dobre strony rodzenia po terminie

16.07.06, 18:21
Haja,
no wlasnie czy sa jakies?. Jestem juz 2 dzien po terminie z drugim zwierzem i
nic. Pierwsze dziecko tez sie spoznialo i w 10 dniu po terminie wywolywano
porod. Smok mial prawie 4,5kg i mierzyl 59cm. Jak sobie pomysle, ze drugi tez
taki bedzie.... Please wymyslcie jakies pozytywy rodzenia po terminie. Mnie
nic nie przychodzi na mysl..-((
E.
    • nat.wroclaw Re: dobre strony rodzenia po terminie 16.07.06, 18:36
      Hej,

      a ty jestes 2 dni po 40-stym tygodniu, czy 42-gim? Bo to zasadnicza różnica.
      Wszak każda średnio słuchająca swojego gina ciężarówka wie, że termin to
      popierwsze sprawa umowna i tak naprawdę urodzenie "w terminie" zawiera się na
      przestrzeni 4 tygodni - między 38 a 42 tygodniem ciąży. Po drugie zaś, poród to
      nie kwestia wielkości dziecka a endokrynologii. Czyli odpowiedniej ilości
      oksytocyny w organiźmie. Może Twoje ciało po prostu jakos tam wie, że w 40-tym
      tygodniu (jeśli w takim jesteś) tej oksytocyny jeszcze mu nie starczy ma kilka
      godzin skurczy i woli kilka dni poczekać.

      Ale, jak juz pisałam, ma się to nijak do wielkosci dziecka. Tako rzecze lekarz
      mój, którego o te terminy niedawno przemaglowałamsmile

      Trzymaj się jeszcze trochę, no przecez musi być dobrze.

      Podam Ci jeden pozytyw porodu wywoływanego, który moim krytycznym okiem
      dostrzegam. Oto wszystkie moje znajome rodzące "po" z wywoływaniem - miały
      komfort umówienia sie na dyżur swojego lekarza prowadzącego. I to ich
      zaprzyjaźnieni ginowie odbierali ich dzieci. Bez żadnej kasy, bez dawania w
      łapę, po prostu umowiły się na dzień i godzinę i poszły tego dnia rodzić do
      swojego lekarza. Co więcej, wrocławski lekarz - ordynator jednego z oddziałów
      powiedział mojej przyjaciółce: "Przyjdź żabcia rodzić jutro, dzis zobacz jaki
      tłok, jutro zadzwoń to ci powiem, czy jest wolna sala do porodów rodzinnych" smile)

      No i rodzila komfortowo. Kroplówka, piłka do podskoków i poród w przyjaznej
      atmosferze "u swojego".

      Pozdrawiam
      Natalia
    • mmaadzia Re: dobre strony rodzenia po terminie 16.07.06, 18:40
      Pierwszego synka urodziłam tydzień po spodziewanym terminie, ale nie był aż tak duży jedyne 3100 g. Także chyba miałam szczęście! Myśle, że wyliczenia lekarzy nie zawsze się sprawdzają... kalendarz jaki stosują jest chyba przewidziany na cykl 28 dni! Mój cykl nigdy nie był książkowy i trwa ok. 35 dni także owulacja zachodzi chyba troche poźniej...może u Ciebie jest podobnie!? Nie wiem czy to dobre pocieszenie, ale zawsze masz swoje maleństwo dłużej pod sercem i nie musisz wstawać w nocy, żeby nakarmić i t d. Życze powodzenia no i chyba do tygodnia nie ma co się martwić na zapas! Mój ginekolog po tygodniu przenoszenia dał skierowanie do szpitala no i jakoś urodziłam! Pozdrawiam - mama Sebastianka (3lata) i Kubusia za jakieś 3 tygodnie albo za cztery...
      • esteel Re: dobre strony rodzenia po terminie 16.07.06, 19:15
        Tak, teraz juz 41 tydzien. Z wszelakiej literatury wynika , ze -2 tyg czy + 2
        tyg jest norma ( jak wszystko jest ok z dzieckiem i matka). Tylko, ze ja
        wolalabym to -2 niz +2.....Do cierpliwych nigdy sie nie zaliczalam. Jak
        pomysle, ze mam czekac jeszcze ponad 10 dni na ewentualne wywolanie ( mieszkam
        w Norwegii a oni nie chca wywolywac wczesniej niz 2 tyg po dacie, chyba , ze
        rozpoczne strajk okupacjny w szpitalu smile)). Pierwsze dziecko urodzilam w USA i
        lekarz dzien po terminie ( 40 tydz) zaproponowal wywolywanie . Co kraj to
        obyczaj. E.
    • zolinka4 Re: dobre strony rodzenia po terminie 16.07.06, 20:49
      Pozytywne to to że na spokojnie tzn. bez pośpiechu (w moim przypadku tydzień po
      terminie ) jedzie się do szpitala. Tam dopelnia wszelkich szpitalnych
      formalnosć bez towarzyszących bóli porodowych. Teraz jestem na końcówce nie
      chcę znowu przenosić ale boje sie jakiejś nagłej akcji porodowej, całego
      pospiechu w dotaciu do szpitala i tego jak mąż się wtedy sprawdzi jako
      kierowca, bo mimo drugiej ciązy są to dla mnie obce rzeczy.
Pełna wersja