palenie w czasie ciazy

31.07.06, 09:53
witam Was dziewczyny.czy któras ma podobny problem??ja nie mogę rzucić tego
cholerstwa.co prawda ograniczyłam ilość papierosów ale to i tak mnie nie
zadawala.jestem w 23tyg.i nadal pale.
    • lindi02 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 10:08
      Ja mialam ten sam problemsad
      Palilam przez cala ciaze ,bylam nalogowa palaczka na maxa,przestalam palic (o
      dziwo!!!)w dniu porodu i niepale do dzis7 lat.
      Zaraz posypie sie pelno potepiajacych postow.
      • agattka5 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 10:13
        Nie potępiam Was-ludzie robią różne rzeczy. Nie mogę jednak powiedzieć, ze
        rozumiem.Ja długo paliłam, rzuciłam jakieś 6 lat temu i nawet teraz czasami
        przychodzi mi do głowy, że moze jakieś zmiany w moim organizmie mogą zaszkodzić
        dziecku (35 tc).Ja po prostu bałabym się straszliwie, że cos udzkodzę
        maleństwu.A ponieważ rzuciłam, wiem że mozna i po porstu nie rozmumiem takich
        płaczliwych tonów w stylu: jak mam to zrobić. Twój wybór i to Ty bedziesz przez
        całe życie miała wyrzuty sumienia jakby co.Trzymam kciuki, abys jednak rzuciła.
        Pzdr,
        Agata
    • katja_79 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 10:13
      Dla mnie to oczywiste- myślisz o sobie a nie o dziecku
      • aneta-mama Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 10:40
        NIE ZGADZAM SIE ZTOBA.GORZEJ BY BYŁO GDYBY TERAZ RZUSIŁA Z DNIA NA
        DZIEŃ.WYWOŁAŁO BY TO SZOK W ORGANIZMIE.

        A RADA DLA CIEBIE OGRANICZAJ DO MINIMÓM ,MOŻE W KOŃCU UDA CI SIE NIE PALIĆ .
        • antyka Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 10:44
          ja rzucilam palenie 6 at temu... bardzo pomagalo mi picie mleka - uspokajalo
          mnie

          moze pomoze Ci, jak sobie wyobrazisz male dziecko, ktore siedzi obok Ciebie
          a Ty wydmuchujesz mi w twarz sym papierosowy, tak, ze dziecko nie ma szansy
          uciec od tego

          kup sobie lalke, postaw przed soba i pal

          moze to Ci pomoze przezwyciezyc nalog


        • agnesa-72 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:53
          Bzdura.Jaki szok.Byłam nałogową palaczką.Paliłam dwie paczki dziennie.Bez
          papierosa nie widziałam sensu życia.W 12 t.c. rzuciłam palenie z dnia na
          dzień,bo wyrzuty sumienia chciały mnie zabić.Teraz nie jest lekko,bo nałóg daje
          znać o sobie,ale lepsze to niż wyrzuty sumienia.Osoby nigdy niepalące lepiej
          niech się nie wypowiadają,bo nie zdają sobie sprawy z jakim problemem się
          człowiek zmaga.
    • reniatoja Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:03
      co sie szczypiesz, pal na luzie, czyżbys nie czytała (również na tym forum) jak
      to tysiace matek palilo i urodzily zdrowe dzieci. Jedna nawet pila spirytus z
      woda (nie wiem w jakich proporcjach) w ciazy, bo tak jej sie chcialo wódki i
      urodzila obrzydliwie zdrowa forumowiczke. Lej na wszystko i pal pal, tylko
      dobrze sie zaciagaj, zeby sie dym nie marnował.
      • margo_kozak Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:10
        renia strasznie agresywna jesteś!!!!! widać, że nigdy nie miałaś w swoim
        otoczeniu osoby uzależnionej od czegokolwiek. przykre to jest - ten twój brak
        zrozumienia i cała złość w Tobie. ty zapewne jesteś idealną matką i niczego nie
        robisz co mogoby zaszkodzić twojemu dziecku. gratuluje
        • reniatoja Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:16
          moj maz jest uzalezniony od papierosow, wzbudza to we mnie agresje, to fakt.
          Szlag mnie trafia, gdy po przyjsciu z balkonu smierdzi nikotyna i bierze w tym
          stanie nasze malutkie dziecko na rece, ale przeciez mu nie zabronie. Nienawidze
          tego smrodu i zal mi synka, ze musi od urodzenia to wąchać. Sama paliłam, ale
          chyba nie bylam uzalezniona, skoro kiedy postanowiłam nie palic wiecej to nie
          pale. i tak - kobieta w ciaży z fają w zebach - wzbudza moją agresję, bo robi
          krzywdę niewinnemu dziecku, a w dodatku wyrośnie z niego prawdopodobnie kolejny
          palacz.
          • margo_kozak Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:28
            ale czy nie było ciężko ci rzucić?? przypomnij sobie. jeden człowiek potrafi od
            razu inny potrzebuje czasu. ja wiem, że można powiedzieć: przecież nosi swoje
            dziecko i to powinna być juz jakaś motywacja. ja palę ok 3 szt dziennie i
            przyznam szczerze że tak na prawdę to nie czuje tej ciąży. może jak dziecko
            zacznie kopać to da mi to coś do myslenia. a póki co nie potępiam i nie oceniam
            innych palaczek
            • malpa513 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:32
              No nie dziwne że jako palaczka nie potępiasz innych palaczek, ale jak mozna
              palić wiedząc jak straszny wpływ moze to mieć na dziecko, całkowity brak
              odpowiedzialnosci i straszny egoizm
            • reniatoja Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:35
              Nie ma zanczenia, czy bylo mi cieżko czy lekko. Dla mnie dziecko to jest taka
              motywacja, ze moze mi byc nie wiem jak ciezko, ale nie zapale w ciazy. I nie
              wierze, ze nie moglabys przezyc bez tych trzech papierosow dziennie, nie wiem
              dlaczego chetka na papierosa jest wazniejsza od _obowiązku_ zapewnienia temu
              dziecku mozliwie optymalnych warunkow rozwoju. Nie jestem idealna matka,
              popelnilam wiele bledów w wychowaniu córki, z pewnościa nie uniknę kolejnych i
              tych samych lub innych w wychowaniu synka. Ale świadome robienie krzywdy
              własnemu dziecku nie wchodzi w gre, to, co moge, to na co mam wpływ, to robię
              tak, by nie robić im krzywdy, by im nie szkodzić. Wiem, że są ludzie, którzy
              mają inne priorytety w życiu, ze dziecko, zwłąszcza, zanim zacznie kopać, to
              tylko jakiś abstrakcyjny płód. I wiem, ze kobiety w ciazy palily i pala i beda
              palic, ale nie rozumiem tego, przepraszam.
    • invicta1 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:30
      PALENIE W CZASIE CIĄŻY SZESCIOKROTNIE PODNOSI RYZYKO SMIERCI ŁÓŻECZKOWEJ NIEMOWLECIA
      • evooteck Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:38
        Ja palenie rzuciłam w sekundę po zrobieniu testu,chociaż myslałam że jak będzie
        pozytywny wynik to będę cała w nerwach( tych pozytywnych oczywiście) i jeszcze
        zapalę tego ostatniego. Ciąża zmieniła mnie bardzo bo właśnie świadomość że to
        małe bezbronne w brzuszku ma się truć ze mną pozwoliła mi rzucić faje. Wiele
        razy rzucałam ale tylko jak nie mogłam palić np. jak miałam anginę lub inne
        przeziębienia, tylko dlatego że sama nie mogłam oddychać. Tak się chciałam
        oszukać i to nic nie skutkowało. Dlatego średnio rozumiem palaczki ale bardziej
        rozumiem renię bo tak samo do tego podchodzę i nie ma zmiłuj się <bo to
        nałóg>!!!
        pzdr ewa
    • dodkowska Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:41
      ja tez dosc długo paliłam ale dowiedziałam sie ze moje dziecko krztusi sie za
      kazdym buchem a pozatym nie mogłam juz w pewnym momęcie bo jak paliłam i
      poczułam malenstwo w brzuszku poprostu niemogłam zjadły mnie wyzuty sumienia
      przeciez ono niczemu nie jest winne zeby je tak truc
    • ocean.niespokojny Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:41
      ja byłam nałogowa palaczką od 14 lat, myślę że jestem bo z uzaleznienia sie nie
      wychodzi, nadal marzę nawet teraz o papierochu, staram się jednak o dziecko a
      moze jestem w ciąży i należe do tych całkowicie przewrażliwionych kobiet co
      zastanawiałyby się czy odgłosy jelitowe nie drażnią dziecka a co dopiero palenie
      ty do takich nie nalezysz
      zapewne wirzysz w te chore historie jakoby rzucenie palenia byłoby szokiem dla
      organizmu-ano pewnie ze szokiem ale takim poztywnym
      taką trutkę dajesz dzieciakowi
      poczytaj o papierosach,pooglądaj stronki z chorymi na raka i nie tylko to może
      ci to pomoże
    • luciii kochasz truć własne dziecko ? - twoja sprawa 31.07.06, 11:46
      tam, gdzie papieros jest bliżej serca niż nienarodzone dziecko, nie ma o czym
      rozmawiać, ani próbowac nakłaniać do porzucenia egoistycznego i wielce
      debilnego postępku, jakim jest kurzenie w ciąży sad

      ja przestałam z minuty na minutę, da się, jak się CHCE i jak się KOCHA

      i nie pisz, że chcesz i kochasz, nieprawda!
      bardziej zalezy ci na nałogu sad
      masakra
      • kraxa ktoras tam pisze, ze rzuci jak poczuje ruchy 31.07.06, 12:04
        prosze wziac jednka pod uwage, ze ze wzgledu na PALENIE dziecko z cala
        pewnoscia rozwija sie WOLNIEJ, tym samym ruchy poczujesz POZNIEJ i zafundujesz
        mu WIECEJ nikotyny.Niezla logika, a juz tekst o szkodliwosci szoku z
        odstawienia, czego to nie wymyslicie, zeby wziac jeszcze jednego bucha...U moic
        rodzicow pracowala kiedys pani z nowotworem piersi po 2 mastektomiach, i na
        lamenty mojej matki, ze skoro se leczy, podaja jej chemie to moze b rzucila
        fajki najpierw, zawsze mowila, ze lekarz nie zaleca, bo to szok dla organizmu
        Ciekawe gdzie znalazla takiego onkologa, w zakamarkach swojej psychiki chyba
    • ad57 Re: palenie w czasie ciazy 31.07.06, 11:57
      SZOK organizum hahahahahahha co za bzdura te ktore chcia palic wypisuja taki glupoty SZOK to jest dla dzidziusia ktory biernie pali rzucilam fajki w drugim tyg ciąży jak tylko test wyszedł pozytywnie mozna naprawde mozna tylko trzeba chciec dzicka jest najwazniejsze nie pozwólmy żeby glupi papieros wygrał a co jezeli dzicko bedzie mialo problemy z drogami oddechowymi albo mily bedzie widok dle Was zielonego łożyska i wód plodowych...nie trujmu niewinnych dzieci

      P.S
      dodam ze palilam 7 lat,nie chcia nikogo krytykowac probuje Wam przemowic do rozsadku wiec prosze mnie nie krytykowac..pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja