CC a zniecz. podpajęczynówkowe??

11.08.06, 08:11
Zwracam się z prośbą do tych dziewczyn, które miały już cc wraz z
nieczuleniem podpajęczynówkowym. W środe na wizycie u ginekologa dowiedziałam
się, iż na bank będzie cc z przyczyn ortopedycznych i w związku z tym mam
wybrać sobie znieczulenie. Albo pełna narkoza albo podpajęczynówkowe.
Oczywiście ja chcę w pełni uczestniczyć w tym porodzie i wybieram to drógie.
Dlatego dziewczyny jeśli wiecie coś na temat tego znieczulenia proszę
napiszcie. No i jak to jest z głową bo coś słyszałam że nie można jej
podnosić itp. Wszystko co wiecie.
Dzięki
    • cota Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 08:26
      Ja miałam trzy tygodnei temu, wybrałam właśnie to znieczulenie. Zakładają
      cewnik, kłują w kręgosłup, nogi robią się ciepłe, wszystko anestezjolog pokolei
      tłumaczył. Zakrywają chustą zieloną i kroją - oczywiście nic nie czujesz. Za ok.
      3 minuty pokazują i dzieciaczka i zabiera go neonatolog. Podczas znieczuelnia
      trochę kręciło mi się w głowie - dwa razy - to efekt dodawania jakiś środków
      przciwbólowych, aby dłużej utrzymywał się efekt p/bólowy po operacji - ale nie
      wiem czy to wszędzie stosują. Podawana jest także oksytocyna, aby macica zaczęła
      się szybciej obkurczać. Potem na salę dla położnic, ja byłam jakaś osłabiona,
      próbowałam zasnąć, ale kręciło mi się w głowie. Głowy nie wolno podnosić przez
      12 godzin, ale i tak nie za bardzo ma się siłe. A potem puszcza znieczulenie i
      boli jak....Aha, no i głupie uczucie, że nie możesz ruszać nogami smile A po 12
      godzinach mnie już pionizowali, po trzecg dobach wypis do domu. Generalnie z
      tego co widziałam zdecydowanie lepiej zniosłam cc w tym znieczuleniu niż moje
      współlokatorki w ogólnym.
    • maretina Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 08:40
      podnioslam glowe, zeby lepiej widziec synasmile
    • hoshi74 Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 09:05
      witam,
      mialam cc 5 sierpnia ze znieczuleniem pp i polecam! mozesz zobaczyc odrazu
      dziecko, jestes swiadoma tego co sie dzieje z toba i dzieciaczkiem, w szpitalu
      gdzie rodzilam dziecko nawet po cc sa caly czas z matka ( o ile z maluchem jest
      wszystko ok) i po przewiezieniu na sale pooperacyjna polozono mi mala do lozka
      moglam sie przytulac calowac dotykac patrzec do woli ach... smile)
      trzeba lezec plasko przez minimum 8 godzin i nie podnosic glowy, bo grozi to
      ostrymi bolami (ja urodzilam o 5 rano, wstalam po 14 tego samego dnia i potem
      juz normalnie lazilam), przez 2 dni laduja w ciebie mnostwo kroplowek, ma sie
      cewnik, nic nie mozna jesc ani pic, picie na drugi dzien dozwolone po oddaniu
      gazow, jedzenie sucharkow i kleiku na trzeci dzien, a potem juz normalnie.
      najwazniejsze dla mnie bylo to, ze bylam swiadoma tego co sie dzialo i
      widzialam moja corke natychmiast po wyjeciu z brzucha smile)
      o ile wiem po pelnej narkozie dochodzi sie do siebie dluzej.

      pozdrawiam!
    • kaeira Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 09:46
      Jest jeszcze opcja ZZO.

      Tu znajdziesz info o rodzajach znieczulenia przy cesarce:
      morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.zo.cesarskie.html
      morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/paj_do_cesar.htm
      morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.og.cesarskie.html

      Na tej stronie jeszcze dużo innych informacji o znieczuleniu przy porodzie.
    • justa233 Re:a jak to jest z karmieniem?? 11.08.06, 10:23
      dziękuję bardzo dziewczyny za odpowiedzi.Mam jeszcze jedno pytanko odnośnie
      karmienia. Chodzi mi o to w jakiej pozycji karmi się dziecko piersią jak
      jeszcze nie można wstawać po cesarce. Bo po sn to się na boku karmi a jak jest
      po cc?? Bo potem to jak się już wstanie to normalnie, ale własnie zastanawia
      mnie to jak to jest od razu po operacji i po jakim czasie ma się na stałe
      dziecko?
      • cota Re:a jak to jest z karmieniem?? 11.08.06, 10:31
        ja dostałam małą n ok. 20 minut na pierś na wznak zaraz po wywiezieniu z sali
        operacyjnej, a potem jak ją przynieśli to karmiłam leżąc na boku.
      • hoshi74 Re:a jak to jest z karmieniem?? 11.08.06, 17:58
        maluchowi na poczatek wystarczy kilka kropel pokarmu, bo ma brzucho pelne wod
        plodowych, wiec nie jest glodny, polozne pomagaja przystawic. moja mala nie
        chciala jesc przez kilka godzin, a potem karmilam ja glownie w pozycji lezacej,
        bo tak mi bylo wygodnie. jak juz mialam wiecej wprawy to karmilam siedzac.
        nic sie nie boj smile
    • gloria_ma Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 10:59
      Ja miałam 2 X cc. Raz zzo, a drugi raz pp. Nie widziałam różnicy. Może taka, że
      szybciej i łatwiej założono mi pp (ale może to wprawa anestezjologa). W dodatku
      mogłam podnosić głowę. P. anestezjolog powiedziała, że zrobiła mi zniecz.
      nowoczesną igłą i mogę od razu podnosić głowę. Powodzenia.
    • baaasiiia Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 21:00
      Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe. Nie musiałam leżeć płasko żadną określoną
      ilość godzin! Dziecko wyjęli mi o 1 w nocy, o 8 rano wyjęli mi cewnik i
      spionizowali. Nie było łatwo, ale przy pomocy męża wzięłam prysznic i potem już
      poszło! Dziecko pierwszy raz przystawiłam ok 4 godzin po cc, problemów z
      karmieniem nie miałam żadnych!
    • gosiapal Re: CC a zniecz. podpajęczynówkowe?? 11.08.06, 21:10
      ja miałam cc 11.07.
      Zdecydowanie polecam znieczulenie podpajęczynówkowe.
      Nie boli samo zakładanie znieczulenia, potem cewnikowanie i cięcie.
      Pokazują dzieci( u mnie bliźniaki)i przewożą na salę.
      Nikt mi nie wspominał abym nie podnosiła głowy, jak najbardziej podnosiłam i
      nie było żadnych problemów.
      Zaraz po przewiezieniu na salę dostałam dzieci i próbowałam dostawiać do piersi.
      Cięcie miałam o 10 rano i do 15- tej miałam podłączone kroplówki.
      Po 15-tej wstawanie i pod prysznic- i od tej pory już na nogach.
      Jak zaczyna puszczać znieczulenie od razu proś o środki przeciwbólowe- inaczej
      faktycznie bardzo boli.
    • ania.silenter znieczulenie pp 11.08.06, 21:21
      Wkłucie w kręgosłup do przyjemności nie należy, ale bez przesady - spokojnie
      można przeżyćsmile. Nie wolno podnosić głowy 24 h, mnie położne rzuciły dziecko
      19h po porodzie na zasadzie "Twoje dziecko, babo, więc rób z nim co chcesz" i
      od tej chwili zajmowałam się moją krupciąsmile))). Żadnych bóli głowy nie miałam.
      Poza tym nie widzę żadnych istotnych różnic między zzo (miałam przy 1 cc) a
      znieczuleniu pp (miałam przy 2 cc).
      Byłam w pełni świadoma tego co dzieje się na sali - od razu pokazano mi Adunięsmile
      pozdrawiam
      • iw77 Re: znieczulenie pp 11.08.06, 22:21
        Wklucie w kregoslup zupelnie nie boli, bo miejsce wklucia uprzednio jest
        znieczulane. Poczujesz jedynie wlasnie przy tym takie drobne i krotkie
        szczypanie. Wiekszy dyskomfort czulam przy zakladania cewnika. Co do wstawania
        po. Ja lezalam okolo 12 godzin i faktycznie proszono mnie, zebym glowy nie
        podnosila. Dziecko przystawiono mi jakies 3 godzinki po cieciu. Dostawalam do
        kroplowki pyralgine. Wtedy jedyne co czulam to obkurczanie sie macicy. Nad ranem
        polozna pomogla mi wstac i z jej pomoca sie wykapalam. Nie boj sie wstawania.
        Jedna z poprzedniczek napisala, ze bardzo boli. Ja sie wlasnie przez takie
        opinie nastawilam na totalny hardcore, a tu mila niespodzianka. Owszem boli, ale
        da sie spokojnie wytrzymac. Jedynie kreci sie chwilowo mocno w glowie.Aaa i
        kiepsko sie kicha badz kaszlewink.Cesarka dla mnie to byla betka w porownaniu
        niestety z karmieniem. Moje wyobrazenia o cudownych chwilach z Malenstwem przy
        piersi dalekie byly od rzeczywistoscismile.Strasznie bolalo, ale...na pocieszenie
        Ci powiem, ze teraz juz jest oksmile. Zycze powodzenia i zdrowka dla Maluszkasmile.
        • ania.silenter Re: znieczulenie pp 11.08.06, 22:40
          iw77 napisała:

          >Aaa i
          > kiepsko sie kicha badz kaszlewink.

          Oj, to to niestety szczera prawdasad((
          pozdrawiam
          • kadewu1 Re: znieczulenie pp 11.08.06, 22:56
            MIałam cc w lutym, w pp. Osobiście wolałabym narkozę, bo wiem, że znoszę ją
            dobrze. Przy pp dość ciężko mi się oddychało, robiło mi się duszno. No i
            bardziej przeżywalam, bo byłam świadoma. Ale dla dziecka pp jest
            korzystniejsze, nie jest ospałe, nie ma problemów, jakie narkoza mogłaby
            wywołać. Kiedy po operacji zaczęło wracać czucie w nogach poprosiłam o zastrzyk
            przeciwbólowy. RAna nie bolała mnie w ogóle. Mogłam karmić trzymając małego na
            brzuchu. (Nie mam czucia w bliźnie do dziś). Spionizowali mnie po 8 godzinach
            (św. Zofia). CZłowiek jakoś tak instynktownie boi się naruszyć szew na brzuchu
            i garbi się, a powinien właśnie prosto się trzymać smile. W przypadku kichania
            trzeba sobie poduszkę przycisnąć do brzucha.
            Podsumowując: ze względu na własną psychikę wolałabym narkozę, ze względu na
            dziecko lepsze pp.
            KmJ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja