Dlaczego nie jestem badana???

14.08.06, 17:30
Jestem zaniepokojona, moja ginekolog nie bada mnie ginekologicznie od 17
tygodnia ciazy. Teraz jestem w 34 tygodniu ciazy i na dobra sprawe nie wiem
czy wszystko jets ok, czy np nie skraca mi sie szyjka albo czy nie mam
rozwarcia, albo grzybicy. Czy przy tych dolegliwosciach sa jakies inne objawy?
Moze moja gin. nie bada mnie bo nie zglaszam zadnych dolegliwosci. Co o tym
sadzicie?
    • invicta1 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:32
      nie musiałam zgłaszac zadnych dolegliwosci, zeby mnie lekarz badał
      ginekologicznie na kazdej wizycie
    • detinka Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:40
      pierwsze słyszę ! Chyba musi badać, bo skąd będzie wiedział jak szyjka, czy
      rozwarcie, czy nie ma zapalenia itp. ???
      Mnie bada zawsze.
    • ania19771 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:42
      NO rzeczywiście nie ciekawie....
      ja byłam badana co druga wizyta ale zawsze lekarz wypytywał mnie o stan zdrowia
      samopoczucie-i za każdym razem miałam usg i słuchaliśmy bicia serduszka
      Myślę ze wkrótce Cie zbada bo to Wasza ostatnia prosta-więc chyba sama będzie
      ciekawa jak z Twoim ujściem
      • pyzula3 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:43
        moze to dziwne ale w pierwszej ciazy inny ginekolog tez mnei nie badal az do
        konca. Uwazacie ze powinnam zapytac lekarki dlaczego nie jestem badana?
        • ania19771 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:49
          kurcze to Ty nie jesteś przyzwyczajona do takich badań...
          a jak sie czułaś podczas pierwszego porodu -jak położna na przemian z lekarzem
          Cię badali...
          to nie ciekawe uczucie dla osób które były często badane a co dopiero dla
          Ciebie??
          Zapytaj jej jakoś dyskretnie zeby sie nie obraziła ze sie jej coś niby
          zarzucasz..ze rozmawiałaś z kimś o skracających sie szyjkach czy coś w tym
          stylu--może wówczas sprawdzi co tam sie i u Ciebie dzieje
          • pyzula3 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 17:51
            Dzieki za rade, bo sie juz wlasnei zastanawialm jak jej powiedziec o tym ze mnei
            nie bada. Ja sie specjalnie nie wstydze wiec podczas porodu tez dzilenie
            znosilam badanie smile
            • goche Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:00
              Ja też nie jestem badana. To stara położnicza szkoła. Tylko USG 3 razy (z oceną
              szyjki). W poprzedniej ciąży było inaczej, ale wolę tak jak jest teraz.
            • damelia Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:03
              NO więc ciekawe jest to co czytam.Wyobraźcie sobie,że mnie też lekarz nie badał
              ginekologicznie i to ani razu przez cały czas trwania ciąży!!! Robił mi
              natomiast przy każdej wizycie usg.Nie pytałam dlaczego jest tak a nie inaczej
              bo uznałam,że wie co robi.Ale fakt faktem- kiedy w szpitalu zaczęli mnie badać
              6 razy na godzinę...nie bylo to przyjemne! I skończyło się cesarką w sumie też
              tak do końca niewiadomo dlaczego.Moim zdaniem gdyby badał mnie w ciąży
              ginekologicznie - być może stwierdziłby COŚ i byłabym mogła przygotować sie
              psychicznie do cesarki.....ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem...A lekara
              po prostu zmieniłam!
              Pozdrawiam Was dziewczyny i nie bójcie sie o nic pytać lekarzy i nie
              cackajcie,zeby owijać w bawełnę i nie urazić...lekarzy jest mnóstwo!
              • goche Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:25
                Wydaje mi się, że jeśli coś może wcześniej wskazywac na konieczność cesarki to
                tylko USG. Badanie ginekologiczne ewentualne infekcje i kłopoty z szyjką.
                Ja byłam badana mnóstwo razy (chodziłam z konieczności do 2 lekarzy) i badanie
                przed porodem było bardzo bolesne, ponieważ ma pomagać rozwierać się szyjce,
                więc "przyzwyczajenie" do badania nie ma tu niestety nic do rzeczy.
    • althea35 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:27
      Ja jestem w 18tc, do tej pory mialam jedna wizyte u poloznej i oczywiscie nie
      bylam badana ginekologicznie. Od 20 tc wuzyty sa czestsze, ale badania nie ma
      przewidzianaego nawet jednego przez cale ciaze. A do lekarza trafia sie tylko w
      razie jakichs problemow.
    • mynia0 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:31
      ja także nie byłam badana przez większość ciąży. wszelkie sprawy z szyjką
      lekarz sprawdzał usg dopochwowym, a nie badaniem ginekologicznym. natkomiast
      nie rozumiem, jak można stwierdzic choćby grzybicę przy badaniu? sama kobieta
      moze sie domyślać - upławy, świąd i tak dalej. lekarz nie zobaczy muchomora w
      pochwiewink przy podejrzeniu grzybicy zrobi wymaz i po sprawie.

      i nie rozumiem, co ma badanie w trakcie ciaży do badań w szpitalu.
      rzeczywiście, robi sie je częściej i bywają bolesne - ale tak czy siak - akurat
      do tego przyzwyczaić się nie dasmile
      • aga19821 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 09:29
        ja jestem badana co wizyte ginekologicznie, mam robione usg oraz słuchamy bicie
        serduszka dzidziusia. Dzieki temu wukryto skracanie sie szyjki, twardy brzuszek
        oraz zakaŻenie grzybkiem. Skracanie szyjki i twardnienie brzuszka już na
        szczescie mineło mimo że jestem 22 tygodniu. Teraz leczymy grzybka z moją
        ginekolog, a badanie ginekologiczne nie jest ani bolesne ani straszne moja gin.
        robi to bardzo delikatnie jestem z niej bardzo zadowolona. Mam nadzieje, że
        bedzie przy moim porodzie ponieważ jest rownież polożnikiem dzieki niej czuje
        że jestem pod dobra opieka ja i moje malenstwo życze każdej z was takiej opieki
        i pomocy (w razie jakichkolwiek pytań oraz wątpliwości). Pozdrawiam.
    • justynaz2010 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 18:36
      Moja ciaze prowadzi jedna z lepszych ginow w miescie, polecana jest do
      zagrozonach ciaz i zawsze mnie bada. Spytalam jej kiedys z ciekawosci po
      przeczytaniu tego forum, dlaczego niektorzy lekarze nie badaja swoich pacjentek
      w ciazy ginekologicznie. Moja lekarz powiedziala ze wynikac to moze tylko i
      wylacznie z lenistwa danego lekarza, bo na podst. takiego badania mozna wiele
      sprawdzic, a na pewno ono nie zaszkodzi.
      • deka.dentka Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 19:39
        moją ciążę od 21t prowadzi również uznany w mieście lekarz i bada mnie zawsze -
        dla niego to podstawa wizyty, na USG za to nie wysyła tak często - tylko wtedy,
        gdy to konieczne

        lekarz może sprawdzić, czy masz infekcję (nawet jeśli sama nie odczuwasz jakiś
        dolegliwości) - wystarczy, że za pomocą specjalnego papierka sprawdzi pH,
        ponadto przy badaniu może gołym okiem ocenić ewentualny śluz - nie mówiąc już
        oczywiście o ocenie szyjki itd.
      • idachoj Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 19:49
        Ja tez byłam badana przy każdej wizycie.To ważne ,bo można sprwdzić czy np. nie
        ma niebezpiecznego rozwarcia, czy szyjka macicy jest szczelna itp.
    • marusia27 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 19:28
      Ja jestem badana na każdej wizycie, może Twojej lekarce po prostu się nie chce.
      Zapytaj ją o to.
      • mag-dallena Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 20:06
        Ja również nie byłam badana. Jedynie raz około 4 misiąca, by pobrać wymaz, i
        drugi raz, niedawno, by ocenić stan szyjki.
        Wg mojego lekarza, lepiej nie interweniować, jeśli nie ma takiej potrzeby.
        Oczywiście przepisowe USG oraz słuchanie bicia serduszka wykonywane.
        Powiem więcej. Wdzięczna jestem temu lekarzowi, że mnie nie badał co wizytę,
        gdyż poprzednią ciążę poroniłam a byłam badana co tydzień (ginekologicznie i
        usg) i wynikało to nie z powodu problemów ciąży, a lekarza, który brał za to
        ode mnie kasę sad
        Zmieniłam lekarza na tego i on uważa, że jak wyniki i samopoczucie ok, to nie
        ma co grzebać, bo i po co. I to nie lenistwo. To jeden z najlepszych lekarzy,
        który uratował wiele ciąż.
    • to-ja-007 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 21:17
      Mnie tez ginekolozka nie bada z wziernikiem. Wyjatek byl w pierwszym trym. gdy
      mialam cytologie. Szyjke mialam sprawdzana przy pomocy usg dopochwowego. Wtedy
      najlepiej widac. A szyjka byla sprawdzana jak mialam bole i twardy brzuch. Poza
      tym jak sie nic nie dzieje to po co sprawdzac?
      Grzybicy sie nie "oglada" - jesli sa objawy to dostajesz leki i juz.

      Aha jak mojej mamie lekarz zrobil badanie z wziernikiem w 34 tyg to sie
      nastepnego dnia urodzilam. smile
      • deka.dentka Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 21:55
        ale czemu od razu wziernikiem?
        mnie bada palcami i jest przy tym delikatny...
        • kasia191273 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 14.08.06, 22:58
          w Holandii, gdzie mieszkam, też nikt nie bada 'ginekologicznie', jeśli nic się
          nie dzieje. Jedynie położna sprawdza tętno dziecka i bada wzrost macicy i
          położenie płodu przez brzuch + 2 razy USG. Też mnie to czasem dziwi, że jak to
          tak, jak w takim razie odkryć, że coś nie tak z szyjką ( przypadłość 50% kobiet
          w Polsce), ale żadna z moich koleżanek, które tutaj rodziły, nie miała tego
          typu kłopotów. Przypadek?
    • olensia Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 00:48
      Np. w USA nie badaja w zaawansowanej ciazy dopiero wtedy gdy odczuwasz jakies
      dlegliwosci....
    • podyanty Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 01:04
      Drogie mamusie (aktualne i in spe),

      Wyglada na to, ze czujecie sie niedowartosciowane jak Wam regulanie nie grzebia w miejscach
      niewymownych.
      W Australii (podobnie jak w Holandii) ciaze w znakomitej wiekszosci sa prowadzone przez super
      wykwalifikowane polozne w ramach normalnego ubezpieczenia Medicare. Jezeli nie ma zadnych
      zastrzezen co do przebiegu ciazy (traktowanej tutaj jako stan normalny, nie chorobowy) ciezarna
      spotyka sie z polozna co miesiac/ dwa tygodnie/tydzien (w zaleznosci od zaawansowania ciazy), sika
      na patyczek testowy (cukier, bialko i kupa innych rzeczy), ktory sama interpretuje porownujac z
      barwna skala wywieszona na scianie (jezeli ma klopoty, polozna to za nia zrobi), jest wazona, mierzona,
      slucha bicia serca dziecka oraz odbywa sobie sympatyczna pogaduche.
      O epidemii skracajacych sie szyjek jakos nie slychac.
      Nikt nikogo nimi nie straszy.
      Nikt nikogo nie faszeruje lekami.
      Skurcze Braxton-Hicksa sa normalna czescia
      ciazy.
      I najwazniejsze: wszyscy sa dla wszystkich mili i zyczliwi. To bardzo ulatwia zycie!
      img219.imageshack.us/img219/5494/fiolki2sl4.jpg
      Aha, jeszcze jedno: udzial meza/partnera w porodzie jest regula a jego nieobecnosc wywoluje
      zdziwienie.
    • kate5551 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 01:58
      Ja byłam badana na pierwszej wizycie a potem dopiero w 35 tc wzieła lekarka
      wymaz i powiedziala ze nie bedzie sprawdzać rozwarcia bo powiedzialam że nie
      miałam skurczy. Ale od 36 tc bada mnie co tydzień. Miałam tez tylko jedne USG w
      20 tc, w 28tc test na cukrzyce i to wszystko. Mieszkam w USA i tutaj każdy tak
      ma. I jeszcze mocz i ciśnienie na każdej wizycie.
      • podyanty Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 03:20
        No wlasnie!
        Czy w zwiazku z tym czujesz sie gorzej? Brakuje Ci tego grzebania paluchami?
        Bo mnie nie! Ja mialam 2 USG - pierwsze w 11 tygodniu podczas robienia CVS (ze wzgledu na
        "zaawansowany " wiek) i drugie w 16 tc. Normalnie byloby w 20 tc ale z powodu drobnego plamienia
        zrobiono je wczesniej.
        Oczywiscie tutaj cisnienie polozne tez mierza w czasie kazdej wizyty. Jak im sie cos zdecydowanie nie
        podoba wolaja lekarza na konsultacje.
    • basiuniagp Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 08:50
      ja bym się upomniała o badanie ginekologiczne
      w pierwszej ciazy byłam tak badana przy każdej wizycie
      teraz jestem w 29 tyg. i podobnie, choc inny lekarz
    • onthelake Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 08:58
      Mnie tez nie badano no i na usg w koncu 20 tygodnia okazalo sie,ze juz
      wlasciwie to "nie mam szyjki".Natychmiast szpital,kroplowy,leki potem szew i do
      tej pory sytuacja bardzo nieciekawa a moze gdyby sprawdzano to by wczesniej
      uchwycono skracanie szyjki i wszystko byloby inaczej.Mieszkam w USA.
      • pyzula3 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 09:15
        Ciekawe jak bez badania lekarz moze stwierdzic np grzybice, ktora nie zawsze
        daje oznaki. Mialam grzybice na pocztku ciazy i nawet nie wiedzialm o tym.
        Slyszalam ze jezeli dziecko przejdzie przez kanal rodny a mama akurat miala
        grzybice to dziecko lapie infekcje. Lekarz ginekolog nie musi wsadzac wziernika,
        wystarczy palec zeby sprawdzic niektore przypadlosci, wiec dlaczego tego nei robi?
        • aga19821 Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 09:31
          ja jestem badana co wizyte ginekologicznie, mam robione usg oraz słuchamy bicie
          serduszka dzidziusia. Dzieki temu wukryto skracanie sie szyjki, twardy brzuszek
          oraz zakaŻenie grzybkiem. Skracanie szyjki i twardnienie brzuszka już na
          szczescie mineło mimo że jestem 22 tygodniu. Teraz leczymy grzybka z moją
          ginekolog, a badanie ginekologiczne nie jest ani bolesne ani straszne moja gin.
          robi to bardzo delikatnie jestem z niej bardzo zadowolona. Mam nadzieje, że
          bedzie przy moim porodzie ponieważ jest rownież polożnikiem dzieki niej czuje
          że jestem pod dobra opieka ja i moje malenstwo życze każdej z was takiej opieki
          i pomocy (w razie jakichkolwiek pytań oraz wątpliwości). Pozdrawiam.
          A wizyty mam co 3 tygodnie.
          • wanieczka Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 17:06
            ja co prawda jestem na początku ciąży-10 tc-ale wiem że mój gino też bada tylko
            na początku celem wybadania wielkości macicy a potem tylko zleca badania krwi i
            USG- czy to źle????
            • deka.dentka Re: Dlaczego nie jestem badana??? 15.08.06, 18:59
              jak sama widzisz zdania są podzielone smile

              ja np. wcale nie twierdzę, że bez "grzebania mi tam paluchami" czułabym się
              niedowartościowana (nie rozumiem w ogóle takiego tonu w tej dyskusji!), ale
              widocznie jestem przyzwyczajona do badania na każdej wizycie i wcale mi to nie
              przeszkadza!

              zawsze jeśli masz jakieś wątpliwości możesz przecież poprosić, żeby Cię zbadał -
              jeśli nie robi tego z własnej woli...

              swoją drogą co kraj to inne zalecenia w stosunku do ciężarnych - myślę, że nie
              ma co się oburzać na metody polskie i gloryfikować te zagraniczne... a jak
              wynika z postów, to właściwie co lekarz to inne obyczaje w gabinecie... smile
    • koreczek7 Re: Bo mamy nie usługi medyczne, lecz "służbę" 15.08.06, 22:08
      Sprawa jest prosta - prawie cała polska "medycyna" (w tym usługi ginekologiczno-
      położnicze) jest do bani, bo nie ma wolnorynkowego rywalizowania między
      gabinetami i między szpitalami - a nie ma, bo w w medycynie mamy nadal full
      socjalizm.
      Na wyraźne życzenie społeczeństwa.
      Lekarzowi nie zależy na chorych pacjentach, często wręcz odwrotnie - znam
      takich ginekologów, który chamskim zachowaniem zniechęcali ciężarne i starsze
      panie do dalszych wizyt, a byli przemili wobec panienek, które przychodziły
      tylko po środki antykoncepcyjne. Wynikało to tylko z przeliczenia - za wizytę
      kobiety z upławami, mięśniakami, powikłaną ciążą itp. dostawali od NFZ taką
      samą kasę, jak za panienki przychodzące po Cilest. Zdrowe panienki nie
      przynosiły żadnych kosztów, a panie chore kosztowały - jednorazowe wzierniki,
      opatrunki, dezynfekcja użytych narzędzi... Zdrowe wolnorynkowe podejście, lecz
      w chorym socjalistycznym systemie.

      Głupie, zdemoralizowane socjalizmem społeczeństwo winą za ten stan rzeczy
      obarcza lekarzy, zamiast chory, socjalistyczny system.

      Ale spoko - za kilka lat nie będzie już miało kozłów ofiarnych, gdy ostatni
      polski lekarz opuści Polskę (już wyjechało kilkanaście %).
      Będziecie zdane na znachorki.
      I dobrze wam tak - skoro jesteście tak głupie, że głosujecie na socjalistów -
      tylko raz ateistycznych, postkomunistycznych, a raz na rozmodlonych,
      styropianowych.
      • malgosialka Re: Bo mamy nie usługi medyczne, lecz "służbę" 16.08.06, 08:11
        oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
        • justynaz2010 Re: Bo mamy nie usługi medyczne, lecz "służbę" 16.08.06, 11:37
          buhaha smile ktos ma chyba ze soba problem i to duzy.....
      • malgosiek2 Re: Bo mamy nie usługi medyczne, lecz "służbę" 16.08.06, 11:41
        Ło matko!!
        Koreczek7 czy Ty nie przesadzasz kobieto?
        Na zachodzie obecnie nie bada się już tak często ciężarnych gdyż istnieje
        łatwiejsze ryzyko wprowadzenia infekcji do dróg rodnych.
        A to dlatego iż ciąza sprzyja infekcjom z powodu innej gospodarki hormonalnej w
        czasie ciąży.
        Pzdr.Gosia
      • monikaa13 Re: Bo mamy nie usługi medyczne, lecz "służbę" 16.08.06, 11:48
        cos w tym jest, tez mam takie wrażenie ze lekarz woli takie mało uciążliwe
        pacjentki, załatwia mnie szybko, nie badał az do 20 tygodnia, a zbadał tylko
        dlatego, z emu powiedziałąm.
        Teraz przy każdej wizycie mówię, ze cos tam mnie boli wtedy bada.
        Usg przy każdej wizycie
        O badania sama sie dopytuję, nie powiedział mi o toxo, cytomegalii, i różyczce
        i wr, nie robiłąm tych badań??
        A niby lekarz taki dobry, słysze z opinii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja