Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż

13.07.06, 16:02
O maleństwo staramy sie od maja narazie bez skutku, ale byliśmy cierpliwi.
Piszę byliśmy, bo mi już nie chce się starać. Powodem mojego nastawienia jest
nowa sytuacja w jakiej sie znaleźliśmy, a mianowicie zakupiliśmy ślicznego
szczeniaka stwierdzając, że zanim maleństwo sie uradzi szczeniak będzie już
prawie dorosły i mądrym psem. Była to nasza wspólna decyzja i nikt na nikogo
nie naciskał, a tu proszę mój mąż wścieka się na psa, stwierdza że go nie
lubi i nie chce bo ten go nie słucha (piesek jest u nas niecałe dwa tygonie).
Boję się, że mój mąż jeżeli nie potrafi wzi ąć odpowiedzialności za
szczeniaka, który wymaga dużo pracy i cierpliwości, to co będzie gdy pojawi
się dziecko - przecież ono wymaga milion razy większego zaangażowania,
odpowiedzialności, cierpliwości i siły. On chyba po rostu nie dorusł. Czy w
takiej sytuacji decydowałybyście się na dziecko czy poczekały aż mąż dorośnie.
    • antyka Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:06
      a co jedno ma wspolnego z drugim?
      nie rozumiem?
      • boo-hoo Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:13
        To, że jeżeli po tygodniu ma dość wstawania w nocy bo pies chce siusiu( jest za
        mały żeby wytrzymać całą noc i trzeba go raz wyprowadzić, albo rano szmatkę
        wziąć w ręce), wspólnego wychodzenia na krótki spacer, dawania mu jeść i
        uważania żeby sobie krzywdy nie zrobił; to gdy pojawi sie dziecko też szybko go
        zmęczy nocne wstawaniae(zapewne częściej niż raz na noc), zmienianie pieluch,
        kąpanie, wspólna zabawa itd. Tym bardziej zacznie marudzić, że już nigdzie nie
        wyjedziemy itd.
    • spa76 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:11
      eee, nie wnioskowałabym o dojrzałości faceta i jego stosunku wobec, bądź co
      bądź, własnych genów, na podstawie tego, że się wścieka na psa. to sie z jednej
      strony czuje na podstawie całokształtu wspólnego życia (jak sie odnosi do
      ciebie, czy pomaga w domu itp.), z drugiej strony - dziecko to kompletnie nowa
      sytuacja i trudno przewiedziec jak sie na nią zareaguje - niektórzy szybko
      dojrzewają, innym, dotąd opanowanym, puszczaja nerwy.
      poszukajcie dobrego trenera dla psa - to naprawde pomaga.
      no i niektórzy mężczyźni nigdy nie dorastaja, więc możesz długo czekać i sie
      nie doczekaćwink)
      • boo-hoo Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:18
        Chodzi o to, że moja druga połowa szybko się zniechęca, gdy tylko jest trochę
        pod górkę. Sczeniak, to mała "górka" w porównaniu z tym ile problemów pojawia
        się przy dziecku.
        • spa76 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:21
          ale i motywacja w odniesieniu do tej górki zupełnie inna...big_grinDD

          ale na podstawie tego co piszesz widac, że ty się nie czujesz przy nim pewnie w
          temacie dziecka, nie masz pewności, że będziesz mogła na nim polegać, więc sie
          nie decyduj, tylko poczekaj aż będziesz pewna, czy chcesz miec dziecko z tym
          właśnie facetem.
        • krztyna Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:27
          A może powiedz mu o swoich obserwacjach i jego zachowaniach?
          On pewnie zupełnie nie łączy tematu szczeniaka z potencjalnym potomkiem i dla
          niego to inna bajka.
          ------------
          Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
          Czekamy na Ciebie
          • boo-hoo Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:30
            Oczywiście, że będziemy rozmawiać. Chodzi o to, że jeśli ktoś zniechęca się
            małymi problemami, to co będzie jeśli pojawią się znacznie większe. Oczekując
            na wsparcie, nie będę miała siły jeszcze jego wspierać i tłumaczyć.
      • della_street_35 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 22:45
        Spa, ale zależy, z jakiego rodzaju facetem mamy do czynienia. A autorka wątku
        właśnie go diagnozuje smile
        Gdyby nie to, że występuje taki popularny rodzaj mezczyzn, którzy chętnie się
        rozmnażają, a potem stwierdzają, ze nie dorośli do ojcostwa a dziecko
        przeszkadza im w oglądaniu telewizji i ogólnie są rozczarowani, bo mysleli, że
        będzie inaczej, więc się wyprowadzaja i idą odszukać sens życia w dali nieznanej
        - to bym może i przyznała ci rację. Ale takich facetów jest sporo a ich
        dorosłość do ojcostwa ujawnia się niestety dopiero po fakcie dokonanym. A swoje
        cenne geny zostawiają w świetnych rękach matek pod doskonałą opiekąsmile))
    • dorak8 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 16:18
      a ja myślę, że to strasznie niedojżałe. Fe! On ma braki. Co to znaczy, że się
      go pies nie słucha? To ja go sobie nie wyobrażam z noworodkiem. Bym się
      przestraszyła...
      • maliniaq Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 17:18
        Eeeeeeee, no nie porównuj odpowiedzialności za psa i dziecko. U mnie było
        podobnie. Skończyło się na uśpieniu psa (ale to z innego powodu niż brak
        miłości między sunią a moim M,), a teraz mamy 2 letniego synka, który dla męża
        jest całym światem i z roli ojca wywiązuje sie wspanialesmile
    • bambolada Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 22:25
      a propo takiego rozwiazania to posiadanie szczeniaka wraz z narzeczonym/mezem
      jest super testem na wspolne podejscie do obowiazkow do wychowywania i
      koniecznosc o dbanie o dobro malenkiego stworzenia ktory jest uzalezniony od
      pomocy aby przetrwac...

      my mielismy szczeniaka (teraz ma 2 lata) i raz ja raz maz wychodzilismy z
      psem, nawet z pietra gdzie mamy sypialnie zeszlismyna dol gdzie spalismy na
      ciassnym lozku aby byc z malym...a jak bedzie z dzieckiem? oto sie nie martwie
      • susannamotylek Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 13.07.06, 23:22
        podobno jesli chce się mieć dziecko, dobrze jest zacząć od rybki smile
    • sisi78 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 14.07.06, 15:51
      Ja bym się tym w ogóle nie przejmowała! Nie ma już większych problemów? Facet
      to tylko facet,niestety... Dlatego to kobiety rodzą dzieci i są obdarzone
      cierpliwością. Nie wymagaj od Niego zbyt wiele. Przeczytajcie jakąś książkę na
      temat wychowania psów i trochę mu doradź-sierotce. Szczeniak to spory problem,
      bo nie nasika w pieluchę i rozumuje trochę inaczej niż człowiek (mam 3 psy)więc
      coś o tym wiem. przy pierwszym psie były ciągłe awantury, a później wszystkiego
      się nauczyliśmy. Nie porównywałabym też stosunku do zwierzaka i do własnego
      dziecka. Nie każdy może być tak wielkim miłośnikiem zwierząt, zeby kochać je
      bezwarunkowo. A dziecko to zupełnie inna bajka smile. Głowa do góry i
      cierpliwości, naucz też tej cierpliwości męża.
      • zolinka4 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 14.07.06, 16:02
        Do szczeniaka tez miałam mniej cierpliwości, ma się zupełnie inne podejscie do
        kupek, wymiotów itp. własnego dziecka niż zwierzaka. No i szczeniak szybciej
        ucieka gdy sie zerwie ze smyczy.
    • lycynka342 Twój mąż jest okropny - szczeniak potrzebuje 14.07.06, 20:33
      przez kilka miesięcy czułości a nie tresury !
      sZczeniaka nie wolno bić, trzeba pozwalać mu tarmosić szmaty stare itp.
      zestresowany szczeniak ktoremu nic nie wolno wyrasta na zwierze smutne i
      zastraszone, jesli maz bedzie bawil sie z nim i piescil to szczeniak bedzie
      chcial z nim przebywac, nie wolno do 1 roku byc surowym dla pieska, weim to bo
      mam najlepszego psa w okolicy, jesli piesek gryuzie w zabawie trzeba go
      delikatnie odepchnac ale nie wolono krzyczec i bic bo bedzie w przyszlosci
      niesposdziewanie gryzl
    • mamapiotra Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 14.07.06, 23:21
      twój mąż już się chyba nie zmieni. a pies go denerwuje bo myślał facet, ze będzie miał jakieś przyjemności, a tu same obowiązki. i to męczące obowiązki. potem będzie się jeszcze denerwował, że pies się chce z nim bawić, że trzeba mu poświęcać czas...
      z dzieckiem też będzie się denerwował, ale dziecko to nie pies i weźmie się w garść. a wogóle to powiedziała bym mu, żeby właśnie wziął się w garść i zastanowił. i przytoczyła bym twoje argumenty. bo przy dziecku niestety jest słóżba całodobowa i nie ma zwalania obowiązków na drugą osobę.
      • superkiwak Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 14.07.06, 23:39
        nie wszyscy musza kochać psy, ja osobiście ich nie znoszę, co innego koty wink. A
        serio: jak mozna porównywać dziecko z psem? Stosunek do psa o niczym nie
        świadczy, być może po prostu mąż nie lubi psów, wiem że w naszym kraju gdzie psy
        są niemal święte, a już na pewno święte są ich kupy i ich prawo do biegania bez
        smyczy, trzeba nie lada odwagi aby po prostu ich nie lubić. Są jednak takie
        indywidua.
        • susannamotylek Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 15.07.06, 01:20
          no ale skoro się zdecydował na psa, to chyba wiedział, co robi. ja też wolę
          koty, więc mam kota nie psa. ja bym miała wątpliwości, niby pies to co innego,
          ale dziecko też potrafi być irytujące i żyje dłużej, wymaga więcej uwagi,
          odpowiedzialności, zaangażowania. ja myślę, że ten facet nie dorósł i tyle.
        • lycynka342 Ten biedny piesek mógł żyć wśród dobrych ludzi 15.07.06, 06:46
          a tu od małego stresuję się, prawdopodobnie twój mąż ma kompleksy i chce żeby
          jego pies wykonywał różne polecenia, nie interesuje go żeby pies był szczęśliwy
          tylko mąż ma potrzebe pokazania władzy, wielu facetow kupuje psa żeby potem się
          drzeć "noga" "siad" "leżeć" i robia z psa zastraszone zwierzę które wogole nie
          umie się bawić i kuli sie przed wlascicielem, tylko po co kupił tego biedaka czy
          od parumiesiecznego syna wymagalby tyle co od szczeniaka ??
          • susannamotylek Re: Ten biedny piesek mógł żyć wśród dobrych ludz 16.07.06, 13:13
            Pies i człowiek to żywe stworzenia. Nikt nie kwestionuje różnić po między
            własnym dzieckiem, a psem, ale jest jeszcze pojęcie odpowiedzialności za swoje
            decyzje. Nie jest tak, że jak się rodzi dziecko, to nagle jak za dotknięciem
            magicznej różdżki osoba nieodpowiedzialna zmienia się w idealnego ojca. Może
            tak się stać w pierwszych kilku miesiącach, ale później zwykle jest jeszcze
            gorzej. Trzeba dojrzeć do posiadania dziecka, tak jak czasem małe dziecko musi
            dojrzeć do opieki nad zwierzakiem. Jeśli dorosła osoba nie potrafi zająć się
            nawet psem, to ja osobiście marnie to widzę.
    • shamsa Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 15.07.06, 10:13
      moze dziecko to inna sprawa, ale jesli ktos sie wscieka ze ma obowiazki, to
      raczej jest jego ogolna postawa. poczucie odpowiedzialnosci albo sie ma albo nie.
    • elska79 Re: Zakup szczeniaka - niedojrzały mąż 15.07.06, 23:28
      NIE PORóWNUJ PSA DO DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Pełna wersja