Dzidzia i studia dzienne?

08.08.06, 11:05
W pażdzierniku mam termin i rozpoczyna mi sie 3 rok studiów dziennych-:/Wezme
sobie pewnie IOSa ale tez jak wiadomo musze pisać prace licencjacką przez ten
rok...i być też od czasu do czasu na ćwiczeniach...czy była już któraś w
podobnej sytuacji?Można sobie poradzić-sad?
    • kania_kania Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 11:17
      Ja poszlam na zaoczne, mialam sensowniej ulozone zajecia no i mial sie kto
      dzidzia zajac, gdy mnie nie bylo.

      Kania
    • patssi Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 11:19
      hej-mam na imię patrycja.urodziłam 2 czerwca br. i od października zaczynam 4
      rok studiów-powiem Ci szczerze,że jak siedzę z moją Bunią w domku i tak ją
      przytulam to coraz częściej zastanawaim sie nad urlopem dziekańskim..mam ios i
      studiuję na studiach ciągłych-bez licencjatu.Wiem,że ciężko będzie Ci zostawić
      dzidzię z kimś, przynamniej przez pierwsze 4 mies.Nie martw się ios daje sporo
      możliwości-dasz radę smile)
      pozdrawaim Cię
      patssi
      moj nr gg 5531467 pap
    • inka235 Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 12:12
      ja mam termin w listopadzie i tez w trakcie trwania moich studiow-pisze prace
      magisterska..tez bede musiala byc na niektorych cwiczeniach..mimo wszystko nie
      przerazam sie tym zbytnio,gdyz bede starala sie chodzic na najwazniejsze
      zajecia i to w koniecznosci.pamietaj,ze zawsze mozesz sie dogadac z
      profesorami.przedstaw im jaka jest sytuacja..oni tez sa ludzmi i na pewno nie
      zostawia ciebie samej na lodzie..uwierz mi..tez sie balam,ze sobie nie
      poradze,ale rozmowa z nimi mnie uspokoila i ten ostatni rok stuciow nawet
      mnienie przeraza,a co za tym idzie pisanie pracy.zawsze mozesz tez poprosic o
      pomoc kolezanki albo kogos blisko by zajal sie dzidziusiem na czas twojej
      nieobecnosci -gdy bedziesz na zajeciach.naprawde nie martw sie niczym i mysl o
      dzieciaczku.wszystko sie ulozy !poki co odpooczywaj!mam nadzieje,ze choc
      troszke ciebie uspokoilam.pozdrawiam
    • novicjuszka Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 12:23
      bylam w podobnej sytuacji...urodzilam coreczke 2 pazdziernika,akurat kiedy
      rozpoczal sie drugi rok studiow,ostatnie miesiace ciazy przesiedzialam w domku
      wypoczywajac bo jak wiadomo od czerwca do wrzesnia wakacje studenckiesmiletakze
      wypoczeta i zrelaksowana przyjelam malenstwo...nie poszlam na urlop
      dziekanski,nie zrezygnowalam z zajec a studiowalam dziennie. Teraz moja corka
      ma 8 lat,a ja super dobrnelam do konca studiow okonczylam ze swietnym wynikiemi
      obronilam sie w terminie.Wszystkie egzaminy rowniez . Po prostu kiedy mala
      spala ja korzystalam i uczylam sie i nie moglam sobie pozwolic by odkladac to
      na pozniej stad tez zawsze bylam przygotowana do zajec,owszem czasem udawalo mi
      sie wykorzystywac moja sytuacje u niektorych wykladowcow, mowiac ze mam male
      dziecko..ale nie zawszesmile teraz sie ciesze ze nie bralam urlopu i wszytsko
      ukonczylam zgodnie z planem...sprobuj rowniez a jak ci bedzie ciezko to
      pomyslisz jak rozwiazac swoja sytuacje w inny sposob...ja postanowilam i udalo
      mi sie...a teraz oczekuje drugiego maluszka ktore przyjdzie na swiat w
      grudniu,pracuje wiec nie leniuchuje i nie mam mozliwosci wyboru czy pojsc dzis
      do pracy czy moze ktos mnie wpisze dzis na listesmileale jest niezle
    • margonik Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 12:52
      Nie byłam w takiej sytuacji, ale na 100% można sobie poradzić. Skoro można sobie
      poradzić pracując, to studiując tym bardziej, naprawdę! Bylebyś miała jakieś
      wsparcie, czyli albo męża, albo mamę, albo opiekunkę... kogoś drugiego, kto od
      czasu do czasu zajmie się dzieckiem.
      • anusia3331 Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 14:15
        ja miałam synka na drugim roku urodziłam we wrześniu ale ponieważ od maja byłam
        w szpitalu na podtrzymaniu to cala sesja przeszła na wrzesień i dałam radę mały
        przy cycusiu a ja przy książce. teraz mały ma siedem lat ale cieszę się że nie
        wzięłam dziekanki bo było czase ciężko ale warto nie odwlekać
    • juniiii Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 16:21
      Właśnie kończę studia dzienne - tzn jestem w trakcie pracy magisterskiej (ale
      to już końcówka).

      Pierwsze dziecko urodziłam w lipcu, po pierwszym roku. Wzięłam rok urlopu, ale
      praktycznie chodziłam na niektóre zajęcia, oczywiście bez wykładów. Mimo tego
      urlopu, umówiłam się z kilkoma prowadzącymi, że ćwiczenia (te kóre się da) będę
      robić w domu i zaliczać indywidualnie.

      Po urlopie miałam dużo ćwiczeń zaliczonych, a że nie ma obowiązku chodzenia na
      wykłady, zdałam też dużo egzaminów (było trochę zachodu z nauką - przy rocznym
      dziecku, ale dałam radę).

      Nastepny rok był na tyle luźny, że udało mi się nawet popracować, jako
      kelnerka smile zaliczyłam resztę ćwiczeń i już.

      Drugi dzidek urodził się w zeszłym roku, w kwietniu - dokładnie na czwartym
      roku. Akurat wtedy kończyło się kilka przedmiotów - a mnie ominęly egzaminy,.
      Wszystko jednak można dogadać z profesorami, nie wszyscy, ale większość patrzy
      przychylnie!

      Więc głowa do góry, pracę na pewno napiszesz, tyle że najłatwiej w nocy, albo
      gdy dzidek będzie spał. Fajnie jeśli masz kogoś do pomocy, kto by poszedł na
      dłuższy spacer itp.

      Aha, moje studia miały tę komplikację, że wiązały się z milionem wyjazdów -
      praktyk w terenie. Np. 3 tygodnie po pierwszym roku, 3 po drugim, 2 po czwartym
      roku, a do tego kilka tygodniowych wyjazdów w ciągu roku akademickiego, albo
      takie wypady na jeden, dwa dni... Ale wszystko da się zrobić - wystarczy
      odrobina dobrej woli ze strony dziekana i prowadzących. Trzymam kciuki!
    • lucy.sol Re: Dzidzia i studia dzienne? 08.08.06, 16:35
      ja urodzilam w lipcu, a od pazdziernika zaczełam 5.rok i pisalam prace mgr.
      jakos to było ale karmiłam tylko 3 mce bo nie dalam rady dłuzej. Fakt ze gdyby
      nie tesciowa to pewnie nie dałabym rady. Prace mgr zadedykowalam jej wink no i
      kolezanki na 5. roku robiły staże, pracowały w różnych firmach, zdobywały
      doświadczenie a ja po zajeciach do pieluch. Ale teraz za to mam odchowanego
      synka (6 lat) a one zaczynaja....
Pełna wersja