Dodaj do ulubionych

"ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"???

09.08.06, 11:01
dziewczyny aż mi się chce ryczeć, więc chcę Was ostrzec, byście wcześniej
znalazły lekarza, który wypisze Wam zwolnienie po terminie porodu. ja wczoraj
miałam termin i do wczoraj L4. Na L4 w ciązy byłam TYLKO ostatnie dwa i pół
tygodnia - nie wyrabiałam po prostu z upałami, nie umiałam za bardzo chodzć,
bo tak spuchły mi nogi. Wczoraj myślałam, że dostanę dalej L4, ale lekarz-gin
odmówił, mówiąc, że nie może mi wypisać dalej L4!!!!!!
I mam iść do lekarza ogólnego. Poszłam. Mojego nie było, tylko jakaś pani
zastępowała. powiedziałam prawdę - że jestem po terminie i chcę L4. A pani na
to, co mi jest. no to ja kobiecie - że mam spuchnięte nogi (nawet panie w
poczekalni się nade mną z tego powodu użalały) i że nie wyobrażam sobie rodzić
w pracy, więc jest mi potrzebne L4. A ta lekarka - że jej też nogi puchną i w
dodatku w ciąży puchnięcie nóg jest NORMALNE, więc ona nie wypisze mi L4, bo
nie chce poświadczać nieprawdy. poza tym wg niej nic więcej mi nie ma a ciąża
to nie choroba!!!!!!!!! Myślałam, ze się poryczę. Zazwyczaj jestem bojowa, ale
nie wiedziałam normalnie co tej kobiecie powiedzieć! Zapytałam, czy zatem
uważa, że powinnam wrócić (na Boga jestem PO TERMINIE!!) do pracy, a pani, że
nie ma takiego numeru statystycznego choroby jak ciąża. Poza tym ktoś ją może
skontrolować i bla bla bla. sad No i mogę wziąć już macierzyński, więc ona nie
widzi w czym problemsad((((Pół dnia zmarnowałam u gina w kolejce, drugie pół w
poczekalni u ogólnego (oczywiście, że chciałam się wkręcić w kolejkę, ale
trafiłam na staruszków, którzy byli nagle CIĘŻKO CHORZYsad((( , więc dałam
spokój, bo w końcu mogę poczekać... Do lekarza prywatnie (mamy w mieście
takich 2) trzeba się zapisywać... Normalnie szok. Tak więc jestem od wczoraj
na macierzyńskiem, urodzić mogę nawet za 2 tygodnie (nieregularne miesiączki,
więc nie wiadomo) i mam świadomość, że i tak krótki macierzyńskie skrócił się
jeszcze bardziej.

czekam dziewczyny na wasze opinie i ewentualnie rady. Aha - nie chce już
ŻADNYCH przychodni, bo ledwo chodzę, musiałabym pójść sama (urodzę po drodze?)
dzięki za zrozumienie. Aha - i ŻAŁUJĘ mojej uczciwości i tego, że zap....
podczas całej ciąży, zamiast wcześniej brać L4sad
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:07
      współczuję - ignorancja i empatia niektórych lekarzy jest powalająca!!! Nie
      płacz - może urodzsz już dzisiaj?? A wtedy będziesz dłużej z maluszkiem.
      • wolniej1 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 11.08.06, 15:35
        Moj gin os samego poczatku pytał czy chcę zwolnienie a nawet jak miałam lekki
        katar to powiedział że dziecko jaet najważniejsze i od razu wypisał L4. Jakbym
        tylko powiedziała że chcę to od razu dostaje
    • karmielkowa Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:08
      Aha - potem dowiedziałam się, że pani liczyła pewnie na kopertę, więc zapytam
      was zwyczajnie - ile się daje? Nigdy nikomu nie dawałam łapówki, ale tak z
      ciekawości ? 50zł? no bo chyba nie mniej?
      • kraxa brawo Pani doktor 09.08.06, 11:11
        jakbys nie brala L4 ak wczesnie to moglabys skorzystac i po terminie. Chcialas
        ja namowic na poswiadczenie nieprawdy??? To jest karalne. A z koperta trzeba
        bylo sprobowac, pewnie musialabys rodzic na kosmisariacie podczas
        przesluchania.
        • limonka26 Re: brawo Pani doktor 09.08.06, 11:14
          tak wcześnie?? to co, miała rodzic w pracy? kobieta, która jest po terminie ma
          prawo do zwolnienia!
        • karmielkowa to, co napisałaś, boli....:(((((( 09.08.06, 11:15
          ? Dziewczyno chcesz mi dowalić??? Ja naprawdę harowałam nawet w 8 miesiącu
          ciązysad Teraz mieszczę się już tylko w japonki, więc wczoraj w tym deszczu też
          paradowałam w japonikachsad Nie mam auta - do pracy 30 min autobusemsad((( Mam
          rodzić w autobusie. Czy opuchnięte do granic możliwości stopy są STANEM
          NORMALNYM????

          MIMO WSZYSTKO ŻYCZĘ CI, BY NIKT NIGDY CIĘ TAK NIE POTRAKTOWAŁsad(((
          • sofi75 Re: to, co napisałaś, boli....:(((((( 09.08.06, 11:20
            Przeciez nikt ci nie kaze isc do pracy!!!! Mozesz isc juz teraz na urlop!!!
            Co cie niby tak zabolalo?

            "Harowalam nawet w '8 miesiacu' ?
            Ja w pracy bylam ostatniego dnia przed porodem, nie 'harowalam', po prostu
            pracowalam. jakas super nagroda mnie oczywiscie za to nie spotkala, ale
            przynajmniej nie mam kaca moralnego ze to ja psuje opinie kobietom ciezarnym u
            pracodawcow.

            • karmielkowa Re: to, co napisałaś, boli....:(((((( 09.08.06, 11:30
              tylko, że ja po tym macierzyńskim będę od razu wracać do pracy, a nie mam
              dyżurnych babć/ cioć do opieki. Czy to coś złego, że chciałabym dłużej być z
              dzieckiem. Ale mniejsza o to, ja NAPRAWDĘ źle się czuję, a przede wszystkim NIE
              UMIEM CHODZIĆ - mam SPUCHNIĘTE STOPY, które bolą przy chodzeniu - rozumiesz
              dlaczego chciałam L4, czy nie? czy jeśli ktoś ma podobne dolegliwośi idzie na
              macierzyński, czy lekarz wypisuje mu L4????
              To tak jakby mówić, gorączka jest stanem NORMALNYM przy grypie, więc nie dam
              panu L4, jeśli pan nie może iść do pracy z powodu złego samopoczucia, to proszę
              wziąć urlop!!!!!! Już rozumiesz o co mi chodzi>?
              • ginger133 Re: to, co napisałaś, boli....:(((((( 09.08.06, 12:10
                nie przejmuj sie, smutek dla bobaska niewskazany. a chodzilas do prywatnego
                gina? bo takie toche kosmiczne to co napisalas... az trudno uwierzyc. ja bym
                poszla jutro z rana do innego rodzinnego i sciemnila z samopoczuciem itp.
                przeciez nalezy Ci sie!
                • karmielkowa chodziłam "państwowo" 09.08.06, 12:17
                  nie narzekam na niego. Myślałam, żeby pójśc dziś - wczoraj po południu już tylko
                  ta jaedna pani dr przyjmowała. Ale dziś nie mam siły pójść, bo nie czuję się za
                  dobrze, czuję się obolała i boję się, że np zemdleję gdzieś na ulicy, albo co
                  gorsza - zacznę rodzićtongue_out
              • maretina macierzynski nalezy sie od dnia porodu 10.08.06, 21:03
                nikt nie ma prawa wyslac kobiety wczesniej na macierzynskki. karmelkowa... po
                jaka cholere sie poddalas? zloz skarge na ta babe. napisz, ze stwierdzila, ze
                jestes zdrowa nie robiac ani jednego badania! prorok czy co?
                • mama_kotula Nie masz racji. 10.08.06, 23:55
                  Zgodnie z prawem, 2 tygodnie z macierzyńskiego można wykorzystać przed porodem.
                  Poszukam tego przepisu i zalinkuję potem, ok?
                  • maretina Re: Nie masz racji. 11.08.06, 08:09
                    mama_kotula napisała:

                    > Zgodnie z prawem, 2 tygodnie z macierzyńskiego można wykorzystać przed
                    porodem.
                    > Poszukam tego przepisu i zalinkuję potem, ok?
                    >MOZNA ale nie mozna przymusowo wyslac kobiety namacierzynski przed porodem.
                    opuchlizna jest wskazaniem do l4, szczegolnie po terminie.
                  • cora55 Re: Nie masz racji.???? 11.08.06, 12:47
                    No własnie, "można" isc na macierzyński 2 tygodnie przed porodem, ale to jest
                    przywilej a nie obowiązek.

                    Nikt kobiety nie moze zmusić do wcześniejszego macierzyńskiego bo to oznacza
                    później tylko 14 tygodni z dzieckiem.
                    Ta lekarka albo jakaś stara albo sama jeszcze dzieci nie miała.
                    Mozesz się odwołać i ja bym tak na twoim miejscu zrobiła.
                    Szkoda każdego dni który skróci ci macierzyński po porodzie.
            • m125 Re: to, co napisałaś, boli....:(((((( 10.08.06, 01:47
              wez wyluzuj - "psuje opinie kobietom ciezarnym u pracodawcow". zastanow sie
              zanim najpierw cos napiszesz. wielkie mi halo - umeczona matka Polka z brzuchem
              do pracy na pelen etat i w pelni zaangazowana. moze Ty w ciazy nie bylas i nie
              wiesz, ze to conajmniej obciazenie dla organizmu. oby Ci Twoj pracodawca dal
              medal za to poswiecenie.
            • maretina Re: to, co napisałaś, boli....:(((((( 10.08.06, 21:01
              sofi75 napisała:

              > Przeciez nikt ci nie kaze isc do pracy!!!! Mozesz isc juz teraz na urlop!!!
              > Co cie niby tak zabolalo?
              urlop ? na urlop idzie czlowiek jak jest wszystko ok, jak sie dobrze czuje.
              podczas zlego samopoczucia nie idzie na wypoczynek tylko na zwolnienie. do
              tego opuchlizna nie jest fizjologia, to patologia, nawet w ciazy. pani doktor
              nie zrobila nic zeby sprawdzic powod opuchlizny, a co jesli ktoras ciezarna ma
              poczatki gestozy, a moze nerki jej trzasnely w? masa rzeczy powoduje
              opuchlizne.
              sama opuchlizna wymaga LEZENIA z nogami w gorze. siedzenie i chodzenie SZKODZI
              zdrowiu dziecka i matki.
              > "Harowalam nawet w '8 miesiacu' ?
              > Ja w pracy bylam ostatniego dnia przed porodem, nie 'harowalam', po prostu
              > pracowalam. jakas super nagroda mnie oczywiscie za to nie spotkala, ale
              > przynajmniej nie mam kaca moralnego ze to ja psuje opinie kobietom ciezarnym
              u
              > pracodawcow.
              >
        • babat Re: brawo Pani doktor 09.08.06, 17:26
          Przesadzasz
          • babat Re: brawo Pani doktor 09.08.06, 17:30
            To nie było do autorki wątku, tylko do kraxy, nie każdy tak dobrze jak ona
            czuje się w ostatnich dniach ciąży. Rozumiem wzburzenie karmielkowej. Straszna
            nie - empatyczna baba Ci się trafiła w tej przychodni. Nie powinnaś w takim
            stanie iść do pracy.
        • babat Re: brawo Pani doktor 09.08.06, 17:26
          Przesadzasz kraxa
          • kraxa naprawde???? 09.08.06, 17:35
            ojej, tylko sprobuj mi odpowiedziec w jednym poscie jesli juz musisz, OK ? ;-P
            • cora55 Kraxa:) 11.08.06, 12:42
              Ty to chyba jesteś facetem.
              Zero empatii!
              Komisariat, facecie nie w tym kraju za łapówkismile
        • maretina Re: brawo Pani doktor 10.08.06, 20:59
          kraxa napisała:

          > jakbys nie brala L4 ak wczesnie to moglabys skorzystac i po terminie.
          Chcialas
          > ja namowic na poswiadczenie nieprawdy??? To jest karalne. A z koperta trzeba
          > bylo sprobowac, pewnie musialabys rodzic na kosmisariacie podczas
          > przesluchania.

          jakie brawo? przesadzasz. po terminie kobieta nie ma sily juz lazic, jest
          NIEWYDOLNA. chociazby z tego powodu nie nadaje sie do pracy. wszystko boli,
          ciezko siedziec ( brakuje powietrza), ciezko lezec itd... ciaza to nie choroba,
          ale ZLE sampoczucie na l4 sie kwalifikuje! nie badz swietsza od B16!
    • limonka26 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:11
      to jest super przykład jaką mamy popie.... służbę zdrowiasad KOSZMAR!!!!!
    • sofi75 a ja ci powiem tak: 09.08.06, 11:17
      w %^&* ci sie poprzewracalo.

      Zobacz co ty piszesz:
      1) Pół dnia zmarnowałam u gina w kolejce, drugie pół w
      > poczekalni u ogólnego (oczywiście, że chciałam się wkręcić w kolejkę, ale
      > trafiłam na staruszków, którzy byli nagle CIĘŻKO CHORZYsad(((

      2) Aha - i ŻAŁUJĘ mojej uczciwości i tego, że zap....
      > podczas całej ciąży, zamiast wcześniej brać L4sad

      Uczciwosci ??? Wkrecic w kolejke???
      Oczywiscie ze macierzynski mozesz wziac juz na 4 tygodnie przed wyznaczona data
      porodu i powinnas to zrobic. Po to wlasnie jest macierzynski !!! A nie
      kombinowac na L4. Ludzie, oduczcie sie w tej Polsce kombinowania, bo nigdy wam
      sie tam nie poprawi.
      Powiedziec ci jak te sprawe rozwiazaly niektore cywilizowane panstwa zchodnie?
      W takim Luksemburgu jakiekolwiek zwolnienie lekarskie ktore bierzesz w ostatnim
      trymestrze ciazy jest ci odliczane od urlopu 'po'. I co? Jakos Lux nie musi
      walczyc z faktem iz kobiety spedzaja po 6 miesiecy w domu na zwolnieniu
      lekarskim. Jakos tez nikt nie smeci ze to niesprawiedliwe, nie rozpacza z tego
      powodu ... a jak juz sobie skrocisz ten macierzynski, to zawsze mozesz wziac
      wychowawczy - duuuuzo mniej platny, no ale ...
      • karmielkowa Re: a ja ci powiem tak: 09.08.06, 11:20
        "wkręcić", czyli poprosić o możliwość wcześniejszego przyjęciasad Ja napradę
        czekałam najpierw 2 godziny u ginekologa, kolejne trzy u lekarza ogólnego.
        wdodatku do jednego i drugiego musiałam się dostać sama -bez samochodu.
        • sofi75 trzeba bylo sobie wziac taksowke 09.08.06, 11:21
          • karmielkowa nie stać mnie:( 09.08.06, 11:25
            wiem, wiem, a teraz napisz mi, ze nie powinniśmy w ogóle myśleć o dzieciach,
            skoro nie stać nas na taxi
          • eldiss Re: trzeba bylo sobie wziac taksowke 10.08.06, 19:35
            do sofi-> o co ci chodzi dziewczyno? i co chcesz udowodnic karmelkowej?
            dziewczyna chodzic nie moze a ty ja jeszcze opier... ze sie zali? ??? lepiej
            sie sama zastanow co piszesz! moze sama jestes taka bohaterka co to nie mogąc
            chodzic pedzi zawsze radosnie do pracy ale moze wykaz choc odrobine empatii, o
            ile to slowo w ogole jest Ci znane!
      • hilda78 Re: a ja ci powiem tak: 09.08.06, 11:36
        wiesz co a ja powiem ci tak, wszystko zależy od charakteru pracy i
        indywidualnego samopoczucia i niech każda sobie sama rozgryza we własnym
        sumieniu czy leży na L4 choć wcale nie musi.
        Weźmy jeszcze jedą rzecz pod uwagę zarobki! Dla przeciętnego polaka nie są żadną
        motywacją, żeby sobie żyły wypruwać w dziewiątym miesiącu ciąży.
        Nie twierdzę, że wszystkie mamy mieć gdzieś pracę i odpoczywać sobie za czyjeś
        podatki od początku ciąży ale kiedy naprawdę czuję się źle powinnam mieć
        możliwość otrzymania takiego zwolnienia.

        Poza tym czytam już nie pierwszy raz i wkurza mnie kiedy ktoś pisze, że przecież
        można skorzystać z wychowawczego - mniej płatnego ale... ale nie wszyscy mogą
        sobie pozwolić na taki mniej płatny wychowawczy!!
        Wiele chętnie by z niego skorzystało gdyby tylko mogło i to nie tylko przez
        kilka tygodni ale niestety w większości przypadków pozostaje tylko macieżyński i
        rozumiem, że komuś może badzo zależeć na tym żeby nie musieć z niego korzystać
        wcześniej. To trudny temat i myślę, że ciężko tu oceniać kogokolwiek
        • limonka26 Re:podpisuję się pod Twoją wypowiedzią! 09.08.06, 11:38

        • kraxa jak to ciezko oceniac??? 09.08.06, 11:38
          Lekarka bez zadnego ale zostala odsadzona od czci i wiary i posadzona o
          lapownictwo...
      • moreno500 Re: a ja ci powiem tak: 09.08.06, 12:45
        nie wiem, jak w Luksemburgu, ale w Polsce wychowawczy jest generalnie bezpłatny
      • gosia_k_05 Re: a ja ci powiem tak: 09.08.06, 19:25
        zazdroszczę Ci jeśli jesteś w takiej sytuacji że nie widzisz różnicy między
        życiem i prawem w Luksemburgu a w Polsce.
        Ja też po macierzyńskim wracam do pracy i nie chcę ani jednego dnia wykorzystać
        przed urodzeniem. Jak sama nazwa wskazuje urlop macierzyński jest dla matek a
        nie dla "przyszłych" matek.
        Widzę że jest tu sporo osób tak bardzo wściekłych na osoby które biorą choć
        jeden dzień L4, bardzo głośno krzyczą osoby które same pewnie mają własną
        działalnoiść i na zasadzie kombinatorstwa płaca najniższą z możliwych składek
        na ZUS itp. Ja jestem pracownikiem firmy i moja firma odprowadza składki od
        mojej faktycznej pensji bez kantowania. I jeśli naprawdę źle się czuję to mam
        prawo iść na zwolnienie tak samo jak ktoś kto jest chory na grypę czy inną
        chorobę. Płacę uczciwie składki i wtedy kiedy jestem chora idę na zwolnienie.
    • limonka26 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:20
      i tak macierzyńskiego jest tak mało! po co jeszcze go sobie skracać jeśli można
      L4 wykorzystać. Ja sobie nie wyobrażam jak zostwię prawie 4 m-ne dziecko w
      domu. To jest dla mnie chore. Dlaczego nie można z dzieckiem spędzić conajmniej
      pól roczku?smile
      • sofi75 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:24
        > i tak macierzyńskiego jest tak mało! po co jeszcze go sobie skracać jeśli
        można L4 wykorzystać.
        >>> Jak widzisz nie mozna, bo L4 jet na chorobe. czy wy nie rozumiecie ze to
        jest po prostu nie fair?

        Ja sobie nie wyobrażam jak zostwię prawie 4 m-ne dziecko w
        > domu. To jest dla mnie chore. Dlaczego nie można z dzieckiem spędzić
        conajmniej pól roczku?smile
        >>> a kto ci broni z nim spedzic pol roku? Tylko dlaczego ja mam za to placic?!
        • kraxa brawo sofi 09.08.06, 11:28
          A panie "ktorym sie nalezy" proponuje, zeb pomyslaly nad soba, no i "bezczelni"
          dziadkowie, ledwo 8 dych na karku i nagle wszyscy CIEZKO CHORZY , wiesz co-
          chora jest autorka watku, na glowe
          • sofi75 Re: brawo sofi 09.08.06, 11:34
            Wiesz - mnie latwo mowic. Nie mieszkam juz w Polsce, chociaz swoje dziecko
            rodzilam w Polsce, pracowalam tez w Polsce.

            Wynioslam sie z tego p^%$&*lnika, bo mnie denerwowalo, ze z mojej pensji
            pobeira sie chore kwoty na NFZ, ZUS i inne pierdoly, a potem z tego korzysta
            tlum lewych rencistow i pare osob na L4. Niby z jakiego powodu?
            A jak rzeczywiscie mnie sie cos stalo i musialam skorzystac z panstwowej sluzby
            zdrowia, to sie okazalo, ze sie nie da bo taka operacja to dla nich wyzsza
            szkola jazdy.
            Ja nie rozumiem dlaczego w innych krajach kobiety ciezarne normalnie chodza do
            pracy, a w Polsce to jest uznawane za jakas przypadlosc?
            • kraxa ja tez mieszkam poza 09.08.06, 11:36
              w Uk tutaj bede rodzic, tu o "zwolnieniach lekarskch" w ciazy nikt nie slyszal
              • limonka26 Re: ja tez mieszkam poza 09.08.06, 11:37
                kraxa napisała:

                > w Uk tutaj bede rodzic, tu o "zwolnieniach lekarskch" w ciazy nikt nie
                slyszal

                nawet jeśli ciąża jest zgrożona???????
                • kraxa nie,ale zadarza sie to jakos 09.08.06, 11:40
                  zdecydowanie rzadziej niz w polsce, ciekawe dlaczego?
                  • kraxa limonka nie wiem czy wiesz 09.08.06, 11:42
                    co znacza slowa wlozone w cudzyslow??? Najpierw myslalam, ze w pospiechu o tym
                    cudzyslowie zapomnialam, ale jest...
                  • limonka26 Re: nie,ale zadarza sie to jakos 09.08.06, 11:42
                    ja naprwdę chciałaby ściemniać, że moja ciąża jest zagrożona ale niestety jest
                    to prawda. Na pewno wolałabym siedzieć teraz w pracy i nie myśleć o tym czy
                    donoszę dzidzię czy nie.
                  • karmielkowa czy zatem wszystkie kobiety rodzą w pracy??? 09.08.06, 11:44
                    szpitale im nie potrzebne? A jeśli nie, to jak zdążają??? Będąc w pracy po
                    terminie oczywiście. Mam wrażenie kraxa, że ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem
                    . Ja wczoraj, 8 sierpnia miałam już urodzić.
                    • kraxa le w Was jadu ;-) 09.08.06, 11:47
                      Nie umiecie czytac ze zrozumieniem,czy to cos zlego, ze chce byc dluzej z
                      dzidzia- ludzie niedobrze sie robi od tych forumowych komunalow. Napisz cos od
                      siebie, podaj jakis rozsadny argument, czy za duzo oczekuje???
                      • karmielkowa Z "dzidzią"? 09.08.06, 11:49
                        Chyba w ogóle nie umiesz czytać. NIGDZIE nie użyłam tego infantylnego słowa
                      • babat Re: le w Was jadu ;-) 09.08.06, 17:35
                        Strasznie złośliwa jesteś i tyle
                        • kraxa masz cos bardziej oryginalnego do powiedzenia? 09.08.06, 17:38
                          Bo czytanie w kolko tych samyc tekstow starsznie mnie nudzi, a poza tym
                          nieswiadomie mnie komplementujesz- w koncu wredna suka jestem, wiec licze, ze
                          zostane doceniona
                          • babat Re: masz cos bardziej oryginalnego do powiedzenia 09.08.06, 18:32
                            Wredna? Skoro tak twierdzisz - bardzo proszę - poczuj się skomplementowana.
                    • ladybird15 Re: czy zatem wszystkie kobiety rodzą w pracy??? 09.08.06, 15:53
                      witam,
                      moje drugie dziecko urodziłam w poniedziałek, 12 listopada; do godz. 16 byłam w
                      pracy, o 18 miałam wizytę u gina, który kazał jechać mi do szpitala - dziecko
                      urodziło się o 22.49 przez cc. Termin miałam wyznaczony na 2 listopada - czyli
                      poród nastąpił 10 dni po terminie;
                      pozdrawiam
                      lady
        • limonka26 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:30
          o to chodzi, że Ty za to byś nie płaciła, ja mam własną działalność i
          wychowawczy mi nie przysługuje sad
          L4 się nie martwię, ponieważ mam zagrożoną ciążę i mam leżeć do końca więc ja
          nikogo nie oszukuję
          • kraxa no i swietnie, zeby tak kazda 09.08.06, 11:31
            przyjela do wiadomosci, ze L4 to nie urlop platny na zyczenie
            • gusia_77 Re: no i swietnie, zeby tak kazda 09.08.06, 11:43
              Wsiadłyście na biedną dziewczynę i to czemu, bo źle się czuje a szkoda jej
              macierzyńskiego?? Ja też żałuję,że tak długo pracowałam zamiast siedzieć na L4
              i wcale nie uważam, że kogoś okradałam będąc na zwolnieniu... Wkońcu po to
              pracuję, żeby kiedy jest taka potrzeba i stan zdrowia mi nie pozwala posiedzieć
              sobie w domu. Koniec i kropka. I nikomu nic do tego, bo z portfela nikomu nie
              kradnę...
    • karmielkowa Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:32
      Ale widzę, że tu sam jadsad powinnam taxi pojechać do pracy, skoro nie umiem
      chodzićsad(( i tam urodzić. dzięki życzliwesad
      • karmielkowa Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:38
        Aha - do wszej wiadomości - pracowałam solidnie ostatnie 5 lat bez dnia L4 ,
        licząc , że kiedy będzie mi ono potrzebne - po prostu dostanę. Myliłam się. Nie
        urodziłam jeszcze dziecka, nie chciałam macierzyńskiego; - źle się czuję nie
        umiem się przemieszczać - wydawało mi się, że skoro faktycznie NIE UMIEM
        CHODZIĆ, lub robię to z największym trudem powinnam dostać L4. Zostałam
        potraktowana jak złodziejka. I wczoraj (to jeszcze jestem w stanie zrozumieć) i
        dziś - na foru, - to najbardziej przykre.
        • limonka26 Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:41
          kochana, ja naprawdę Cię rozumiem i szczerze Ci współczuję. Dla Twojego dobra
          zapomnij o tym wątku i życzę Ci zdrowego i śliczenego dzidziusia! Trzymaj się
          cieplutko!
          • morelka80 popieram 09.08.06, 12:09
            Zapomnij o tym wątku i o tych "uczciwych" smile
            Część siedzi na L4, część siedzi w pracy udając, że pracuje, a tym czasem piszą
            na forum... ale solidarnie będą krzyczeć, że okradasz państwo chcąc L4.

            Życzę Ci, żebyś szybciutko urodziła, bo faktycznie szkoda marnować
            macierzyński sad

            a "uczciwym" życzę bezproblemowych ciąż, rozwiązania w terminie i pozbycie się
            tego cholernego jadu.
        • sofi75 Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:42
          1) L4 nie dostaje sie za zaslugi, tylko w przypadku orzeczenia przez lekarza
          niezdolnosci do pracy z powodu choroby.
          2) Posuwasz sie troche za daleko w swojej interpretacji moich wypowiedzi. Nikt
          ci nie mowil ze masz isc do pracy, ani tym bardzie ze masz jechac do niej
          taksowka. Zasugerowalam jedynie, zebys zadzwonila do swojego pracodawcy i
          poinformowala ze chcesz skorzystac wczesniej z PRZYSLUGUJACEGO CI prawa do
          urlopu macierzyskiego i do dnia porodu bedziesz przebywac pod tym i tym
          adresem. Czy to takie trudne do zrozumienia ???!!!
          • karmielkowa Dla mojego pracodawcy sprawa jest prosta! 09.08.06, 11:46
            Zadzwoniłam, powiadomiłam i ... ZDZIWIŁ SIĘ! "To pani już urodziła"? Bo dla
            niego macierzyński to urlop, który się wykorzystuje PO urodzeniu dziecka.
            • mamusia_niuni1 Re: Dla mojego pracodawcy sprawa jest prosta! 09.08.06, 12:37
              nie przejmuj się tymi złośliwymi wypowiedziami. Doskonale cię rozumiem, że
              chcesz być dłużej w domu z dzieckiem niż korzystać z macierzyńskiego wtedy,
              kiedy masz prawo do L4.
              A tym "życzliwym" osobom życzę aby nie musiały być w takiej sytuacji jak ty.
              Chociaż może wtedy by coś zrozumiały...
        • aneta-mama Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:51
          moja rada jest taka,zgłoś sie do szpitala.MAsz obrzęki i źle się czujesz.Będą
          musieli cie przyjąc na obserwację.W ten sposób nie będziesz musiała tracić
          macierzyńskiego.Niestety nie karzdy potrafi zrozumieć jak sie czujesz.Ja też w
          pierwszej ciazy miała nogi jak banie i ledwo sie ruszałam.Leżałam dwa razy na
          obserwacji ,bo obrzeki wbrew obiegowej opini moga być groźne.
          A TYM WSZYSTKIM KTÓRZY SACZA JAD-TROCHE ZROZUMIENIA I RZYCZLIWOŚCI-jeśli was
          na to niestać to nie zabierajcie głosu!!!!!!!!!!!
          • kraxa aneta pewnie zarz powiesz ze masz dysortografie 09.08.06, 11:56
            ale przyloz sie troche do estetyki wypowiedzi i wyeliminuj razace byki bo sie
            wlos pod paCHAmi jezy i ZYCZLIWOSC to wtedy za malo
            • rowantree Re: aneta pewnie zarz powiesz ze masz dysortograf 09.08.06, 15:01
              kraxa napisała:

              > ale przyloz sie troche do estetyki wypowiedzi i wyeliminuj razace byki bo sie
              > wlos pod paCHAmi jezy i ZYCZLIWOSC to wtedy za malo

              Kraxa, nie pouczaj innych jak mają pisać! Też powinnaś wziąć kilka dodatkowych
              lekcji z interpunkcji i, co najważniejsze, dobrego wychowania!
              • kraxa interpunkcji i literowek 09.08.06, 15:06
                w zyciu sie u nikogo nie czepialam, bo sama je w pospiechu robie. ale takie
                byki ortograficzne to wstyd. A co do "lekcji dobrego wychowania" nie
                rozsmieszaj mnie, pliz
                • rowantree Re: interpunkcji i literowek 09.08.06, 15:15
                  Mówisz, że TAKIE byki ortograficzne to wstyd. Wszystko zależy od punktu
                  widzenia. A czy Ty znasz datę urodzin i śmierci Shakespeare'a ? Bo jeśli nie,
                  to według mnie też wstyd.
            • aneta-mama do kraxa-nie masz innych problemów???? 09.08.06, 20:38
              jestem dyslektyczką,wybacz ale nie każdy jest tak doskonały jak ty!!!
          • karmielkowa Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 11:57
            hmmm- no właśnie, lekarz też mi to zaproponował, narzekając jednocześnie na tłok
            w szpitalu. no to zapytałam, czy to konieczne, bo jeżeli nie, a jakas dziewczyna
            ma potem przeze mnie leżeć na korytarzu, to ja mogę w domu. No i się
            przejechałam (na uczciwości)
            • gusia_77 Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 12:05
              Ja rozumiem doskonale smile Na forum są też normalne dziewczyny, bez litrów jadu,
              które tak jak Ty czasem po prostu chciałyby się wyżalić i pogadać ale niestety
              zaraz te bardziej jadowite przystępują do ataku. Jeżeli się z czymś nie zgadzam
              to o tym mówię i nie oceniam ludzi. Ponieważ każda z nas jest inna i inaczej
              pewne rzeczy odczuwa. Trzymaj się.
              • karmielkowa :) 09.08.06, 12:12
                chyba im się nudzi, albo są jakieś nieszczęśliwe. Nie znam dobrze forum, ale nie
                widzę potrzeby ujadania na wszystkich jak jakiś mały ratlerek.
        • mada1210 Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 12:29
          Nie jesteś sama, naprawdę cię rozumiem i strasznie ci współczuje. Ja nie miałam
          takich problemów, też pracowałam do ostatniego dnia przed porodem i bez
          problemu lekarz wypisał mi L4. Tutaj jest jak jest i osoby mieszkające poza
          granicami kraju nie musza borykac się z naszą rzeczywistością i dlatego nie
          powinny wypowiadać się w ten sposób. Życzę Ci wszystkiego dobrego i tego abyś
          nie musiała długo czekac na swojego dzidziusia. Jak wezmiesz go w sowje ramiona
          to zapomnisz o wszystkich poprzednich problemach. Powodzenia.
          • kraxa do sofi 09.08.06, 12:41
            Widzisz nie mamy prawa pisac na forum, bo NIE MIESZKAMY W POLSCE. Niewazne, ze
            tu sie urodzilysmy, pracowalysmy, ja nadal odprowadzam podatki od mojej firmy.
            Tylko czekac jak nas przez aklamacje pozbawia tu obywatelstwa ;-DDDD
            • yarpen111 Re: do sofi 09.08.06, 12:53
              Prawo macie pisac, oczywiście nikt wam tego prawa zabrać nie może, ale cos w
              tym jest, ze najłatwiej oceniać z perspektywy paru tysięcy kilometrów.
              Moze juz zapomniałyście jakie sa realia w Polsce, ze macierzyński trwa 4
              miesiące, a wychowawczy jest bezpłatny. Choc nie w zasadzie jest płatny, jesli
              dochody na jedna osobe w rodzinie nie przekraczaja bodajze 504 zł. Smiechu
              warte.
          • witaaminkaa Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 15:28
            chyba niezrozumiałam twojej wypowiedzi bo z tego co wywnioskowałam myślisz ze w
            innych krajach jest inaczej lepiej i mamie należy sie zwolnienie. Własnie że
            jest odwrotnie zwolnienia L4, należą sie tylko tym kobietom które naprawde są w
            zagrożonej ciązy, a nie tym które w 5 tyg ciązy doleka złe samopoczucie.
            Zwolnienia są szczególowo analizowane i wrazie wykazania oszustwa są karalne
            Fakt w polsce jest tak że jak kobieta zaświeci oczkami da koperte to od chwili
            kiedy dowie sie o ciązy idzie na zwolnienie ( po to tylko żeby posiedziec sobie
            na Du.... za nic otrzymywać kase), ale gdy kobieta naprawde pod koniec ciązy
            czuje sie żle, ma złe samopoczucie, spuchnięte nogi to jej L4 sie nie należy(jak
            założycielka postu)

            Litości ludzie ten kraj jest chory od korzeni i niewidać żeby cos sie zmieniło
            • rowantree Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 15:54
              Drogie Panie!

              Kilka tygodni temu, podczas jednej z wizyt u mojego ginekologa, lekarz sam
              zapytał mnie czy nie chciałabym skorzystać ze zwolnienia lekarskiego. Powiem
              szczerze, że bardzo mnie to zdziwiło, nawet mój mąż siedzący obok mnie
              skomentował to, że ciąża, to przecież nie jest choroba. Mój ginekolog zgodził
              się z tym, ale jednocześnie stanowczo oznajmił, że według niego każda pracująca
              kobieta powinna obligatoryjnie otrzymać zwolnienie lekarskie od początku
              trwania ciąży. Uzasadnił to jednocześnie, mówiąc o niepożądanych efektach
              ubocznych przebiegu ciąży w pracy. Wiadomo jak bardzo praca łączy się z
              niedogodnościami takimi jak: nadmierny stres, wyczerpanie, brak komfortu
              związany z samym stylem pracy (np. 8 godzin w pozycji siedzącej i przed
              komputerem). Myślę, że lekarz miał rację, mówiąc, że okres ciąży powinien to
              być raczej czas relaksu, spokoju, wyciszenia wewnętrznego kobiety i
              przygotowywania się bez pośpiechu do przyjęcia na świat potomka. Zdrowsza matka
              oznacza bowiem na ogół zdrowsze dziecko.
              • kraxa ciekawe kto mialby na to zapracowac 09.08.06, 16:00
                Te bezplodne najlpeiej, dowalic im i kawalerom, cos jak "bykowe"...

                każda pracująca
                kobieta powinna obligatoryjnie otrzymać zwolnienie lekarskie od początku
                trwania ciąży.
                • mama.martynki Re: ciekawe kto mialby na to zapracowac 09.08.06, 16:32
                  Ty masz chyba jakąś fobie w temacie "kto ma na co zapracować". A ciężarną się
                  jest 9 miesięcy czy 30 lat? Bo chyba pomijając skrane przypadki czy patologie
                  to większość kobiet oprócz tego, że jest w ciąży od czasu do czasu to przez
                  resztę życia zajmuje się pracą czyli ZARABIANIEM NA SWOJE L4, CHOROBOWE,
                  MACIERZYŃSKI I EMERYTURY. I nikt na nikogo nie musi zarabiać. Nie jestem za
                  tym, żeby w ciąży siedzieć w domu i nic nie robić, sama pracowałam prawie do
                  rozwiązania, ale Twoje wypowiedzi to taka żółć i zawiść, że trudno się nie
                  odezwać. Kobieto wyluzuj, bo wrzodów dostaniesz I KTO NA CIEBIE BEDZIE
                  ZARABIAŁ????
                  • mama.martynki Re: ciekawe kto mialby na to zapracowac 09.08.06, 16:34
                    To do KRAXY było a propos tej wypowiedzi:

                    "ciekawe kto mialby na to zapracowac Te bezplodne najlpeiej, dowalic im i
                    kawalerom, cos jak "bykowe"...
                    • kraxa a wiesz a'propos czego to bylo, mamo martynki? 09.08.06, 16:43
                      dotyczylo rzekomych pomyslow jakiegos pana doktora, zeby wszystkie,
                      obligatoryjnie szly od razu po stwierdzeniu ciazy na L4. a co do obaw-
                      dziekuje, sa zbedne, na mnie na szczescie ma kto pracowac wink))
                      • mama.martynki Re: a wiesz a'propos czego to bylo, mamo martynki 09.08.06, 16:58
                        Wiem, dlatego napisałam: "Nie jestem za tym, żeby w ciąży siedzieć w domu i
                        nic nie robić".
        • babat Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 09.08.06, 17:39
          Ja też Cię rozumiem, za to nie rozumiem złośliwości kraxy i wymądrzania się
          sofi75. W ogóle na mało którym forum jest tyle zadziornych ludzi, gotowych
          skakać do oczu. Łatwo jest się wymądrzać o L4 tym, którzy dobrze się czują w
          ciąży...
      • ineska2 Re: Myślałam, że ktoś mnie zrozumie:( 10.08.06, 14:38
        Oj wspolczuje CI, napisalas zeby dostac wsparcie, a tymczasem pisza tu takie
        rzeczy, ze chyba juz lepiej tego nie czytaj, bo to niepotrzebny stres.
    • malgosiek2 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 11:33
      gospodarka.gazeta.pl/firma/2,31455,,,,55112133,P_INFOR.html
      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,68745,3364390.html?as=3&ias=7
      • karmielkowa usłyszałam od gina, że to stare 09.08.06, 11:40
        przepisy, on nie chce się narażać, więc nie da. Za to w takim stanie w jakim,
        jestem dostanę bez problemu L4 od lekarza ogólnego
        • kraxa to trzeba bylo czekac 09.08.06, 11:45
          cholera nie dosc ze postawa roszczeniowa, to "z drogi sledzie bo krol jedzie",
          jasneeee
          • karmielkowa Kraksa, chyba się przejedziesz 09.08.06, 11:47
            na tej swojej nieżyczliwości. A swoją drogą jeśli jesteś w pracy, to
            przypominam, że w pracy się pracuje, a nie siedzi na necie, uczciwa kobieto
            • kraxa nie jestem w pracy 09.08.06, 11:50
              ani na zwolnieniu- niezle sie ustawilam, no nie;-PPP?
            • limonka26 Re: Kraksa, chyba się przejedziesz 09.08.06, 11:50
              Myślę, że juz czas zakończyć ten wątek bo on do niczego mądrego i dobrego nie
              prowadzi.
              • karmielkowa masz rację, po prostu chciałam 09.08.06, 11:55
                się chyba trochę pożalić (zaraz będzie kraksiny wątek o użalaniu się nad sobą)
                Po prostu nawet pracodawca się zdziwił, inne dziewczyny "po" nosiły normalne L4,
                ale pracowały dopóki mogły, więc jesteśmy raczej "karne". Ja się źle czuję a
                zostałam potraktowana jak oszustka. A jeśli chodzi o podejrzewanie pani X o
                łapówkarstwo, no cóż, nawet pracodawca w odpowiednmi sposób to skomentował -
                pani liczyła na kopertę. nie wiem, czy to prawda, czy nie, ale skoro tylko o
                niej (a pracuje w przychodni kilku lekarzy) krążą takie plotki, no cóż, nie
                złapałam za rękę....
                • kraxa twoj pracodawca wie wszystko 09.08.06, 11:58
                  o kazdym lekarzu z przychodni??? Gratluje, no skoro masz takie DOWODY to dawaj
                  doniesinie do prokuratury, w koncu skoro WSZYSCY mowia to cos w tym byc musi
                  • karmielkowa nie wiem, czy wie wszystko 09.08.06, 12:03
                    ale zatrudnia ponad 40 osób. Połowa z tego to faceci. Ponieważ większość z nich
                    ma oprócz tej pracy swoje gospodarstwa, jakoś dziwnym trafem w okolicy żniw są
                    chorzy... L4 oczywiscie od pani X
                  • babat Re: twoj pracodawca wie wszystko 09.08.06, 17:42
                    wyłącz się kraxa, wrzuć na luz, bo to przykre, co piszesz.
                    • kraxa "jak ci sie nie podoba, nie czytaj" ;-PPP 09.08.06, 17:50
                      copyright: nie wiem kto, ale to popularny tekst-wytrych na tym forum. Oj
                      mizeria, mizeria....
        • selvermane Re: usłyszałam od gina, że to stare 09.08.06, 17:01
          Wspolczuje Ci mocno. Ja mialam dwa terminy "z miesiaczki" i "z USG". Kiedy
          akurat ten pierwszy (falszywy) minal, poszlam do lekarza, ale mojego gina
          zastepowala jakas pani doktor, ktora widzialam pierwszy raz na oczy. I
          powiedziala, wyobraz sobie, ze ona mi to l4 wystawi, ale nie wie, czy to
          przejdzie, bo jestem po terminie z miesiaczki i ZUS sie moze przyczepic. A skad
          ZUS ma do licha wiedziec, kiedy ja mam termin...?

          Kazala mi isc do internisty i dostac drugie, "wlasciwe" zwolnienie. Ale
          zadzwonilam do kadr w pracy i wyjasnilam co i jak, dziewczyny kazaly sie nie
          przejmowac i przywiezc takie, bo nie slyszaly jeszcze, zeby sie ZUS do czegos
          takiego przyczepil.

          Po faktycznym terminie (1 stycznia), po badaniu KTG poszlam z karta KTG do
          internistki (w prywatnej przychodni), ktorej wyjasnilam, ze termin wczoraj,
          ruchy sa, skurczow niet, tu jest karta ktg, poprosze L4. Dostalam bez dyskusji,
          tygodniowe... a w sobote, 7 stycznia, wyladowalam na porodowce.

          Uwazam, ze jezeli ktos jest chory/czuje sie niezdolny do pracy (lub dotarcia do
          niej) to l4 jest na miejscu. Sama mam chore stawy, a w ciazy dodatkowo
          rozluznily mi sie wiezadla, wiec bolaly mnie cale nogi, biodra i niekiedy prawa
          reka. Komunikacja miejska w takich warunkach odpadala, siedzenie 8h tez (jestem
          informatykiem), a jeszcze lazenie po sniegu i lodzie... no a po terminie to juz
          w ogole, przeciez moze sie cos dziac, powinnas zjawiac sie na ktg, byc w
          miejscu, skad mozesz bezpiecznie dojechac z odpowiednimi dokumentami i rzeczami...

          Idz do "prywatnego", naprawde. Mniej zmartwien.
          • kraxa ZUs ma na etacie wrozki 09.08.06, 17:52
            po to lekarz prowadzi Twoja karte zeby ZUS mogl sobie sprawdzic kiedy chce,
            Twoj termin porodu i wszystko inne- z mylseniem kiepsko u niektorych
            • selvermane Re: ZUs ma na etacie wrozki 10.08.06, 01:23
              No tak, a co jezeli ja mam karte przy sobie i np ja zgubie? w wynikach z USG
              mialam wszedzie wpisany "dobry" termin. ZUS ma prawo wgladu w dokumentacje
              prowadzona przez moja przychodnie, bez mojej wiedzy moga sobie grzebac po spisie
              moich chorob i innych problemikow?
    • roymiro1 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 12:11
      JA właśnie dlatego nie chodzę do lekarzy państwowych.
      A co do tych co piszą,że takie co biorą L4 jak najwcześniej niech przez chwilę
      się zastanowią co mówią-z Każdej pensji idze na ten "cudowny " kraj ładna kwota
      i co za te pieniądze NIC sie nei zmienia!!!!sory, ale ja dorabiać polityków
      któzy nic dla mnie nie robią nie będe nadwyrężać swojego zdrowia w
      ciąży...pomijając składki na zus, które kompletnie nie przekładają się na
      służbę zdrowia, która jest dla nas ciężarnych tak ważna. Dziwią się że nie
      chcemy rodzić dzieci w tym kraju-jak tu rodzić jak warunki są tak koszmarne!!!!
      Jeszcze to żałosne becikowe, które ledwo co starcza na wózek(jak używany) i
      kilka paczek pieluch. Nie wszyscy pracodawcy to anioły sama to wiem, bo
      pracowałam bez umowy na czarno mimo tego, że mam wykształcenie wyższe,
      doświadczenie i języki ale cóż taki kraj,ale w więksozści wypadków każdy
      przyzna rację tym co na te zwolnienia idą bo sami jeśli znaleźliby się w naszej
      sytuacji zareagowali by tak samo!!!!!
      Więc ja będę w porządku wtedy kiedy ten kraj będzie w porządku do swoich
      obywateli.....
      • yarpen111 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 12:30
        Nie przejmuj sie tymi "zyczliywymi" komentarzami.
        Najwięcej do powiedzenia maja te osoby, które w Polsce nie mieszkają.
        Ja wprawdzie do tej pory byłam tylko raz na zwolnieniu - 14 dni , bo miałam
        anginę, ale w mojej firmie sami pracownicy działu kadr zasugerowali mi isc na
        dluzsze zwolnienie, bo dla pracodawcy to oszczednosc, gdyz calosc pensji placi
        wtedy ZUS, z tych pieniedzy, ktore ida z polowy mojej pensji.Oczywiscie jesli
        zwolnienie przekorczy 30 dni. takze, wszystko zalezy od podejscia firmy.

        Jesli chodzi o panstwowa sluzbe zdrowia to brak slow , niestetysad Jak sie DA ,
        to sie ZALATWI wszystko, dlatego ja mimo skadlki na ZUS chodze i tak prywatnie.

        Mam nadzieje, ze uda ci sie jakos to wszytsko zalatwic, moze warto sporbowac
        sie zglosic do szpitala.
      • pryderi Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 13:13
        Jeszcze to żałosne becikowe, które ledwo co starcza na wózek(jak używany) i
        > kilka paczek pieluch.

        i nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że becikowe podwyższa nasz stan
        majątkowy od którego my musimy jeszcze odprowadzić podatek wink
        No cóż polityka prorodzinna naszego wspaniałego kraju...
    • andzia7926 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 12:32
      Cześć słoneczko, nie smuć się i nie przejmuj tym co nie którzy tu piszą.Jestem
      zdania że to L4 nalęży ci się jak najbardziej-doskonale cię rozumiem co to
      znaczy ból nóg-sama jestem w3 miesiącu ciąży nogi bolą mnie tak że nie mogę
      chodzić-mam niewydolność żylną.byłam 3 tyg na zwonieniu i nikt nie robił mi
      żadnej łaski że mi je da, nawet miałąm zaproponowane zwolnienie do końca ciąży(
      chodzę państwowo i do ginegologa i do rodzinnego.)być może trafiłaś na jakiegoś
      konowała jest ich coraz wiecej.A te "mamy" które chcą pracować do ostatniego
      dnia i rodzić w pracy żeby szef odbierał im poród mają do tego prawo ich wybór.
      Ale pamiętaj że ty nie musisz i nic im do tego, nie one są od tego żeby cię
      oceniać.Trzymam kciuki pozdrawiam
      mocno ania.
      ps daj znać jak urodzisz i czy udało ci się załatwić to zwolnienie
      • mamamisiasia Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 12:54
        z tego co sie orientuje w niektorych krajach mozna juz nie pracowac na kilka
        tygodni przed rozwiazaniem. A potem normalnie jest macierzynski. To jest
        nastepna rzecz, ktora w Polsce jest nieuregulowana. Wiem, ze sa kobiety ktore
        dobrze sie czuja i rodza prawie w pracy, ale sa takie, ktore niezbyt znosza
        ostatnie tygodnie. Nie wiem czy komplikacje sa mniej kosztowne niz skladki na
        ubezpieczenie, ktore w koncu sie po to placi, zeby w razie problemow isc na
        zwolnienie. A ja sie wybiore na zwolnienie, bo chce sie doksztalci, zeby
        znalezc lepsza prace, a jak pracuje, to nie mam sily nawet gazety otworzyc po
        pracy.
        • yarpen111 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 13:20
          Ja jesli nie urodzę w terminie również zamierzam wziąć zwolnienie od lekarza
          rodzinnego, co doradziły mi moje panie z działu kadr. Same mnie uprzedziły, ze
          w innym wypadku, zacznie mi sie liczyc urlop macierzynski i, ze byloby szkoda
          go tracic, bo i tak jest krótki.
          Jesli ktos chce rodzic w pracy , bardzo prosze, jesli jest inna mozliwosc ,
          nalezy z niej korzystac.
          Mysle tez, ze latwiej jest moiwc komus pracuj do dnia porodu, bo ciaz to nie
          choroba, jesli , ktos nie mial problemu zz zajsciem w ciaze. Ja mialam , dlugo
          sie staralismy i w zasadzie to szanse mialam znikome. Dlatgego teraz robie
          wszytsko, zeby nie zaszkodzic ani sobie ani dziecku, zeby donosic szczesliwie,
          bo wiem, ze drugiej szansy moge nie miec.
          Obecnie mam twardniejaca macice, co jest podstawa do zwolnienia. Na razie z
          tego nie skorzystalam, ale jesli za tydizne nic sie nie zmieni,wowczas ide na
          zwolnienie i nie bedzie mnie interesowalo to, czy komus sie to podoba czy nie!
        • podyanty Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 13:45
          Mozna, ale albo bierzesz macierzynski albo zwykly urlop, jeseli masz. U nas urlop macierzynski platny
          (w firmach panstwowych) trwa 12 tygodni. Potem mozesz sobie wziac wychowawczy bezplatny (tez tylko
          w firmach panstwowych). Zwolnienie lekarskie to 15 dni w ciagu roku na full pay (dni, ktrych nie
          wykorzystasz kumuluja sie ), potem chyba 20 dni na pol pensji a potem 0. Datego ludzie ubezpieczaja sie
          na okolicznosc utraty zarobkow.
          Odnosze nieodparte wrazenie, ze w Polsce ludziom sie w glowie przewraca.
          "ONI" maja dac tylko nie bardzo wiadomo z czego maja wziac...
          • mamamisiasia Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 13:56
            ale np. we Francji jest troche inaczej
    • agusia19-84 U nas cesarka na życzenie kosztuje 1500zł 09.08.06, 13:55
      • sofi75 ????a co to jest przepraszam cesarka na zyczenie? 09.08.06, 14:06
        Na czyje zyczenie?

        Chirurga?
        Lekarza prowadzacego?
        Rodzacej (ktora juz o medycynie ma najmniejsze z reguly pojecie)?

        Przeciez to jest zabieg chirurgiczny ... jak mozna na zyczenie isc na operacje?

        Powiem ci ze u nas cesarki na zyczenie nie ma w ogole, mozesz zaplacic nawet
        15.000 EUR i dalej bedziesz sobie zyczyc.
        • agusia19-84 A jednak jest... 09.08.06, 20:43
          Leżąc w szpitalu kilka dni sporo można się dowiedzieć. Więc jak jakaś przyszła
          mamusia boi się oprodu idzie do takiego doktorka, daje mu w łapę 1500 zł a ten
          robi jej cesarke.
          • sofi75 Re: A jednak jest... 10.08.06, 09:19
            I co myslisz ze taka odkrywcza i zaradna jestes?

            Jak sie jakas przyszla mamusia boi porodu, to mogla pomyslec 9 miesiecy temu.
            Ja nie rozumiem takiego wynalazku jak "cesarka na zyczenie". Sama dobrowolnie i
            bez kniecznosci na pewno nie dalabym sie pociac, a lekarzowi tez sie dziwie ze
            na to idzie. No coz ale takie realia w Polsce - glownie ekonomiczne, w koncu
            jego rodzina tez musia jakos zyc.
            • anna_iza Re: do Kraxa i Sophie 10.08.06, 09:44
              sorki, caly watek przeczytalam raczej pobieznie bo duzo jest wpisow ale oprocz
              tego ze uwazam iz kazdy sam decyzduje o tym czy w ciazy pracuje czy siedzi w
              domu to po drugie jakie macie prawo aby sie wypowiadac skoro nie mieszkacie w
              Polsce? nie bardzo rozumiem. Kraxa - Twoja frustracja jest straszna -
              wspolczuje. ale chyba mozna Ci wybaczyc bo skoro cala ciaze siedzisz w domu to
              rzeczywiscie mozna lekko sfiksowac (tak sobie mysle). wracajac do pierwszej
              mysli - kazda z nas jest w innej sytuacji, ma inna prace, inne samopoczucie. ja
              chodze do pracy ale czasem potrzebuje po prostu odpoczac i wtedy biore
              zwolnienie np na tydzien. wtedy leze, spaceruje i sie relaksuje. prace mam
              zwariowana, stresujaca, i albo sie do niej przykladam na maxa albo moge sobie
              darowac. a jak sie angazuje to szybko sie mecze. i wtedy potrzebuje kilku dni
              zeby zajac sie soba, nabrac dystansu, uspokoic sie ogolnie. potem wracam do
              pracy z lepszym nastawieniem i pracuje dopoki znowu nie padam na twarz. takie
              zycie niestety. i nie widze w tym nic zlego. BTW sama rowniez nie korzystam z
              publicznej sluzby zdrowia a skladki place.
            • ska11 Re: A jednak jest... 10.08.06, 19:32
              wydaje mi się że nie tobie oceniać decyzje innych. To czy ktoś chce cesarkę,
              znieczulenie zewnątrzoponowe czy rodzić 100 % naturalnie to jest decyzja na
              któą skłąda się szereg okolicznoścvi, a ty zajmij się sobą zamiast kogoś
              krytykować nie będąc w jego skórze.
    • melka_x to jest wskazanie do L4 09.08.06, 13:58
      Opuchlizna w stopniu utrudniającym chodzenie plus ciąża trwająca ponad 40
      tygodni są wskazaniem do zwolnienia lekarskiego. Lekarka, która Cię przyjęła -
      podobnie jak co poniektóre foremki - o położnictwie wie niewiele. A niektórym
      foremkom zanim zaczną krzyczeć o kombinowaniu radziłabym najpierw sprawdzić co
      jest wskazaniem do zwolnienia w ciąży. I żeby nie było; lewym zwolnieniom
      zamiast urlopów też jestem przeciwna, ale tu nie ma mowy o żadnym oszustwie.
      • kraxa wybacz ale ja kwestionowac diagnozy lekarskiej 09.08.06, 14:44
        nie bede. Jesli pani gin uznala, ze nie ma wskazan, to znaczy, ze ich nie bylo.
        a jesli nasza delikwentka byla tak przekonana, ze od ogolnego by dostala, to
        trzeba bylo twardo czekac, zeby ja przyjal. Ale ubzdurala sobie, ze powinna
        sie "wkrecic" bez niczego, bo juz swoje odstala, bo nie ma na taksowke, bo
        costam. No wybaczcie panstwo, i jeszcze te cholerne dziadki sie sprzysiegly
        przeciwko niej. Zastanawiam sie czemu, jesli jest taka wygodna, nie poszla po
        zwolnienie np. do miesnego, moze tam mialaby w ogole blizej niz do przychodni ;-
        PPP
        • melka_x Re: wybacz ale ja kwestionowac diagnozy lekarskie 09.08.06, 16:05
          Pani nie była gin, ale internistką, ale to już nie najważniejsze. Wskazania do
          zwolnienia mogą być bezwzględne i względne, te drugie, bo rzadko w medycynie
          2+2=4. W ciąży do wskazań bezwględnych należą m.in. gestoza, przedwczesne
          rozwarcie, przodujące łożysko, pęknięty pęcherz płodowy itd. Do wskazań
          względnych - a więc tych gdzie położnik ma podejmowac decyzję w oparciu o
          indywidualny przypadek oraz wiedzę i zwyczajny rozsądek - należą m.in. ciąża
          trwająca dłużej niż 40 tc, czy opuchlizna. Opuchlizna ma jak najbardziej prawo
          zdarzyć się w ciąży, ale jeśli jest znaczna, i to do tego stopnia, że utrudnia
          to poruszanie się ciężarnej to jest to patologią (choć często spotykaną). Nie
          trzeba być lekarzem, by mieć na tyle zdrowego rozsądku, by wiedzieć, że
          opuchlizna utrudniająca chodzenie nie kwalifikuje ciężarnej do pracy. Tyle, że
          wielu lekarzy woli nie dać zwolnienia, niż się później tłumaczyć. Naprawdę
          zanim się oskarży kogoś o oszustwo warto się chwilę zastanawić. Mocne słowa, a
          sprawa co najmniej dyskusyjna. Na pewno nie do jednoznacznego zakwalifikowania
          jako lewe zwolnienie. Większość położników Ci to ostatnie zdanie potwierdzi,
          gdybyś jeszcze chciała ciągnąć kwestię 'nie kwestionuje się diagnoz lek.'
          • kraxa a kto pisal o pojsciu do pracy na Boga 09.08.06, 16:09
            skoro i gin i inetrnistak odmowili, bo juz nie kumam, zapetlilam sie, ona
            twierdzi, ze byla u dwoch lekarzy...Mocne slowa to moim zdaniem posadzenie o
            probe wyludzenia lapowki
            • melka_x Re: a kto pisal o pojsciu do pracy na Boga 09.08.06, 16:25
              Co do łapówki nie dyskutuję, faktycznie mocne słowa, a przynajmniej z postu nie
              ma pewności, że lekarka chciała łapówkę.

              Co do odmowy zwolnienia. Z faktu, że lekarz nie chce wystawić zwolnienia nie
              wynika z automatu, że pacjentka usiłowała je wyłudzić, a Ty dziewczynie od razu
              mówisz, że oszukuje, naciąga, kradnie. Lekarze przyjmujący w ramach NFZ czasem
              odmawiają zwolnienia w przypadkach naprawdę mocno wątpliwych. Części lekarzy w
              ramach NFZ nie zależy na utrzymaniu pacjentki, za to zależy im na tym, żeby nie
              być zmuszonym do wyjaśnień przed ZUS-em, co skutkuje czasem przesadną
              ostrożnością przy zwolnieniach. W jakiś sposób to nawet niestety zrozumiałe,
              ale to przecież nie znaczy, że wszystkim pacjentom, którym odmówiono
              zwolnienia, faktycznie bez żadnych wątpliwości ono się nie należało. Zapewniam,
              że dla wielu położników połączenie tak znacznej opuchlizny i ciąży po terminie
              jest podstawą do wystawienia zwolnienia.
              • kraxa powiedz, gdzie do cholery 09.08.06, 16:45
                napisalam, ze "oszukuje, naciaga, kradnie"- wklej mi moja stosowna wypowiedz!!!
                Bo nie zdierze takiego pieprzenia. Napisalam,z e lekarka nie chciala
                poswiadczac nieprawdy,tyle do ciezkiej deutery
                • melka_x Re: powiedz, gdzie do cholery 09.08.06, 18:20
                  Po pierwsze to tylko dyskusja na forum, jedna z wielu, powściągnij emocje.

                  Po drugie nie wiedziałam, że czytasz wszystko literalnie, co zmusza do
                  operowania wyłącznie cytatami. Dokładnie powiedziałaś, że założycielka wątku
                  chciała zmusić lekarkę do poświadczenia nieprawdy, co jest karalne. Jest jakaś
                  różnica - w sensie, nie literalna - między tym co napisałam a Twoimi postami?

                  I jeśli zamierzasz nadal ciągnąć ze mną tę rozmowę, to proszę naucz się panować
                  nad sobą. Nie lubię egzaltacji.
                  • kraxa jest roznica i dobrze o tym wiesz 09.08.06, 18:25
                    Tylko cholera strasznie ciezko sie przynac, ze to wlasnie Ty broniac kogos
                    przed "moimi" wyimaginowanymi zarzutami tak sie podniecilas, ze juz nie wiesz
                    co i do kogo. Wiec nie naciagaj faktow, nie dopowiadaj sobie, a co lubisz lub
                    nie, to wylacznie twoja sprawa, ja sie tym przejmowac nie zamierzam
                    • melka_x Re: jest roznica i dobrze o tym wiesz 09.08.06, 18:43
                      Jest rzeczą oczywistą, że osoba, która chce namówić lekarkę do rzeczy karalnej,
                      czyli poświadczenia nieprawdy (to cytat z Twojego postu) próbuje popełnić
                      oszustwo, a więc jest oszustką prawda? A biorąc pod uwagę kontekst - czyli
                      sugestie, że to miało być niby lewe zwolnienie i że zwolnienia są finansowane z
                      kieszeni nas wszystkich, taka osoba zwyczajnie kradnie, czyż nie? I dokładnie
                      to, choć nie tymi słowami powiedziałaś założycielce wątku. Słowa niosą pewne
                      konsekwencje znaczeniowe, dlatego warto przed napisaniem postu uspokoić się i
                      zastanowić, czy aby na pewno ktoś zasłużył na tak mocne stwierdzenia.
                      • kraxa nie blaznij sie dalej, pliz 09.08.06, 18:53

            • rowantree kraxa, czy byłaś kiedyś w ciąży? 09.08.06, 16:57
              Powiedz Kraxa, o co tak naprawdę Tobie chodzi w listach? Takie ciągłe
              krytykanctwo z pewnością ma jakieś podłoże, tylko jakie? Spróbuj mnie
              uświadomić.
              • kraxa poczytaj, ja jestem w ciazy, ale nie uwazam, ze 09.08.06, 17:07
                a Ty powiedz mi laskawie, nie odkrecajac kota ogonem
                • kraxa za szybko enter przepr. 09.08.06, 17:08
                  nie uwazam, ze wszyscy dookola sa ospowiedzialni za moja ciaze. I powiedz mi
                  jednak gdzie napisalam, ze autorka watku "naciaga, oszukuje, kradnie".
                  • rowantree Re: za szybko enter przepr. 09.08.06, 17:46
                    kraxa napisała:

                    > nie uwazam, ze wszyscy dookola sa ospowiedzialni za moja ciaze. I powiedz mi
                    > jednak gdzie napisalam, ze autorka watku "naciaga, oszukuje, kradnie".

                    Nie wiem, kraxa, gdzie to napisałaś, ponieważ nie ja Ciebie o to posądzam.

                    Widzisz, nie chodzi o to, żeby ktoś był za Ciebie odpowiedzialny w czasie
                    ciąży. Powiem inaczej. Czasami nie idąc na zwolnienie lekarskie ryzykujesz i
                    SAMA stajesz się nieodpowiedzialna. Musisz wiedzieć, że w trakcie ciąży kobieta
                    nie tylko bierze pod uwagę siebie i swój 'sprawiedliwy' światopogląd, lecz
                    przede wszystkim myśli i koncentruje się na nienarodzonym jeszcze dziecku. Chce
                    dla niego jak najlepiej. Jeśli zatem autorka całego wątku, o który jest taka
                    burza, uskarżała się na własne samopoczucie, lepiej w tej kwestii nie
                    dyskutować. Swoją drogą, życzę Ci bezproblemowej ciąży i dobrych lekarzy, a nie
                    cwaniaczków cierpiących na znieczulicę, na których w końcu też płacisz z
                    własnych podatków.
                    • kraxa na jakiej podstawie wnioskujesz ze ta lekarka 09.08.06, 18:59
                      to CWANIARA??? Bo dla mnie wymowa calego watku jest jasna- nie dostala
                      zwolnienia( od dwoch lekarzy jesli chodzi o scislosc)i jest wsciekla, wiec
                      oskarza o probe wyludzenia lapowki, choc nigdzie sie taka sugestia nie
                      pojawila> moze naprwde trudno jej zaakceptowac,z e takie jest prawo, ze po
                      terminie powinna zaczac korzystac z ma cierzynskiego - dlaczego oczekiwala, ze
                      lekarka bedzie dla niej za przepr."nadstawila dupe" i nazrazala sie na przeboje
                      z ZUSem???

                      P.S. co do "naciaga, oszukuje, kradnie"- to faktycznie nie Ty. ale tak to jest
                      jak odpowiadasz za kogoswink Widzisz tu jest "sila zlego na jednego" wiec musze
                      sama odpierac ataki i pogubilam sie wink))), przepr.
                      • edyta1232 Re: na jakiej podstawie wnioskujesz ze ta lekarka 10.08.06, 15:50
                        Do Kraxy i Sofi , jak jesteście takie praworządne , to czemu nie wócicie do
                        Polski i swoją pracą nie zwiększą PKB. Ponadto chciałam powiedzieć, ze
                        Koleżanki nie znają się na ubezpeczeniu społecznym, bowiem to te dzieciaczki,
                        których Mamy nie mogą teraz iśc na L4, przez głupi przepis, będą
                        przypuszczalnie płacić na kraxe i sofie na ich emerytury. Jak są takie w
                        porządku to niech sobie wykupią prywatną opieke zdrowotną i w ogóle nie
                        korzystają z lekarzy i z przywilejów zagwarantowanych Kobietom w ciąży i nie
                        tylko i w ten sposób odciążą system i ZUS. Powiem Wam te dwie to wściekłe kozy
                        i niech sobie trwają przy swoim zdaniu, a Autorce wątku życzę wszystkiego
                        najlepszego i by się nie przejmowały wypowiedziami tych dwóch kóz.
                        • sofi75 Re: na jakiej podstawie wnioskujesz ze ta lekarka 10.08.06, 16:00
                          Do Kraxy i Sofi , jak jesteście takie praworządne , to czemu nie wócicie do
                          Polski i swoją pracą nie zwiększą PKB.
                          >>> Bo nikt nie moze ograniczyc swobody przemieszczania sie obywateli UE i ja
                          wlasnie z tego korzystam. No i tak sie sympatycznie przemieszczam, jak wolny
                          elektron, a co? Taki sposob na ziwedzanie swiata ...

                          bowiem to te dzieciaczki,
                          będą przypuszczalnie płacić na kraxe i sofie na ich emerytury.
                          >>> Przypuszczalnie, a raczej z cala pewnoscia nie beda. Przynajmniej nie na
                          moja, gdyz nie podlegam pod polski system ubezpieczen spolecznych - dzieki Bogu.

                          Jak są takie w porządku to niech sobie wykupią prywatną opieke zdrowotną i w
                          ogóle nie korzystają z lekarzy i z przywilejów zagwarantowanych Kobietom w
                          ciąży i nie tylko i w ten sposób odciążą system i ZUS.
                          >>> Juz dawno to zrobilam. I tak uwazam ze przez 6 lat pracy w Polsce w ZUS
                          przeinwestowalam. Z lekarzy i przywilejow korzystalam wylacznie prywatnie.
                          • edyta1232 Re: do Sofi 11.08.06, 09:37
                            Jezeli tak szczęsliwie jesteś za granicą to sobie pozostań i sie nie wypowiadaj
                            na temat innych , bo niestety wyprowadzając się z Polski wybralaś najłatwiejszą
                            drogę i swoje dobro , więc nie oceniaj innych, którzy wybierają dobro swoje i
                            swojego dziecka i chca iśc na zwolnie zdrowotne. Ostatecznie, jak sama
                            powiedziałas to Ciebie nie dotyczy, bo zrezygnowałaś z ZUS, więc nie masz prawa
                            się wypowiadac i tyle. BO CO TO CIEBIE OBCHODZI? to nie jest twoja sprawa.
                            Sobie urządzaj swiat i postępuj tak, jak jest ustalone w miejscu gdzie żyjesz
                          • edyta1232 Re: na jakiej podstawie wnioskujesz ze ta lekarka 11.08.06, 09:40
                            Aha i jeszcze jedno , nikt nie może ograniczać swobody przmieszczania , też
                            nikt nie może ograniczać podejmowania decyzji prze kobiete w ciązy, której
                            zwolnienie sie należy i tyle. Ty możesz urodzic w biurowcu czy w miejscu pracy,
                            to jest twoja sprawa. A Autorka wątku, ma prawo iść na zwolnienie lekarskie i
                            powtórze, ponieważ nie jesteś tu to sie nie wypowiadaj NIE MASZ DO TEGO PRAWA
      • maretina Re: to jest wskazanie do L4 10.08.06, 21:05
        melka_x napisała:

        > Opuchlizna w stopniu utrudniającym chodzenie plus ciąża trwająca ponad 40
        > tygodni są wskazaniem do zwolnienia lekarskiego. Lekarka, która Cię przyjęła -

        > podobnie jak co poniektóre foremki - o położnictwie wie niewiele. A niektórym
        > foremkom zanim zaczną krzyczeć o kombinowaniu radziłabym najpierw sprawdzić
        co
        > jest wskazaniem do zwolnienia w ciąży. I żeby nie było; lewym zwolnieniom
        > zamiast urlopów też jestem przeciwna, ale tu nie ma mowy o żadnym oszustwie.

        dokladnie tak.
    • witaaminkaa polecam prywatnego lekarza 09.08.06, 14:20
      Mijestem zwolenniczką lewych zwolnień, ale mysle że twój przypadek jest
      wskazaniem do L4, mi puchna stopy od 4 mies ciązy do tego duże żylaki, jednak
      pracowałam dalej mimo że lekarz wręcz kazał mi isc na L4, Od lipca jestem juz w
      domku ale wziełam sobie urlop bezpłatny i bede go ciągnąc do porodu potem ide na
      macierzyński a potem praca.

      Polecam lekarza prywatnego, ten bez problemu wypisze L4, jezeli niejestes w
      stanie iśc na nogach do gabinetu to możesz zadzwonić i poprosić by lekarz
      pofatygował sie do ciebie. Wiem że kosztowne ale jeżeli w państwowymi lekarzami
      ci niewyszło to jedyny sposób aby nie tracic macierzyńskiego.
      Każda mama chce byc najdłużej z malcem, nawet gdy w gre wchodzą dwa lub trzy dni.

      Pozdrawiam
    • kate1002 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 14:33
      Bardzo ci wspulczuje,nic sie nie przejmuj,musisz sie po prostu przyzwyczaic do
      naszego systemu ,niestety.Ja jestem jedna z tych ktore cala ciaze
      przechorowaly,choc nic mi nie dolegalo i chodzilam do rejonu!!napewno nie
      zwracam uwagi na komentarze bardzo uczciwych!!! tutaj dziewczyn.Nie mam
      zadnych wyrzutow sumienia ze szanowne panie placily na moje L4 Ja tez jak
      praccowalam to placilam na czuyjes zwolnienie i teraz sbie to odbieram.Nie
      jestem zagorzalom patriotka i jeszcze nie upadlam na glowe zeby z brzuchem
      robic na prywaciaza ktory i tak okrada panstwo na wszystkie strony
      • witaaminkaa Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 14:39
        Jezeli okradanie Państwa tak ci odpowiada i nie gryzie sie to z twoim sumieniem
        to gratuluje.
        Sama piszesz że ciąze przechorowałas mimo że czujesz sie dobrze, widocznie
        niezalezy ci na tej pracy i niechcesz jej utrzymać.
        Zauwazyłam że większosć Polaków uwaza że jak inni kradną to ja tez moge. Nasz
        system jest chory od szkolnictwa po prawo, ale mając takich rodaków w kraju
        nigdy niebedzie lepiej.
        Troszke skruchy.
        • kraxa witamnikaa jestem w szoku 09.08.06, 14:48
          ze musze po raz pierwszy chyba sie z Toba zgodzic wink)) Pozdr.
      • sofi75 szanowna nie-patriotko 09.08.06, 14:39
        Uno: popracuj nad swoja oftografia, bo sie ciebie czytac nie da. ja mieszkam za
        granica, a po polsku czytac i pisac nie zapomnialam !!!

        Due: prywaciarz nikogo nie okrada, tylko probuje w tym chorym kraju prowadzic
        swoja firme, a uwierz mi ze nie jest to proste. Na prywaciarza nie robisz,
        tylko u niego pracujesz ... i uszanuj to, bo mogl cie poprosic zebys zalozyla
        dzialanosc gospodarcza - wtedy by ci nawet urlop nie przyslugiwal.

        Tre: gratuluje postawy - no comments

        I ostatnia rzecz: moze i placilam za Twoje L4 i dlatego wlasnie w tej chwili
        mieszkam tu gdzie mieszkam ... tylko pomysl jakies sa konsekwencje dla Ciebie?
        I co wymyslilas? Bo ja wymyslilam, ze to oznacza, ze nie bede juz placic na
        twoja emeryture na przyklad ...
    • malgosiek2 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 15:23
      Szczerze swoją drogą nie wdzę w Twoim poście aby lekarka zasugerowała Tobie,że
      masz dać jej w łapę.
      To tyle na ten temat.Nie mnie osądzać Twoje postępowanie.
      Pzdr.Gosia
    • kate1002 Re: "ciąża to nie...", czyli ile "w łapę"??? 09.08.06, 15:35
      ale sie usmialam!!! jak jestes Polka to pisz po polsku,tym bardziej nie zwracaj
      uwagi innym.Zreszta po co wyjechalas??? tak dobrze ci tu chyba nie bylo???
      placisz podatek w polsce??? watpie.Ja prywaciaza nie szanuje u nas w zakladzie
      polowa ludzi pracuje na czarno mi dal umowe bo zaszlam w ciaze i chyba sie
      troche bal.Zreszta dal mi do zrozumienia abym poszla chorowac,bo on na tym
      skorzysta.Takze nie wypowiadaj sie na taki temat ,bo jestes za bardzo w
      tyle.Mozesz wrocic i naprawic ten system.Wogole smieszna jestes z ta polsko-
      angielska pisownia.
    • kate1002 sofi-wyjechalas bo cie kasa skusila 09.08.06, 15:39