opieka higieniczna poł. po cesarce

13.07.06, 11:43
Moja ciąża 18 lipca musi zakończyć się cesarką. Zastanawiam się (i tutaj pytanie do dziewczyn, które to przeżyły) jak to jest po zzo. Jeżeli przez tyle godzin nie można się ruszać to też samemu nie można się nawet umyć to cholernie dla mnie krępujące, że położna będzie musiała to robić a może jakoś innaczej poradziłyście sobie z tym "problemem"?
    • szykk Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 11:50
      Przez dwanaście godzin od 7.00 do 19.00 nie mogłam wstawac (nawet głowy
      podnosic - takie zalecenie) więc siusiu na basen.Z tego tez powodu starałam sie
      jak najwcześniej wstac, zeby nie być zależną od pielęgniarek, które nie zawsze
      słyszą jak się je woła.Skrępowanie jest , ale w końcu jesteś w szpitalu i to
      jest normalne.
      • maretina Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 20:16
        szykk napisała:

        > Przez dwanaście godzin od 7.00 do 19.00 nie mogłam wstawac (nawet głowy
        > podnosic - takie zalecenie) więc siusiu na basen.
        ja mialam cewnik.
    • jakasik Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 11:53
      Mialam cewnik, więc z sikaniem nie było problemu, a z myciem, no cóż, myła mnie
      połozna, i powiem Ci, że zwisało mi to równo. Może dlatego, że moja cc nie byla
      planowana i miałam ja po 2 dobach pn i byłam tak wymęczona, że wszystko mi
      wisuiało kalafiorem. smile na pocieszenie powiem Ci, że nie Ciebie pierwszą i nie
      ostatnią położne będą myły.
      • phantomka Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 12:04
        A mnie nikt nie umyl. Wstalam po 12 godz. i sama sie wymylam. Niestety
        pielegniary nie wpadly na ten fascynujacy pomysl- po co dodawac sobie pracy.
      • sliwew Re: opieka higienicznapo-nie jest tak żle 13.07.06, 12:58
        fakt 12 godz.miałam cewnik-ale myły mnie pielęgniarki-płynem odkazającym-
        bardziej sie martwiłam-żeby jeszcze czymś sie nie zarazić-niż skrępowaniem-ale
        były dyskretne--raz nawet chusteczkami nawilżającymi mnie tylko przemyły-a ja
        marzyłam by wstać i głowe umyć-jak juz mogłam od razu było lepiej...
        • earl.grey Re: opieka higienicznapo-nie jest tak żle 13.07.06, 19:02
          przeciez po zzo nie trzeba leżeć 12 godzin. To po podpajęczynówkowym trzeba. Ja
          miałam znieczulenie ogólne i cewnik. Nie było fatalnie. Następnego dnia rano
          położna pomogła mi wstać, a mąż pomógł mi się umyć. Później już coraz lepiej.
          Porozmawiaj ze swoim lekarzem o tym wstawaniu.
    • karina127 Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 12:08
      Ja też miałam cewnik,więc z siusianiem nie było problemu. Co do mycia to jesteś
      tak obolała,że nie patrzysz na to kto cię myje.Pragniesz tylko aby ktoś to
      zrobił. Ja po cesarce stałam się bezwstydna. Już na sali matek nie patrzyłam
      czy ktoś widzi moją d..ę czy nie. Leżałam jak mi wygodnie i karmiłam Małego.
      Niech się wstydzą Ci,którzy patrzą.
    • honi_29 Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 12:21
      Ja co prawda nie miałam zzo,tylko ogólne,więc siłą rzeczy też musiałam
      leżeć,chociaż nie tak długo jak po zzo.Położna mnie podmywała i dla mnie nie
      było to krępujące,bo to przecież dla nich "chleb powszedni",a dla mnie było
      prawdziwą ulgą.Dyskomfortem jest leżenie w zapapraym krwią podkładzie i
      uczucie,że leży się w kałuży z błotkiem,fuj.Nos do góry nie Ty pierwsza i nie
      ostatniasmile
    • kurde-e Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 12:26
      miałam ciewnik, więc odpadł problem sikania w pozycji leżąca kłoda.
      W pierwszej dobie po cc krocze umyła mi pielegniarka wacikiem z ciepłą wodą i
      nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu natury etyczno-estetycznej.
      Potem chodziłam pod prysznic.
      • katrint Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 12:48
        Cewnik załatwił sprawę a umyłam się sama na drugi dzień rano.Miałam
        znieczulenie ogólne a przy próbie porodu sn naszprycowano mnie jeszcze
        dolarganem więc spałam ciągle i wszystko miałam gdzieś.Rano położna pomogła mi
        pójść pod prysznic.
    • maretina Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 13.07.06, 20:15
      bylam umyta tuz po cc. podczas zabiegu rozlay sie na mnie wody plodowe( brzuch,
      nogi. obmyla mnie polozna. polozna tez mnie pionizowala. nie ma sie czego
      wstydzic.
      • basiaikrzys Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 15.07.06, 11:42
        Dziękuje za odpowiedzi.
        Faktycznie macie racje. Teraz kiedy jestem sprawna może zupełnie innaczej to odbieram, ale leżąc tam unieruchomiona pewnie bede wdzieczna za opieke i wstyd sam odejdzie.
        Pozdrawiam
        • kadewu1 Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 15.07.06, 20:23
          Po cc z podpoajęczynówkowym w św. Zofii- leżenia tylko 8 godzin, z cewnikiem,
          owszem, pielęgniarki zmieniły mi podkład. POtem wstajemy dzielnie i pod
          prysznic. No i od tamtej chwili byłam samodzielna. W kabinie mówiłam do
          pielegniarki, że jej współczuję, oglądać takie ledwo żywe sieroty, ale
          zniosłyśmy to obie z godnością smile
          Ka
    • baaasiiia Re: opieka higieniczna poł. po cesarce 15.07.06, 20:53
      No właśnie ja też w Zośce w Wwie miałam planowe cc. Wykonano je o 1 w noc, o 8
      byłam już pod prysznicem i sama (tzn z pomocą męża) się myłam. Wcześniej miałam
      cewnik, więc odpadł problem załatwiania potrzeb fizjologicznych.
      Aha! I nie było potrzeby leżenia po znieczuleniu podpajęczynówkowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja