych mam- szcżęsliwie
        poraz drugi i zauważyłam dziwna rzecz a mianowicie- pada pytanie, potem
        klasycznie odpowiedzi i wsyatrczy, że ktoś się z czymś nie zgodzi od razu
        padają wyzwiska, poczynając od ignorantek na idiotkach się kończące.......tak
        było np w przypadku dyskusji nt "od kiedy na zwolnienie" kiedy wystarczyło
        niewinne wspomnienie o kocie a już padło oskarżenie, ze jest ignorantką nie
        dbającą o nienarodzone dziecie......
        kurcze!!! dziewczyny zastanówcie się!!! co to jest szabat czarownic?!!
        pozwólmy sobie być różne, róznie odczuwac i różnie patrzec na rzeczy......i
        szanujmy się nawzajemne i te co mają koty i te co wyrzucają od pirwszego dnia
        ciąży wszystkie zwierzaki z domu.......
        pozdrawiam
        przyszła mama
        -ta co się opala
        -co ma farbowane włosy
        -co ma psy i świnkę
        -i robi inne dziwne rzeczy
    • maksymalnie_zarobiona Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:14
      W poprzedniej ciąży pracowałam jeszcze na tydzień przed porodem (czyli do 39tc). Teraz, właśnie wczoraj zostałam wysłana a odpoczynek - z powodu cukrzycy ciżąwej(to prawie 28tc). Myślę, że wszystko zależy od tego jak się czujesz. Nic na siłę - dziecko jest najważniejsze. Ale jeśli czujesz się dobrze to po co siedzieć w domu - jeszcze się nasiedzisz smile
      Pozdrawiam
    • madzialu Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:16
      Ja jestem w 38 tyg a na zwolnieniu... od wczorajsmile Codziennie ponad 8 godz przy
      komputerze.
    • tonia2005 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:29
      Jestem na zwolnieniu od kwietnia czyli od 22 tygodnia i wcale się nie nudzę,
      pojeżdziłam trochę po świecie, wysypiam się do której chce, chodzę na zakupy itd. Dodam jeszcze, że miałam wskazania do L-4 (skracająca się szyjka ).
      • bastet7 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:52
        No, ja bym nie podróżowała i uważała z zakupami przy skracającej się szyjce.
        Jestem teraz w 27 tc. i nadal siędzę przy kompie po 8h. Ale za jakiś miesiąc
        chyba pójde na zwolnienie - twardnieje mi brzuch i wtedy trochę boli - jak nie
        mam mozliwości położenia się do czasu do czasu. Chyba, ze zacznę się pokładac
        na biurku w biurze hehewink)
    • hekate_mw Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:50
      Ja jestem na zwolnieniu od końca 34tc. I nareszcie mogę zrobić jakiekolwiek
      zakupy - wcześniej nie miałam czasu, a to już niedługo bo na liczniku zostało
      29 dni w roli dwupaka smile))
    • izabela1976 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 13:52
      A ja byłam prawie od początku ciąży na zwolnieniu...

      W ogóle nie mogłam jeździć komunikacją, musiałam wysiadać na każdym przystanku
      inaczej prawie mdlałam.
      Po drugie miałam torbiele na jajniku, nie wiem czy to miało wpływ na cokolwiek.
      Po trzecie mój gin wcale nie pytał się mnie czy chcę zwolnienie tylko mi je
      wręczał
      • qonewa Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 23:03
        Pomyła, pracuję od 2000 roku
    • deela Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 14:58
      no patrz a ja jestem w siodmym miesiacu i tez 8 h przy kompie i nie widze powodu do zwilnienia, mysle ze pojde dwa tyg przed rozwiazniem
    • iwona9940 ja poszłam w 3 m-cu 04.07.06, 15:06
      bo po prostu chciałam. Byłam zmęczona, spać bym mogła na stojąco, do tego
      muliło mnie całymi dniami. Do tego na dworze było -25 stopni a ja do pracy mam
      20 km. Praca też przy kompie, nerwowa i stresujący współpracownicy. Tak długo
      szukałam aż znalazłam lekarza, który dał mi zwolnienie (niestety dopiero jak
      poszłam prywatnie).
      I w ogóle nie żałuję, ze poszłam i nie nudzę się w domu. Poza tym musisz sama
      najlepiej wiedzieć czy to ci w przyszłości nie zaszkodzi w twojej pracy. Ja się
      nie bałam, bo i tak będę musiała poszukać sobie po macierzyńskim innej pracy
      (przede wszystkim blizej domu), ja zarabiam grosze, może jakbym zarabiałą 2
      tys. tobym się wysiliła i chodziłą dłużej a tak to nie miało sensu wysilać się
      dla firmy która na każdym kroku pokazuje jak ma w d.... pracowników. Trzymaj
      się!
      • zosia_771 Re: ja poszłam w 3 m-cu 04.07.06, 15:12
        Jest w tym trochę racji, jak się nie chce po macierzynskim wracać do pracy bo
        pracodwaca jest do d***** to można iść wcześniej.

        Pozdrawiam,
        zosia
      • deela Re: ja poszłam w 3 m-cu 05.07.06, 09:16
        no qrde ja tez do piatego miesiaca dojezdzalam do pracy ponad 30 km i to kolejka gdzie tlok a nie wszyscy uwazaja ze ciezarna musi usiasc, spalam na stojaco mulilo mnie jak diabli ale ja po prostu nie lubie sie ze soba piescic, zreszta im bardziej czlowiek sie dopieszcza tym gorzej sie czuje i rozne rzeczy bzdurzy, teraz jestem w siodmym miesiacu, przeprowadzilam sie blizej pracy chociaz troche nas to kosztuje ale nadal pracuje po 8 h dziennie czasami wiecej, codziennie jestem umalowana porzadnie uczesana i mam pomalowane pazury i jakos nie uwazam ze nalezy mi sie jakies zwolnienie bo nie i juz
        ja to mam za zwykla kradziez
    • ginger133 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 15:18
      jestem w 30tc i pracuje srednio 8-10 godzin dziennie. a po powrocie pracy
      przytulam tez prawie lsego kota...nie wyobrazam sobie nic nie robic. tzn nie
      pracowac-chyba bym zniosla jajo
    • mimix2 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 15:40
      tez 8 godzin przy kompie, a zwolnienie planuje na 2 miesiace przed porodem. Na
      pracy mi zalezy i po macierzynskim planuje powrot.
    • lolinka2 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 20:44
      przez cała ciażę siedziałam dzień w dzień 8 h przy kompie, oprócz tego latałam
      po mieście od firmy do firmy na zajęcia rano i po południu, a zaczynałam dzień
      pracy przed 7 rano. Ostatni dzień w pracy przed porodem to 1.06 i tego dnia o 21
      byłam w szpitalu.

      Leżakowania w trakcie ciąży 6 tygodni przymusowych 10-16 tc, pessar, skrócona
      szyjka, skurcze itp. Potem ani sekundy aż do ostatnich chwil. Ostatnie
      tłumaczenie ustne w 9 m-cu (36 tc), pierwsze ustne po porodzie w 6 dobie po.
      • zabka1233 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 21:05
        macie szczescie ze macie prace siedzaca nie meczycie sie tak ja mam prace typowo
        fizyczna dzwigam cale 8 godzin do tego chemikalia typu farby rozpuszczalniki
        benzyna kleje , na razie sie staram o dzidzie ale licze na zwolninie od samego
        poczatku.
        • qonewa Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 23:00
          Pomyłka, pracuję od 2000 roku
    • budzik11 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 04.07.06, 22:37
      Ja pracowałam do ostatniego dnia (w poniedziałek byłam normalnie w pracy do 17,
      we wtorek o 11 urodziłam), też mam pracę siedzącą, 8 godz. przy kompie + 3
      godziny dojazdów pociągiem.
      • antyka Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 09:25
        gdy tak czytam Wasze poty to jestem w szoku!!!
        wydalalo mi sie, ze na cipie niemal wszystkie laski sa na zwolnieniu,
        ciesze sie, ze wiele z Was pracuje, to znaczy, ze szanujecie swoja prace
        (obronczyni ucisnionych ciezarowek mam tutaj na mysli normalna ciaze, bez
        powaznych powiklan)
        pracodawcy boja sie zatrudniac mlode kobiety, nie dlatego, ze ida na 4-5 m-cy
        na urlop macierzynski, ale przede wszystkim zdaltego, ze ciezarne masowo
        korzystaja ze zwolnien lekarskich

        zamiast na przyklad isc na urlop, ida na dwa tyg. zwolnienia - a pracodawca
        przeciez za to placi!!!
        • mordaruda Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 10:47
          Ech wiesz to naprawdę różnie bywa. Ja przez pierwszy trymestr w ogóle nie
          czułam że ciąży jestem, za to w szóstym miesiącu się zaczęło, skurcze, coraz
          większy brzuch, potworne zmeczenie. Chciałam pracować do końca ale nie dałam
          rady. W ósmym miesięcu dochodziłam do ławki w parku i był koniec spaceru
          musiałam odpocząć. Mój ginek od szóstego miesiaca pukał się w głowę po co ja
          się tak morduję zamiast na zwolnienie iść. A są przecież dziewczyny które ledwo
          wstaną i non stop zygaja, i co z tego że ciąża prawidłowa, jak ona nie jest w
          stanie do pracy dojechać.
    • benitaa2 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 10:21
      Teraz jestem na urlopie wychocawczym na dwulatka więc nie pracuje,ale jak byłam
      z nim w ciązy to 2 tyg. przed porodem poszłam na urlop macierzyński po to żeby
      przygotować się na przyjście maluszka.
    • mamalinka Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 14:00
      Witaj
      Napewno na zwolnieniu nie możesz być więcej niz 182 dni, bo inaczej wzywaja na
      komisje do zusu. Mozesz sobie np.wziąć urlop albo poprosić gine żeby dał
      zwolnieie bo poprostu żle się czujesz. Jest gorąco i rozumiem że trudno ci
      wysiedzieć przy kompie. Zastanów się zatem. Ja np.na samym początku ciazy
      poprosiłam o urlop z tej racji ze czułam się fatalnie. Ciezko było wysiedziec w
      robocie. Teraz jestem na zwolnieniu i w 32 tyg.ciązy
      pozdrawiam
      • baaasiiia Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 15:27
        mamalinka napisała:

        > Witaj
        > Napewno na zwolnieniu nie możesz być więcej niz 182 dni, bo inaczej wzywaja
        na
        > komisje do zusu.
        Ależ oczywiście, że można!!!!! Ja tak miałam, bo ciąża zagrożona i przez cała
        ciążę miałam zwolnienie lekarskie. Owszem, po 182 dniach ciągłego zwolnienia
        należy wypełnić papiery i przesłać je do ZUSu, ale niczego to, poza nazwą, nie
        zmienia. Dostaje się takie same pieniądze i nazywa się to wtedy zasiłek
        rehabilitacyjny. I bardzo rzadko wzywają ciężarne na komisje! Nawet jeżeli, to
        zazwyczaj popatrzą, rozpatrują pozytywnie i koniec komisji!
    • shamsa dawno sie tak nie ubawilam 05.07.06, 20:23
      modeLatora prosze o przeniesienie watku na Forum Humorum

      nagroda publicznosci dla:
      autorki watku: natalooneczka

      oraz nagroda pocieszenia dla:
      veronika2001


      Zwycięzcom gratulujemy!
    • sheer.chance Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 20:42
      Tak do statystykiwink - pracowalam do dnia porodu. Pozdrawiam
      • qonewa Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 05.07.06, 22:57
        Na zwolnieniu jestem prawie od samego początku (ciąża zagrożona) i mimo że
        teraz jest już wszystko ok, do pracy (bardzo stresującej) nie zamierzam wrócić.
        Pracuję od 2005 roku i aż do teraz ani razu nie byłam na zwolnieniu, choć nie
        raz byłam chora. Teraz stwierdziłam, że spokój jest dla mnie najważniejszy.
        Tracę wiele, bo nie ma dla mnie drogi powrotu do pracy, ale stwierdziłam, że
        jak nie ta praca, to inna, mam teraz inne priorytety. Póki co odpoczywam
        głaszcząc mojego kota smile) A tak na marginesie, to byłam wstrząśnięta
        wypowiedzią tej kobiety, która pozbyła się swojego kota. Przed ciążą robiłam
        sobie badania na toksoplazmozę, nigdy jej nie przeszłam, czyli teoretycznie
        jestem zagrożona, kocham swoją nienarodzoną córeczkę, ale nie chcę dać się
        zwariować, bo zwierzę to nie stara szafa, którą można wyrzucić na śmietnik.
        Oczywiście nie dotykam kuwety, kot nie wychodzi z domu i nie dostaje surowego
        mięsa i jestem pewna, że wszystko będzie dobrze. A wstrząśnięta jestem tym, bo
        zrozumiałam tok myślenia ludzi, którzy nie mają skrupułów przywiązać psa drutem
        do drzewa, bo przeszkadza im w spędzeniu urlopu nad morzem!
    • pesher Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 06.07.06, 01:20
      A ja tak soie mysle.. Jezeli ciaza rozwija sie prawidlowo, nie ma powiklan,
      jakiegos szczegolnie zlego samopoczucia, praca jest znosna (nie mowie o
      dzwiganiu ciezarow czy chemikali, jak pisala ktoras z Was) to dlaczego isc na
      zwolnienie w czasie ciazy? Jak napisala Antyka, pracodawcy boja sie zatrudniac
      mlode kobiety, bo bija sie, ze zajda one w ciaze i.. pojda na zwolnienie, potem
      macierzynski, wychowawczy. A przyjac taka kobiete do pracy z powrotem trzeba,
      bo tak stanowi prawo. Pomijam koszty, chociaz to tez problem, ale dla mnie
      najgorsza rzecza jest zastapienie takiej pracownicy. Bo na ile zatrudnic
      zastepstwo? Na macierzynski tylko? A moze na maciezynski i ostatni trymestr
      ciazy? A moze na caly okres ciazy, macierzynski i caly wychowawczy? Tylko, ze
      ja juz takiej pracownicy bym nie chciala i pewne jest, ze w najblizszym
      mozliwym terminie otrzymalaby ode mnie wypowiedzenie z pracy. Przykre, ale
      prawdziwe.

      Ja tez jestem matka. Na szczescie moja ciaza przebiegala normalnie (mimo, ze
      niedlugo przedtem stracilam ciaze w 10 tygodniu) i czulam sie swietnie, wiec
      pracowalam do ostatniego dnia. Po maciezynskim wykorzystalam caly zalegly urlop
      i do pracy w pelnym wymiarze godzin wrocilam, kiedy Mala miala niecale 6
      miesiecy. Wczesniej "trzymalam reke na pulsie" i uczestniczylam w niewielkim
      zakresie w projektach mojego biura. Ale mi po prostu zalezalo na pracy..
      • pesher PS 06.07.06, 01:23
        I chcialam tylko dodac, ze tez mam siersciucha Kociastego w domusmile I Psowatego
        siersciucha tezsmile I oboje spia teraz pod lozkiem mojej 2 letniej Malej.
    • skalarek27 Re: kiedy szłyście na zwolnienie?? 06.07.06, 11:26
      Ja już jestem na zwolnieniu. A poszłam na nie pod koniec czwartego miesiąca.
      Pracuję przy komputerze, kserze, siedzenia też 8 godzin. Ważne, jak się czujesz
      i czy ciąża przebiega prawidłowo. Ja już po prostu źle się czułam, w dodatku
      nerwy w pracy. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja