znów podróże w ciąży

26.07.06, 09:11
Tyle już było tych wątków... Ale muszę sobie ponarzekaćwink) W weekend
jesteśmy zaproszeni na wesele, ponad 300 km od domu-czyli wyjazd i śłub w
sobote, powrót w niedzielę. Droga długa, upał straszny, samochód bez klimy.
Zapytałam swojego lekarza co on na to - mówi, że nie ma problemu. No ale
wczoraj rozmawiałam z mamą (też lekarz!!) i mi powiedziała, że jestem
nieodpowiedzialna, że chcę jechać - powinnam siedzieć w domu z wiatrakiem
(którego notabene jeszcze nie nabyłam, więc mam piekarnik 30 stopni). Itd
itp. Mąż się zdenerwował, że się mamą zasłaniam i że skoro mój lekarz mówi,
że mogę, to mogę. I kurczę - sama nie wiem. Bo z rodziny prawie nikt nie
jedzie (nikomu się nie chce!!!), więc wypada, zeby ktoś (czyli tutaj My)
reprezentował. A ze akurat kobieta w 7-miesięcznej ciąży w największe
upały...co zrobić. To rodzina męża, gdyby to była moja, to bym opieprzyławink))
No i jestem w kropce, bo nie wiem, czy jechac. Jak pojadę, to mama mi będzie
wypominać, ze nie dbam o dziecko. Jak nie pojadę, mąż będzie niepocieszony
(chociaż zostawił mi tutaj woplną rękę).
A przecież w domu mam takie same (nawet większe) upały. I tak samo mogę
zasłabnąć. A w samochodzie - tyleże trzęsie. Ale możemy często robić postoje;-
) CHyba pojadę, ale już widzę (czy raczej słyszę) zrzędzenie mojej Mamy....

PS. I taka mała dygresja na koniec: nie wiem jak Wam, ale mi wszyscy ciągle
powtarzają, ze mam na siebie uważać, zdrowo się odżywiać, dużo wypoczywać
itp. A jak już skorzystam z którejś z tych dogodności, to zaraz słysze:
przecież jeszcze nie rodzisz, to nie obchodź się ze sobą jak z jajkiem....
Pytają jak się czuję, a jeśli powiem co innego niż: wszystko wporządku, to
kręcą nosem i już ich to nie interesujesad(( I mam wrażenie, że mi zaraz
powiedzą że to moja wina, bo pewnie na siebie nie uważałam.... A jak uważam,
to jestem leniem. No i bądź tu człowieku mądry.

Pozdrawiam te, które dotrwały do końca mojego postuwink)))))
    • cathy1976 Re: znów podróże w ciąży 26.07.06, 09:24
      wiesz co ja jestem teraz w 31 tygodniu i wlasnie wrocilam z podrozy ktora miala
      850 km. Tez auto bez klimy, i tez upal (jak wszedzie). Prowadzilam przez polowe
      drogi no i tyle, ze mi troche bardziej kostki spuchy.
      No bez przesady!
      szczerze mowiac problem mi sie wydaje nieco wyimaginowany- 300 km to naprawde
      niewiele!
      • olaolika Re: znów podróże w ciąży 26.07.06, 09:37
        A ja mysle ze to indywidualna sprawa kazdego organizmu, jesli czujesz sie na
        silach jedz i baw sie dobrze ale jesli masz obawy albo wczesniej organizm dawal
        ci sygnaly ze upalow nie znosi(zawtoty glowy itp) to zostan w domu.

        pozdrawiam
        • bastet7 Re: znów podróże w ciąży 26.07.06, 09:47
          Właściwie nie proszę o radę, bo wiem, że to kwestia indywidualna. Tak tylko
          chciała to z siebie wyrzucićwink)))
          POzdrawiamwink))
          • maga_luisa Re: znów podróże w ciąży 26.07.06, 10:02
            Jeśli nie masz ochoty, po prostu nie jedź. Nie "ze względu na mamę", "ze
            względu na męża". Mąż może jechać sam, a Ty masz prawo po prostu nie mieć
            ochoty.
    • atra1 Re: znów podróże w ciąży 26.07.06, 11:17
      A propos mamy lekarza - mam taką samą sytuację i słucham swojego gina wychodząc z założenia, że wie więcej na temat ciąży niż lekarz z innymi specjalizacjami. A poza tym zdurniałabym słuchając wszytkich lekarzy w rodzinie, gdzie każdy mói coś innego, prawie że.
      I mam wrażenie, że mamy lekarki uy swoich dzieci doszukują się znacznie więcej chorób i ryzyka niż u pozostałych śmiertelników, co jest naturalne, ale czasem cholernie męczące, jak się komuś zrobi pryszcz, a mama wietrzy w tym już przynajmniej nowotwór.

      Życzę udanego wyboru. Pozdrowienia, A
Pełna wersja