pomocy:(

16.08.06, 11:58
mój mąż nie chce sie ze mną kochać. twierdzi ze jestem odpychająca bo przez ta
ciąże zrobiłam sie gruba, mam rozzstępy, żylaki, cellulitis, tradzik i włosy
na stopachsad ogląda nagie kobieyt w internecie i każe mi to robić razem z nim
i mówi : patrz jak powinnaś wyglądaćsad co mam robić? dziewczyny pomóżciesad
    • szklanapulapka2 Re: pomocy:( 16.08.06, 12:03
      Dla mnie to zwykły palant, sorki za dosłowność.
    • komyszka ............ 16.08.06, 12:03
      mam nadzieje ze to prowokacja.
      jesli nie, to radze- natychmiast przestac byc żoną takiego indywiduum.
    • idachoj Re: pomocy:( 16.08.06, 12:03
      Nie przejmuj się.Ciąża się kiedys skonczy-urodzisz ślicznego bobasa i wszystko
      wroci do normy.Trzymam kciuki.A mąż to kocha tylko twoje ciało??I nie wiedział
      jak wygląda kobieta w ciąży...
    • karolah2 Re: pomocy:( 16.08.06, 12:06
      Przestać się przejmować takim typem.Swoja drogą co to za mąż? gdyby mój takie
      coś do mnie mówił to sorry ! drzwi mu otwieram! wolna droga! nic na siłe!ma cię
      kochac nie tylko za wygląd ,ale i wnętrze.Ja tez zmieniłam się bardzo po
      ciązy,ale mój mąż kocha nawet moje fałdeczkismileja zrobiłabym na Twpim miejscu
      coś z sobą...wiem,ze schudnąc nie łatwo! ale trochę zadbać można o siebie
      przecież...makijaż,paznokcie,nowa fryzura i jakiś nowy ciuch.Szykujesz się na
      wieczor i wychodzisz gdzies.Niekoniecznie do pubu,ale chociaż gdzies sie ukryć
      w tym czasie,ze niby gdzies wychodzisz zeby miał co do myślenia.A dodatkowo
      pooglądaj sobie jakis fajnych facetów w necie przy nimsmile zobaczysz jak
      zareaguje mąż.jesli niczym to proponuję spakowanie walizeksmilepozdrawiam
      • eps Re: pomocy:( 16.08.06, 12:07
        jesli nie prowokacja to współczuję.
        Raczej ogłosiłabym już casting na nowego tatusia smile
    • witaaminkaa Re: pomocy:( 16.08.06, 12:07
      Ojjj, to podłe co mówi i robi twój mąż. To, że jesteś w ciąży nie znaczy że są
      przeciwskazania do sexowania się.
      Z tego co piszesz poprostu nie pociągasz już swojego męża a to wielki problem.
      Radzę Ci zastosowac kilka sztuczek które moga go zachęcić do stosunku.
      Może jakaś romantyczna kolacyjka z romantyczną muzyczka, ty ładnie się ubierz,
      umaluj i uczesz, użyj perfum które podobają sie twojemu lubemu. Zaopatrz się w
      jakąs fajną sexowną bielizne. To powinno pomóc. Te wszystkie objawy jakie
      piszesz ma prawie każda z nas i dla większości z naszych partnerów nie są
      przeszkodą. Ja staram się używać kremów na rozstępy co powoduje że niesą tak
      widoczne, mam dietke dzięki której nie przytyłam w ciązy 16 kg a tylko 6, staram
      się by byc tak atrakcyjna jak przed ciążą

      Niektóre kobiety w ciąży ( nie twierdze że to dotyczy ciebie), wogóle przestają
      dbać o siebie. Rezygnuja z makijarzu, perfum czy fajnych ciuszków tylko dlatego
      że są w stanie błogosławionym. Warto iśc od czasu do czasu do fryzjera,
      kosmetyczki czy na jakiś masazyk. Warto o sibie zadbać nie tylko dla męża ale
      dla siebie.

      POZDRAWIAM I ZYCZE POWODZENIA
    • madra_matwa Re: pomocy:( 16.08.06, 12:08
      to nie jest prowokacja, jestem naprawdę smutna z tego powodusad jeśli już pozwala
      mi na jakikolwiek seks, to oralny, ale ja jemusad myślałam ze jako starszy facet
      zrozumie to ze w ciaży nie muszę wygladać tak jak zazwyczaj, zeto uszanuje
      zaczynam sie zastanawiać czy nie odejsć od niego, ale boję sie, sama sobie z
      dzieckiem nie poradzę... no i nie wiem, czy jest jakiś sposób zeby pozbyć sie
      żylaków? mój lekarz mówi że włoski na stopach i brzuchu to kwestia hormonów i ze
      zejdą kiedy urodzę, czy to prawda?
      • witaaminkaa Re: pomocy:( 16.08.06, 12:14
        WLOSKI zawsze można wydepilować a przynajmniej te które są widoczne. CO do
        żylaków to powiedz meżowi że to nie jest twoja wina że je masz, to może byc
        oznaka że ciaża nie przebiega prawidłowo. Moja kolezanka znalazła na to sposób
        kupiła w aptece maśc na zylaki i smaruje nogi codziennie, nie znikają ale są
        prawie nie widoczne. Mozesz też użyc jakiegos samoopalacza który zatuszuje żylaki.

        Twój mąż musi cie zaakceptowac taka jaka jesteś, pozatym poza aktorkami nie znam
        kobiet które w ciazy są ideałami. Nasze hormony buzują a ciało się zmienia. Po
        ciązy też wszystko od razu nie wróci do normy, zanim stracisz zbędne kg troszke
        to potrwa.
        Powiedz twojemu mężowi że ty tez masz potrzeby, nie tylko on. Tobie też się coś
        od życia należy. Pozatym jak można mówić takie rzeczy kochanej kobiecie. Nie
        mieści mi sie to w głowie
      • czarna83 Re: pomocy:( 16.08.06, 12:26
        witaj madra_matwa współczuje ci bardzo takiego faceta dla mnie to on jest
        wielkim dnem.jezeli mówi ze jestes teraz odpychajaca to spytaj sie go czy
        wczesniej tez tak myslał ciało to nie wszystko a wiadomo ze w ciazy sie
        zmienia.nie przejmuj sie wcale najwazniejsze zebys ty polubiła siebie taka
        jaka jestes.a go kopnełabym w cztery litery.pozdrawiam
      • czarna83 Re: pomocy:( 16.08.06, 12:26
        witaj madra_matwa współczuje ci bardzo takiego faceta dla mnie to on jest
        wielkim dnem.jezeli mówi ze jestes teraz odpychajaca to spytaj sie go czy
        wczesniej tez tak myslał ciało to nie wszystko a wiadomo ze w ciazy sie
        zmienia.nie przejmuj sie wcale najwazniejsze zebys ty polubiła siebie taka
        jaka jestes.a go kopnełabym w cztery litery.pozdrawiam
      • komyszka Re: pomocy:( 16.08.06, 13:44
        jesli tylko bedziesz chciala -dasz rade. sa alimenty. a Ty zasługujesz na kogos
        co najmniej normalnego (bo twoj partner wyglada -wybacz- na niedorozwoja, tym
        bardziej, ze jak piszewsz, ma juz swój wiek)a twoje dziecko na normalnego ojca.
        ten czlowiek ma chyba zero szacunku wobec ciebie a ty chyba sie w ogole nie
        doceniasz. niektóre forumowiczki sugeruja abys cos zmienila w swym wygladzie
        zeby "zachęcić" meza do łaskawszego spojrzenia na twa ciężarna osobę. dla mnie
        to kpina. zmieniac mozesz sie dla SAMEJ SIEBIE. przeciwnie, dla takiego chama
        nie kiwnęłam bym nawet palcem (chyba ze to MNIE zmiana mialby poprawic humor).
        nie warto. faceci to wzrokowcy- to fakt. ale to nie zwalnia ich od myślenia a
        przynajmniej od wyrażania swych oczekiwań w sposób co najmniej kulturalny- w
        stosunku do zony zaś kultura-moim zdaniem- to absolutny pakiet minimum. z całego
        serca współczuje Ci i w powyższej sytuacji moge radzic abys całkowicie olała
        chłopa uprzednio powiadomiwszy go o swoich zranionych uczuciach. nie pozwól
        traktowac sie przedmiotowo- tym bardziej teraz, kiedy nosisz w sobie nowe życie!

        uff- unioslam sie nieco- ale znam sytuacje ze swego dosc bliskiego podwórka i
        nóz w kieszeni mi sie otwiera kiedy widze/slysze podobne historie!
        trzymaj sie i szanuj sie!!!
    • miki140 pomocy:( 16.08.06, 12:15
      to co ona myslal ze w ciazy to sie jest jak mis world chyba pomylil sie z
      przeznaczneiem moze powinnas mu uswiadomic ze nie ktore kobiety wygladaja tak a
      nie inaczej i ze zalezy od organizmu a nie od twojego widzi mi sie
      moim zdanie rozmowa powinna cos zdzialac zawsze sprobowac mozna

      gruba, mam rozzstępy, żylaki, cellulitis, tradzik i włosy


      • maretina podpucha, bardzo kiepska/nt 16.08.06, 13:45

    • corecki Re: pomocy:( 16.08.06, 13:50
      Nie rozumiem jak tak mógł powiedzieć. Ja bym naprawde się zastanowiła nad tym
      co powiedział i powzieła jakieś konkretne kroki.
      Na początek to niech te lalunie mu gotują, sprzątają itp. Ty zajmij się sobą i
      brzusiem. niech zrozumie że wygląd to nie wszystko. Umów się z kimś na mieście
      i wcale mu nie musisz mówić że to było spotnanie np. z twoją mamą. niech
      poczuje Twój brak. A jeśli on będzie coś chciał to najpierw niech cie przeprosi
      a Ty sie zastanowisz.
    • bregma Re: pomocy:( 16.08.06, 21:17
      Zastanów się dziewczyno czy chcesz z kimś takim spędzić życie bo ewidentnie
      widać że mu na tobie nie zależy. Nosisz jego dziecko więc on powinien cię nosić
      na rękach a nie wpędzać w depresję. Jeśli nawet go nie pociągasz bo taki esteta
      to powinien powiedzieć to delikatnie i zrobić ci masaż albo wynagrodzić to w
      inny sposób. Pozostają do uratowania alimenty i twoje poczucie własnej
      wartości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja