Starające się po 30-tce

11.07.06, 19:35
Jestem lekko przybita bo 9 cykl starań zakończył się @.Gin stwierdził,że
wszystko jest w porządku, cykle są owulacyjne, pęcherzyki ładnie rosną a mimo
to bez rezultatów. W tym miesiącu mąż idzie na badanie.Zdaję sobie sprawę,że
trochę zafiksowałam na punkcie dziecka bo wydaje mi się że już nie zdążę( mam
32 lata), poza tym wszędzie czytam o problemach z zajsciem a teraz
doświadczam ich sama.Boję się,że będzie to trwało latami i nie wiem czy
jestem w stanie to wszystko znieść.Czy macie podobne rozterki? Jak sobie
radzicie? Czasami myślę,że za mało działamy a z drugiej strony nie chcę żeby
było to mechaniczne. Poza tym mam nieregularne cykle i chyba mijamy się z
owulacją. Stosowałam testy w jednym cyklu, wyszło,że będzie owulacja,
działalismy i też się nie udało.Jestem ciekawa opinii starających się o
dzidzię po raz pierwszy. Zawsze Wasze uwagi działają na mnie pokrzepiająco.smile
    • kasia191273 Re: Starające się po 30-tce 11.07.06, 20:08
      ja niczego zasadniczego nie powiem, bo nam starania zajęły 3 miesiące, bez
      żadnego mierzenia temperatury itd. Mam 32 lata i to moja pierwsza ciąża, po
      wieeeelu latach tabletek. Myslę, że wiek nie ma tu bezposrednio wiele do
      rzeczy, i mlodsze dziewczyny dlugo czekaja na ciaze, tyle ze w naszym wieku
      jest juz mniej czasu na ew. leczenie. 9 miesiecy to jeszcze w normie wg
      lekarzy. Trzymam kciuki za Ciebie i zycze jak najszybciej wymarzonych dwóch
      kresek!
    • reninka72 Re: Starające się po 30-tce 11.07.06, 20:16
      Nie przejmuj sie, na pewno z czasem sie uda. Bardzo polecam testy owu. Przy
      nieregularnych cyklach nigdy nie wiadomo kiedy bedzie owulacja. I nie
      zniechecaj sie do nich od razu, sprobuj kilka razy, w koncu sie uda.
      Ja mam 34 lata, jestem w 8tc. Staralismy sie przez trzy cykle, wszystkie trzy z
      testami. W cyklu, w ktorym sie udalo mialam owulacje w 19 dniu, przy w miare
      regularnych 31-dniowych cyklach, czyli pozniej niz powinna byla byc.
      Jednoczesnie stosujac testy owu dowiesz sie czy masz regularne owulacje. Bedzie
      to wazna informacja dla lekarza w razie gdyby starania dalej sie przedluzaly i
      trzba by bylo podjac leczenie.
      Zycze powodzenia.
    • kocurrrr Re: Starające się po 30-tce 11.07.06, 20:22
      Mam 38 lat i za soba roczne starania.Udało się, keidy wyluzowałam i pomyślałam,
      że bedzie jak bedzie. Fakt,że w tym czasie przestałam pracowac długo i
      intensywnie oraz w nocy (uczyłam sie do egzaminu) i miałam regularny tryb
      życia. To moja druga ciąza - termin na 25 lipca. Pierwsza poroniłam w 10 tyg.
      gdy miałam 35 lat, ale nie ma tego złego- po poronieniu ustabilizowały mi się
      cykle.
      Nie napinaj się i zycze powodzenia.
    • beata9638 Re: Starające się po 30-tce 11.07.06, 20:27
      Jestem dokladnie w twoim wieku.Obecnie jestem w 33tc.Odziecko staralam sie 1,5
      roku,robilam wiele badan ,wszystkie wychodzily dobrze i wlasnie bylam
      skierowana na droznosc jajowodow kiedy okazalo sie ze jestem w ciazy.Dodam ze
      stosowalam testy owulacyjne ktore pokrywaly sie z moimi mobliczeniami. Moja gin
      doradzila mi aby po stosunku przez okolo 2 godz nie wstawac z lozka aby nic nie
      wyplynelo dodatkowo pod pupe podlozylam poduszki moze akurat to
      poskutkowalo Mojej kolerzance ktora miala tez problemy ktos doradzil aby
      trzymala nogi w gorze obecnie ma 2 dzieci,tez slyszalam taka opinie ze przed
      stosunkiem nie nalerzy pic pecherz ,powinien byc pustyniewiem czy to ma wielkie
      znaczenie ale kto wie moze niektore dziewczyny sa tak zbudowane ze zeczywiscie
      pecherz przeszkadza.Moze warto sprobowac,powodzenia i nie martw sie
      • rennya Re: Starające się po 30-tce 12.07.06, 08:11
        Hihi, to jest ciekawe: nam też sie udało, gdy zaczęłam leżeć z nogami w górze i
        poduszką pod tyłkiem przez pół godziny po przytulaniu. 3 cykle przytulania (z
        tym, że ten "z powodzeniem" zawierał 2 sensowne przytulankasmile) No to będzie
        kolejna 31-letnia mama, która teraz jest na półmetku. Zadnego mierzenia,
        testowania - nawet testu ciążowego nie robiłamsmile
        Czyli można, bez pomocy ginów. Powodzenia!
    • makarena76 Re: Starające się po 30-tce 11.07.06, 20:28
      witam
      Zaczne od tego ,ze ja z mezem staralam sie ok 1,5roku.Bylam bardzo zestresowana
      dlatego ze tez nie jestem najmlodsza (30lat).Zmienilam nawet lekarza ba ten
      kazal czekac i sie nie martwic,u drugiego zaczelam od mierzenia temperatury
      (mialo to trwac 2 miesiace)i wyobraz sobie ze przy nastepnej wizycie okazalo
      sie ze jestem w ciazy.Rozumie cie ja co miesiac kupowalam test i bylam pewna ze
      tym razem sie uda ,a tu nic.A kiedy naprawde zaszlam w ciaze nie mialam tesu i
      myslalam ze i tym razem nic z tego.Chcialam ci napisac ze my tez "dzialalismy
      malo"i wlasnie wtedy zaskoczylo.Nie martw sie zobaczysz ,ze nadejdzie ten dzien
      Ja tez mialam juz rozne mysli a teraz jestem juz w 17 tygodniu pelna obaw po
      tej drugiej stronie
      pozdrawiam
      trzymaj sie
      • piedor Re: Starające się po 30-tce 12.07.06, 10:46
        Ja przez ok. rok mierzylam temperature i zapisywalam wyniki aby zobaczyc jak
        dlugie sa cykle i wyszla pewna prawidlowosc i nawet moglanm okreslic kiedy
        zbliza sie owulacja. Pozniej zaszlam w ciaze za pierwszym razem ale niestety
        poronilam. Odczekalam pol roku tez z mierzeniem temperatury i zaszlam znowu za
        puierwszym razem. Teraz ma 32 lata i jestem w 29 tyg. Tez slyszalam ze lepiej
        rzadzej sie kochac to plemniki sa bardziej ruchliwe i oczywiscie tez lezalam z
        nogami w gorze. Maz mial niezly ubaw ze mnie.
    • vera30 Re: Starające się po 30-tce 12.07.06, 11:38
      nam sie udało w 3 cyklu, pracowaliśmy z mężem średnio co 2 dni, pozycja głównie
      kolankowo-łokciowa ( ze względu na tyłozgięcie macicy ), a potem nogi w górę !
    • kasian00 Re: Starające się po 30-tce 12.07.06, 11:50
      Ja gdy parę lat temu chciałam mieć dzicko to też mierzyłam temperaturę,
      liczyłam dni i takie tam pierdułki. Dałam sobie spokój i odechciało mi się
      dzieci, (zresztą nigdy nie przepadałam za nimi, zawsze mnie drażniły).
      I w tym roku gdy wyjechaliśmy na wakacje (kwiecie) po powrocie okazało sie że
      wróciliśmy w trójkę. Totalnie się załamałam. Jestem w 13tc i jeszcze nie
      potrafię się cieszyć z tego faktu. Gdy urodzę będę mieć 35 lat.

      Radzę wszystkim dać na luz i nie myśleć o tym że chce się mieć dzicko. Stres i
      presja to zabójstwo dla organizmu!

      Życzę wyluzowania i powodzenia!
      Kasia
Pełna wersja