maliniaq
07.07.06, 09:47
mam pewien problem, któy nurtuje mnie od tygodnia. Dziś mija tydzień, od
kiedy powinnam dostać @. W kwietniu (pod koniec) miałam robioną iui. Nie
udała się, bo w maju dostałam normalnie miesiączkę. W czerwcu też. Natomiast
teraz mało, że nie dostałąm @, to nie mam kompletnie żadnych objawów napięcia
przedmiesiączkowego, które zwykle przed @ po prostu mnie "roznosiło". Nie
bola mnie piersi, nie mam "wilczego" apetytu, no dosłownie nic. I stąd moje
pytanie. Czy (teoretycznie oczywiście), mogło być tak, że ta iui jednak sie
powiodła??? Czy słyszałyście o przypadkach, ze kobieta była w ciąży, a jednak
jeszcze jakiś czas miesiaczkowała? Wiem, ze najprościej zrobić test, ale...
która z osób oczekujących na ciążę, nie zna tego panicznego strachu przed
jedną kreską?

... Sama nie wiem co myśleć... To chyba jakaś bzdura, co
podejrzewam, prawda? Dodam tylko, że nie bardzo mogę sugerowac sie objawami,
bo przy ciąży 2 lata temu, w ogóle ich nie miałam (poza kopniakami i
rosnącym brzuchem). Kurcze, jak myślicie... A może to wina bakteryjnego
zakażenia?( wykrytego w maju)... Ale antybiotyki biorę, dopochwowe już nawet
skończyłąm... zresztą bakterie wykryto u mnie jużdość dawno, a jednak już raz
@ normalnie dostałam. Proszę, napiszcie, co o tym sądzicie...Pozdrawiam.
agnieszka.PS. Dodam, że nie było żadnego stosunku od czasu wykrycia bakterii
(surowo zakazane przez lekarza ginekologa do czasu osiągnięcia jałowego
posiewu).