otyllka
08.08.06, 07:47
Witam serdecznie. Wklejam to, co dzisiaj prasa przyniosła. Czy wartosciowe
artykuly kazda ocenic musi sama.
******************************************************************************
Prenatalne badanie ultrasonografem dotychczas uważano za zupełnie bezpieczne.
Teraz okazuje się, że jeżeli wykonywać je bez umiaru, to może mieć ono
negatywny wpływ na formujący się mózg płodu.
Tak wynika z najnowszych eksperymentów przeprowadzonych przez naukowców z
amerykańskiego Uniwersytetu Yale. Neurobiolodzy udowodnili, że nadmiar
ultradźwięków może zmylić komórki nerwowe, które w okresie płodowym życia
dziecka wędrują poprzez mózg wzdłuż ściśle ustalonych szlaków, by zająć
przeznaczone im pozycje.
Eksperymenty przeprowadzono na myszach. Wyniki nie oznaczają, że należy
zaprzestać badań prenatalnych wskazanych z medycznego punktu widzenia. Ale
nie można wykonywać badań USG, dla których jedynymi wskazaniami są kaprys
matki i jej gotowość do uiszczenia zapłaty.
LINK DO TEGO ARTYKUŁU:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060808/nauka/nauka_a_1.html
******************************************************************************
Wykonywane w nadmiarze prenatalne badania ultrasonograficzne mogą być
szkodliwe dla mózgu płodu.
Kiedy w toku życia płodowego formuje się mózg, komórki nerwowe wędrują z jego
głębi do warstw zewnętrznych. Najnowsze badania wykazały, że zbyt częste
badania USG mogą te migracje komórek nerwowych zakłócić. Takie modyfikacje
budowy mózgu pod wpływem ultradźwięków mogą mieć później wpływ na pracę tego
organu.
Naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu w Yale przeprowadzili badania na
myszach. Wykazali, że ultradźwięki spowalniają wędrówkę neuronów, przez co
niektóre komórki nerwowe nie docierają do celu, tylko utykają w niższych
warstwach istoty szarej. Inne komórki do istoty szarej nawet nie docierają,
ale kończą swoją wędrówkę w głębiej położonej istocie białej.
Im dłużej, tym gorzej
Swoje badania amerykańscy naukowcy przeprowadzili na ponad 335 płodach
mysich. W szesnastym dniu mysiej ciąży wstrzyknęli do ich mózgów specjalny,
kolorowy znacznik. Wyróżnili w ten sposób neurony, które konkretnego dnia
narodziły się w jednej, wybranej tzw. strefie proliferacji, czyli swoistym
neuronowym mateczniku. Dzięki temu, kiedy myszy przyszły na świat, naukowcy
mogli sprawdzić, gdzie neurony z tej strefy ulokowały się w mózgu.
Neurobiolodzy z Yale poddali mysie embriony działaniu ultradźwięków.
Natężenie i częstotliwość fali dźwiękowej była taka, żeby wyraźnie widać było
na ekranie ultrasonografu mysie płody w łonach matek. Były to więc wartości
analogiczne do tych, na które narażone są płody ludzkie podczas prenatalnych
badań ultrasonograficznych.
Dzień, w którym mysie płody zostały poddane eksperymentowi, nie był wybrany
przypadkowo. Był to czas wyjątkowo intensywnej migracji neuronów. Myszy
przebywały w ultrasonografie od 5 minut do siedmiu godzin. Aby mieć punkt
odniesienia, niektórym myszom naukowcy nie aplikowali ultradźwięków wcale.
Neurobiolodzy odnotowali, że wpływ USG na migrację neuronów widoczny jest u
tych myszy, które wystawione były na działanie fal pół godziny albo dłużej.
Poniżej tego czasu USG nie wpłynęło na formowanie się mózgu.
Leworęczne, lakoniczne, lekkie
Wpływ ultradźwięków na mózg był tym wyraźniejszy, im dłużej trwała sesja z
użyciem ultrasonografu. Jednocześnie widoczne było, że podatność niektórych
myszy na działanie fal jest większa, innych mniejsza. W sumie wpływ fal
ultradźwiękowych na formowanie się mózgu naukowcy określili jako nie bardzo
duży, ale na pewno istotny.
Mechanizm, który powoduje, że USG spowalnia migrację neuronów nie jest
jeszcze do końca jasny. Wiadomo jednak, że przestrzenie międzykomórkowe,
przez które wędrują neurony w formującym się mózgu, są wypełnione płynami o
niskiej lepkości. Drganie tych płynów pod wpływem ultradźwięków jest w stanie
utrudnić neuronom poruszanie się.
Wyniki eksperymentów neurobiologów z Yale opublikowało właśnie
czasopismo "Proceedings of the National Institutes of Sciences". Są to
pierwsze badania, które wykazały, że ultradźwięki mogą mieć wpływ na migracje
komórek nerwowych w formującym się mózgu. Ale wyniki wcześniejszych badań
sugerowały, że ultradźwięki w nadmiarze nie są obojętne dla mózgu płodu.
Wykazywano, że dzieci, poddawane w okresie prenatalnym bez umiaru badaniom
USG częściej przychodzą na świat lżejsze, niż powinny, częściej są leworęczne
i później zaczynają mówić.
USG to nie zabawka
Ponieważ naukowcy z Uniwersytetu Yale przeprowadzili swoje badania na
myszach, nie można jeszcze na ich podstawie ocenić wpływu USG na mózg płodów
ludzkich. Naukowcy muszą jeszcze przeprowadzić podobne badania na małpach
oraz na nowo przeanalizować dostępne dane dotyczące ludzi.
W żadnym razie przyszłe matki nie powinny traktować wyników doświadczeń
naukowców z Yale jako zachęty do unikania badań USG, koniecznych z medycznego
punktu widzenia. Zasługi ultrasonografu dla diagnostyki prenatalnej są
bezcenne - badania USG ratują od śmierci olbrzymią liczbę dzieci. Za pomocą
ultradźwięków można na przykład wcześnie wykryć wadę serca - w takim wypadku
noworodka wiezie się od razu na operację. Można też stwierdzić takie ułożenie
płodu, które wymaga wykonania cesarskiego cięcia.
- Chciałbym podkreślić, że wyniki naszych, przeprowadzonych na myszach, badań
w żadnym razie nie oznaczają, że należy zaprzestać używania ultradźwięków w
medycznej diagnostyce prenatalnej - powiedział Pasco Rakic z Uniwersytetu
Yale. - Wyniki te oznaczają co innego: że należy zrezygnować z używania
ultrasonografu, jeśli nie ma medycznie uzasadnionej potrzeby.
Pasco Rakic ma tu na myśli zjawisko, które w ostatnich latach bujnie się
rozwinęło za Atlantykiem (do nas na szczęście jeszcze nie dotarło) - chodzi o
tak zwane USG rozrywkowe. W amerykańskich centrach handlowych, pomiędzy
sklepami i salonami odnowy biologicznej lokują się małe gabinety wyposażone w
USG, gdzie kobiety w ciąży mogą wyłącznie dla własnej przyjemności popatrzeć
na swoje nienarodzone jeszcze potomstwo.
ŁUKASZ KANIEWSKI
LINK DO ARTYKUŁU:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060808/nauka/nauka_a_3.html
******************************************************************************