Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:(

07.08.06, 10:39
Hej-sadWłaśnie wczoraj wróciłam z gór i wszystko tak jak radziłyście było
wporządku oprócz jednej rzeczy-sadJestem w 7 miesiącu ciąży i 2 razy jak byłam
na spacerku pociekł mi taki gęsty raz rzadki płyn-miałam go dużo na
majteczkach,aż ciekł mi po nodze-sadMój ginekolog jest na urlopie wraca
dopiero za tydzień i co mam teraz zrobić?Czy to mogło być spowodowane
wstrząsami w aucie jak jechałam?Mam się martwić?Aha i jeszcze coś...wycieka
mi już siara z piersi .Czy to w 7 miesiącu normalne?-sadProsze o bardzo szybką
odpowiedz!!!-sad
    • malpa513 Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 10:43
      Jeżeli chodzi o siarę, to ja już od kilku tygodni widzę na staniku białe ślady,
      więc myslę że to jest całkiem normalne
    • witaaminkaa Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 10:43
      Nie jestem ani lekarzem ani położną, myśle że taka wydzielina to chyba nic
      grożnego. Ja bym dmuchała na zimne i szła do innego ginekologa, bo dziecko jest
      najwazniejsze.
      Co do siary to ja mi pod koniec 7 miesiąca zaczeła sie wydobywać z piersi.
      Niebyło tego dużo, teraz leci jak kranu przy każdym ściśnięciu. Pozdrawiam
      • beti217 Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 10:47
        no może i nic grożnego-sadAle było jej tak dużo...-sadCzy któraś już tak miała?To
        chyba nie były wody płodowe...?-sadA musze poczekać tydzień bo najlepiej jak
        pójde do swojego ginekologa...dlatego chce Waszej porady bo to naprawde dużo
        pomaga jak się nie jest samym-sad
        • anusia3331 Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 11:36
          jeżeli to mogły być wody wg twojej oceny to nie zwlekaj i idz do lekarza, ja
          w pierwszej ciąży miałam nadpęknięcie pecherza płodowego w 23 tc od razu
          szpital i kroplówki do domu poszłamm po 9 tc jak lekarze byli pewni że wszystko
          ok, ale na pewno nie wolno tego zbagatelizować pozdrawiam
        • patylda Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 11:40
          O czym tu dyskutować?
          To mógł być płyn owodniowy, taka myśl zakwitła Ci już w głowie, więc na co
          jeszcze czekasz? Idź na IP najbliższego szpitala położniczego i niech ktoś
          mądrzejszy niż koleżanki z forum oceni czy Twoje dziecko jest zagrożone czy
          nie.
    • megala Re: Wróciłam ale jestem zaniepokojona-:( 07.08.06, 13:19
      ja tez kiedys tak mialam. Poszlam szybko do szpitala. Maja tam takie specjalne
      testy, ktore pozwalaja rozroznic saczace sie wody plodowe od sluzu wodnistego.
      U mnie na szczescie byl to nadmiar wodnistego sluzu, ktory zgromadzil sie w
      wiekszej ilosci w zagieciach pochwy i wyplynal nagle. U mnie to bylo wynikiem
      zakazenia grzybkami.
Pełna wersja