joa28
05.07.06, 19:13
Jak widzę takie mądralińskie, co to dzielnie walczą w pracy do samego porodu
to krew się we mnie burzy. A co Was to do diaska obchodzi, kto kiedy i czemu.
Ja też byłam taka mądra - i teraz mam skutki- cholerne

( Dlatego radzę
wszystkim dziewczynom - jak tylko macie możliwość - na L4 , nawet tylko w celu
"odpoczynku". Ja do 31 tc odrzucaam te propozycje (lekarskie) i się...
doigrałam. Najpierw musiałam być "uczciwa", potem miałam "obowiązki", aż mój
organizm padł. Teraz jestem na L4 i nawet pies z kulawą nogą nie zapyta jak
się czuję, nie mówiąc o dyrektorze czy koleżankach z pracy (nie musiały
niczewgo za mnie robić, mało tego już na L4 odwalałam swoją i częściowo ich
robotę). O nie, przepraszam, dzwonił dyr z pytaniem (a może raczej sugestią),
że może bym tak poszła na wychowawczy, bo ma podanie od dziewczyny, która
chciałaby sobie staż przynajmniej zrobić (na moim miejscu) - więc może bym tak
nie wracała w połowie roku szkolnego...