która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia?

12.08.06, 05:52
tak sie pytam tylko bo ja mam termin na październik, i położna powiedziala że
mam chodzić od września, ale nie wiem czy jeszcze będę miała na to siłę żeby
tak sobie jeździć, wiem że niektóre z Was wcześniej zaczynały chodzić niż
miesiąc przed porodem
    • komyszka Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 07:16
      nie chodziłam.i urodziłam. co wiecej- wskazówki poloznej odnosnie oddychania nic
      mnie nie obchodziły- byłam w stanie oddychac tylko wlasnym rytmem. wszelkei inf.
      odnosnie pielegnacji, KARMIENIA PIERSIĄ (od poczatku sie udalo bez jakichkolwiek
      problemów), ubranek itp.znalazlam na necie. zatem mozna bez szkoly rodzenia
      spokojnietongue_out
    • mamapoliipawcia Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 08:22
      ja rownież rodziłam bez szk. r. i nie mialam zadnych problemów. połozna
      poinstruowała mnie jak odychac i poszło swietnie. reszte natura za Ciebie
      załatwi smile pozdrawiam
    • malyktos1 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 08:28
      Ja urodziłam dwóch chłopaków bez szkoły i podobno b. dobrze sobie radziłam.
      Teraz też nie chodzę bo doświadczenie juz jakies mam i nie wiem czy
      dowiedziałabym się czegos nowego.Co do pielęgnacji bobasa zawsze przez
      pierwsze dni pomaga mi mama.A reszta to instynkt.
    • justysia_z Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 08:30
      hej ja wogóle nie chodziłam do szkoły rodzenia nie wiem jak by było gdybym
      chodziła więc jeśli nic chcesz to nie chodź i bez tego da sie urodzic oraz
      jeśli masz tam chodzić z przymusu to tez bezsensu pozdrawiam wszystko bedzie
      ok!!!
      • wlodara11 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 09:07
        Witaj!!! Także nie chodziłam do szkoły rodzenia, a mam za sobą trzy porody.
        Wszystko przebiegło bez problemów. Wystarczy słuchać położnej i własnego
        ciała.Powodzenia!!!smile)
    • kasika75 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 08:34
      ja nie chodziłam ani przy pierwszym synu i obecnie tez nie chodze, strasznie
      sie bałam ze sobie nie poradze , ale poszło jeszcze lepiej niz sie
      spodziewałam.Nie ma takiego obowiazku,według mnie to troche naciągana sprawa ,
      oczywiscie napewno sie mozna troche dowiedziec , ale nawet jak urodzisz i
      bedziesz miała jakies pytania , to nawet tu (wyszukiwarka kopalnia wiedzy)
      mozesz zajrzec.
    • zebra12 Ale pytanie! 12.08.06, 09:23
      Owszem rodziło tak miliony kobiet przez wiele milionów lat i nadal tak rodzą.
      Czyżby autorka wątku w to wątpiła? Ja osobiście preferuję szkoły rodzenia i
      sama chodziłam przy obu ciążach. Teraz jestem w trzeciej i też się wybieram.
      Nie chodzi mi nawet o wykłady, ale o zwykłą gimnastykę! Podczas porodu
      wiadomosci ze szkoły rodzenia bardzo się przydały. Chodziłam od czwartego do
      dziewiątego miesiąca - do samego porodu. Dlaczego nie skorzystać skoro jest
      taka możliwość?
      • basiuniagp Re: Ale pytanie! 12.08.06, 14:26
        dlaczego nie skorzystać skoro jest taka mozliwosć?

        bo nie każdy ma czas i pieniądze...
    • lolinka2 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 09:41
      Rodziłam dwa razy bez szkoły rodzenia. Po obu porodach doszłam do wniosku że dla
      homo spaiens z prawdziwego zdarzenia jest to rzecz absolutnie zbędna. Rodzić
      potrafi ciało i jest do tego zaprogramowane, sztuka polega na tym, aby się w nie
      wsłuchać i żeby nikt (czyt. położna, lekarz, salowe, pediatrzy....) w tym nie
      przeszkadzał. Przy pierwszym porodzie położna trochę mi poprzeszkadzała, więc
      zostały wrazenia mieszane, po drugim moje samopoczucie i nastrój bombowy bo
      zrobiłam to sama.
      • hana_bi Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 13:32
        lolinka2 napisała:

        > Rodziłam dwa razy bez szkoły rodzenia. Po obu porodach doszłam do wniosku że
        dla homo spaiens z prawdziwego zdarzenia jest to rzecz absolutnie zbędna.


        ha, ha... czyli te, które chodzą to jakis inny gatunek? takie nieprawdziwe, co? smile))

        a skąd ty wiesz, czy rzecz zbędna czy nie, skoro nie chodziłaś??
        Do szkoły rodzenia nie chodzi się po to, żeby WIEDZIEC JAK URODZIC!! przeciez to
        oczywiste! To natura, instynkt, kobiety rodziły bez szkoły rodzenia od tysięcy
        lat i zawsze tak będa rodziły.
        Oczywiście, że tez mogę urodzić bez szkoły rodzenia. A czy będzie mi łatwiej czy
        trudniej tego nigdy się nie dowiem.
        Ale pytanie- po co w takim razie chodzic do szkoły rodzenia?
        Otóż każdy ma pewnie inne powody. Jedne np. ze wzgl. na ćwiczenia, a inne (ja na
        przykład), żeby bardziej oswoic się z sytuacją, żebym wiedziała, że gdy znajde
        się w szpitalu to będę mniej panikować i stresowac się, będę wiedziała co i jak,
        itd. Jasne, że wszystkiego moge się dowiedziec z netu.
        Ale ja na przykład chodzę do szkoły rodzenia przy szpitalu, gdzie będę rodzić.
        Mam szansę poznać położne i pielęgniarki z oddziału noworodkowego, zadac im
        pytania dotyczace porodów w tym konkretnym szpitalu, poznać np. ich podejście
        do ochrony krocza, itp.
        • lolinka2 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 15.08.06, 23:01
          ja w tym celu spotkałam się z kilkoma przedstawicielami personelu szpitali, w
          których rodziłam. Za pierwszym razem trzykrotnie odwiedzałam szpital i porodówkę
          - z zaskoczenia, chcąc spotkać rózne zmiany położnych, za drugim nie można było
          wejść na oględziny, ale położną miałam prywatną, więc doinformowaną w kwestii
          moich priorytetów. Na ćwiczenia za pierwszym razem chodziłam całą ciążę (plus
          masaże) do rehabilitantki, w drugiej ciaży miałam od niej zestaw do
          samodzielnego wykonywania, ale lekarka dała szlaban...

          Generalnie sformułowanie 'szkoła rodzenia' jest IMHO śmieszne. Kurs opieki nad
          dzieckiem - ok, szkoła dla rodziców - ok, gimnastyka dla ciężarnych - ok, ale
          rodzić się nie trzeba uczyć...
    • mamurzyca Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 12:51
      ja tez bez szkoly, bo nie mialam ochoty ogladac wiecej ciezarnych... siebie
      mialam dosc... pieknie mi sie rodzilo - dlugo co prawda -okolo 18h, porod
      aktywny - sama wiedzialam co robic i jak sie ukladac, pozniej lozko i strzalka
      w plecy bo nie dalam rady, ale i tak bylo fajnie, polecam porod z partnerem -
      mnie pomogl, i relaksowala jego obecnosc - szczegolnie opowiadanie kawalow smile)
      nie mialam mamy do pomocy w pierwszych dniach- sama sobie dobrze radzilam. a
      strasznie sie balam ze nie bede wiedziec co i jak. w nastepnej ciazy pojde
      zeby sprawdzic czy cos nowego sie dowiem smile)
    • basiuniagp Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 13:53
      ja rodziłam bez szkoły rodzenia
      co wiecej-rodzilam sama, bez męża i bez problemu sobie poradziłam
      bo najważniejsza przy porodzie jest położna
      i to jej trzeba sluchać, ona powie jak oddychać
      i kiedy przeć smile

    • ainna79 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 14:23
      Rodziłam bez szkoły rodzenia, a na dodatek ze wzgledu na ryzyko poronienia
      miałam zakaz ćwiczeń a urodziłam zdrowiutką córeczke a i ja wyszłam z porodu
      bez szwanku. NIe popękały mi żadne naczynka ani nic, jak ktoś ogląda moje
      zdjecia zrobione 2 godizny po porodzie to odrazu sie pytają czy aby napewno to
      jest 2h po porodzie bo wygląałam zupełnie jakbym nie roziła, tzn, nie
      wymęczona, bez żadnych zmian na twarzy (podpuchniętych oczu czy czerwonych
      czou. A poród trwał 12h. Natura ci pomoże.
    • mika1332 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 12.08.06, 23:08
      Urodziłam bez szkoły.W tej ciąży zastanawiałam się ale mąż stwierdził,że
      urodziłam jedno bez szkoły rodzenia to urodzę i drugie.Koleżanka chodziła do
      szkoły i później sama mówiła,że niewiele jej to dało.To chyba zależy od
      kobiety,jeśli czuje taką potrzebę to chodzi,jeśli nie to nie i nikt nie
      powinien jej zmuszać,zwłaszcza w ostatnim miesiącu ciąży.
    • takapl Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 13.08.06, 11:41
      ja nie chodzilam do szkoly rodzenia a jestem juz w 9 miesiacu i nawet jakbym
      chciala to bym nie mogla bo bol kregoslupa a pozniej naciagniete miesnie w
      pachwinie niepozwalaly mi wogle chodzic sad wydaje mi sie ze taka szkola mi
      nebyla potrzebna bo to samo moge sie diwiedziec z neta telewizji i gazet albo
      od mamy tesciowej czy znajomych, mam rozne opinie z roznych szitali a z polozna
      moge sobie porozmawiac jak pojade doszpitala poogladac sale
      • andzelinka1 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 15.08.06, 20:22
        Ze szkołą rodzenia jest jak z każdą inną szkołą , są osoby które chcą się
        czegoś dowiedzieć i takie które każda wiedza gryzie.Cóż magistra też nie mają
        wszyscy i JAKOŚ żyją.Ja chodziłam i widziałam , że te co chodzą chcą zrobić coś
        dla swojego dziecka nie podchodzą do sprawy że JAKOŚ TO BĘDZIE
        • 24milenka wiedze można wyczytać z książki, ale... 15.08.06, 22:08
          andzelinka1 napisała:

          > Ze szkołą rodzenia jest jak z każdą inną szkołą , są osoby które chcą się
          > czegoś dowiedzieć i takie które każda wiedza gryzie.

          Z wiedzą przekazywaną w szkole rodzenia, jest jak z wiedzą przekazywaną w każdej szkole: Jedni lepiej
          się czują, jeśli wiedzę przekazuje im nauczyciel, inni są w stanie samodzielnie wyczytać ją z
          podręcznika.

          Innymi słowy informacje nt. ciąży, porodu i opieki nad noworodkiem moźna równie dobrze znaleść w
          książkach i internecie. Do tego szkoła nie jest potrzebna.

          Jednak szkoła rodzenia ma na celu nie tylko przekazanie wiedzy. Szkoła rodzenia daje okazję spotkać
          się z innymi ciężarnymi (o ile ktoś tego potrzbuje). Daje okazję poćwiczyć (o ile ćwiczenia proponowane
          w szkole rodzenia komuś odpowiadają, są to raczej ćwiczenia dla osób nieaktywnych fizycznie). Jeśli
          szkoła rodzenia jest prowadzona przy szpitalu, w którym zamierzamy radzić, to mamy okazję poznać
          szpital i położne (ale może wyjść tak, że urodzimy w innym szpitalu, a poza tym szpital mozna poznać
          podczas wizyty w szpitalu, nie chodząc do szkoły rodzenia). Wreszcie szkoła rodzenia, na którą chodzą
          obydwoje przyszli rodzice pozwala nam, kobietom, spowodować, by tatuś bardziej się zaangażował w
          ciążę (jeśli relacje między kobietą a mężczyzną są takie, że inaczej nie da się wywołać jego
          zaangażowania, jest to jakaś deska ratunku).

          Decydując czy chodzić do szkoły rodzenia, czy nie, musimy rozważyć, czy to wszystko jest nam
          potrzebne, czy nie. Czy spotkania z położną i innymi ciężarnymi będą nas wprowadzać w dobry nastrój,
          czy też będziemy z zajęć wracać niezadowolone i zmęczone np. dojazdami do szkoły.
          • lolinka2 Re: wiedze można wyczytać z książki, ale... 15.08.06, 23:04
            i to była najsensowniejsza wypowiedź. Brawo 24milenka
      • panizuza Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 10:30
        hej!

        a ja polecam wszystkim joge dla ciezarnych, super sprawa, przygotowuje cialo do
        porodu i mona nauczyc sie jak prawidlowo oddychac,

        pozdrawiam,
        anna
    • szwendalka Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 15.08.06, 22:33
      ja też urodziałam moje dzieciątko,zresztą pierwsze bez szkóły rodzenia, naczytałam się mnóstwo jak oddychać itp.,ale jakoś w tym stresie i tak zapomniałam jak to robić,ale bardzo pomocna była moja położan,ona podowiadała co robić, wybrała dal mnie najodpowiedniejszą pozycję.Myślę,zę duzo też pomaga natura,każda z nas wie, czuje jak to robic
    • maretina Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 08:12
      nie chodzilam. urodzilam. mialam "probe" psn, porod nie postepowal i skonczylo
      sie na cc.
      nie poszlam do szkoly swiadomie. nie wyobrazam sobie siebie i meza w grupie
      brzuchali oddychajacych glosno, malujacych na brzuchu usmiechy itd... dla mnie
      szkoly rodzenia sa komiczne.
      • krzywaa Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 10:46
        Nie chodze i nie mam zamiaru chodzićsmilesmileskoro tyle kobiet rodziło bez szkoly
        rodzenia to czemu ja sobie mam nie poradzicsmilesmilejakos to bedzie..a cwiczyć zawsze
        mozna w domku.Pozdrawiam
      • andzia_0 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 14:08
        > nie poszlam do szkoly swiadomie. nie wyobrazam sobie siebie i meza w grupie
        > brzuchali oddychajacych glosno, malujacych na brzuchu usmiechy itd... dla mnie
        > szkoly rodzenia sa komiczne.

        Dokładnie z tych samych powodów też nie chodzę do szkoły rodzenia.

        Pomijając już fakt, że nawet jakbym bardzo chciała to zajęcia w godzinach
        przedpołudniowych są poronioną sprawą dla pracujących przyszłych mam.

        Chciałabym tylko zobaczyć oddział, ale to mam nadzieję załatwić i bez szkoły
        rodzenia.
        • maretina Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 14:09
          andzia_0 napisała:

          >> Chciałabym tylko zobaczyć oddział, ale to mam nadzieję załatwić i bez szkoły
          > rodzenia.
          >
          mi sie udalo bez problemowsmile
      • bobaseeek Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 18.08.06, 12:54
        A ja właśnie prowadzę tą wykpiwaną na tym forum szkołę rodzenia i ograniczę się
        tylko do podania suchych faktów, bez komentarza ( niektóre wypowiedzi lekko
        trącą średniowieczem). Ponieważ prowadzę szkołę rodzenia od 6 lati prowadzę
        swoje własne statystyki PO MOJEJ SZKOLE RODZENIA -kto chce może wyciągnąć
        wnioski , kto nie chce to nie.
        -86,4% kobiet rodzi poniżej 6 godzin, odsetek cięć cesarskich 18,3% w tym cięć
        zaplanowanych 10,1%,98,4%matek karmi swoje dziecko wyłącznie piersią do 5
        m.ż,83,7%karmi do 10 m.ż ( w tym rónież po powrocie do pracy),ciężarne z
        wykształceniem wyższym 81,8%, z wykształceniem średnim 17,3%, z wykształceniem
        zasadniczym 0,9%.P.S i szkoła rodzenia to nie tylko sapanie i malowanie
        uśmiechów na brzuchach , to tównież bardzo dużo przydatnych informacji, których
        nie trzeba szukać w opasłej książce, bo są w zeszycie z zajęć.Sapanie również
        pomaga, bo dziecko rodzi się lepiej dotlenione. Wszystkim anty życzę udanych
        porodów i bezproblemowych dzieci. Barbara
    • anulka59 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 11:03
      Nie chodziłam i nie miałam zamiaru chodzić.Poza tym okazało się że ciąża jest
      zagrożona i co najmniej 8godz w ciągu dnia musiałam leżeć.Pytałam mojego na o
      szkołę rodzenia i usłyszałam"teraz pani musi się oszczędzać a rodzić to się
      pani nauczy na porodówce".No a ciąża skończyła się cc i przynajmniej nie
      wywalłam kaski.
    • budzik11 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 11:37
      Ja, lekarz pochwalił mnie, że życzyłby sobie więcej takich pacjentek więc odbrze
      mi poszło smile
      A poza mną to jeszcze paręnaście miliardów kobiet na świecie, wszystkie
      pokolenia przed nami smile Poród to fizjologia, nie trzeba się go uczyć smile
    • othala76 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 16.08.06, 14:15
      nie chodziłam i urodziłam. Polożna w minutę nauczyła mnie oddychania i już.
      Wcale nie było tak źle. Powodzenia.
    • 24lena ja :) 16.08.06, 14:51
      niechodzilam...urodzilam i to w 7 godzin...
      szczerze to mi sie chodzic niechcialo,oddychac umiem smile a natura i tak dyktuje
      swoje warunki,parcia nietrzeba sie uczyc,ono samo dyktuje co i jak...
      niezaluje...teraz synek ma 3 tygodnie.
      • majka224 Re: ja :) 18.08.06, 03:40
        Do nie dawna nikt nie chodził do żadnych szkół a jakoś ludzkość nie wyginęła!!!!!!!
        Słuchaj tego co mówi Ci położna!!! Ona wie najlepiej jak pomóc Ci przejść przez
        wrzystkie etapy porodu. Jak przyjdzie co do czego to Twój organizm sam będzie
        wiedział jak sobie z tymporadzić.
        • izabela.16 nie chodfzilam 18.08.06, 07:31
          a podzczas porodu polozna pytala czy chodzilam bo swietnie oddycham.poprostu
          duzo czytalam na ten temat no i polozne mnie swietnie prowadzily.pamietaj trzeba
          oddychac wczasie korczu.to pomaga tobie bo nie boli az tak bardzo a i dziecko
          jest dtlenione.pozdr
    • malman Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 18.08.06, 08:31
      Nie martw się!Prawda jest taka- i potwierdziły ją i położne ze szkoły rodzenia
      i mój lekarz prowadzący,że kobieta jest tak zaprogramowana przez naturę,że
      mogłaby urodzić sama, bez pomocy innych.Szkoła rodzenia jest po to żeby nabrać
      więcej świadomości co się dzieje z Twoim ciałem i zminimalizować
      stres.Oczywiście podają wiele przydatnych technik ale- uwierz w to- każda
      kobieta jest zdolna do samodzielnego porodu, trzeba mieć tylko dobre
      nastawienie,że wszystko będzie dobrze i że sobie na pewno poradzisz!!Bo tak
      właśnie będzie!
      • ankamk78 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 18.08.06, 08:53
        Nie chodziłam do szkoły rodzenie choc chciałam. Od 29 tc,po przedwczesnej akcji
        porodowej, musialam lezec plackiem i moje plany wziely w łep.

        Powiem szczerze,ze nie zauwazylam jakiegos wielkiego braku wiedzy. Jezeli
        kobieta jest otoczona fachowa opieka medyczna,to porod przebiega szybko i
        sprawnie,a natura da o sobie znac.

        Jezeli faktycznie nie bedziesz sie czuła na silach uczeszczac na zajecia,to
        odpusc sobie,dasz rade i bez tegosmile

        Jedyne co moge doradzic,to wsłuchiwac sie w swoje ciało. Przed samym koncem
        kontrolowac skurcze przepowiadajace,bo jak nadejda te wlasciwe, to bedzie CI
        łatwiej zachowac spokoj i nie panikowac.

        Powodzenia,porod to piekne przezycie!

        Pozdrawiam
        Ania
        • koteczka12 Re: która rodzi/rodziła bez szkoły rodzenia? 18.08.06, 09:28
          Nie chodziłam, wyszłam z założenia, że będę po prostu słuchała położnej ... no
          i się udało smile
Pełna wersja