kto NIE zamierza płacić za poród??

07.07.06, 13:18
bo czytam różne wątki i widzę, że większość z Was będzie płacić ( lub płaciła)
za poród w państwowym szpitalu..
więc ja zapowiadam - to moja druga ciąza i ani za pierwszym razem nic nie
płaciłam ani teraz nie zamierzam płacić - dobrze, że się umiem kłócić o
swoje.. mój mąż zreszta też to robi świetnie..
    • koftek Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 13:23
      Ja nie płace i jestem przeciwna. To my uczymy lekarzy że za szystko trzeba
      płacić. Przecież jak rodzę w szpitalu i mam ubezpieczenie to dlaczego do
      cholery mam ołacić - lekrzowi, położnej, może sprzątaczkom jeszcze. A oni i tak
      mają wszystkich w nosie.
      Dziewczyny nie płaćcie nikomu za coś co Wam się należy. I nie zapomnijcie się
      dopomnieć o swoje - np o należytą opiekę!
      KAsia
      • dakota123 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 13:36
        Też nie zapłaciłam złotówki przy pierwszym porodzie i przy drugim nie zamierzam
        tego zmieniać.Za tą kasę którą odprowadzamy na te wszystkie ubezpieczenia
        zdrowotne to i wszystkie badania w ciąży powinny być darmowe a nie tylko krew i
        mocz!
        • geospiza Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 20:13
          No to jak sobie radzicie, jesli chcecie np. mieć partnera przy sobie ?
          Ja sobie nie wyobrażam rodzenia bez obecności męża i bez zzo.. A to kosztuje,
          niestety sad
          • mamarazydwa1 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 20:51
            Roodziłam pierwsze dziecko 3 lata temu w Katowicach i ani za zzo ani za obecnosć
            męża nie musiałam płacić. Teraz jestem w 9 m-cu ciąży i również obie
            "dogodności" są "darmowe".
            Po pierwszym porodzie widziałam, że ludzie latali z kwiatami, prezentami i
            pewnie z kasą do lekarzy i położnych. Jak ja szłam rodzić też mnie zapytano czy
            mam swojego lekarza czy położną. nie miałam - powiedziałam, że wystarczy ten kto
            jest akurat na dyżurzesmile
            A swoją drogą to w prawach pacjenta jest napisane, że kobieta rodząca ma prawo
            do obecności jednej bliskiej jej osoby - męża bądź siostry, mamy itp.
            • geospiza Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 09.07.06, 10:24
              No ale u nas to jest patne - obecność męża i znieczulenie. Więc co, przecież jak
              nie zapłace, to go po prostu z sali wywalą, a moje prośby o zzo zostaną
              zignorowane, co najwyżej podadzą dolargan, żebym się zamknęła..
              Tak czy owak nie da się zupełnie nie płacić za poród.... Przynajmniej u nas.
          • koftek Ja rodziłam z mężęm! 09.07.06, 21:28
            Ja rodziłam z mężem i nie płaciłam ani grosza. Teraz też mam taki zamiar więc
            chyba sobie radzę.
            KAsia
            • koftek Re: Ja rodziłam z mężęm! 09.07.06, 21:32
              Szkoda tylko, że niektóre szpitale są tak beszczelne, że każą za takie rzeczy
              płacić. A może to nie szpitale bo toną w długach tylko nasz wspaniały rząd!
              Kurcze - niesprawiedliwe to. A chcą żebyśmy rodziny zakładali i dzieci
              rodzili smile. Mnie to nie przeraża ale współczuję jeżeli poród dla niektórych
              wiąże się z dość dużymi kosztami - i to w takim okresie, w którym pieniądze się
              przydają na coś innego całkiem - np. na dziecko.
              Bezsens totalny!
              KAsia
    • pollys ja :) 07.07.06, 13:41
      zamierzam natomiast zapłacić za jednoosobową salę żeby mój mąż mogł być cały
      czas z nami po porodzie smile. w moim szpitalu poród rodzinny jest bezpłatny ale
      po porodzie mąż/ojciec dziecka może być tylko dwie godziny z matką i maleństwem
      (?!) więc postanowiliśmy sobie wykupić taki pokój, tymbardziej, że jest z
      osobnym łóżkiem dla partnera i prywatną łazienką smile mam tylko nadzieję, że
      będzie wolny smile
      • magda_wojciechowska Re: ja :) 07.07.06, 13:48
        no to mnie zaintrygowalas. Ja dowiadywalam sie w jednym z lodzkich szpitali o
        cene i warunki takiej osobnej sali i powiedziano mi, ze kosztuje to 500 zl,
        jest to sala na czas porodu i kilka godzin po porodzie, a nastepnie zabieraja
        Cie na sale gdzie lezysz z innymi dziewczynami. Wiec jak to jest? Czyzby w
        kazdym szpitalu byly inne zwyczaje?
        • pollys Re: ja :) 07.07.06, 13:57
          u mnie jest tak, że są sale porodowe/boksy gdzie rodzisz np. z mężem i to jest
          bezpłatne a po porodzie jedziesz na ogólną, jednoosobową lub
          dwuosobową...ogólna jest oczywiście bezpłatna a te pozostałe są płatne (niby
          powiedziane jest, że jest to opłata dobrowolna ale z tego co się dowiadywałam
          to kobity płacą 300 zł) uważam, że akurat na to warto wydać. masz kogoś z
          rodziny przez cały czas, masz własną łazienkę i nie martwisz się, że którejś
          dziecko obudzi twoje. no i przede wszystkim nie wkurzają CIę/ nie męczą/ nie
          przeszkadzają goście, którzy ptzychodzą do koleżanek z sali...a w moim szpitalu
          odwiedzać można dowoli...
          • magda_wojciechowska Re: ja :) 07.07.06, 13:58
            Jasne, rozumiem, ale jak dlugo mozesz korzystac z tej sali? Do czasu wypisu?
            • pollys tak :) 07.07.06, 13:59
              to jest taki prywatny pokoik w którym sobie "mieszkasz" aż Cię wypiszą
              • magda_wojciechowska Re: tak :) 07.07.06, 14:01
                Kurcze, to tez bym tak chciala. smile Ja uslyszlam wyraznie: "Za 500 zl moze Pani
                na okres porodu i kilka godzin po pobyc z mezem i dzidzia w takiej salce".
                Serdeczne dzieki za odpowiedz.
                • pollys nie ma za co: ) 07.07.06, 14:07

        • laminja Re: ja :) 09.07.06, 19:44
          oczywiście smile Każdy szpital ma inne rozwiązania, a więc i inne warunki oraz
          opłaty.
    • dodkowska Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 13:52
      ja nie bede ewenualnie za znieczulenie. Moim zdaniem to bez sensu wydawac tyle
      pieniedzy na porod wkoncu potem sa duże wydatki. A juz napewno nie dam połoznej
      ani grosza nawet sobie nierzycze jak bede miała skurcze wole byc sama krzyczec
      pojękiwac a jak przyjdzie okres parcia to i tak lekarz musi przyjsc zeby
      odebrac porod prawda??
      • amwaw Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 14:05
        Nieprawda-położna odbiera a nie lekarz
      • margonik Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:30
        Przy normalnym porodzie lekarz nie ma nic do roboty. Od początku do końca położna.
        I nie życzę Ci, żey to jednak lekarz Twój poród odbierał, bo to położne sa od
        tego specjalistkami, a nie lekarze. Swoja drogą często, gdy do porodu opłacony
        jest lakarz, to poród sztucznie przyspiesza, a po oksytocynie bywa bardziej
        boleśnie.

        A w trakcie też nie możesz sobie sama stękać i jęczeć, bo poród trzeba
        monitorować - przede wszystkim czy z dzieckiem wszystko w porządku.
    • mik04 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 13:55
      NIE płaciłam za poród, NIE płaciłam za jednoosobową salę, NIE płaciłam za poród
      rodzinny, NIE płaciłam za zzo, NIE płaciłam położnej... i NIE zapłacę !
      • anella Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 14:01
        A ja zapłacę za położną,która będzie tylko ze mną przy porodzie i jeszce
        dłuższy czas po.Może zapłacę za jednoosobowy pokój po wszystkim.W końcu nie
        rodzi się co rusz.To moje pierwsze dziecko i nie zamierzam liczyć na szczęście.
    • justynaz2010 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 14:28
      Ja tez nie zamierzam za nic placic (no chyba ze za sale poporodowa o ktorej
      pisala Pollys), w moim szpitalu tez kosztuje 300zl. Poza tym maz bedzie
      wszystkiego pilnowal. Nie jestem za korupcja uncertain
    • ndacho Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 14:29
      Mika 04 skoro nie płaciłaś to czy udało Ci sie rodzić z mężem i w znieczuleniu?
      ja też nie mam zamiaru płacić bo w ten sposób same pozwalamy na to ,żeby w
      szpitałach były równe i równiejsze!dajemy jawne łapówki!!!a co jeśli kogoś nie
      stać ? ma rodzić w cierpieniu bo biedny?!to co dzieje się w szpitałach to
      skandal!mamy prawo do bezpłatnej opieki medycznej
      • mik04 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 14:53
        Tak - z mężem i ze znieczuleniem. Skończyło się co prawda cesarką
        (niewspółmierność) ale przez 17 godzin porodu naturalnego mąż cały czas był ze
        mną i znieczulenie dostałam jak tylko poprosiłam. Nikt nie kewstionował tego
        czy mi jest potrzebne.
        • torid Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 12:13
          Mik04 w gdzie rodziłaś? tzn. w jakim szpitalu i jakim mieście wink - ja też nie
          zamierzam płacić za poród- od lat odprowadzają mi grubą kase z pensji na owo
          ubezpiecznie -zatem chyba sam poród powinien być bezpłatny.
    • ndacho Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:03
      jeszcze jedno kiedy i gdzie rodziłaś? dzięki.
      • mik04 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:16
        31.12.2004 w Krakowie - Ujastek.
    • agamamaani uff 07.07.06, 15:23
      bo myślałam, że tylko ja jestem taka szalona..
      zresztą.. i tak nie miałabym skąd wziąć tych pieniędzy.. sad 300 zł to dla mnie
      fortuna..
    • margonik Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:25
      Ja chyba też nic nie zapłacę i wcale nie dlatego, że aż tak mi żal... Po prostu
      w szpitalu, w którym prawdopodobnie będę rodzić, poród rodzinny jest za darmo
      (tak mi się obiło o uszy), ZZO ciężko dostać, więc sie nie nastawiam, a poród
      przyjmuje zawsze ta położna, która akurat ma dyżur (nie ma możliwości opłacenia
      położnej). Jedyne za co płacę, to za szkołę rodzenia 200zł.
    • sylwiksylwik ja za pierwszy nie zaplacilam 07.07.06, 15:32
      nabawalo mnie wstretem danie lapowki. Rodzilam z mezem w szpitalu ktory zaja
      kiedys drugie miejsce w akcji rodzic po ludzku. Moj porod byl najgorszym
      wydarzeniem w moim zyciu, kiedys o nim pisalam, nie bede sie powtarzac i
      straszyc. Teraz sama nie wiem czy mam byc z siebie dumna ze nie dalam w lape i
      bylam potraktowana jak smiec, czy zalowac jakis zal jest bo musle ze odebrano mi
      cos pieknego.
      Drugi raz nie rodzilam i nie wiem jeszcze co zrobie.
    • ajk10 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:37
      za poród się nie płaci. Płaci się za podwyższony standard, jeżeli ktoś takiego oczekuje.
      • qonewa Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:55
        Ja również nie mam zamiaru opłacać ani położnej, ani lekarza, mimo że to będzie
        mój pierwszy poród. Wystarczy mi położna, która będzie na dyżurze, bo nastawiam
        się na naturalny, aktywny poród i nie zamierzam prosić o oksytocynę,
        znieczulenie (mam nadzieję, że wytrzymam smile), czy cokolwiek innego. Będzie ze
        mną mąż i to on zadba o to, żeby mnie traktowano, jak należy. A jak nie, to
        sama zrobię awanturę, bo jestem nastawiona bardzo bojowo! W końcu oni wszyscy
        dostają pensję, a nie rozumiem z jakiej racji mam im coś dawać dodatkowo.
        Wystarczy, że przez całą ciążę chodzę do lekarza prywatnie, bo w mojej
        przychodni trzeba się rejestrować z dużym wyprzedzeniem. Jestem natomiast
        skłonna zapłacić za tzw. podwyższony standard, tzn. jednoosobową salę
        poporodową. Pozdrawiam
    • sylwiksylwik ale w watku chodzi o wynajmowanie poloznej 07.07.06, 15:47
      nie na rachunek, i o lapowke zdaje sie.
      Bo ja po swoim porodzie zaplacilam za sale w ktorej maz mogl przebywac 24
      godziny na dobe.
    • ndacho Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 07.07.06, 15:48
      a jeśli ktoś chce tylko urodzić po ludzku?znieczulenie to nie jest luksus tak
      samo opieka męża podczas porodu!zastanawiam się jak to jest z prywatna położną
      bo skoro pracuje ona wdanym szpitalu to chyba nie do końco jest prywatna ? a co
      jeśli jej dyżur pokrywa się z porodem opłaconym? komu wtedy poświęca swój cenny
      czas?
      • reniek27 cieszcie sie ze rodzicie w polsce!!!!! 08.07.06, 13:09
        ja rodze w grecji i na samym poczatku lekarz powiedzial mi ceny jakie sa w
        szpitalu dodam ze mam ubezpieczenie i niby wszystko zadarmo ale to tylko naniby
        porod naturalny 700euro , cc o 100 euro wiecej ze znieczuleniem to kolejne 100
        euro wiecej do tego nalezy dac kazdej pielegniarce co przymnie bedzie po 20
        euro za dobra opieke,jest to szpital panstwowy bo w prywatnym krzykneli mi
        4500euro,dotego dodam ze za kazde badanie place a kazde usg kosztuje mnie
        50euro,niezle nie? ubezpieczenie po porodzie zwraca mi tylko 500euro to cos
        takiego jak becikowe w polsce(chyba) ale to kropla w morzu potrzeb
        • klara02 Re: cieszcie sie ze rodzicie w polsce!!!!! 08.07.06, 14:15
          tak... fajnie sie mowi nie zaplace!!! Ja tez tak uwazalam, ze nalezy mi sie
          opieka, a poza tym chodzilam cala ciaze prywatnie do lekarza i bylam umowiona
          na opieke z jego strony w czasie cc ( ulozenie posladkowe ). Pech chcial ze
          lekarz mi sie rozchorowal, a ten co byl na dyzurze dawal mi wyraznie do
          zrozumienia, ze jak chce miec wszystko ok, to "kieszen mam tu!!!" Na poczatku
          nie zalapalam, a potem pomyslalam, ze mi sie cc nalezy i juz. Nalezala sie a i
          owszem, ale tak mnie rozcial i zszyl oczywiscie nicmi nierozpuszczalnymi, ze
          jak pielegniarka wyjmowala, to sie pytala ktory artysta to zrobil. Nie wspomne
          o paprzacej sie ranie i bolu. Takie sa realia... teraz rodze poza krajem,
          zaplace ale bede chociaz wiedziec za co!
    • danas74 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 15:07
      ja chyba też. Jeszcze nie wiem, bo zastanawiałam się nad "kupieniem" sobie cc
      (po poprzednim koszmarnym porodzie), ale coraz bardziej wątpię, czy warto. Po
      pierwsze żal mi kasy, której nie mam w nadmiarze, a po drugie, jak sobie
      pomyślę, że jakiś konował ma dostać siano za friko, za coś, co mi się należy,
      jak psu zupa, to mnie trzęsie. No i właśnie dlatego raczej pójdę rodzić sn bez
      łapówy dawania smile))
      • dorotaww Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 15:46
        Nie czytałam wszystkich wątków..ale mam coś na ten temat do powiedzenia
        Jestem po dwóch cesarkach, pierwsza wykonana z przyczyn nie zależnych ...druga
        bo zdecydowaliśmy tak z lekarzem, teraz będzie trzecia...
        Za zadną cesarkę nie płaciłam i nie zamierzam.. Po cc mąż był ze mną na sali
        mógł być ile chciał, choć ja byłam tak zmęćzona że poszłam spać, była też mama
        która pomogła mi się umyć i wstać...wszystko to bez "dodatkowych"
        opłat...Dzieciątko było przy mnie na sali była jeszcze jedna kobieta..rodzina
        mogła być przy mnie..
        Jak ktoś napisał same uczymy lekarzy , że trzeba płacić..
        a wcale tak nie jest..bez kasy tez jest dobre traktowanie i dobre warunki dla
        ciebie i dziecka
    • maretina Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 08.07.06, 15:47
      nie wynajelam poloznej ani lekarza. porod byl naprawde ok. jezeli drugi raz
      bede w ciazy postapie tak samo. szkoda kasy no i nie lubie byc ksiezniczka,
      ktorej wszyscy usluguja.
    • vera30 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 10.07.06, 14:34
      ja nie zapłacę bo nie mogę, a bardzo chciałam mieć swoją położną, niestety na
      polnej już nie można
      • kropelkakolora1 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 10.07.06, 14:55
        Ja na początku też chcialam aby moj lekarz był przy mnie tym bardziej , że
        szykuje sie cc ponieważ dzidziok ulożył sie pośladkowo. Napomknęłam mu o tym na
        którejś z wizyt pytając ile ta przyjemnośc bedzie mnie kosztować, ale mnie zbył
        twierdząc, że może jeczcze się przekręcić. Teraz kiedy naczytalam się o kosztach
        to wcale nie mam zamiaru za nic placić. Jakby tak zsumowac wszystko o czym
        pisałyście(lekarz, prywatna położna, znieczulenie, porod rodzinny, osobny pokój
        itd.)to na upartego ze 2 tyś musialabym zostawić w szpitalu za coś co mi sie i
        tak normalnie należy!!!!
        • karola1234 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 10.07.06, 18:42
          O matko, rodzi się raz, najwyżej 2wink
          Więc można sobie pozwolic na 'zapłacenie', tym bardziej że lekarze mają żenujące
          wynagrodzenia. Z jednej strony nie powinno się 'dopłacać' z drugiej nie ma nic
          za darmo... Ja zamierzam skorzystać z prywatnej kliniki, wtedy sprawa jest
          jasna, bez niedomówień. Gdyby mnie nie było stać, to bym 'zapłaciła' dla
          własnego bezpieczeństwa. Fakt, że 'płacenie' to patologia, ale w takim czasie
          jak poród to nie ma żartów, to nie jest o taki sobie pstryk, jak się lansuje,
          'naturalna' sprawa itd.! Wiele się mówi o różnych badaniach, że inwazyje, że
          niosą za sobą ryzyko; a poród to co? Toż to droga rodna się otwiera, normalnie
          narządy mają kontakt ze środowiskiem zewnętrznym - czego jednak na co dzień nie
          obserwujemy. Krew się leje, naczynia pękają. Nie ma co tego umniejszać.

          Jak ktoś chce rodzić w domu, jej wybór i ryzyko, jednak dlatego porody
          przeniosły się do szpitala, żeby umieralność spadła.
          • mamajudo Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 11.07.06, 13:13
            >Gdyby mnie nie było stać, to bym 'zapłaciła' dla
            własnego bezpieczeństwa. Fakt, że 'płacenie' to patologia, ale w takim czasie
            jak poród to nie ma żartów, to nie jest o taki sobie pstryk, jak się lansuje,
            'naturalna' sprawa itd.!<

            i lekarze wiedzą, że tak myśli większość kobiet, i niektórzy na tym żerują...
    • monik_26 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 10.07.06, 21:42
      Ja też nie mam zamiaru płacić. Przecież to śmieszne. I tak większość czasu przy
      rodzącej jest położna. Lekarz przychodzi tylko jak jest potrzebny. Na dodatek
      ten lekarz, który akurat ma dyżur. Poza tym oni dostają wynagrodzenie za swoją
      pracę.
    • lula78 Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 10.07.06, 21:47
      Ja rodziłam w lutym tego roku i zapłaciłam tylko za poród rodzinny 400 zł
      (rodziłam na Karowej).
    • stypkaa Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 11.07.06, 08:44
      Fajnie by było gdybyście jeszcze wpisywały miasta i szpitale gdzie rodziłyście,
      bo niestety bywa to bardzo różnie. To za co w jednym nie trzeba płacić w innym
      są normalne cenniki i płacisz jak za usługę ponadstandardową.
      Ja rodziłam w Warszawie na Inflanckiej. Nie chciałam tam rodzić, ale ponieważ
      leżałam na patologii ciąży i nagle zdecydowali że już trzeba, nie bardzo miałam
      wybór.
      Gdybym nie zdecydowała się na poród rodzinny w jednoosobowej sali (za który
      oczywiście trzeba było zapłacić bo to usługa ponadstandardowa) rodziłabym w
      sali ogólnej, gdzie na jednej dużej sali leży kilka kobiet, jesli chcesz
      chodzić to chodzisz po korytarzu bo nie ma do tego specjalnego miejsca. Nie
      wiem nawet czy są jakieś piłki i inne akcesoria pomagające w czasie porodu.
      Samo porcie odbywa się też na dużej ogólnej sali, gdzie fotele ginekologiczne
      są od siebie odsłonięte parawanami!!! surprised
      To prawda, że teoretycznie kobieta ma prawo do obecności jednej bliskiej osoby
      przy porodzie. Ale jeśli w tym czasie rodzą inne kobiety one mają prawo nie
      zgodzić się na obecność osoby trzeciej. I co wtedy?????
      Bo ja nie wyobrażam sobie porodu bez mojego męża. A nie chciałam i przy drugim
      dziecku też nie będę chciała ryzykować czy akurat będę rodzić sama czy nie i
      czy w związku z tym mój mąż będzie mógł ze mną być czy nie.
      Poród sam w sobie jest ciężkim przeżyciem, także psychicznym, więc wole nie
      stresować się jeszcze dodatkowo innymi sprawami.
      Owszem, jest to wydatek, płacimy tak naprawdę za coś co nam się należy. Ale
      takie są realia. A ja nie zamierzam ich zmieniać akurat w najważniejszym
      momencie mojego życia i ryzykowac, że ktoś się na mnie potem wyżyje za to, że
      pyskowałam. A wyżyć sie oni mogą na różne sposoby sad
      Wiadomo każdy robi tak jak chce i tyle na ile go stać.
      • aga_sama Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 11.07.06, 10:03
        Ja nie bedę płaciła za nic - mam taką wielką nadzieję. Będę miała cc ze wskazań
        medycznych, potem przez kilka dni osobną salę z własną łazienką. Udogodnienia
        poporodowe zapewnił mi dodatni antygen HBS. Od kiedy zarażono mnie w przychodni
        28 lat temu po raz pierwszy jest z niego jakiś pożytek...
        • stypkaa Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 11.07.06, 13:24
          Szczęście w nieszczęściu sad
          Jednak mimo tych udogodnień wolałabym nie być nosicielem tego wirusa... Ty
          zresztą pewnie też.
    • mamajudo Re: kto NIE zamierza płacić za poród?? 11.07.06, 13:14
      ja nie płaciłam i nie zamierzam płacić - dla zasady

      oba porody miałam rodzinne - bezpłatne
      pierwszy cudowny, drugi - gorszy

      na trzeci poród wybrałam sobie szpital,
      który w naszej okolicy uchodzi za najbardziej przyjazny

      i mam nadzieję, że będce go miło wspominać smile
Pełna wersja