Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!!

18.07.06, 10:26
Jestem w 12 tygodniu ciąży z kimś kogo bardzo kochałam, a okazał sie takim draniem, jak dowiedział sie, że jestem w ciąży, a było to w 9 tygodniu, wyprowadził sie z domu, mnie nakazując zrobienie porządku z "tym czymś". Ja sie nie poddałam nie poszłam na zabieg, nawet nie chciałam o tym mysleć, mam juz jedno dziecko, naszczęście nie z tyum osobnikiem i nie mogłam pozbawić życia swojego dziecka, więc nie zrobiłam tego, powiedziałam mu to w piatek, że za późno juz jest i nie da sie nic zrobić. Dopiero wtedy poznałam piekło na ziemi, takich wyzwisk i inwektyw w zyciu nie słyszałam łacznie z tym, że on nie nawidzi tego dziecka, nigdy nie bedzie go kochał itp. Przezyłam cięzkie chwile, ale najgorsze dopiero przede mną się okazało, ojciec mojego dziecka ma firme, w której ja pracuję, żeby przejść do niego zrezygnowałam w marcu z innej, miał mnie zarejestrować, schodziło mu to jednak ciągle, a teraz orzekł, że mam sie wynosic z firmy, że mnie nie zarejestruję, alebo owszem, jak u notariusza podpiszę mu oświadczenie o tym, że nigdy nic nie będę chciała od niego, czytaj żadnych alimentów, pomocy materialnej. Nie wiedziałam, że faceci to tacy bydlacy, jak mam urodzic zdrowe dziecko, jak je wychować skoro mam takie trudności, nie wiem juz co mam zrobić, nic nie jest go w stanie przekonać i nikt. Przestałam go kochać, bo takich ludzi nie kocha się nie zasługuja na to. Nie wiem co robić. Pomóżcie
    • deela Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 10:40
      trasa jest prosta: Panstwowa inspekcja pracy potem sad pracy to jedno
      jesli zas chodzi o dziecko to paszol won z mojego zyciorysu dostaniesz papierek na rozprawe o ustalenie wysokosci alimentow
      co ty myslisz ze jeden gnoj moze cie zastraszyc?
      to nie mezczyzna tylko kundel
      nie podoba mu sie nie musi, sama dziecka sobie nie zrobilas na takich to ejszcze sady sa
      • aylin1 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 10:51
        Popieram deela!
      • justyna_133 Re: Ciąża i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 10:53
        Przede wszystkim nie daj się zastraszyć temu bydlakowi.
        Nie ma prawa Cię wylać jeśli jesteś na jakiejkolwiek umowie. Może być problem
        jak pracowałaś u niego na czarno. Ale jeśli miałaś Umowę to nie ma prawa nic Ci
        zrobić.
        Na forum prawniczym na pewno dokładnie Ci napiszą co masz krok po kroku zrobić
        aby nie stracić przysługujących Ci świadczeń.
        Głowa do góry.
        • glapa30 Re: Ciąża i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 10:59
          Niestety nie zarejestrował mnie do tej pory. Boje sie podpisać u notariusza tego oświadczenia, bo moge sie pożegnac z alimentami w przyszłości.
          • justyna_133 Re: Ciąża i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:37
            nic zatem nie podpisuj tylko skontaktuj się z jakimś prawnikiem
            on nie może Cię tak poprostu pozbawić środków do życia
        • dorcia73 Re: Ciąża i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:00
          Ale dochodzenie tych swiadczeń pewnie potrwa i nie obędzie sie bez nerwów, a
          pieniądze na malucha będą zaraz potrzebne to może dasz radę znaleść jeszcze
          jakiąś pracę, poczujesz się niezależna, a to ci na pewno poprawi psychikę i
          zapewni świadczenia.
    • wiedzma.ple.ple Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:00
      polecam forum samodzielna mama.
      śmiało podpisuj u notariusza oświadczenie - prawnie nie będzie ono nic warte - a
      właściwie przypuszczam, że żaden notariusz się nie zgodzi na takie cuś. matka
      się nie może zrzec alimentów, alimenty są na rzecz dziecka smile
      co zaś do pracy w jego firmie, jeżeli masz jakichkolwiek świadków, że tam
      pracowałaś, od razu śmiało idź do sądu pracy. obowiązkiem PRACODAWDY jest
      podpisać z pracownikiem umowę o pracę w ciągu iluśtam dni od podjęcia tej pracy,
      więc jeśli tego nie zrobił, a jesteś w stanie mu udowodnić, że pracowałaś w jego
      firmie (może masz jakieś dokumetny podpisane przez siebie jako pracownika tej
      firmy lub cokolwiek w tym stylu) to tak jakbyś miała umowę w ręku.
      podczas ciąży nie można rozwiązać umowy o pracę i przysługuję Ci podczas urlopu
      macierzyńskiego zasiłek wys. wynagrodzenia. (nie wiem jak to jest z umową na
      czas określony i innymi sposobami zatrudnienia).
      ja polecałabym zacząć od wyskrobania pieniędzy na dobrego prawnika, naprawdę
      warto. ja nie jestem prawnikiem, więc podane przeze mnie informacje mogą być
      nieścisłe. ale z grubsza rzecz ujmując Twój były gada kompletne brednie, tylko
      by Cię zastraszyć, co, jak możesz się przekonać po lekturze "samodzielnej", jest
      tyleż znamienne, co typowe, dla pewnego typu ludzi.
      zapytaj prawnika co sądzi o rozwiązaniu: ustalenie ojcostwa przez sąd, przy
      jednoczesnym odebraniu wszystkich praw rodzicielskich - uprawni to dziecko do
      otrzymywania alimentów i oszczędzi być może wielu problemów związanych z
      utrudniającym życie Tobie i dziecku tatusiem.

      serdecznie pozdrawiam
      • glapa30 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:04
        Dzięki wielkie za pomoc, pewnie, że mam świadków na to, że tam pracowałam, klienci, sasiedzi z biur obok. Ide na to forum poczytać. Jeszcze raz dziekuję
        • wiedzma.ple.ple Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:06
          suuper, klienci są najlepsi, współpracownicy nie zawsze chcą podpaść pracodawcy smile
          powodzenia
          • miyoki Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:23
            Po pierwsze to prawda nie możesz się zrzec alimentów, bo one nie są dla ciebie
            tylko dla dziecka. Ale czasami mu tego nie mów. Po drugie do sądu pracy, że
            zatrudniał cię na czarno. Po trzecie alimenty już ci przysługują od pierwszych
            dni ciąży na leczenie i opiekę nad ciążą potem na dziecko wiec jak najszybciej
            to załatw niech dupek płaci od początku. I pozbaw go ojcostwa a dziecku mów
            zawsze prawdę o ojcu. Takiego dupka nie ma co oszczędzać. Życzę ci spotkania na
            swojej drodze odpowiedzialnego faceta, który pokocha ciebie i twoje dzieci.
            Trzymaj się. smile
    • aniabogatko1 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 11:41
      Możesz też skontaktować sie z Fundacją Rodzić po Ludzku. Zapewniają bezpłatne
      porady prawników. Telefon i adres mailowy znajdziesz na ich stronie
      www.rodzicpoludzku.pl. Pewnie nie będzie tez problemu, zeby spotkać się u nich z
      prawnikiem osobiście.
      Trzymaj sie!
      • eliszka25 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 13:42
        przede wszystkim nie daj sie zastraszyc! poszukaj tez prawnika i konsekwentnie
        dochodz swojego. z normalnym czlowiekiem mozna probowac sie dogadac, ale skoro
        on stawia sprawe w ten sposob, to nie miej skrupulow, tylko walcz o to, co ci
        sie nalezy. do zrobienia dziecka potrzeba dwojga, wiec niech teraz ponosi
        konsekwencje, w koncu jest dorosly.
    • ania19771 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 13:51
      Tylko proszę nie pozwól sie mu zastraszyć- NIE POKAZUJ MU ZE SIE GO BOISZ...i
      od początku walcz o swoje!!! NIE MOŻESZ MU USTĄPIĆ!! PAMIĘTAJ -Jesteś Ty i
      dzieciaczki-Jesteście najważniejsi -NAPEWNO KTOS CI POMOŻE
      KURDE UDUSIŁABYM DRANIA-niechce dzieciątka OK! ale czemu stwarza takie problemy-
      -BESTIA NIE CZLOWIEK
      POWODZENIA -napisz jak tam u Was--jak wogóle sie czujesz i co z tym starszym
      dzieciątkiem-czy jest juz na tyle duże zeby ta sytuacje zrozumieć??
    • kasiak37 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 13:54
      podpisz to o co Cie prosi,ze zrzekasz sie alimentow i takie tam.W sadzie na
      sprawie alimentacyjnej,ktora oczywiscie zalozysz,powiesz jak bylo i ze Cie do
      tego zmusil pod grozba utraty pracy,zreszta takie pisemka jezeli chodzi o dobro
      dziecka,jego przyszlosc czy alimenty nie maja zadnej mocy prawnej.Tego jestem
      pewna,gdyz moja przyjaciolka byla w identycznej sytuacji,ze podpisala ugode z
      bylym malzonkiem.Ta ugoda dupek,ktory jest ojcem Twego dziecka moze sobie dupsko
      podetrzec.Zycze spokoju,madrych decyzji i zelaznych nerwow.Bedzie dobrzesmile
      • glapa30 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 14:07
        dziękuje Wam bardzo za te słowa otuchy, wiem juz jak postepować. Moja starsza córeczka bardzo sie cieszy, że bedzie miała rodzeństwo, całuje mnie po brzuszku, martwi sie o mnie jest cudowna, ale takie potrafia byc tylko kobietysmile Emocjonalnie odpalam wrotki, jest mi źle, te resztki uczucia do niego, które gdzies głeboko schowałam teraz wychodzą na wierzch. Nie mogę uwierzyć, że jest taki okropny, że kiedyś mnie kochał(tak mmówił)a teraz mówi i robi takie rzeczy. Do niego nic nie dociera. Nie chce być samotna, bardzo sie tego boje
        • kasiak37 Re: Ciążą i wielki wielki problem-pomocy!!! 18.07.06, 14:28
          pamietaj Glapa,ze lepiej byc samemu niz z byle kim...Powodzeniasmile
Pełna wersja