czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarczycy?

18.07.06, 17:11
Powiedzcie mi moje drogie, czy jest ktoras z Was z niedoczynnoscia tarczycy i
uadal jej sie zjasc w ciaze?? ja najprawdopodobniej ja mam(czekam na ponowne
wyniki badan) i umieram ze strachu co to bedzie???? czy jesli juz uda mi sie
zajsc w ciaze to czy dziecko bedzie sie prawidlowo rozwijacsad((strasznie sie
boje, czy bylo podobnie u Was? prosze napiszcie jak ciaz przebiegala i po
jakim czasie od rozpoczecia leczenia udalo sie wam zajjsc w ciaze, z gory
dziekuje
    • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 17:19
      a jaką miasz niedoczynność jakie miałaś wyniki wiesz niedoczynność
      niedoczynności nie równa. Ja mam niedoczynnoś, dziewczyny na forum mnie
      nastraszyły natomiast lekarz "olał" sprawę, powiedział iż duża neidoczynnośc ma
      wpływ i to też nie jest na 100% zbadane w każdym razie nawet leków żadnych nie
      brałam i jestem 26tc. Więc napisz jakie miałaś wyniki?
      • 1234rar Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 17:21
        jedynie mialam zrobieone TSH i bylo 5, teraz czekam na wyniki pozostalych
        hrmonow i powtorka TSH
        • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 17:31
          no to myślę, że nie masz się czym marwić ja miałam tsh 4,95 wiec niewiele mniej
          i lekarz powiedział że takie tsh nie wpływa na dziecko owszem może utrudnić
          ciąże ale przez blokadę owulacji wiec jeśli masz owulację to też nie wpływa.
          Natomaist ft3,ft4 miałam w normie może jak będziesz miała podwyższone to dadzą
          ci jakieś leki ale masz tak niewielką niedoczynnosć, że szybko zbijesz. Ja
          miałam jeszcze trochę ponad normę przeciwciała. Ale myślę, że nie musisz się
          martwić i nie słuchaj dziewczyn na forum one ci pwiedzią, że to dużo za dużo bo
          przy zajściu w ciąże powinno tsh być ok.2 mój lekarz zarówno ginekolog jak i
          endokrynolog twierdzi że to bzdura teraz jest moda na nie trzymanie sie ściśle
          table wyników ale patrzenie na wyniki przez pryzmat "osobnika" wiec jeśli przy
          takim tsh masz owulację a hormony tarczycy wyjąd mniej wiecej w normie to
          pewnei nawet leków nie dostaniesz jak ja. Natomaiast nie nastrasz sie
          wypowiedziami z forum tylko z wynikami idź na konsultację do dobrego
          endokrynologa. Mi pani w labolatorium powiedziała, że miała tu panie z tsh ok.
          20 i w zaawansowanej ciąży. Więc głowa do góry i niczym się nie stresuj.
    • 1234rar Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 17:36
      a jak dlugo staralas sie o ciaze?
      • olcialew1 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 17:47
        Ja mam niedoczynnosc wywolana jodem radioaktywnym jakies 4 lata temu, ze
        wzgledy na nadzynnosc nie reagujaca na tabletki. teraz do konca zycia musze
        brac tabletki uzupelniajace hormon tarczycy. Strasznei panikowalam odstawiajac
        tabletki anty i decydujac sie na dziecko. Czytalam rozne bzdury, zrobilam sobei
        tez badania u gina i u endorkynologa przed proba zajscia. Wszystko wyszlo ok,
        lekarze powiedzieli, ze po prostu trzeba co miesiac na poczatku badac krew pod
        katem hormonow a w tak od okolo 6-7 m-ca co 2 m-ce. Jak trzeba bedzie to
        zwieksza mi dawke tabletki. A zaszlam w drugim cyklu staran. Uzywalam testow
        owu poniewaz balam sie, ze nie mam owulacji bo sluzu zadnego nie mialam ale jak
        widac po signaturce udalo sie. Teraz tylko boje sie zeby wszytsko bylo ok.
        problemem moze byc tylko duze niedoczynnosc, ktora nie jest leczona, wtedy moga
        wystapic wady ukladu nerwowego, mozgu i czegos tam jeszcze. Nie pamietam juz.
        • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 18:25
          w ciąże zaszłam w 6 cyklu niedoczynność może co blokować owulację ale to łatwo
          sprawdzić czy ją masz czy nie i nie sądze aby tak mała niedoczynność ją
          blokowała zresztą bez badań hormonów tarczycowych nic nie da sie powiedzieć po
          samym tsh bo może sie okazać, że hormony masz w normie a jeśli nie to jeszcze
          zrób badania na przeciwciała tak na wszelki wypadek ale zupełnie sie nie
          denerwuj to naprawdę nie jest duży problem a może sie okazać, że żadensmile
        • majana Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 17.08.06, 22:59
          Witaj 1
          Cieszę się że znalazłam bratnią duszę , podobnie jak ty 4 lata temu dostałam
          dawkę J131 (zresztą byłam na tej kuracji 2 razy w Gliwicach ) i strasznie się
          boję zajścia w ciążę.... a mam już niebagatela 37 lat może się poznamy i trochę
          wesprzemy ? smile
    • to-ja-007 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 18:58
      Miyoki

      Nie kazdy kto ma takie tsh jak Ty nie ma niedoczynnosci.
      Ja mialam takie tsh mniejsze niz Twoje a hormony fT3 i fT4 juz nie byly w normie.
      Dlatego prosze Cie nie udzielaj konsultacji medycznych na podstawie swojego
      przypadku.

      Poza tym ostatnio sie zmieniaja normy i tsh pow. 2 juz wskazuje na niedoczynnosc.


      • invicta1 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 20:13
        > Poza tym ostatnio sie zmieniaja normy i tsh pow. 2 juz wskazuje na niedoczynnos
        > c.
        >
        tak w USA
        • doros1 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 21:31
          Mi "wyszła" niedoczynność tarczycy w 5 m-cu pierwszej ciąży(2 lata wcześniej
          przyjęłam jod radioaktywny)- TSH było w normie, zaś fT4 obniżone, zaczęłam
          przyjmować Euthyrox 25.Obecnie jestem w drugiej ciąży ( 22 tydzień), od początku
          na lekach, trzebabyło zwiększyć dawkę do 50.TSH-1.761 (norma),
          fT4-0.65(obniżone).Pierwsze dziecko zdrowe ja rybasmile(mimo ,że zaszłam w ciążę i
          przebrnęłam 1-wszy trymestr na niedoczynności).W obie ciąże zaszłam za 4
          podejściem smile
          Pozdrawiam i życzę rychłego "zaciążenia"
          • kami75 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 00:02
            glupie sa niektore wypowiedzi moim zdaniem. bo nie chodzi chyba w tym problemie
            tak bardzo o samo zajscie w ciaze jak o rozowj dziecka. endokrynolog do ktorego
            poszlam mowil tak; nie zachodzic bron Boze wicaze bo dziecko bedzie kretynem!.
            chyba specjalnie uzywal tak mocnych slow zeby pokazac wage problemu.
            • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 09:47
              mój endokrynolog mówi zupełnie co innego przy małej niedoczynności nei ma to
              wpływu zresztą jak może mieć chodzi głownie o to iż dziecko nei ma własnej
              tarczycy na początku i korzysta z zasobów matki jeśli matka ma duża
              niedoczynność to płód może sie nie rozwinąć i doprowadzi to do poronienia w
              pierwszych 3 miesiącach potem dziecko już wykształca swoja tarczycę i zaczyna
              ona działać samodzielnie. Ale tak jak podkreślił tylko przy dużej
              niedoczynności jest takie ryzyko przy małej zależy jaka ona jest można w ciązy
              brać leki. Właśnie po takich wypowiedziach jak twoja - głupich ja poszłam do 3
              róznych endokrynologów i wymuszałam na nich leczenie bo na forum tak babki mi
              na gadały ze będzie kretynem itp. I wszycy trzej plus mój ginekolog stwerdzili
              że zamiast wiedzę z forum słuchać ich bo po pierwsze nie wiadomo jaką wadę mają
              forumowiczki po drugie nie wiadomo do kogo chodzą itp. Wiec mówie nie straszcie
              dziewczyny bo niedoczynność to bardzo częsta choroba u kobiet w tych czasach a
              mają zdrowe i śliczne dzieci, a takie gadki tylko powodują niepotrzebny
              niepokuj a lepiej niech dziewczyna skonsultuje sie ze swoim lekarzem i on jej
              powie co i jak ma robić.
        • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 21:56
          no właśnie o tym pisałam nie straszcie dziewczyny normami bo naprawdę mają się
          one nijak do praktyki. Mnie nastraszono i niepotrzebnie latałam tylko od
          lekarza do lekarza wierząc iż normy i kobiety z forum mają rację każdy sie
          tylko uśmiechał jak mówiłam o normie 2 dla kobiet. Wiec o tym pisałam żeby
          autorka nie nastraszyła sie wypowiedziami a raczej skonsultowała z lekarzem.
        • to-ja-007 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 09:43
          > > Poza tym ostatnio sie zmieniaja normy i tsh pow. 2 juz wskazuje na niedoc

          > tak w USA

          no ja akurat mam to info z niemiec i slyszalam ze zmieniaja sie miedzynarodowe
          normy - tylko nie wiadomo ile potrwa zanim dotrze to do niektorych krajow ...
      • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 21:47
        Czytaj proszę uważnie moje posty strasznie ci to drażniące jest na tym forum po
        pierwsze napisałam wyraźnie iż musi poczekać na wyniki hormonów tarczycowych
        czyli ft3, ft4 żę być może dostanie jakieś leki jak ma je nie w normie. Jest to
        wyraźnie napisane. Napiałam też wyraźnie żeby nie słuchała dziewczyn na forum a
        udała się do dobrego endokrynologa!!! wiec jakbyś uwaznie przeczytała co piszę
        a nie pojedyncze zdania nie było by twojego postu. Napisałam też że MAM
        niedoczynność ale wg mojego lekarza nie wymaga ona leczeni. Pozdrawiam
        • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 21:52
          a mojego lekarza cenię za nieprzesadzanie w sprawach hormonów. Jak starałam się
          o dziecko wszlekie odchyłki niewielkie przy których dziewczyny na forum brały
          leki uważał za normę i kazał nic mi nie brać wtedy mnie to trochę drażniło
          teraz wiem że miał rację iż progesteron 30 jeśli nie hamuje owulacji to nie
          tragedia, że zbyt łatwo by było twierdzić iż niedoczynność jaką ja mam może
          spowodować problemy w ciąży bo przyczyn może być cała masa. Po prostu sprawdza
          wszystko i z umiarem stosuje lekismile nawet witaminy w ciąży tak nie z
          entuzjazmem. Dlatego lepiej poroadzić się dobrego lekarza endokrynologa który
          zna sie lepiej na tym niż my ( normy amerykańskei znam i spedzały mi kiedyś sen
          z oczu niepotrzebnie jak sie okazuje) a nie nastraszyć jeszcze przed odberaniem
          wyników. Po drugie z tak niewielką niedoczynnością jaką ma prawdopodobnie
          autorka postu można spokojnie mieć zdrowe dzieci bo mają je kobiety z dużo
          gorszymi wynikami. Nie ma co staraszyć
          • to-ja-007 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 09:51
            Miyoki
            Nie rozumiem jak lekarz moze Ci powiedziec ze masz niedozcynnosc ale sie nie
            "kwalifikujesz" do leczenia. Sorry ale w tym brak logiki.
            Z roznymi endo sie spotkalam ale takiego jeszcze nie.

            Dobra rada - lepiej sprawdz dziecku poziomy hormonow tarczycy.

            > Po drugie z tak niewielką niedoczynnością jaką ma prawdopodobnie
            > autorka postu można spokojnie mieć zdrowe dzieci bo mają je kobiety z dużo
            > gorszymi wynikami.

            Tak? A skad wiesz? Przeprowadzilas badania?

            Jasne - grunt to nie straszyc. Zapewne wg Ciebie "stres" zwiazany z robieniem
            badan i chodzeniem do lekarza jest duzo bardziej szkodliwy niz niedoczynnosc
            tarczycy ...

            Jesli porownujesz witaminy ciazowe do hormonu tarczycy - to sorry ale nie mamy o
            czym dyskutowac.




            • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 10:02
              napisałam tylko że ani ty ani ja ani pewnei nikt na tym forum nie ma takiej
              wiedzy jak lekarz to raz. Sama mam kilka koleżanek z niedoczynnościa które maja
              dzieci wiec nie mów że nie ma kobiet które mają je zdrowe. Owszem nie
              prowadziałam badań ale wiesz jakoś brdziej ufam kilku lekarzom niż kobietom z
              forum. I nie chodzi o stres zwiazany z badaniami tylko ja przez takie
              wypowiedzi nie wierzyłam żadnemu lekarzowi chodząc od jednego do drugiego mimo
              iż każdy niezależnie mówił to sam. A dlaczego tak mówili wyjaśniłam w poście
              poniżej.
    • kami75 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 18.07.06, 23:57
      nie radze przy niedoczynnosci ciazy zachodzic w ciaze. u mnie wykryto
      niedoczynnosc 3 lata temu, bylam u endokrynologa i zabronil przez dluzszy czas
      zachodzenia w ciaze. Juz mialam brac hormony ale na szczescie sie wybronilam i
      wyleczylam to taka dieta a la glodowka. brzmi to nieprawdopodobnie ale to
      prawda. Przed glodowka mialam tsh 10,5, po glodowce 5, a potem regularnie
      spadalo, teraz mam 1,35 i jestem w 30 tyg ciazy! wylecz wiec najpierw
      tarczyce!!!
      • spa76 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 09:35
        kami,nie wiem, czy z powodu tarczycy, ale obawiam się, że twój endokrynolog
        jest kretynem jeśli udziela ci takich rad.

        TSH=5 to moim zdaniem (a własciwie mojego ginekologa i endokrynologa) jest juz
        lekka niedoczynność. na świecie w tej chwili zmieniają się normy - badania
        pokazały, że 95% osób ze zdrowa tarczyca ma TSH w granicach 2,5. ci, którzy
        maja wyższe zwykle wraz z wiekiem zaczynaja miec kłopoty z tarczycą.
        ja miałam w okolicach 3 i biorę malutkie dawki euthyroxu oraz co kilka tygodni
        kontroluję tarczycę. przez I trymestr dziecko nie produkuje jeszcze własnych
        hormonów tarczycy tylko pobiera je od matki, więc niedoczynność sie w tym
        czasie pogłębia.
        prawdą jest, że głeboka niedoczynnośc powoduje gorszy rozwój mentalny dziecka,
        ale gdy jest NIELECZONA. kiedy kontrolujesz poziom hormonów tarczycy i je
        uzupełniasz ani tobie ani dziecku nic nie grozi. euthyrox już dawno temu został
        zaliczony do grupy A czyli leków, które nie mają żadnych skutków ubocznych
        stosowane w ciąży.
        prawdą jest też, że niedoczynność może utrudniac zajscie w ciąże, między innymi
        wpływając na podwyższenie poziomu prolaktyny.
        nawet przy lekko podwyższonym tsh warto tez zbadac poziom przeciwciał
        tarczycowych - anty TPO i anty TG. autoimmunologiczne zapalenie tarczycy może
        byc przyczyna poronienia.

        polecam portal www.starania.pl
        jest tam sporo informacji na temat tarczycy w kontekście ciąży i ewa,
        administratorka bardzo duzo na ten temat wie.
        • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 10:00
          ależ nie może to być niedoczynność lub może tylko wskazywać na zbliżające się
          problemy. Tsh nie jest hormonem wydzielanym przez tarczycę ale przez przysadkę
          mózgową. Ft3 i FT4 są hormonami tarczycy. Jeśli tarczyca się leni i zaczyna
          wydzielać mniej hormonów wtedy do akcji wkracza przysadka mózgowa dzięki
          zwiększeonemu wydzielanu tsh pobudza tarczycę, zaczyna ona znowu lepiej
          pracować i wydzielać tyle hormonów ile jest potrzeba. Czasami to nie zadziała.
          Czyli można mieć tsh 5 a ft3 ift4 w normie i to znaczy, że sama tarczyca działa
          dobrze ale potrzebowała stymulacji przysadki mózgowej. Natomaiast wtedy nawet
          leków nie potrzebujesz. Ale może być tak iż hormony będą już zaniżone bo
          nadmierne wydzielanie tsh nie pomogło i wtedy należy brać leki. Wiec ocenianie
          niedoczynności po samym tsh i jego wartości oraz przepychanie się że dwa to
          dobrze a 3 to już niedoczynność to jakaś zupełna bzruda. Najważniejsze są
          hormony ft3 i ft4 jeśli one są w normie to podwyższone tsh może wskazywać tylko
          to iż musisz kontrolować tarczycę bo może sie zdarzyć iż sam organizm z leniwą
          tarczyca w jakimś momencie sobie nie poradzi. A utrudnia zajscie w ciąże bo
          pracująca nadmiernie przysadka mózgowa wydziela też nadmiar prolaktyny razem z
          owym tsh. I to może blokować owulację.
          • spa76 Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 10:05
            miyoki - absolutnie zgadzam się, że nie mozna wyrokowac na podstawie samego tsh
            tylko trzeba zbadac ft3 i ft4. to co napisalam nalezy więc rozumiec tak, że tsh
            około 5 czy nawet 3 to sygnał, żeby się zainteresowac tarczycą.
            • miyoki Re: czy sa kobiety ktore mialy niedoczynnosc tarc 19.07.06, 10:15
              no to doszłyśmy do porozumieniasmile
Pełna wersja