glapa30
18.07.06, 10:26
Jestem w 12 tygodniu ciąży z kimś kogo bardzo kochałam, a okazał sie takim draniem, jak dowiedział sie, że jestem w ciąży, a było to w 9 tygodniu, wyprowadził sie z domu, mnie nakazując zrobienie porządku z "tym czymś". Ja sie nie poddałam nie poszłam na zabieg, nawet nie chciałam o tym mysleć, mam juz jedno dziecko, naszczęście nie z tyum osobnikiem i nie mogłam pozbawić życia swojego dziecka, więc nie zrobiłam tego, powiedziałam mu to w piatek, że za późno juz jest i nie da sie nic zrobić. Dopiero wtedy poznałam piekło na ziemi, takich wyzwisk i inwektyw w zyciu nie słyszałam łacznie z tym, że on nie nawidzi tego dziecka, nigdy nie bedzie go kochał itp. Przezyłam cięzkie chwile, ale najgorsze dopiero przede mną się okazało, ojciec mojego dziecka ma firme, w której ja pracuję, żeby przejść do niego zrezygnowałam w marcu z innej, miał mnie zarejestrować, schodziło mu to jednak ciągle, a teraz orzekł, że mam sie wynosic z firmy, że mnie nie zarejestruję, alebo owszem, jak u notariusza podpiszę mu oświadczenie o tym, że nigdy nic nie będę chciała od niego, czytaj żadnych alimentów, pomocy materialnej. Nie wiedziałam, że faceci to tacy bydlacy, jak mam urodzic zdrowe dziecko, jak je wychować skoro mam takie trudności, nie wiem juz co mam zrobić, nic nie jest go w stanie przekonać i nikt. Przestałam go kochać, bo takich ludzi nie kocha się nie zasługuja na to. Nie wiem co robić. Pomóżcie