Majtki w szpitalu-wolno czy nie?

02.08.06, 14:50
Jak dla mnie to głupie, ale kupa koleżanek mówiła ze w szpitalu (na
połozniczym oczywiście) nie wolno zakładać majtek. Ani przed, ani po porodzie.
Naprawdę ktoś (lekarz czy położna) mogą mi zakazać noszenia majtek, nawet
jednorazowych? Dlaczego? To jak ja mam nosić podkłady poporodowe, na
szelkach? uncertain
    • ainna79 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 14:54
      oficjalnie nie wolno. ale ja sobie bez nich nie wyobraźam i u mnie jak rodizłam
      to nosiłyśmy między obchodami. na obchód zdjemowałyśmy, gdy lekarze poszli to
      zakładałyśmy spowrotem
    • dorotaww Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 14:55
      ja wprawdzie rodziłam ponad 5 lat temu, teraz czeka mnie cc koncem listopada,
      ale wtedy głównie połozne chodziły i siały zamieszanie, "ściągać majty", masz
      rację, na szelkach wkładów nie będziesz nosić..nie martw się jakos to będzie,
      ja chodziła w normalnych majtkach i nie było problemu, na wizycie majty w dól i
      było ok.
    • first_baby Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 15:17
      Hej
      Ja rodziłam w styczniu i miałam takie z siateczki majtki - wielorazowe (na
      allegro kupilam).
      Pielęgniarki mówiły,że jak się leży, to warto je zdjąć, żeby lepiej powietrze
      dochodziło i sobie podkłady pod spód podłożyć, a jak wstajesz to zakładasz.
      Ale powiem Ci, że ja miałam cały czas i jak lekarze chodzili na obchodzie, to
      poprostu każda z nas ściągała je. Lekarze widzieli - nic nie mówili.
    • malamadre Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 19:08
      Tam, gdzie rodziłam radzili nam, żeby chodzić (leżeć) bez, bo wietrzone krocze szybciej wraca do formy, ale nikt tego nie przestrzegał ani nie sprawdzał.
      • eps Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 19:11
        Przed porodem chodziłam w majtkach, po porodzie wolałam w samej koszuli.
    • 19maj Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 19:32
      w szpitalu w którym rodziłam oficjalnie nie można było być w majtkach i tak jak
      u dziewczyn zakładałam a do obchodu i na noc zdejmowałam
      • kika9910 Re: nikt mi nic nie moze nakazywac!!! 03.08.06, 11:15
        jak ktokowiek moze mi nakazac chodzenie w tym czy w tamtym ,,sama decydujesz
        jak sie czujesz najlepiej czy w majtkach czy bez ,,niech mi by tylko ktos
        nakazal cos ,biada mu ,zrabany i zrownany z ziemia ,,nawet nigdy nie pozwole
        zeby ktokolwiek mi zagladal w intymne miejsca na sali w obecnosci innych
        kobiet ,jesli ktokolwiek ma jakiekolwiek swoje zasady to powinien sie ich
        trzymac i wreszcie nauczyc ich ze w polsce lekarze i pielegniarki maja dzialac
        tak by pacjetowi pomagac ja nigdy nie zrobilam niczego co im sie widzialo i
        zawsze mi sie wszyscy musieli podporzadkowac ,przez takie zachowanie
        zastraszonych grzecznych pacjetek nigdy w tym kraju nie bedzie porzadnej
        obslugi w szpitalach ,sa inne czasy to pacjet Pan ,,a lekarze wszystkich musza
        przestac traktowac szablonikowo
        • marusia27 Re: nikt mi nic nie moze nakazywac!!! 04.08.06, 19:53
          Zgadzam się z kika9910.
    • kwrzosek1 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 19:43
      ja rodziłam na starynkiewicza w marcu, nie było przeciwskazań do noszenia,
      jednak miałam cesarkę i aby mnie nie uwierały na blizne miałam większy rozmair
      • moniaolsz Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 20:05
        Ja rodziłam w lipcu i na początku po porodzie miałam takie jednorazowe a potem
        to nosiłam normalne i nikt się nie czepiał. Przed obchodem położna zaglądała do
        pokoju i prosiła żeby zdjąć na obchód - pełna kultura.
    • bocianowa Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 20:20
      Kiedyś nie mozna było nosić majtek i bardzo tego przestrzegano.
      Wkładałaś sobie podkład i trzymałaś go nogami. Dlatego często dziewczyny śmiały
      się , że chodzą po korytarzach jak pingwiny, posuwając nogami do przodu, bez
      odrywania stóp od podłogi smile.
      Ja rodziłam 5 lat temu i byłam przekonana, że majtek nie wolno mieć. Przez
      pierwsze dwa dni poruszałam się bez majtek, nie było za wygodnie, ale dawało się
      przeżyć. Kolejne dni, a leżałam w szpitalu ponad tydzień z powodu choroby córki,
      przechodziłam w matkach takich z siateczki. Dowiedziałam się o nich od innych
      kobiet. Przed obchodem kazda majty zciągała, żeby pokazać, że się wszystko
      wietrzy...
      Pozdrawiam
      • 83kimi Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 20:26
        Mam pytanie - czy jak się leży na sali z innymi kobietami i jest obchód, to
        przychodzi lekarz i bada tak przy wszystkich??? Jakoś nie bardzo to sobie
        wyobrażam... do ginekologa zawsze chodzę w spódnicy i czułabym się idiotycznie,
        jakby mi ktoś zagladał pod majtki w obecności innych osób!!!
        • gonia28b Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 20:49
          Ja leżałam w sali 1=osobowej. Ale na pierwszy obchód przybyła domnie cała świta
          lekarzy. Myślałam, że pęknę ze śmiechu, hehe...
        • bocianowa Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 21:21
          Lekarz nie bada cię ginekologicznie. Sprawdza, tak jakby zaglądał czy wszystko
          jest ok.
          Podchodził do łóżka razem z innymi z obchodu, odkrywałam kołdrę i patrzył na
          podkład, zadawał kilka pytań i to wszystko. Inne kobiety nic nie widzą, ty ich
          tez nie widzisz. Nic strasznego.
          Oni ogladają podkład, żeby sprawdzić czy nie ma np. na nich sladów ropy itp.
          Nie wiem jak jest gdzie inedziej, tam gdzie leżałam tak było. Po powrocie do
          domu, przyszła do mnie położna, po jakimś czasie i również prosiła, przed
          przyjściem jak sie umawiałysmy na spotkanie, żeby z pół godziny przed jej
          przyjściem nie zmieniać podpaski, ponieważ ona musi ją obejrzeć, czy nie ma ropy
          itp. Tak więc to chyba jest normalne.
          Pozdr
        • ainna79 Re: 83kimi 02.08.06, 21:44
          Na poporodowym leżałam w asli 4 osobowej a na położnictwie w 3 osobowej. Jak
          przychodził obchód trzeba było podnieść kołdrę rozchylić nogi i lekarze
          patrzyli głównie na opodkład, oraz naciskali na macice i sprawdzali czy i co
          wycieka. Nie ma badania ginekologicznego tylko takie oglądanie z zewnatrz.
          Sprawdzają czy i jak obkurcza sie macica no i te odchody czy są ok, i czy nie
          paprze sie szew. Nie widzi się jak badaja inne pacjentki, nawet sieo tym nie
          myśli, to przychodzi samo. Ja sobie tego nie wyobrażałam ale to nic
          straszenigo, nawet dla mnie mimo, że jestem bardzo wstydliwa.
    • dodkowska Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 21:05
      kiedys sie dostawało w szpitalach takie wielkie podkłady teraz nosisz majtki
      normalnie
    • twarz2 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 22:51
      A ja sie zastanawiam dlaczego wszystkie tak walczycie o te majtki. Przeciez
      wiadomo, ze wietrzona rana szybciej sie goi. Wolicie dłuzej cierpieć?
      Ja po poprzednim porodzie nie używałam żadnych majtek. Głównie leżałam w łóżku,
      a do przejscia kilku metrów do łazienki nie były mi potrzebne.
      Co do współtowarzyszek i oględzin - koszula, zasłaniała mi wszystko mimo lezenia
      z rozłożonymi nogami. Jeżeli ktos nie stoi na przeciwko to nic nie widzi.
      Gorzej jest, gdy na przeciwko stoi łóżko uncertain U mnie na całe sczęście łóżka stały
      obok.
    • witaaminkaa Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 02.08.06, 23:38
      Troche sie przeraziłam tymi postami, niewyobrażam sobie jak grupka lekarzy i
      stazystów bedą oglądać moje krocze. Naleze raczej do osób wstydliwych.
      Myśle jednak że jak juz przejde ten cały poród to te obchody niebędą takie
      straszne. Ale bez majtek sie nieobejde nawet tych jednorazowych.
      Pozdrawiam
      • dorianne.gray Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 00:10
        Hehe, w czasie porodu tyle osób będzie Ci zaglądać w krocze i je macać, że po
        porodzie będą Ci takie obchody zwisać i powiewać, tym bardziej, że będziesz
        wykończona wink
        Poza tym po porodzie swoje krocze masz gdzieś, bo liczy się tylko i wyłącznie
        Twoje dziecko smile
        • 83kimi Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 10:56
          Chciałabym za kilka lat mieć dziecko, ale przeraża mnie to wszystko... sad
          • estel7 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 11:45
            jestem w czwartym tygodniu - miałam wątpliwości - ale teraz jak czytam takie
            rzeczy to wiem na pewno - będę rodzic w domu - byle tylko znaleźć położną....
    • paproszek57 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 11:49
      a mnie to moga nakichać , zabraniać to mogą sobie w domu swoim dzieciom, ja
      bede nosic majty i już smile
      • niemyte_mohery nareszcie ktos trafil w sedno! 03.08.06, 18:12
        Dziewczyny nie dajcie soba pomiatac w szpitalu!
        Majtki lub ich brak to WASZA sprawa, pokazywanie swojej nagosci przy innych
        pacjentkach czy calej grupie "obcych" lekarzy lub prawie-lekarzy to tez tylko
        WASZA sprawa. Jesli w szpitalu nie respektuje sie prawa do intymnosci
        pacjenta, to WY same musicie taktownie ale stanowczo sie tego domagac.

        Nauczcie sie mowic "NIE".
        • natalka691 A co wy tak majty na żądanie chetnie ściagacie? 03.08.06, 22:03
          Czy majty wolno czy nie wolno, przeciez nikt nikomu z dupy majtek nie będzie
          zrywał latając po szpitalnym korytarzu, gadki połoznych ściągac majtki bo
          panowie doktorzy ida na obchód są dla mnie jakieś prostacie, czy ci ludzie
          kultury nie mają w sobie za grosz, mury szpitalne oczy im przysłoniły.
          Majtki to moge ewentualnie ściągnąc w gabinecie lekarskim, kiedy jest jeden
          lekarz i potrzeba badania. Szanujmy się baby, bo chyba nie ma potrzeby
          pokazywac cipkę na prawo i lewo, całej obsadzie lekarsko-pielrgniarskiej, nawet
          w szpitalu.
    • antosiczek Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 16:52
      Nie jestem pewna ale mi sie wydaje, że jezeli na obchód wchodzi 10 ludzi by mi
      zagladać w intymne miejsca to mam prawo sie na to nie zgodzic. Badanie oglądowe
      owszem ale przez jednego ewentualnie dwóch lekarzy, na obecnosć studentów np
      zgadzać się nie muszę. Poza tym słyszałam, że jak kobieta nalega, to lekarz
      może tych oględzin dokonać w jakiejś sali do tego przeznaczonej bez towarzystwa
      sąsiadek z sali- tak było kiedy rodziła moja koleżanka.
      • ainna79 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 23:31
        Ja nosiłam takie wielorazowe, jak biodrówki z siateczki. nie wyobrażam sobie
        biegać koło małej bez nich. Jak szłam do ubikacji na poporodwym bez nich to
        zostawiałam za sobą krwawy slad, uświnilam podłoge, koszule, laczki. Podobnie
        jak już na połóznictwei szłam z łóżka do ubikacji (raptem 2-3 mtery) i powtórka
        z rozrywki, powiedziała NIE!!!! Nic mi nie jest od tego żę nsoiłam gatki i
        szybko sie zagoiłam.
    • monika535 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 03.08.06, 22:15
      u mnie w szpitalu był zakaz, nawet parę dziewczyn ochrzan dostało jak położna
      przyuważyła fakt ich noszenia...
      ja nosiłam i byłam gotowa do rozpaczliwej walki o prawo do ich noszenia w razie
      jakichkolwiek uwag. Nie wyobrażałam sobie jak bym miała skakać nad dzieciakiem
      czy latać po korytarzu z balansującą między udami megawkładą... ale niektórym
      się to udawało. Aha, nic mi od tego nie było.
    • czarna83 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 04.08.06, 00:40
      witaj ja rodziłam w kwietniu i nie wyobrażam sobie żebym byla bez majtek przy
      tych wkładkach.zdejmowałam tylko jak miał byc obchód i pózniej zaraz po tym
      wkładałam .niech ktos by mi uwage zwrócił to bym go jeszcze ochrzaniła to twoja
      sprawa.i nie daj sie ani lekarzom ani pielegniarka.pozdrawiam
    • lula78 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 04.08.06, 01:45
      Niby jest tak, że zakazują, a jak już to możesz, ale takie bawełniane nie
      obciskające. A jeżeli chodzi o majtki jednorazowe, to najbardziej się ich
      czepiają (przynajmniej w tym szpitalu, w którym ja byłam).

      --
      www.poradopedia.pl/ - porady na każdy temat
    • mamamada do antosiczek: obecność studentów 04.08.06, 12:26
      Antosiczek, masz rację - jeśli to dla Ciebie problem, nie musisz się zgodzić na
      obecność studentów przy jakichkolwiek badabniach czy zabiegach.
      Można o tym przeczytać np. na stronie MZ - punkt "Prawo do godności"
      www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b12441&ms=244&ml=pl&mi=247&mx=0&ma=350
    • chipsi Ufff! 04.08.06, 18:55
      Jednak nie jest aż tak źle. Byłam już gotowa walczyć jak lwica o własne majtki big_grin
      Z drugiej strony nie chciałam się szarpać z personelem szpitala. Gdy rodziła
      moja mama położne "trzepały" cały bagaż w poszukiwaniu owych majtoli i w razie
      czego rekwirowały! Mama przemyciła swoje w laktatorze... Chore i uwłaczające
      godności pacjenta.
      • ice_ice Re: Ufff! 04.08.06, 21:30
        Chyba jeden rozsądny post tu wyczytałam, mianowicie 'twarzy" - dziewczyny, czy
        do Was nie dociera argumentacja? myślicie, ze wazny jest wyłącznie Wasz wstyd?
        Przecież to prawda, wietrzone rany szybciej się goją, moja córka nie nosi niemal
        nigdy plastrów. A lekarze takich cipek jak Wasze widują dziennie setki i jakieś
        opory "wstydzę" się mogą wywołać tylko słuszną irytację. Nakładanie majtek na
        obchód wydaje mi się jakąś hipokryzją.

        A zastanówice się, jak mają się uczyć studenci medycyny? Jak potem będa
        wiedzieli, że krocze goi się prawidłowo czy nie, jeśli zakrywacie te swoje
        skarby i domagacie się osobnych sal do badań? A potem mamy lekarzy jakich mamy,
        a potem skarżycie się, że lekarz nei rozpoznał tego czy owego. Ech, kobietki,
        dorośnijcie...!
        • ainna79 Re: ice_ice 04.08.06, 21:51
          troszke zrozumienia dla innych!!!!!!!!!!!!!! Są takie kobiety jak ty dla
          których pokazywanie co sie ma miedzy nogami jst ok. ale są takie kobiety którym
          sprawia to kłopot, jest to na tyle intymne, że nie każda z nas ma ochotę
          pozaywać sie od tej strony każemu studentowi. Skoro tobie to nie przeszkadza to
          twoja sprawa, a nasza, żę nam to nieodpowiada. I to nie jest kwestia
          dorośniecia. A pozatym, jeśłi przeczytałabyś dokładnie wszytskie posty to
          zrozumiałabyś, że majtki na obchód sie zdejmuje, a nie zakłada!!!!!!!!!!!!!!. O
          wietrzeniu rany zgodna ,ale z drugiej strony chodzenie po korytarzu i
          zostawianie za sobą krwawych śładów bo siepodkład przesunął jest nieprzyjemne i
          dla mnie wstydliwe. Nie było mi miło, że poproduziłam korytarz, podłoge na sali
          i ktos musiał po mnie to sprzątać. (Mozę to sama natura ale....).
          Więc odrobinę zrozumienia i wyrozumiałości dla tych wszytski kobiet, które nie
          mają ochoty świecić tyłkeim przed wycieczkami oraz dla tych, które nie chcą
          zakrwawaicwszystkiego wokół siebie. Bo to ani przyjemne dla samej kobiety ani
          dla personelu ani dla odwiedzajacych.
          • ice_ice Re: ice_ice 04.08.06, 22:04
            no, o to mi chodziło z tym nakładaniem. Zdejmowanie ich na obchód jest właśnie
            hipokryzją. Wmawianie mi, ze odpowiada mi świecenie tyłkiem przezd wycieczkami
            jest obraźliwe, więc się opanuj nieco. Zrozum - lekarz to LEKARZ, a nie jakiś
            przechodzień, sąsiad czy współpracownik. Jeśli wolisz, żeby Ci podkład w
            majtkach gnił to też Twoja sprawa, ale powinnaś to zrozumieć, że to jest
            szkodliwe, po prostu. To, co nabrudziłaś, sprzątnie salowa, ona od tego jest i
            za to jej płacą. Nie takie rzeczy sprzata po każdym porodzie wink
        • niemyte_mohery Re: Ufff! 05.08.06, 16:03
          ice_ice napisała:

          > Chyba jeden rozsądny post tu wyczytałam, mianowicie 'twarzy" - dziewczyny, czy
          > do Was nie dociera argumentacja? myślicie, ze wazny jest wyłącznie Wasz wstyd?
          > Przecież to prawda, wietrzone rany szybciej się goją, moja córka nie nosi
          niema
          > l
          > nigdy plastrów. A lekarze takich cipek jak Wasze widują dziennie setki i
          jakieś
          > opory "wstydzę" się mogą wywołać tylko słuszną irytację. Nakładanie majtek na
          > obchód wydaje mi się jakąś hipokryzją.
          >
          > A zastanówice się, jak mają się uczyć studenci medycyny? Jak potem będa
          > wiedzieli, że krocze goi się prawidłowo czy nie, jeśli zakrywacie te swoje
          > skarby i domagacie się osobnych sal do badań? A potem mamy lekarzy jakich
          mamy
          > ,
          > a potem skarżycie się, że lekarz nei rozpoznał tego czy owego. Ech, kobietki,
          > dorośnijcie...!
          >

          Moj wstyd JEST wazny dla mnie i powinien byc tak samo wazny dla lekarza jak
          moje, jak to pieknie ujelas "skarby". Nienoszenie majtek to jest rekomendacja
          lekarza (tak samo jak rekomdowanie niepalenia) a nie nakaz i powod do
          sztorcowania jak sztubaka. Studenci maja prawo sie szkolic, ale jesli maja
          sie szkolic NA MNIE to potrzebna jest MOJA zgoda. Ja MOGE sie zgodzic dla
          dobra nauki aby zbadalo MNIE max dwoje studentow, ale nie zgodze sie aby MNIE
          badalo kilkunastu studentow za jednym posiedzeniem.

          Jak to sie dzieje, ze gdy ide do lekarza za granica, to pomimo ze jestem badana
          w osobnej sali bez swiadkow (innych pacjentek), to jeszcze daja mi do
          nalozenia kaftanik, abym bezposrednio przed i po badaniu, nie swiecila golym
          przyrodzeniem? Chyba tego nie robia, bo lekarz sie wstydzi ogladac "takie
          rzeczy", tylko dlatego zabym JA nie czula sie skrepowana.

          Ice_ice, to Ty dorosnij do cywilizowanych norm traktownia pacjentow.

    • biedroneczka26 Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 04.08.06, 22:06
      oj sporo odpowiedzi - ale najpier się wypowiem, później poczytam ...

      ja rodziąłm w prywatnej klinice i nikt słówka mi nie powiedział, że nie mogę
      mieć założonych majtek ... dokładnie myślę jak ty - przecież podpasek nie nosi
      się na szelkach !!!

      ale słyszałam, że w szpitalach bywają problemy - tzn można dostać ochrzan za
      majtki ... myślę, że oby mieć zdjęte na obchód to będzie ok - przecież poza
      obchodem nikt ci nie będzie zaglądał pod koszulę !!
    • lomre Re: Majtki w szpitalu-wolno czy nie? 05.08.06, 16:37
      Może nie o majtkach ale zastanowiła mnie pewna sytuacja. Przygotowywano mnie do
      laparo i przysłali praktykanta żeby mi założył cewnik. Gdybyście widziały jego
      minę.... Aż mi go było żal, więc zachowałam sięnormalnie zamiast go wyrzucić a
      wezwać inną pielęgniarkę. Zrobił to w miarę bezboleśnie i pomyślałam o kolejnej
      kobiecie, na którą trafi. Wyzwiecie mnie teraz od niecywilizowanych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja